Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Pewno w obsadzie zabraknie Zbigniewa Czerwińskiego, który został podłączony pod aparat podtrzymujący życie jak podają sportowefakty, po upadku w Równem, w II Memoriale ś.p Igora Marko.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
K.A.M.I.L. pisze:Przelaczylem juz na sam koniec tego wywiadu. Koper mozesz podac cala obsade turnieju ?
To pytanie do Bartosha, w wywiadzie prezes Czarny wymienial te same nazwiska o ktorych pisaly media Jeleniewski, Skórnicki, Janowski, Lindbaeck, Kuciapa.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Gazeta Wyborcza
Wojciechowski: Ja żużel kocham
W ubiegłym sezonie kibice żużla musieli się emocjonować rozgrywkami amatorów. - W przyszłym to się zmieni - zapowiada Zbigniew Wojciechowski, prezes nowopowstałego Klubu Motorowo-Żużlowego Lublin.
Rozmowa ze Zbigniewem Wojciechowskim*
Wiesław Pawłat: Długo Pan walczył o powrót wyczynowego żużla do naszego miasta...
Zbigniew Wojciechowski: Trochę to trwało, ale można powiedzieć, że wreszcie się udało. Wczoraj złożyliśmy w Polskim Związku Motorowym wszystkie potrzebne dokumenty. 19 grudnia odbędzie się posiedzenie PZMot. i tam zapadnie decyzja o przyjęciu nas w poczet członków tej organizacji. Zgłosimy się też do Krajowego Rejestru Sądowego, a potem postaramy się o wydanie nam licencji.
Czy wystawicie drużynę do rozgrywek II ligi?
- Taki mamy zamiar, o ile oczywiście otrzymamy licencję. Inny warunek to wsparcie finansowe ze strony miasta i samorządu województwa. Tu jestem jednak dobrej myśli, bo podczas uroczystej gali z okazji plebiscytu na "Żużlową drużynę 60-lecia miasta Lublina" zorganizowanej przez "Gazetę Wyborczą" prezydent Włodzimierz Wysocki i dyrektor Departamentu Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Waldemar Paszkiewicz zadeklarowali pomoc. Poza tym będziemy szukali sponsorów.
Z tymi ostatnimi może być problem...
- Cały czas podkreślam, że jest otwarta sprawa sponsora tytularnego, który mógłby wejść w nazwę drużyny. Poza tym mogę tu otwarcie powiedzieć, że jeśli znajdzie się ktoś, kto wesprze finansowo i poprowadzi klub - my jako zarząd w każdej chwili jesteśmy gotowi podać się do dymisji. Tak postanowiliśmy. Nam nie zależy na stołkach, sprawą nadrzędną jest ratowanie żużla.
Zakładając, że wystartujecie - kto pojechałby w tej drużynie?
- Prowadzimy rozmowy z kilkoma dobrymi zawodnikami. Mam nadzieję, że zakończą się one pomyślnie. Podobnie z trenerami. Jest paru kandydatów. Myślimy o kimś miejscowym, ale bierzemy pod uwagę także kandydatów z zewnątrz.
A co ze szkoleniem młodzieży?
- Szkółka żużlowa jest dla nas priorytetem. Wprawdzie szkoleniem młodzieży ma zajmować się także amatorski KŻ, ale to dobrze, bo może na tym skorzystać większa ilość adeptów sportu żużlowego.
Jest pan honorowym prezesem Sipmy, a teraz wziął się pan za kierowanie nowym klubem. Dlaczego pan to robi?
- Ja kocham żużel i nic na to poradzić nie mogę. Dodam jeszcze, że jak ktoś z byłych działaczy lub nawet pseudodziałaczy nie chce pomagać, to nie musi, ale niech nie przeszkadza.
Kto oprócz pana wszedł w skład zarządu?
- Wiceprezesem jest Piotr Adamczuk, skarbnikiem Ryszard Mańkowski, a sekretarzem Dariusz Sprawka.
*Zbigniew Wojciechowski, były wiceprezydent Lublina jest prezesem Klubu Motorowo- Żużlowego Lublin
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,6067273,Wojciechowski__Ja_zuzel_kocham.html
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Lublin_Fan pisze:Gazeta Wyborcza
Wojciechowski: Ja żużel kocham
(...) Dodam jeszcze, że jak ktoś z byłych działaczy lub nawet pseudodziałaczy nie chce pomagać, to nie musi, ale niech nie przeszkadza.
Jak to się teraz na czasie mówi, "HO, HO, HO, HOOOOOOOO!!!" Ciekawe, do kogo ta mowa.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Zaczyna to miec rece i nogi, widac konretne uporzadkowane dzialania ktore zmierzaja w jednym kierunku: startu w lidze juz w sezonie 2009 i to nie na zasadzie szumnych zapowiedzi ale konkretnych dzialan, podsumowujac:
Nazwa klubu: Klub Motorowo-Żużlowy Lublin
Prezes: Zbigniew Wojciechowski
Wiceprezes: Piotr Adamczuk
Sekretarz: Dariusz Sprawka
19 grudnia odbędzie się posiedzenie PZM i tam zapadnie decyzja o przyjęciu Klubu Motorowo-Żużlowego w poczet członków tej organizacji.
Plany na najblizsza przyszlosc: zgłoszenie się do Krajowego Rejestru Sądowego, uzyskanie licencji na starty 2009, zorganiozwanie szkolki zuzlowej niezaleznie od klubu KŻ Lublin ktory oprocz startow w lidze amatorskiej zamierza nadal prowadzic szkolke.
Obecne działania: rozmowy z zawodnikami nt. startow w przyszlym sezonie, rozmowy z potencjalnymi trenerami dryzny ktora wystartuje w sezonie 2009, ubieganie sie o dofinansowanie ze strony miasta Lublina i wojewodztwa z Departamentu Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Marszałkowskiego, poszukiwania sponsora strategicznego, dopelnianie wszelkich formalnosci potrzebnych do uzyskania licencji na starty w lidze w sezonie 2009
Nazwa klubu: Klub Motorowo-Żużlowy Lublin
Prezes: Zbigniew Wojciechowski
Wiceprezes: Piotr Adamczuk
Sekretarz: Dariusz Sprawka
19 grudnia odbędzie się posiedzenie PZM i tam zapadnie decyzja o przyjęciu Klubu Motorowo-Żużlowego w poczet członków tej organizacji.
Plany na najblizsza przyszlosc: zgłoszenie się do Krajowego Rejestru Sądowego, uzyskanie licencji na starty 2009, zorganiozwanie szkolki zuzlowej niezaleznie od klubu KŻ Lublin ktory oprocz startow w lidze amatorskiej zamierza nadal prowadzic szkolke.
Obecne działania: rozmowy z zawodnikami nt. startow w przyszlym sezonie, rozmowy z potencjalnymi trenerami dryzny ktora wystartuje w sezonie 2009, ubieganie sie o dofinansowanie ze strony miasta Lublina i wojewodztwa z Departamentu Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Marszałkowskiego, poszukiwania sponsora strategicznego, dopelnianie wszelkich formalnosci potrzebnych do uzyskania licencji na starty w lidze w sezonie 2009
- Lumpproletariacki
- Szkółkowicz
- Posty: 201
- Rejestracja: 19 listopada 2007, o 20:03
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Będę bardzo zaskoczony, jeżeli Miasto i/lub Marszałkowski rzeczywiście dadzą kasę na klub, którego prezesem jest p. Wojciechowski
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Jednak chyba dadzą bo w tym układzie znalazły by się w niebezpiecznym szachu. Za poltora sezonu zaczynaja sie wybory prezydenckie i skasowanie zuzla poprzez niedofinansowanie go w takiej sytuacji to potezny samoboj niezaleznie od tego kto jest prezesem.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- Lumpproletariacki
- Szkółkowicz
- Posty: 201
- Rejestracja: 19 listopada 2007, o 20:03
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Wspieranie bądź co bądź potencjalnego kontrkandydata może również się nim okazać. A że p. Wojciechowski jest raczej skreślony także przez pis to może być mu ciężko. Jednak wierzę, że władze nie okażą się tak tępe, żeby zrezygnować ze wspierania reaktywującego się klubu i ryzykować kolejne joby
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
harry pisze:Jednak chyba dadzą bo w tym układzie znalazły by się w niebezpiecznym szachu. Za poltora sezonu zaczynaja sie wybory prezydenckie i skasowanie zuzla poprzez niedofinansowanie go w takiej sytuacji to potezny samoboj niezaleznie od tego kto jest prezesem.
Też tak uwazam i w takiej kategorii odbieram deklaracje politykow.
Kwestia inna jest taka, kiedy ewentualne pieniazki splyna na konto klubu? Najlepiej juz teraz
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
harry pisze: i skasowanie zuzla poprzez niedofinansowanie go w takiej sytuacji to potezny samoboj
A ja bym tak nie przecenial znaczenia zuzla, zarowno w swiadomosci wyborcow, jak i politykow. Skoro Don Wasyl rezygnuje lekka reka z realizacji swoich sztandarowych pomyslow z kampanii (aquapark, tunel Raclawickie itp.), to myslisz ze wzrusza go los zuzla w Lublinie i co sadza o wspieraniu tego sportu przez miasto wyborcy? Uwazam, ze im klub mniej zalezny od kasy miejskiej, tym lepiej. Choc mniej wiecej wiem tez jakie sa realia w Lublinie. Wolalbym jednak by maisto bylo bardziej mecenasem napedzajacym sponsorow, niz samo dawalo gotowke. A do glownych zadan miasta powinno nalezec natomiast zbudowanie stadionu i z tego glownie powinni rozliczac wyborcy, a nie z kwot jakie miasto przekazuje na klub zuzlowy.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Cooper pisze:A ja bym tak nie przecenial znaczenia zuzla, zarowno w swiadomosci wyborcow, jak i politykow. Skoro Don Wasyl rezygnuje lekka reka z realizacji swoich sztandarowych pomyslow z kampanii (aquapark, tunel Raclawickie itp.), to myslisz ze wzrusza go los zuzla w Lublinie
No ale jakby nie bylo, troche szumu wokol zuzla ostatnio bylo.
Cooper pisze:Wolalbym jednak by maisto bylo bardziej mecenasem napedzajacym sponsorow, niz samo dawalo gotowke. .
Paaaaanie Magistrze, bez zartow. Kto sobie wezmie na glowe odpowiedzialnosc za wpakowanie jakiegos przedsiebiorcy razem z jego gotowka na przyslowiowa mine?
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
No ale na jaka mine, przeciez zakladamy, ze klub bedzie funkcjonowal profesjonalnie i "czysto". Ba, nowy zarzad deklaruje, ze jak ktos chce przejac wladze, to keine problem. Wiec generalnie zadnej miny tu nie ma, za to miasto zrzuciloby z siebie ciezar tlumaczenia sie np. z tego czemu daje kase na jakies crossy i zuzle, zamiast na szpitale i drogi 
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Wasyl wlasnie porozsylal ksiazeczki "Dotrzymuje slowa". Jak niegodziwe spoleczenstwo nie dostrzega zmian na lepsze, to Pan Prezydent w ksiazeczce udowodni niedowiarkom, ze "jest lepiej". Tylko tego nie widza i nie doceniaja.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Dziennik Wschodni
Wilk: Lubię wyzwania
Rozmawiał Artur Toruń
ROZMOWA Z Rafałem Wilkiem, trenerem Klubu Motorowo-Żużlowego Lublin
• Podczas środowej konferencji prasowej prezes Zbigniew Wojciechowski powiedział, że uzgodnił z panem wszystkie warunki współpracy, ale umowa nie została podpisana...
- Przed konferencją nie było na to czasu. Wszystkie wydarzenie potoczyły się tak szybko, że formalności załatwiliśmy po oficjalnej prezentacji. Wieczorem kontrakt był podpisany.
• Ma pan wizję drużyny, która powinna walczyć o awans do pierwszej ligi?
- Moje plany kadrowe muszę dostosować do możliwości finansowych klubu i do czasu budowania zespołu. Oczywiście nie wiem, jaki będziemy mieli budżet, ale mam nadzieję, że wystarczający na udane starty. Większym problemem jest fakt, że za kompletowanie składu zabraliśmy się dosyć późno. Półtora miesiąca mamy w plecy. Rynek jest mocno spenetrowany, jednak kilku wartościowych żużlowców jeszcze pozostało. Teraz musimy ich przekonać do występów w Lublinie.
• Na razie może pan liczyć na braci Jacka i Tomasza Rempałów. Czy w lubelskim zespole znajdzie się miejsce dla jeszcze jednego Polaka, czy będzie pan uzupełniał skład obcokrajowcami?
- Chętnie widziałbym jeszcze jednego krajowca, ale takiego, który zagwarantuje odpowiednią zdobycz punktową?
• Tomasz Piszcz?
- Nie rozmawiałem z nim, ale słyszałem, że jego temat raczej jest zamknięty.
• Rafał Klimek?
- W jego przypadku trzeba jeszcze negocjować. Nie jest to takie proste, ale Rafał na pewno przydałby się drużynie. Myślę, że sam także skorzystałby na powrocie.
• Na warunki KMŻ przystał już Rosjanin Kirił Filinow. Kto jeszcze przyjął propozycję startów w Lublinie?
- Wysłaliśmy wiele mejli, także do Anglików. Najbardziej zaawansowane rozmowy prowadziliśmy z Davidem Howe'em. Mam nadzieję, że będzie mocnym ogniwem naszej ekipy i nie popełni takich błędów, jak w Gnieźnie. Myślę, że możemy na niego liczyć. Z innymi zawodnikami pertraktacje trwają.
• Skład trzeba skompletować do końca stycznia?
- W niższych ligach termin chyba trochę wydłużono, jednak nie ma sensu przeciągać pewnych spraw. Wolę spać spokojnie.
• Dzisiaj bardzo trudno zebrać żużlowy zespół i wspólnie prowadzić przygotowania...
- Zawodnicy są z różnych stron. Powinni jednak podejść do swoich obowiązków profesjonalnie, dbając o formę. Sprawdzimy ją przed sezonem, który rozpocznie się 5 kwietnia. Myślę, że zdołamy zorganizować sparingi z Rzeszowem, Tarnowem i Krosnem.
• Jak pan ocenia rywali z Łodzi i Krosna?
- Zaczęli wcześniej pozyskiwać zawodników i teraz mają duży wybór. Ale nazwiska nie zawsze jadą, dlatego wstrzymam się z prognozami.
• Dlaczego opuścił pan rzeszowski klub, decydując się na pracę w Lublinie?
- W Rzeszowie wytworzyła się podobna sytuacja. Bardzo długo nie było wiadomo, jak będzie funkcjonował klub. Wstrzymywano się z wieloma decyzjami. Chyba do dziś nie wybrano trenera. Kiedy pojawiła się propozycja KMŻ, postanowiłem z niej skorzystać. Walka o awans jest ambitnym celem, a ja lubię wyzwania.
• Jacek Rempała będzie liderem KMŻ?
- W poprzednim sezonie jeździł w ekstralidze i w kilku meczach zaprezentował się bardzo dobrze. W drugiej powinien wykorzystać swoje umiejętności i doświadczenie, dzieląc się wiedzą z kolegami. Pozyskanie Jacka było bardzo dobrym krokiem.
• Kiedyś, jako zawodnik, miał pan okazję jeździć po lubelskim torze. Jakie są jego zalety?
- W Lublinie startowałem ze zmiennym szczęściem, a tor powinien być tak przygotowany, aby dobrze czuli się na nim wszyscy gospodarze. Musi być atutem całej drużyny, a nie jednego zawodnika.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090115/SPORTS/292637558
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Jaaaacie, sparingi beda, ale fajnie 
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Z Rafałem Wilkiem, trenerem KMŻ Lublin, rozmawia Krzysztof Nowacki.
Zna Pan nazwiska pozostałych żużlowców, którzy w najbliższych dniach powinni podpisać kontrakty. Ten skład gwarantuje walkę o awans do pierwszej ligi?
Są to zawodnicy dobrze mi znani, bo kiedyś razem się ścigaliśmy. W tamtym roku też obserwowałem, jak jeżdżą. Cel jest postawiony jasno i wierzę, że pozostali żużlowcy, którzy dołączą do zespołu, będą w stanie go udźwignąć. Zrobimy wszystko, aby awansować, ale jak ciągle powtarzam: albo się uda, albo się nie uda. Wiadomo też, że jak będzie wynik, to przyjdą kibice. Tworzymy nowy klub i cieszę się, że są ambicje, a nie tylko mowa o przejechaniu sezonu.
Byli zawodnicy, których szczególnie chciał Pan sprowadzić do lubelskiej drużyny?
Można mieć życzenia, tylko pytanie, czy potem uda się sprostać wymaganiom finansowym tych zawodników. Wszystko trzeba umiejętnie rozłożyć i podpisywać kontrakty na miarę tego, co ma się w kieszeni. Łatwo jest obiecywać, ale jak się tego później nie będzie realizowało, to pojawią się niesnaski. Ważne, aby zespół był zgrany i wszystko było na czas.
Będzie Pan bardziej trenerem, czy menedżerem, który ustala skład, dokonuje zmian i podpowiada?
Myślę, że trenerem będę dla młodych zawodników. U Jacka czy Tomka (Rempałów – red.) ciężko wyeliminować pewne błędy, bo po tylu latach jazdy są to już nawyki. Sami na pewno wiedzą, co robią źle i starają się to eliminować. Na meczach jak zamknie się brama, trenera nie ma. Zawodnicy sami są na torze i decydują o tym, co robią. Ja przede wszystkim będę dbał, aby była dobra atmosfera w zespole.
Wstępny plan przygotowań jest już nakreślony?
Na pewno będziemy chcieli odjechać kilka sparingów, aby zobaczyć na początku sezonu kogo, na co stać. Na tej podstawie będę później ustalał pary. Nie można zakładać, że dany zawodnik zawsze zdobędzie określoną liczbę punktów. Nazwiska na żużlu nie jeżdżą. Po to będą właśnie te sparingi, aby wszystko dograć i zobaczyć, w jakiej są dyspozycji.
Drużyna ma się opierać głównie na zawodnikach zagranicznych, czyli pewnie trudno będzie przed sezonem zebrać wszystkich na wspólnych treningach?
Rzeczywiście raczej to odpada. Jest to kwestia finansowa. Chociaż fajnie byłoby pojechać na obóz, zintegrować drużynę i sprawdzić zawodników. Ale należy pamiętać, że w ciągu tygodnia niewiele można zrobić. Żeby były efekty, to okres przygotowawczy musi trwać przynajmniej trzy miesiące. Każdy musi nad formą pracować indywidualnie.
Mimo że będzie to tylko druga liga, zawodnicy nie powinni oszczędzać na przygotowaniu sprzętu?
Czy jest to pierwsza, czy druga liga, inwestycje są potrzebne. Może nie są to aż tak duże nakłady, ale jak zawodnik nie zainwestuje, to nie będzie miał efektów. Ja zawsze uważałem, że jak nie zainwestuję w sprzęt, to później nic nie wyjdzie i oszukam tylko siebie. Na przygotowanie do sezonu powinna wystarczyć 50 tys. zł. Nie każdy z zawodników dostanie taką samą kwotę przed sezonem. Chciałbym, aby żużlowcy zarabiali przede wszystkim na torze. Ile wyjeżdżą, tyle powinni dostać pieniędzy.
Krzysztof Nowacki/Kurier Lubelski
Zna Pan nazwiska pozostałych żużlowców, którzy w najbliższych dniach powinni podpisać kontrakty. Ten skład gwarantuje walkę o awans do pierwszej ligi?
Są to zawodnicy dobrze mi znani, bo kiedyś razem się ścigaliśmy. W tamtym roku też obserwowałem, jak jeżdżą. Cel jest postawiony jasno i wierzę, że pozostali żużlowcy, którzy dołączą do zespołu, będą w stanie go udźwignąć. Zrobimy wszystko, aby awansować, ale jak ciągle powtarzam: albo się uda, albo się nie uda. Wiadomo też, że jak będzie wynik, to przyjdą kibice. Tworzymy nowy klub i cieszę się, że są ambicje, a nie tylko mowa o przejechaniu sezonu.
Byli zawodnicy, których szczególnie chciał Pan sprowadzić do lubelskiej drużyny?
Można mieć życzenia, tylko pytanie, czy potem uda się sprostać wymaganiom finansowym tych zawodników. Wszystko trzeba umiejętnie rozłożyć i podpisywać kontrakty na miarę tego, co ma się w kieszeni. Łatwo jest obiecywać, ale jak się tego później nie będzie realizowało, to pojawią się niesnaski. Ważne, aby zespół był zgrany i wszystko było na czas.
Będzie Pan bardziej trenerem, czy menedżerem, który ustala skład, dokonuje zmian i podpowiada?
Myślę, że trenerem będę dla młodych zawodników. U Jacka czy Tomka (Rempałów – red.) ciężko wyeliminować pewne błędy, bo po tylu latach jazdy są to już nawyki. Sami na pewno wiedzą, co robią źle i starają się to eliminować. Na meczach jak zamknie się brama, trenera nie ma. Zawodnicy sami są na torze i decydują o tym, co robią. Ja przede wszystkim będę dbał, aby była dobra atmosfera w zespole.
Wstępny plan przygotowań jest już nakreślony?
Na pewno będziemy chcieli odjechać kilka sparingów, aby zobaczyć na początku sezonu kogo, na co stać. Na tej podstawie będę później ustalał pary. Nie można zakładać, że dany zawodnik zawsze zdobędzie określoną liczbę punktów. Nazwiska na żużlu nie jeżdżą. Po to będą właśnie te sparingi, aby wszystko dograć i zobaczyć, w jakiej są dyspozycji.
Drużyna ma się opierać głównie na zawodnikach zagranicznych, czyli pewnie trudno będzie przed sezonem zebrać wszystkich na wspólnych treningach?
Rzeczywiście raczej to odpada. Jest to kwestia finansowa. Chociaż fajnie byłoby pojechać na obóz, zintegrować drużynę i sprawdzić zawodników. Ale należy pamiętać, że w ciągu tygodnia niewiele można zrobić. Żeby były efekty, to okres przygotowawczy musi trwać przynajmniej trzy miesiące. Każdy musi nad formą pracować indywidualnie.
Mimo że będzie to tylko druga liga, zawodnicy nie powinni oszczędzać na przygotowaniu sprzętu?
Czy jest to pierwsza, czy druga liga, inwestycje są potrzebne. Może nie są to aż tak duże nakłady, ale jak zawodnik nie zainwestuje, to nie będzie miał efektów. Ja zawsze uważałem, że jak nie zainwestuję w sprzęt, to później nic nie wyjdzie i oszukam tylko siebie. Na przygotowanie do sezonu powinna wystarczyć 50 tys. zł. Nie każdy z zawodników dostanie taką samą kwotę przed sezonem. Chciałbym, aby żużlowcy zarabiali przede wszystkim na torze. Ile wyjeżdżą, tyle powinni dostać pieniędzy.
Krzysztof Nowacki/Kurier Lubelski
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Koper pisze: Zrobimy wszystko, aby awansować, ale jak ciągle powtarzam: albo się uda, albo się nie uda.
wypowiedz godna (s.p.) trenera Gorskiego
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
to jest metoda na dwa uda
stara szkola trenerska
stara szkola trenerska
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego ż�l�
ja tam wole sformulowanie (tez ze starej szkoly) "Alby my wygramy, albo oni przegraja" 
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Gawrzyk pisze:
Kontrakty podpisaliśmy po dość krótkich negocjacjach, ale przed tym Ante sporo dobrego mówił mi o lubelskim klubie i polskiej lidze. Dlatego zdecydowałem się na Lublin.
Heh, ale o ktorym klubie, przeciez ten nowy jest calkiem nowy:D
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
oby było nie gorzej niż w przypadku współpracy grega z Jankowskim