Nasi rywale w sezonie 2007
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Proste, tor w Grudziadzu. Te same gwaizdy opstrowskie nie zaczaily nic w Gdansku, to i do przewidzenia bylo, ze w Grudziadzu przycieniuja. Choc zeby az tak...
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Uwielbiam to. Po prostu Peter nie za specjalnie radzi sobie w Grudziądzu. Tak było nawet w naszych barwach, potem słynna wpadka z Barańskim. Trudno mówić o spadku formy skoro w Anglii pyra świetnie, tydzień temu komplet w Polsce. O Maxie już sie wypowiadałem kilka razy - facet może trzaskać same komplety a i tak pozostanie miernotą.
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Gelo pisze:Uwielbiam to. Po prostu Peter nie za specjalnie radzi sobie w Grudziądzu. Tak było nawet w naszych barwach, potem słynna wpadka z Barańskim. Trudno mówić o spadku formy skoro w Anglii pyra świetnie, tydzień temu komplet w Polsce. O Maxie już sie wypowiadałem kilka razy - facet może trzaskać same komplety a i tak pozostanie miernotą.
Nie mówie że Karlik się kończy ale Gelu musisz sam przyznać że to juz nie ten sam Peter ...
tylko prosze oszczędź mi tekstów że liga silniejsza itp ... Karlika stać teraz na 10 pkt. w meczu jego komplety to niestety już historia co nie zmienia faktu że jest dobrym i solidnym zawodnikiem i będzie nim jeszcze pare lat, ale gwiazdą ligi to raczej juz nie będzie, a i z funkcją lidera drużyny będzie coraz gorzej ....
zamiast 500 + program Beryl +
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Czy komplety Petera to histroria? Odważna teza - kilka już ich zrobił w tym roku i zapewne kilka jeszcze zrobi. A to, że jest trochę słabszy nie może nikogo dziwić - raczej lepiej już nie będzie. Co nie zmienia faktu, że ciągle jeden/dwóch takich zawodników w Lublinie i jedziemy o pierwszą trójkę. Wszystkie nasze ładne porażki można było zamienić na minimalne wygrane.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Oświadczenie Zarządu Klubu Motorowego Ostrów
Szanowni Kibice,
W związku z niezadowalającymi wynikami drużyny KM Intar Lazur Ostrów, a w szczególności z dotkliwą porażką zespołu w wyjazdowym meczu z GTŻ-em Grudziądz, jako Prezes Klubu Motorowego chciałbym zwrócić się do Państwa z wyjaśnieniem kilku kwestii dotyczących budowania zespołu na sezon 2007, a także ewentualnych wypożyczeń w trakcie trwania bieżących rozgrywek.
Przyznam szczerze, że my, jako działacze Klubu Motorowego Ostrów, wstydzimy się za kompromitującą postawę naszej drużyny w Grudziądzu i chcemy przy tej okazji przeprosić za to Kibiców - naszych największych Sponsorów. Jednocześnie podkreślamy, że na tej porażce nie kończy się dla nas sezon 2007. Wręcz przeciwnie - wyciągniemy z tego wnioski i wierzymy, że Kibice zostaną z naszą drużyną na dobre i na złe.
W poprzednim sezonie naszym celem był awans do Ekstraligi. Nie udało się go zrealizować, ale Zarząd, na czele którego stanąłem ponownie na trzyletnią kadencję, postawił sobie za cel dalszą walkę o Ekstraligę. Po trzech latach współpracy podziękowaliśmy trenerowi Janowi Grabowskiemu, który zrobił wiele dobrego dla ostrowskiego żużla. Uznaliśmy jednak, że do realizacji nowych wyzwań, potrzebni są nowi ludzie. Stąd też zatrudniliśmy cenionego w żużlowym środowisku trenera Lecha Kędziorę.
BudujÄ…c zespół na sezon ligowy 2007 konsultowaÅ‚em sprawy transferowe z trenerem KÄ™dziorÄ…, który proponowaÅ‚ m.in. do naszej drużyny Jespera Jensena czy Åukasza Jankowskiego. Z tym drugim zawodnikiem udaÅ‚o nam siÄ™ podpisać kontrakt. W okresie transferowanym odbyÅ‚em szereg rozmów z żużlowcami z najwyższej Å›wiatowej i krajowej półki. Wystarczy wymienić w tym miejscu Rune HoltÄ™ czy Ryana Sullivana, którzy niestety nie byli zainteresowani startami w pierwszej lidze. ProwadziÅ‚em także negocjacje z innymi zawodnikami - Iversenem, Chrzanowskim, KoÅ›ciechÄ…, czy Bjarne Pedersenem, ale zdecydowali siÄ™ oni wybrać- być może bardziej atrakcyjne - oferty z innych klubów.
Podpisując kontrakt z danym zawodnikiem, muszę mieć gwarancję, że będę w stanie spełnić jego żądania finansowe w trakcie sezonu. Chcę, by Klub Motorowy Ostrów i ludzie nim zarządzający uchodzili za wiarygodnych i profesjonalnie podchodzących do sportu. Nie zdecydowałem się podpisać kontraktów, z których w trakcie sezonu klub mógłby się nie wywiązać.
Negocjacje prowadziłem również z rodowitymi ostrowianami - Tomaszem Jędrzejakiem i Michałem Szczepaniakiem. Temu drugiemu oferowaliśmy nawet kontrakt lepszy niż oczekiwał, pod warunkiem, że pieniądze były do wywalczenia na torze. Obaj jednak postanowili spróbować swoich sił w Ekstralidze.
Jeśli chodzi o Mateja Ferjana - bo wielu kibiców ma za złe, że nie podpisaliśmy z tym żużlowcem kontraktu - pragnę wyjaśnić pewne sprawy. Otóż, jak już informowaliśmy wcześniej, Ferjan zachował się nie fair wobec klubu, który przez cały sezon płacił mu terminowo za starty. Słoweniec nie otrzymał pieniędzy gotówką po meczu barażowym - gdyż nie zawsze w klubie udaje nam się utrzymać płynność finansową przez cały sezon. Zresztą, nie wiem, czy jest jakikolwiek klub w Polsce, który potrafi to zrobić.
Osobiście, obiecałem Matejowi Ferjanowi, że w ciągu 2-3 tygodni po barażu, otrzyma pieniądze na konto. On jednak już po dwóch tygodniach złożył do GKSŻ pismo, w którym żądał wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec Klubu Motorowego za zaległości finansowe. Po takim geście ze strony Słoweńca, postanowiłem nie wiązać się z tym żużlowcem na kolejny sezon.
Niektórzy mają pretensje, że zakontraktowałem na ten sezon Petera Karlssona czy Mikaela Maxa. Czy po tym, jak prezentował się Karlsson w poprzednim roku, miałem z niego zrezygnować? Dopiero wówczas kibice mieliby mi za złe, że daliśmy Szwedowi odejść do innego klubu. Mam nadzieję, że Peter Karlsson w tym sezonie jeszcze pokaże, że jego zakontraktowanie w Ostrowie, nie było błędem.
Druga sprawa - daliśmy ponowną szansę jego młodszemu bratu, Mikaelowi Maxowi, który miał beznadziejny poprzedni sezon. W tym przypadku podpisaliśmy bardzo korzystny kontrakt dla klubu, bowiem Max otrzymuje duże pieniądze, w przypadku jeśli zdobywa dużo punktów. Klub Motorowy, kontraktując Maxa nic nie ryzykował. Pamiętamy przecież wszyscy, jak na początku sezonu oklaskiwaliśmy zdobywającego komplety punktów Szweda, który bił rekordy torów w Ostrowie czy Rybniku. Mam nadzieję, że jeszcze powróci ten wygrywający w fantastycznym stylu Max. Z kolei kontraktując Screena czy Gjedde - nie zakładaliśmy, że będą to nasi podstawowi zawodnicy, a jedynie uzupełnienie składu. W obliczu kontuzji Lorama i Jankowskiego, zmuszeni byliśmy do powoływania ich na mecze.
JeÅ›li chodzi o kwestie wypożyczeÅ„ zawodników w trakcie rozgrywek. jak wiadomo, na rynku transferowym nie pozostaÅ‚o wielu żużlowców. Po kontuzji naszych dwóch zawodników Marka Lorama i Åukasza Jankowskiego, rozpatrywaliÅ›my możliwość wypożyczenia czy to StanisÅ‚awa Burzy, Tomasza GapiÅ„skiego czy Piotra Åšwiderskiego. Ostatecznie, z różnych wzglÄ™dów - nie doszÅ‚o do transakcji. W ostatnim czasie powróciÅ‚a kwestia ewentualnych wypożyczeÅ„. MogÄ™ potwierdzić, że jesteÅ›my zainteresowani pozyskaniem z WrocÅ‚awia, Krzysztofa SÅ‚abonia. W najbliższych dniach powinna wyjaÅ›nić siÄ™ ta sprawa.
Chciałbym także zaznaczyć, że rozpatrywaliśmy możliwość wypożyczenia z Włókniarza Częstochowa, Christiana Hefenbrocka - i nie jest prawdą, że uznaliśmy, iż zawodnik ten jest za słaby do naszego zespołu. Nie byliśmy jednak w stanie zagwarantować mu startów w każdym meczu. Stąd też ostatecznie Hefenbrock odszedł do drużyny, w której miał pewniejsze miejsce w składzie.
Zdaję sobie sprawę, że wielu kibiców porażka w Grudziądzu mogła zniechęcić do naszej drużyny. Zaraz po meczu powiedziałem, że Ostrów nie zasługuje na taki zespół. I słowa te podtrzymuję. Występ w Grudziądzu był fatalny w wykonaniu naszych żużlowców i muszą oni sobie zdać sprawę, że Ostrów Wielkopolski jako Miasto, Klub Motorowy, Sponsorzy i wreszcie wspaniali ostrowscy Kibice, nie zasługują na takie porażki. Mamy dużo wyższe ambicje i jeśli ktoś tego nie rozumie, będzie musiał się pożegnać z naszym klubem.
Informuję Szanownych Kibiców, że jako Zarząd zrobimy wszystko, by podjąć dalszą walkę o jak najlepsze miejsce po rundzie zasadniczej. Absolutnie, nie odpuszczamy tego sezonu. Wręcz przeciwnie, zmobilizujemy się i walczymy dalej. Przed najbliższym meczem Intaru Lazur z Gdańskiem, który odbędzie się 24 czerwca, zamierzam zorganizować w klubie spotkanie z całą drużyną. Będzie to męska rozmowa, w której jasno przedstawię zawodnikom, że w przypadku porażki z Lotosem, bądź też słabej postawy jednego czy drugiego, szanse ich powoływania na kolejne spotkania spadną praktycznie do zera.
Wierzę jednak, że wygramy mecz z Lotosem i druga część sezonu będzie dla nas udana, a takie porażki jak w Gdańsku czy Grudziądzu już więcej naszej drużynie się nie przytrafią.
Mam nadziejÄ™, że prawdziwi Kibice sportu żużlowego w Ostrowie, których mamy przecież tysiÄ…ce, nie odwrócÄ… siÄ™ od nas. Zapraszam PaÅ„stwa na 55.Turniej o ÅaÅ„cuch Herbowy a także na kolejne mecze. Lata pracy w Klubie Motorowym Ostrów, nie mogÄ… być przecież zaprzepaszczone przez jednÄ… porażkÄ™, której wstydzimy siÄ™ wszyscy i za którÄ… raz jeszcze przepraszam.
Jan Åyczywek
Prezes Klubu Motorowego Ostrów
Szanowni Kibice,
W związku z niezadowalającymi wynikami drużyny KM Intar Lazur Ostrów, a w szczególności z dotkliwą porażką zespołu w wyjazdowym meczu z GTŻ-em Grudziądz, jako Prezes Klubu Motorowego chciałbym zwrócić się do Państwa z wyjaśnieniem kilku kwestii dotyczących budowania zespołu na sezon 2007, a także ewentualnych wypożyczeń w trakcie trwania bieżących rozgrywek.
Przyznam szczerze, że my, jako działacze Klubu Motorowego Ostrów, wstydzimy się za kompromitującą postawę naszej drużyny w Grudziądzu i chcemy przy tej okazji przeprosić za to Kibiców - naszych największych Sponsorów. Jednocześnie podkreślamy, że na tej porażce nie kończy się dla nas sezon 2007. Wręcz przeciwnie - wyciągniemy z tego wnioski i wierzymy, że Kibice zostaną z naszą drużyną na dobre i na złe.
W poprzednim sezonie naszym celem był awans do Ekstraligi. Nie udało się go zrealizować, ale Zarząd, na czele którego stanąłem ponownie na trzyletnią kadencję, postawił sobie za cel dalszą walkę o Ekstraligę. Po trzech latach współpracy podziękowaliśmy trenerowi Janowi Grabowskiemu, który zrobił wiele dobrego dla ostrowskiego żużla. Uznaliśmy jednak, że do realizacji nowych wyzwań, potrzebni są nowi ludzie. Stąd też zatrudniliśmy cenionego w żużlowym środowisku trenera Lecha Kędziorę.
BudujÄ…c zespół na sezon ligowy 2007 konsultowaÅ‚em sprawy transferowe z trenerem KÄ™dziorÄ…, który proponowaÅ‚ m.in. do naszej drużyny Jespera Jensena czy Åukasza Jankowskiego. Z tym drugim zawodnikiem udaÅ‚o nam siÄ™ podpisać kontrakt. W okresie transferowanym odbyÅ‚em szereg rozmów z żużlowcami z najwyższej Å›wiatowej i krajowej półki. Wystarczy wymienić w tym miejscu Rune HoltÄ™ czy Ryana Sullivana, którzy niestety nie byli zainteresowani startami w pierwszej lidze. ProwadziÅ‚em także negocjacje z innymi zawodnikami - Iversenem, Chrzanowskim, KoÅ›ciechÄ…, czy Bjarne Pedersenem, ale zdecydowali siÄ™ oni wybrać- być może bardziej atrakcyjne - oferty z innych klubów.
Podpisując kontrakt z danym zawodnikiem, muszę mieć gwarancję, że będę w stanie spełnić jego żądania finansowe w trakcie sezonu. Chcę, by Klub Motorowy Ostrów i ludzie nim zarządzający uchodzili za wiarygodnych i profesjonalnie podchodzących do sportu. Nie zdecydowałem się podpisać kontraktów, z których w trakcie sezonu klub mógłby się nie wywiązać.
Negocjacje prowadziłem również z rodowitymi ostrowianami - Tomaszem Jędrzejakiem i Michałem Szczepaniakiem. Temu drugiemu oferowaliśmy nawet kontrakt lepszy niż oczekiwał, pod warunkiem, że pieniądze były do wywalczenia na torze. Obaj jednak postanowili spróbować swoich sił w Ekstralidze.
Jeśli chodzi o Mateja Ferjana - bo wielu kibiców ma za złe, że nie podpisaliśmy z tym żużlowcem kontraktu - pragnę wyjaśnić pewne sprawy. Otóż, jak już informowaliśmy wcześniej, Ferjan zachował się nie fair wobec klubu, który przez cały sezon płacił mu terminowo za starty. Słoweniec nie otrzymał pieniędzy gotówką po meczu barażowym - gdyż nie zawsze w klubie udaje nam się utrzymać płynność finansową przez cały sezon. Zresztą, nie wiem, czy jest jakikolwiek klub w Polsce, który potrafi to zrobić.
Osobiście, obiecałem Matejowi Ferjanowi, że w ciągu 2-3 tygodni po barażu, otrzyma pieniądze na konto. On jednak już po dwóch tygodniach złożył do GKSŻ pismo, w którym żądał wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec Klubu Motorowego za zaległości finansowe. Po takim geście ze strony Słoweńca, postanowiłem nie wiązać się z tym żużlowcem na kolejny sezon.
Niektórzy mają pretensje, że zakontraktowałem na ten sezon Petera Karlssona czy Mikaela Maxa. Czy po tym, jak prezentował się Karlsson w poprzednim roku, miałem z niego zrezygnować? Dopiero wówczas kibice mieliby mi za złe, że daliśmy Szwedowi odejść do innego klubu. Mam nadzieję, że Peter Karlsson w tym sezonie jeszcze pokaże, że jego zakontraktowanie w Ostrowie, nie było błędem.
Druga sprawa - daliśmy ponowną szansę jego młodszemu bratu, Mikaelowi Maxowi, który miał beznadziejny poprzedni sezon. W tym przypadku podpisaliśmy bardzo korzystny kontrakt dla klubu, bowiem Max otrzymuje duże pieniądze, w przypadku jeśli zdobywa dużo punktów. Klub Motorowy, kontraktując Maxa nic nie ryzykował. Pamiętamy przecież wszyscy, jak na początku sezonu oklaskiwaliśmy zdobywającego komplety punktów Szweda, który bił rekordy torów w Ostrowie czy Rybniku. Mam nadzieję, że jeszcze powróci ten wygrywający w fantastycznym stylu Max. Z kolei kontraktując Screena czy Gjedde - nie zakładaliśmy, że będą to nasi podstawowi zawodnicy, a jedynie uzupełnienie składu. W obliczu kontuzji Lorama i Jankowskiego, zmuszeni byliśmy do powoływania ich na mecze.
JeÅ›li chodzi o kwestie wypożyczeÅ„ zawodników w trakcie rozgrywek. jak wiadomo, na rynku transferowym nie pozostaÅ‚o wielu żużlowców. Po kontuzji naszych dwóch zawodników Marka Lorama i Åukasza Jankowskiego, rozpatrywaliÅ›my możliwość wypożyczenia czy to StanisÅ‚awa Burzy, Tomasza GapiÅ„skiego czy Piotra Åšwiderskiego. Ostatecznie, z różnych wzglÄ™dów - nie doszÅ‚o do transakcji. W ostatnim czasie powróciÅ‚a kwestia ewentualnych wypożyczeÅ„. MogÄ™ potwierdzić, że jesteÅ›my zainteresowani pozyskaniem z WrocÅ‚awia, Krzysztofa SÅ‚abonia. W najbliższych dniach powinna wyjaÅ›nić siÄ™ ta sprawa.
Chciałbym także zaznaczyć, że rozpatrywaliśmy możliwość wypożyczenia z Włókniarza Częstochowa, Christiana Hefenbrocka - i nie jest prawdą, że uznaliśmy, iż zawodnik ten jest za słaby do naszego zespołu. Nie byliśmy jednak w stanie zagwarantować mu startów w każdym meczu. Stąd też ostatecznie Hefenbrock odszedł do drużyny, w której miał pewniejsze miejsce w składzie.
Zdaję sobie sprawę, że wielu kibiców porażka w Grudziądzu mogła zniechęcić do naszej drużyny. Zaraz po meczu powiedziałem, że Ostrów nie zasługuje na taki zespół. I słowa te podtrzymuję. Występ w Grudziądzu był fatalny w wykonaniu naszych żużlowców i muszą oni sobie zdać sprawę, że Ostrów Wielkopolski jako Miasto, Klub Motorowy, Sponsorzy i wreszcie wspaniali ostrowscy Kibice, nie zasługują na takie porażki. Mamy dużo wyższe ambicje i jeśli ktoś tego nie rozumie, będzie musiał się pożegnać z naszym klubem.
Informuję Szanownych Kibiców, że jako Zarząd zrobimy wszystko, by podjąć dalszą walkę o jak najlepsze miejsce po rundzie zasadniczej. Absolutnie, nie odpuszczamy tego sezonu. Wręcz przeciwnie, zmobilizujemy się i walczymy dalej. Przed najbliższym meczem Intaru Lazur z Gdańskiem, który odbędzie się 24 czerwca, zamierzam zorganizować w klubie spotkanie z całą drużyną. Będzie to męska rozmowa, w której jasno przedstawię zawodnikom, że w przypadku porażki z Lotosem, bądź też słabej postawy jednego czy drugiego, szanse ich powoływania na kolejne spotkania spadną praktycznie do zera.
Wierzę jednak, że wygramy mecz z Lotosem i druga część sezonu będzie dla nas udana, a takie porażki jak w Gdańsku czy Grudziądzu już więcej naszej drużynie się nie przytrafią.
Mam nadziejÄ™, że prawdziwi Kibice sportu żużlowego w Ostrowie, których mamy przecież tysiÄ…ce, nie odwrócÄ… siÄ™ od nas. Zapraszam PaÅ„stwa na 55.Turniej o ÅaÅ„cuch Herbowy a także na kolejne mecze. Lata pracy w Klubie Motorowym Ostrów, nie mogÄ… być przecież zaprzepaszczone przez jednÄ… porażkÄ™, której wstydzimy siÄ™ wszyscy i za którÄ… raz jeszcze przepraszam.
Jan Åyczywek
Prezes Klubu Motorowego Ostrów
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Krzystyniak zwolniony. To się w Gnieźnie porobiło.... http://www.sportowefakty.pl/?dysc_id=4& ... _id=199518
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Ciekawe kogo oni jeszcze chca "pozyskac"? Slabon - nie, Swist - nie. To kto jeszcze sie ostal?
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Åoptymista pisze:Ciekawe kogo oni jeszcze chca "pozyskac"? Slabon - nie, Swist - nie. To kto jeszcze sie ostal?
Jak to kto ? już podaje Steve Johnston, Ulrich Ostergaard, Kauko Nieminen, Aleksiej Charczenko, Lenar Nigmatzyanov
Jeszcze mają co modzić, a przy okazji możemy zarobić przy dobrych wiatrach.
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Filip pisze:Krzystyniak zwolniony. To się w Gnieźnie porobiło.... http://www.sportowefakty.pl/?dysc_id=4& ... _id=199518
na postawie http://www.sf.pl.....
Przyczyny takiego stanu rzeczy diagnozowane przez zawodników i trenera naszej drużyny są złożone i niejednoznaczne. Dlatego tak trudno nam je precyzyjnie nazwać, zlokalizować i naprawić.
mysle ze problem nie tkwi w trenerze
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Z tego co mówili kibice z Gniezna to kasa którą zawodnicy dostali przed sezonem nie poszła u większości na przygotowanie sprzetowe a np. na wykanczanie domów itp. ale ile w tym prawdy to trudno powiedzieć.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
wojteko pisze: mysle ze problem nie tkwi w trenerzebylem na ostatnim meczu w Gnieznie ... to kibice domagali sie odejscia Krzystyniaka
myslalem po skandowaniu ze mu szafot wystawia na stadionie ......
![]()
Janusz Stachyra wyraznie podkreslił ze Krzystyniak popełnił wyrazny bład zarzadzajac trening w dniu meczu z nami.
za sportowefakty.plGospodarze trenowali na torze w dniu meczu. Przyjechał sędzia i pyta się nas co robimy. Ja odpowiedziałem: "niech jeżdżą do 15". Wiedziałem, że zabraknie im sprzętu, bo dziś było za gorąco. Jeśli przez cały tydzień gospodarze nie potrafili dopasować się do swojego toru, to w dniu meczu już się nic nie zrobi. To się potwierdziło.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
W Gnieznie rozważali podobne rozwiązanie jakie ma mieć miejsce u nas podczas Walnego Zebrania Zarządu 28 czerwca:
http://www.start.gniezno.pl/index.php?e ... ll&id=1417
http://www.start.gniezno.pl/index.php?e ... ll&id=1417
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Ostrów - Gdańsk 43:47 !
Kolejny super mecz zapowiada siÄ™ 22 Lipca
Ciekawe co się dzieje z Ostrowem ?! kolejna nie spodziewana porażka, coś tutaj nie chce się jechać tym gwiazdom, najlepiej jechac swoimi jak Tż Lublinek.
Kolejny super mecz zapowiada siÄ™ 22 Lipca
Ciekawe co się dzieje z Ostrowem ?! kolejna nie spodziewana porażka, coś tutaj nie chce się jechać tym gwiazdom, najlepiej jechac swoimi jak Tż Lublinek.
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Jest Ekstraliga, w Lublinie jest Ekstraliga.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
W miniony weekend Marek Cieślewicz, zawodnik Startu Gniezno, został brutalnie pobity przez grupę pijanych wandali. Żużlowiec, który wystąpił w tym sezonie tylko w pierwszym meczu w Ostrowie, ma liczne rany, wiele stłuczeń i otarć głowy. Konieczna była interwencja chirurga i założenie kilkunastu szwów na rany. Sprawą zajęła się policja. Tego feralnego dnia Marek Cieślewicz wypoczywał wraz z kolegą nad jednym z jezior w okolicach Gniezna. Tymczasem kilkuosobowa grupa chuliganów postanowiła ukarać reprezentanta Startu za wyniki zespołu.
Marka wielokrotnie bito pięściami, niebezpiecznymi narzędziami i kopano, natomiast jego koledze złamano żuchwę. Obaj zostali przetransportowani karetką pogotowia do szpitala. Stan gnieźnieńskiego zawodnika jest już względnie dobry, ale pamiętajmy, że zawodnik przechodzi rehabilitację po urazie nadgarstka, a pobicie może tylko opóźnić jego powrót do drużyny.
źródło: http://www.start.gniezno.pl
Marka wielokrotnie bito pięściami, niebezpiecznymi narzędziami i kopano, natomiast jego koledze złamano żuchwę. Obaj zostali przetransportowani karetką pogotowia do szpitala. Stan gnieźnieńskiego zawodnika jest już względnie dobry, ale pamiętajmy, że zawodnik przechodzi rehabilitację po urazie nadgarstka, a pobicie może tylko opóźnić jego powrót do drużyny.
źródło: http://www.start.gniezno.pl
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Jest blisko do północy a Max z Giedde startują jeszcze w Lonigo 
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Już skończyli 
Charlie Gjedde (Dania) - (1,3,1,2,1) 8
Mikael Max (Szwecja) - (0,3,1,0,2) 6
Chyba, ze jakieÅ› dodatkowe biegi beda.
Charlie Gjedde (Dania) - (1,3,1,2,1) 8
Mikael Max (Szwecja) - (0,3,1,0,2) 6
Chyba, ze jakieÅ› dodatkowe biegi beda.
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Może być jeszcze dodatkowy... 
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
I taki właśnie bieg bedzie 
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
No nie Johnston tylko rezerwowym
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Speedway Fan pisze:I taki właśnie bieg bedzie
Beda trzy biegi dodatkowe
o 1 i o 3 miejsce oraz o 7
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
A niech ciagnÄ… zawody chocby do 1... 
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Joho jednak 2 i wchodzi do finału Gjedde tylko rezerwa
.
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
Max juz moze byc w drodze, Gjedde tez juz skonczyl zawody. Slabsi od Legaulta czy Kronera
Jak po drodze nie zlapia formy, to moze byc niezle 
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Re: Nasi rywale w sezonie 2007
W jakiej drodze? Póki sędzia nie zejdzie z wieżyczki nikt z zawodników nie może opuścić
parkingu! Chyba że taki przepis jest tylko na lidze...
parkingu! Chyba że taki przepis jest tylko na lidze...
