harry pisze:
Panią Sierakowską�wego czasu�o�szono o zalatwienie motocykli dla Jurka Mordela i zalatwila od reki.
[[/quote]
Ekhm, a chcialem zauwazyc, w ostatnich wyborach mozna bylo p. Sierakowska wybrac na prezydenta. Ale nie, bo czerwona, komuch itd. Tyle, ze:
a) lewica zawsze bardziej jest przychylna dla sportu,
b) w pozostalych dziedzinach nie byla by Iza gorsza od Don Adama "zastanawiam sie" Wasyla, a moze i lepsza, i zrobila by cos konkretnego, tak jak kiedys Brylowski chocby ten deptak zrobil (nikt go z innych rzeczy nie pamieta, ale deptak jest spoko, i zostanie na wieki).
A jesli chodzi o klub, a moze szerzej relacje miasto-sport. Ja z zasady jestem przeciwny dotacjom z kasy miejskiej na sport zawodowy. O wiele bardziej istotna jest pomoc miasta na zasadzie "mecenasa", ktory otoczy opieka srodowisko sportu, ulatwi kontakty, samo sie "pokontaktuje", nada sportowi prestizu i wytworzy atmosfere korzystnego postrzeganaia w Lublinie firm zainteresowanych wykladaniem na sport. Wtedy po kolei kluby sie odrodza, zaczna odnosic wieksze-mniejsze sukcesy, wzrosnie zainteresowanie kibicow, a wtedy miasto zacznie samo chetnie dorzucac kase, by sie za pomoca klubu promowac. Ale by taka sytuacja miala miejsce i miasto stawlo sie takim "mecenasem" potrzebna jest WIZJA i ZAANGAZOWANIE. A tego w naszym miescie brakuje na kazdym kroku i nie tylko w sporcie (tunele, drogi, nawet glupi dworzec PKS)... Bo rzucic po 100 tys. na klub sportowy, tak jak ma to teraz miejsce, to zadna filozofia. Zawsze sie mowi, ze lepiej dac wedke, niz rybe. A miasto moze dla sportu pelnic role wlasciciela stawu, jesli tylko by zechcialo (ehh, te moje porownania).
Lublin zasluguje na to by jego mieszkancy mieli na co pojsc zarowno zima jak i latem. Kiedys w moim srodowisku bylo naturalne, lato-zuzel,ew. pilka, a zima koszykowka (jeszcze nie tak dawno takie zajebiste mecze byly, a teraz co). Z obydwu dyscyplin zostalo dno (o koszu szersza historia, na inna dyskusje).
Miasto powinno zaangazowac finanse w sport amatorski i mlodziezowy, bo to sa fundamenty sportu zawodowego (jeszcze nie tak dawno taki Start w kosza rzadzil we wszystkich ligach juniorskich, a w ekstraklasie grala dzielnie druzyna zlozona z wychowankow).
P.S. Prosba o nieuzywanie polskich znakow, bo ciezko niektore posty przeczytac.