Gawrzyk pisze:ja widzialem kontrakt zawodnika z Berwick, ktory jezdzil za 30 funtow za punkt. Nie Polaka.
Sezon 2008.
A ja widziałem kontrakt Tony Rickardssona z Pool z 2005 roku.
Gawrzyk pisze:ja widzialem kontrakt zawodnika z Berwick, ktory jezdzil za 30 funtow za punkt. Nie Polaka.
Sezon 2008.
Gawrzyk pisze:ja widzialem kontrakt zawodnika z Berwick, ktory jezdzil za 30 funtow za punkt. Nie Polaka.
Sezon 2008.
Gawrzyk pisze:chetnie
Ale widzisz, oni wszyscy tacy sami. Na haslo Polska stawki angielskie sa niewazne, wtedy mnozy sie je kilkukrotnieW Anglii sie oplaca, a w Polsce juz nie
Gawrzyk pisze:Regdal pisze:
To nieprawda, że w Anglii nie dostaje się kasy za podpis pod kontraktem.
cytujac klasykow "to nieprawda ze dach przeciekal, szczegolnie ze prawie w ogole nie padalo"
Obowiązuje prawo rynku, jak ktoś prezentuje odpowiedni poziom, a zainteresowanemu klubowi na nim zależy to oczywiście że dostaje, tyle ile sobie wynegocjuje. Im wyższy poziom prezentuje zawodnik tym większa suma za podpis. Oczywiście są i tacy którzy nic nie dostają za podpis, ci najsłabsi, albo początkujący. Podobnie jest w Szwecji.
retoryka jakbys byl po lekturze Szopenhaueradlatego masz racje.
tylko jak wygladaja te proporcje? Bierze 95%, nie bierze 5%? czy moze na odwrot?![]()
Znamy obaj kontrakty i warunki zarowno szwedzkie jak i angielskie i wiesz bardzo dobrze jak sprawa wyglada. Po co tak czarowac?
Gawrzyk pisze:przeczytalem 5 razy, gapie sie jak glupek w ekran i nie moge zczaic gdzie wyczytales na temat placenia za podpis![]()
![]()
![]()
![]()
harry pisze:Regdal, chyba Ci się przykłady pomyliły. Raczej na pewno.
boxing pisze:Dla mnie "sfinalizować" to po prostu doprowadzic cos do konca, czyli w tym przypadku - do podpisania kontraktu. A ze troche trwa - moze trzeba bylo wynegocjowac stawke za punkt, ustalic, w ktorych meczach ma zawodnik jechac, czy mu nie koliduja terminy. Tez nie widze, aby chodzilo o "przygotowanie gotowki za podpis".
Regdal pisze:
Widocznie 5 razy dla ciebie to za mało,żeby zrozumieć kontekst "możemy sfinalizować kontrakt".Gdyby chodziło tylko o zwykły podpis za free to nie wymagałoby to aż siedmiu dni,a to tylko rezerwowy.
harry pisze:Regdal pisze:
Widocznie 5 razy dla ciebie to za mało,żeby zrozumieć kontekst "możemy sfinalizować kontrakt".Gdyby chodziło tylko o zwykły podpis za free to nie wymagałoby to aż siedmiu dni,a to tylko rezerwowy.
Człowieku! Co Ty piszesz? Kto Cię faszeruje takimi bredniami??? W tym roku 90 % naszych kontraktów to umowy bez pieniędzy za podpis. Ale negocjowane są stosunkowo długo. A to punktówka, a to przejazdy, a to premie, hotele, opony czy inne oleje itp, itd. Ale ani słowa o pieniądzach za podpis. Kazdy ma swój punkt widzenia i do niego dąży. Z dwoma gadamy już dwa tygodnie i nie o pieniądze "na przygotowanie" chodzi . A im gorszy czy mniej znany zawodnik tym mniejsze możliwości negocjacyjne ma. Daj sobie już spokój z opowiadaczami bajek bo oni opowiadają każdemu co innego w zależności od sytuacji ,a Ty się ciągle dajesz nabierać.
[
Znajdziesz chętnych za free to podpisuj - prawo rynku.
Regdal pisze:boxing pisze:Dla mnie "sfinalizować" to po prostu doprowadzic cos do konca, czyli w tym przypadku - do podpisania kontraktu. A ze troche trwa - moze trzeba bylo wynegocjowac stawke za punkt, ustalic, w ktorych meczach ma zawodnik jechac, czy mu nie koliduja terminy. Tez nie widze, aby chodzilo o "przygotowanie gotowki za podpis".
A czy musi to być gotówka ? Może silnik,a może coś jeszcze.Ale niech nie "karmią" nas na tym forum że nic.
Torsen pisze:Regdal pisze:boxing pisze:Dla mnie "sfinalizować" to po prostu doprowadzic cos do konca, czyli w tym przypadku - do podpisania kontraktu. A ze troche trwa - moze trzeba bylo wynegocjowac stawke za punkt, ustalic, w ktorych meczach ma zawodnik jechac, czy mu nie koliduja terminy. Tez nie widze, aby chodzilo o "przygotowanie gotowki za podpis".
A czy musi to być gotówka ? Może silnik,a może coś jeszcze.Ale niech nie "karmią" nas na tym forum że nic.
Ale to jest świadczenie wynikające z umowy, a nie warunek jej zawarcia. Innymi słowy, tej gotówki, silnika, czy czego tam zawodnik może żądać dopiero wtedy, kiedy umowa już wiąże (jest w mocy), a więc już po jej podpisaniu. Trudno wykonywanie umowy (spełnienie świadczenia) uznać za jej finalizowanie. Żaden klub (mam nadzieję!!!) nie kupuje zawodnikowi sprzętu zanim tamten podpisze umowę. Przyznasz, że byłby to szczyt głupoty.
Wniosek - chodzi o coś innego.