Prezes lubelskiego klubu przyznaje, że obsada październikowych zawodów nie jest przypadkowa.- Nie ukrywam, że zaprosiliśmy tych zawodników, których chętnie widzielibyśmy w lubelskim zespole w rozgrywkach ligowych. Czy już w najbliższym sezonie? Nie wiem. Wiele zależy od tego co zrobi prezydent Lublina i czy w ogóle coś zrobi by ratować żużel.
Niestety, na dzisiaj nawet nie wiemy, czy będzie gdzie jeździć, bo przecież ma ruszyć remont stadionu. Pan Wasilewski jedynie obiecuje, ale samymi obietnicami nie da się uratować sportu, który ma nad Bystrzycą tak wielką tradycję - odpowiada rozgoryczony prezes KŻ Lublin.
http://tzlublin.com/newsy.php?function=show_all&no=579
