03.05.2009, Rawicz - Lublin

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
piv
Junior
Posty: 406
Rejestracja: 8 sierpnia 2005, o 01:59

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#276 Postautor: piv » 4 maja 2009, o 21:14

moze za darmo sie wchodzilo od strony "grill baru" albo jak kto woli stoiska z kielbaskami ;)
Co do biletu to przez jakies 3 s mialem styka czy dobrze trafilem.

Awatar użytkownika
Hans
Trener
Posty: 2266
Rejestracja: 22 czerwca 2006, o 16:49
Lokalizacja: Aberdeen

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#277 Postautor: Hans » 4 maja 2009, o 21:26

Metalliczny pisze:Według tamtego spikera jest jeszcze niejaki Damian Sprawka



Żelazniak nie Damian tylko Daniel Sprawka :)

Po meczu rozmawiałem z Tomkiem Rempałą. Sam powiedział- nie mamy oparcia w solidnym obcokrajowcu. Brak nam takiego, który pociągnie wynik. Mówił, że lepiej by było jakby młody Messing pojechał zamiast Lamberta.

Dla mnie sytuacja jest dziwna. Czy trener zapomniał, że są Jokery? Przecież skoro po 4 biegach przegrywamy 18:6, to w 5 idzie zmiana: Tomicek-> Howe. Dlaczego nie dano jokera? Dlaczego nikt nie zwracał uwagi na polewanie toru? Robiąc statystyki pól startowych, z tych samych pól- A,B zawodnicy Kolejarza zdobyli 12 punktów, przy naszych 3. To w mojej ocenie zadecydowało o porażce. Nie przystosowanie się do warunków na torze. Jasek kontrolował spotkanie od początku. Pierwsza seria bez zmian, potem jechał Alden z pól zewnętrznych. Bo tak polewane. Każdy widział: 1-4, polewane pola A,B, 5-11 pola B,C, do końca C,D. Wiedziano, kiedy trzeba wstawić Aldena i on nie zawodził. Mecz przegrany przez brak doświadczenia. Zobaczymy jak będzie w Opolu, a tam będzie jeszcze ciężej o zwycięstwo. Rembasy, Czechowicze, Schmidty czy inne Flisy u siebie leją jak chcą.

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#278 Postautor: sadychor » 4 maja 2009, o 21:30

Bylo Damian, nie piernicz bajek.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#279 Postautor: go! » 4 maja 2009, o 21:34

meesha pisze:Szalu nie ma, ale [...] Jak dla mnie wystep przecietny indywidualnie, zadowalajacy druzynowo.

Meesha, wiesz jak Cie lubie i cenie Twoja fachowosc, ale co to kurwa kogo obchodzi? To nie jest lyzwiarstwo figurowe i wrazenie artystyczne wywarte na sedziach lub Tobie nie ma tu zadnego jebanego znaczenia! Jak przegrywasz chocby jednym punktem to pozostajesz przegrany!

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#280 Postautor: bkapusta » 4 maja 2009, o 21:40

go! pisze:
meesha pisze:Szalu nie ma, ale [...] Jak dla mnie wystep przecietny indywidualnie, zadowalajacy druzynowo.

Meesha, wiesz jak Cie lubie i cenie Twoja fachowosc, ale co to kurwa kogo obchodzi? To nie jest lyzwiarstwo figurowe i wrazenie artystyczne wywarte na sedziach lub Tobie nie ma tu zadnego jebanego znaczenia! Jak przegrywasz chocby jednym punktem to pozostajesz przegrany!

Bo Ci k***a zaraz j****a zylka p********e i bedziesz k****a przegrany ;-)
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#281 Postautor: Davv » 4 maja 2009, o 21:42

Hans pisze: Rembasy, Czechowicze, Schmidty czy inne Flisy u siebie leją jak chcą.


Nie powinni nawet przez chwilę jechać w kontakcie z Rempałami, Baranami czy innymi Howe/Hallami. Porażka z Flisem to dla żużlowca chyba największa hańba z pośród wszystkich hańb.

To, ze Ty nie wiesz co to jest "obiektywizm" to nie znaczy, ze inni nie wiedza.


Nie mówię, że konkretnie Ty, ale ktoś na pewno by odezwał się, że to nasz to dajmy spokój.

Szalu nie ma, ale jak sie przyjrzec dokladniej tym rezultatom, to dwa razy w waznych momentach dowiozl z bratem 5:1


podobno przecież tylko i wyłącznie dzięki bratu,

dupy dal raz w pierwszym starcie (kiedy cala druzyna nie wiedziala w ogole o co chodzi z tym torem)


kto jak nie on powinien wiedzieć?

Jak dla mnie wystep przecietny indywidualnie, zadowalajacy druzynowo. A zawsze myslalem, ze w lidze sie druzynowo walczy


Drużynowo, oczywiście. Tylko nie zapominajmy, że ktoś w tych drużynach jest gwiazdą, ktoś tzw. "drugą linią". Niestety Jacek zapewne ma kontrakt gwiazdorski (nie chcę wdawać się w dyskusję, ale nie wierze, że nie ma najwyższego) i tak powinien jechać. Nie mówię, żeby robił komplety, ale te 10 powinien robić, nie mówiąc o pewnym miejscu w nominowanych

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5901
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#282 Postautor: papi » 4 maja 2009, o 21:50

problem chyba polega tez na tym, ze od Rempaly wszyscy w dalszym ciagu oczekujemy wyniku. Nie ukrywam, ze nigdy nie byl moim idolem, ale najbardziej mnie zdenerwowal wywiadami i gestami po ostatnim meczu. Dlaczego? Bo pokazal pewnosc siebie do ktorej nie mial podstaw, a pewnosc ta wynikala z tego o czym bodajze Korzen wspominal - jakby Jacek nie pojechal to i tak w nastepnym meczu bedzie w skladzie. Wiec jaka gosc ma motywacje? Oczywiscie chce jezdzic lepiej bo wtedy wiecej zarobi, ale majac niemal gwarantowane miejsce i tak wysilac sie nie musi. A wlasnie, ze na mecz z Pila bym go odsunal, to moze wtedy by zaczal pracowac. Choc wieksza sympatia darze Barana i Tomka to wiem, ze Jacek moze jezdzic na pewno nie gorzej od nich, a powinien lepiej. Moze warto zagrac mu na ambicji i zmusic do pracy, usuwajac go ze skladu na 1-2 mecze, zeby w play-offach stanal na wysokosci zadania. Mowicie ze to Tomicek i Messing zawalili, na pewno w duzej mierze, ale nawet jesli Rempala w mniejszym stopniu to wlasnie on jest najwiekszym rozczarowaniem i jak nie zacznie jezdzic to nawet barazow ja tu nie widze.
pomyslodawcy zeby Jacek jezdzil u nas, a na wyjazdy zakontraktowac Piszcza gratuluje poczucia humoru :lol: :lol:

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#283 Postautor: Davv » 4 maja 2009, o 22:01

papi pisze:Mowicie ze to Tomicek i Messing zawalili, na pewno w duzej mierze, ale nawet jesli Rempala w mniejszym stopniu to wlasnie on jest najwiekszym rozczarowaniem i jak nie zacznie jezdzic to nawet barazow ja tu nie widze


Właśnie o to chodzi. Od Messinga nikt nie wymagał dwucyfrówek z Łodzią i Miszkolcem, jak by zrobił 6-8 też by było ok, nikt nie miał by pretensji. Tomicek, cóż jednak mnie rozczarował, ale od początku nie idzie mu i się z tym nie ukrywa. A butny Rempała budzi tylko złość. Jak by powiedział - nie idzie mi, nie mogę się spasować, itd itp to było by ok. A tak jak papi napisał - jego gesty denerwują najbardziej.

Awatar użytkownika
Speedway
Trener
Posty: 2740
Rejestracja: 23 września 2005, o 23:14
Lokalizacja: Łęczna

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#284 Postautor: Speedway » 4 maja 2009, o 22:02

Hans pisze:Dla mnie sytuacja jest dziwna. Czy trener zapomniał, że są Jokery? Przecież skoro po 4 biegach przegrywamy 18:6, to w 5 idzie zmiana: Tomicek-> Howe.


Akurat tu trochę rozumiem Rafała. Skoro wszyscy gówno jadą jaka jest gwarancja że Howe będzie lepszy? (okazalo sie ze akurat w tym biegu się udało, ale na przekroju calego meczu bylo bez rewelki). Trener czekał na rozwój wypadków, nie chciał na początku się wystrzelać. Tylko ten XI bieg... :|
Obrazek

go!
Trener
Posty: 4284
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#285 Postautor: go! » 4 maja 2009, o 22:05

bkapusta pisze:Bo Ci k***a zaraz j****a zylka p********e i bedziesz k****a przegrany ;-)


Powiedz mi moze, stajac na szczytach swej inteligencji, po co sie stawia te wszystkie gwiazdki?
Przeciez kazdy normalny czlowiek czyta te slowa tak, jakby tych gwiazdek nie bylo. Tzn. sorry, Twoje to moze wyjatkowo nie sa tak oczywiste..

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#286 Postautor: meesha » 4 maja 2009, o 22:39

go! pisze:
meesha pisze:Szalu nie ma, ale [...] Jak dla mnie wystep przecietny indywidualnie, zadowalajacy druzynowo.

Meesha, wiesz jak Cie lubie i cenie Twoja fachowosc, ale co to kurwa kogo obchodzi? To nie jest lyzwiarstwo figurowe i wrazenie artystyczne wywarte na sedziach lub Tobie nie ma tu zadnego jebanego znaczenia! Jak przegrywasz chocby jednym punktem to pozostajesz przegrany!

Ale tu nie chodzi o noty za styl tylko o to, ze lepszy jest (dla mnie oczywiscie) model druzyny 8 zawodnikow x 6 punktow niz 2 zawodnikow x 15 + 6 x 3 :) Szczegolnie na wyjazdach jakos mniej zwracam uwage na to, kto konkretnie od nas startuje w biegu, a obserwuje zawodnikow glownie przez pryzmat kolorow kaskow :) No i takie sa moje odczucia co do Jacka R.:
1 start - kicha, ale cala druzyna jedzie padake
2 start - zwycieski dublet i nadzieje na odrobiebie strat
3 start - zwycieski dublet i odrobienie strat
4 start - porazka 1:5

Czyli pod wzgledem druzynowym przywoicie (jego biegi zakonczyly sie lacznie rezultatem 12:12).

Ja nie naleze do osob, ktore przed sezonem jaraly sie skladem, spinaly na awans itd. dlatego teraz spokojniej oceniam to co widze. A widze juz jakis 22. sezon w wykonaniu naszych jezdzcow i potrafie wyciagac wnioski :)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
suchy1613
Szkółkowicz
Posty: 294
Rejestracja: 15 maja 2007, o 15:07
Lokalizacja: Lublin

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#287 Postautor: suchy1613 » 4 maja 2009, o 23:26

meesha pisze:Ja pewnie widzialem, skads mi sie przeciez musialo wziac to przeswiadczenie graniczace z pewnoscia, ze tak nie wolnooo :)

Nie pamiętam dokładnie na jakim meczu Motoru, ale taka sytucja miała miejsce. Co prawda nie było to na starcie, ale po przekroczenie wewnętrznej linii obydwoma kołami motocykla przez zawodnika na torze po wyjściu z drugiego wirażu.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#288 Postautor: meesha » 4 maja 2009, o 23:33

Ale to juz zupelnie inna sytuacja i inny punkt regulaminu :wink: Choc tez sie zdarza, ze niekedy sedziowie przymykaja na to oko (a nie powinni).
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
suchy1613
Szkółkowicz
Posty: 294
Rejestracja: 15 maja 2007, o 15:07
Lokalizacja: Lublin

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#289 Postautor: suchy1613 » 4 maja 2009, o 23:35

Wiem, że chodzi o inny punkt regulaminu, ale dotyczący również skracania drogi o co pytał speedway.

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#290 Postautor: Erwin » 4 maja 2009, o 23:35

meesha, trudno zeby w Lublinie rider przyjechał na start "od dupy" strony :D

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#291 Postautor: meesha » 4 maja 2009, o 23:43

Ale Suchy nigdzie nie napisala (kurde, Bozena wziela bys w koncu zmienila sobie ten nick na jakas zenska albo chociaz neutralna forme :wink: ) ze chodzilo o mecz w Lublinie 8) Swoja droga to kiedys bodajze Stenka przed swoim biegiem dojechal pod tasme z drugiej strony i probowal starta 8)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#292 Postautor: $korzen$ » 4 maja 2009, o 23:52

Ja na temat Jacka powiem na koniec krotko, bo nie chce mi sie cytowac 8) Gosc mial byc zawodnikiem, ktory bedzie czynil "roznice" :? Tymczasem jedzie dno. Doskonale wiedzial jakie sa wobec niego oczekiwania i dla mnie usprawiedliwienia typu "nie ma Jacka napieracza, jest Jacek sredniak" sa dosc (tutaj cenzura 8) ) smieszne. Nie mam pretensji o porazke tylko do Jacka, bo Tomicek rowniez doprowadza mnie do szalu, tylko, ze akurat tutaj mamy dwie diametralnie rozne sytuacje. W przypadku Lubosa kazdy z nas przed sezonem wiedzial, ze fajerwerkow nie bedzie. Mogl zaskoczyc, ale nie zaskoczyl. Nikt z tego powodu nie robi tragedii. Jacek natomiast mial byc naszym "napieraczem" i wlasnie jego punktow wczoraj zabraklo najbardziej. Oczekiwanie od Messinga wiekszych zdobyczy anizeli od Jacka jest dla mnie co najmniej smieszne. Niektorzy oczywiscie dalej beda zyc w przekonaniu, ze Jacek sie obudzi. Szczescia i wytrwalosci zycze.

Awatar użytkownika
suchy1613
Szkółkowicz
Posty: 294
Rejestracja: 15 maja 2007, o 15:07
Lokalizacja: Lublin

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#293 Postautor: suchy1613 » 4 maja 2009, o 23:59

meesha pisze:Ale Suchy nigdzie nie napisala (kurde, Bozena wziela bys w koncu zmienila sobie ten nick na jakas zenska albo chociaz neutralna forme :wink: ) ze chodzilo o mecz w Lublinie 8) Swoja droga to kiedys bodajze Stenka przed swoim biegiem dojechal pod tasme z drugiej strony i probowal starta 8)

Chętnie zmieniłabym ten nick, zwłaszcza, że kompletnie do mnie nie pasuje. :D
Wiem, że takie numery na starcie, to mogły być tylko w Darka wykonaniu :). Chodziło mi o mecz w Lublinie, ale skrócenie toru jak wspomniałam nie miało miejsca na starcie. Coś mi Tomek Gollob po głowie chodzi, chociaż atak po wewnętrznej nie bardzo do niego pasuje.

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6184
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#294 Postautor: grzesieck » 5 maja 2009, o 00:17

meesha pisze:Ale Suchy nigdzie nie napisala (kurde, Bozena wziela bys w koncu zmienila sobie ten nick na jakas zenska albo chociaz neutralna forme :wink: ) ze chodzilo o mecz w Lublinie 8) Swoja droga to kiedys bodajze Stenka przed swoim biegiem dojechal pod tasme z drugiej strony i probowal starta 8)


ja pamietam, ze Dugard praktykowal cos takiego na jednym z meczy : )
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#295 Postautor: istred » 5 maja 2009, o 00:31

Nie mam pretensji o porazke tylko do Jacka, bo Tomicek rowniez doprowadza mnie do szalu, tylko, ze akurat tutaj mamy dwie diametralnie rozne sytuacje. W przypadku Lubosa kazdy z nas przed sezonem wiedzial, ze fajerwerkow nie bedzie. Mogl zaskoczyc, ale nie zaskoczyl. Nikt z tego powodu nie robi tragedii. Jacek natomiast mial byc naszym "napieraczem" i wlasnie jego punktow wczoraj zabraklo najbardziej.
Nie żebym obwiniał za porażkę tylko Jacka, ale w tym, że zabrakło właśnie jego punktów jest sporo racji. Ktoś mógłby powiedzieć, że to właśnie on nam zawalił mecz i trochę racji by w tym było.

Czy jak Jensen robił 5 czy 6 pkt to też go klepaliście po plecach i mówiliście, "trudno, nie mamy lidera Jensena, tylko średniaka Jensena" ?

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#296 Postautor: $korzen$ » 5 maja 2009, o 00:38

Dokladnie. Taka sama sytuacja byla ze Swistem. Ja wiem, ze Jacek jest sympatycznym gosciem, ale ja patrze tylko na tor i osiagane tam wyniki. Tutaj sytuacja jest jasna i klarowna. Poza napinaniem bicepsa i smiesznym wywiadem Jacek nie pokazal wlasciwie nic. Owszem, byl Miszkolc.. ale kiedy Jacek byl najbardziej potrzebny, jego jazde i wyniki widzial kazdy. Kilka lat temu Jacek po takich wystepach mialby u nas wlasciwie koniec sezonu.. no ale czasy, niestety, sie zmienily.

Awatar użytkownika
truskawa
Zawodowiec
Posty: 1282
Rejestracja: 17 grudnia 2008, o 00:30

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#297 Postautor: truskawa » 5 maja 2009, o 01:18

Jacek Rempała

vs Łodz 7+1 5 startów
vs Miscolc 14 5 startów
vs Rawicz 5+2 4 starty

średnia 2,14, z czego jeden mecz nalezał do tych z gatunku łatwych. Wszyscy oczekiwalismy kilka dziesiątych więcej, ale tak naprawde to nie ma tragedii. Ci, ktorzy juz go zdązyli skreslic i zwymyslać powinni ochłonąc troche.
SPEEDWAY MOTOR LUBLIN

Davv
Kadrowicz
Posty: 1847
Rejestracja: 1 maja 2005, o 18:26
Lokalizacja: LUBLIN

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#298 Postautor: Davv » 5 maja 2009, o 01:44

A oblicz bez Miszkolca. Z Węgrami to wszyscy nasi sobie średnie podciągnęli. Miszkolc był bardzo słaby i tyle. Z Orłem już nie było tak kolorowo choć mecz był w Lublinie. Rempała zawodzi i tyle.

Awatar użytkownika
MikeMistrz
Senior
Posty: 866
Rejestracja: 8 stycznia 2009, o 20:29

Re: 03.05.2009, Rawicz - Lublin

#299 Postautor: MikeMistrz » 5 maja 2009, o 09:27

Tyle że na Miszkolcu to i Klimek prawie komplet zrobił (z bonusami oczywiście ;) ). A policz mecze bez Miszkolca, które mogły pokazać jego prawdziwą wartość. I co? Wychodzi zabójcza średnia 1,500. Tyle oczekujemy od "lidera" ? Fakt, że u siebie powygrywamy wszystko i to dość wysoko, ale w play-offach raczej będzie ciężko o lepszy bilans, skoro przegrywamy ze słabym Rawiczem. Potestować obco jak leci, może akurat któryś wyskoczy ;). Na chwilę obecną powinniśmy wygrać do końca fazy zasadniczej wszystko u siebie i ewentualnie w Opolu.