wy tu pierdu pierdu

a tymczasem kurier podnosi cisnienie
Speedway powraca
Po roku przerwy na ligowe tory żużlowe powróci drużyna z Lublina. Dzisiaj Klub Motorowo-Żużlowy przedstawi zawodników oraz trenera. – Zaprezentujemy skład i klub. Będzie niespodzianka – zapowiada Zbigniew Wojciechowski, prezes KMŻ.
Jeszcze wczoraj wieczorem trwały rozmowy z żużlowcami, którzy wiosną mogliby założyć plastron z koziołkiem. – Są zawodnicy, których lubelscy kibice już znają, ale większość jest nowych – nie zdradza na razie nazwisk Dariusz Sprawka, sekretarz klubu. Przypomnijmy, że rok temu próbujące przedłużyć swój żywot Towarzystwo Żużlowe skompletowało na papierze następującą kadrę: Kaj Laukkanen, Mark Lemon, Richard Hall, Jaroslaw Poluchowicz, Niklas Larsson, Kalle Katajisto i Rene Bach. Dzisiaj okaże się, czy któryś z tych zawodników ponownie zdecydował się podpisać kontrakt w Lublinie. Na pewno w tym gronie nie będzie lublinianina Tomasza Piszcza. – Nikt ze mną w tej sprawie się nie kontaktował. Nie wiem jeszcze gdzie będę jeździł w Polsce, ale na pewno wystartuję w Anglii – twierdzi zawodnik.
Także dzisiaj do klubu powinno dotrzeć oficjalne pismo przyznające licencję na starty w drugiej lidze. KMŻ już pod koniec ubiegłego roku wysłał do centrali Polskiego Związku Motorowego niezbędne dokumenty. – Formalności było bardzo dużo. Przede wszystkim nie zmieściliśmy się w terminie, który był obligatoryjnie ustalony. Klub powstał później, więc najpierw musieliśmy poprosić PZM o umożliwienie nam starań. Jako nowy klub nie zgłaszaliśmy finansowego bilansu za poprzedni rok, natomiast musieliśmy m.in. przedstawić informacje odnośnie stadionu, czy spełnia on niezbędne warunki – dodaje Sprawka.
Klub złożył także podanie o dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego, natomiast do 20 stycznia ma czas, aby zwrócić się o dotację z Urzędu Miasta. Dlatego tak ważny jest termin otrzymania licencji, która jest niezbędna, aby miasto pozytywnie rozpatrzyło wniosek. – Początkowo zarząd główny PZM miał zebrać się dopiero 23 stycznia, czyli dla nas za późno. Na szczęście pomogli nam i wszystko było załatwiane drogą mailową. To była wyjątkowa sytuacja. Teraz czekamy już tylko na potwierdzenie na piśmie – twierdzi Sprawka.
Na licencję czekają również żużlowcy i ich menedżerowie. W kilku przypadkach umowy między nimi, a klubem zostały już uzgodnione i teraz tylko kwestią czasu jest potwierdzenie, że drużyna z Lublina bez przeszkód może wystartować w lidze. – Skompletowaliśmy ciekawy skład, bo i walczyć chcemy o poważne sprawy. To jest sport, niczego nie można być pewnym, ale chcemy zrobić wszystko, aby mieć jak największe szanse na awans – twierdzi Sprawka.
Klub cały czas rozmawia też ze sponsorami. Niewykluczone, że zespół do rozgrywek przystąpi pod nazwą, w której znajdzie się jeden lub dwóch sponsorów tytularnych.
http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-66221.html