Andy Smith to zawodnik "WYPALONY",który swoje najlepsze lata ma już za sobą (to chyba wiesz.......?)
Faktem jest to,że zeszły sezon wyszedł mu i na tle słabiutkiej Warszawy wyróżniał się w kilku meczach.
No to sam sobie zaprzeczasz - wypalony ale sezon mu wyszedł - dziwne.
Teraz Andy ma juz rok więcej...... i wątpie aby stał się FILAREM i ZNACZĄCYM WZMOCNIENIEM lubelskiej drużyny w walce o awans
Teza nie poparta faktami, niestety
MOIM ZNANIEM NIE TAKIMI ZAWODNIKAMI POWINNIŚMY SIĘ WZMACNIAĆ......
Co innego Robert.To zawodnik młody,a już niezwykle znany i utytułowany.
Co to znaczy "co innego Robert"? Jakie tytuły porównujemy? Andy był trzykrotnym mistrzem Anglii, wieloletnim uczestnikiem Grand Prix. A co Dados? Mistrz świata na Jabłońskim?
No - nie musisz. Szkoda tylko, że nie piszesz z jakim skutkiem jeżdził. Przedstawiłem już aktualne zdobycze punktowe Dadosa i są mówiąc delikatnie beznadziejne.Ma za sobą kilka sezonów w E-lidze. W silnej drużynie-o czy nie muszę Ci chyba pisać......![]()
![]()
![]()
Padło tez nazwisko Dym. Przede wszystkim wątpie aby chciał przyjść do Lublina "mając po drodze" kilka klubów np:Ostrów......
Zawodnik ,który większość kariery spędził w II lidze.Jest przeciętniakiem a takich nam nie trzeba...bo walczymy o awans a nie o utrzymanie.
Tak więc Drogi Kolego.
Wolę niepewnego Dadiego od "starego dziadka" i przeciętnego Dyma
POZDRAWIAM
Możesz sobie woleć. masz prawo - tylko wyłóż kasę na Dadosa, drogi kolego. I jeżeli traktujemy swoje argumenty poważnie to plecam lekturę statystyk - te niestety nie kłamią.