http://www.epoznan.pl/index.php?section ... ws&id=6122
Niedlugo po wyborach nasz prezydent byl z wizyta we Wroclawiu aby poznac od kuchni Urzad Miasta w stolicy Dolnego Slaska.
Ponizej artykul z Gazety Wyborczej wydanie lokalne Wroclaw:
Wrocław nie chce oddać żużlowego Grand Prix
Jakub Michalak 2007-05-09, ostatnia aktualizacja 2007-05-09 23:48
Żużel. W przedsprzedaży rozeszło się już około ośmiu tysięcy biletów na sobotnie Grand Prix Europy. Organizatorzy liczą jednak, że na trybunach zasiądzie blisko 25 tysięcy fanów. Tymczasem prezydent Rafał Dutkiewicz i prezes Atlasu Andrzej Kuchar zapewniają, że zrobią wszystko, by GP na kolejne lata pozostało we Wrocławiu
Miasto jest sponsorem tytularnym sobotniego turnieju (gmina Wrocław przeznaczyła na ten cel około 200 tysięcy złotych). - Są to największe zawody sportowe organizowane we Wrocławiu - podkreślał na wczorajszej konferencji prezydent Rafał Dutkiewicz. - Obyczaj ten zostanie zmieniony w 2012, gdy do miasta zawita piłkarskie Euro. Jednocześnie jednak chciałbym zapewnić, że zrobimy wszystko, by GP pozostało u nas na kolejne lata. Takie dyscypliny jak piłka nożna i żużel mogą liczyć na mocne wsparcie miasta. Już w sobotę spotkam się z właścicielami praw do GP, by rozmawiać o nowej umowie. W planach mam także wizytę w ich siedzibie w Londynie - zaznacza.
To ważne, że miasto już teraz angażuje się w negocjacje, jesienią Wrocławiowi przybędzie bowiem poważna konkurencja. Wiadomo bowiem, że w sezonie 2008 GP rozegrane zostanie w Lesznie, do walki o drugą z rund staną na pewno Bydgoszcz, Wrocław i raczej Częstochowa. Wygrać wyścig o żużlową elitę nie będzie wcale łatwo, dojdzie również nowy partner w negocjacjach, w kwietniu BSI zostało bowiem wykupione przez IMG World. - Dlatego chcemy, by jak w minionych latach na trybunach zasiadło jak najwięcej ludzi, bo to robi wrażenie na właścicielach praw i ma potem wpływ na ich decyzję - zaznacza Andrzej Kuchar.
Wciąż nie wiadomo jednak, jak zostanie rozwiązana kwestia toru żużlowego, w kontekście piłkarskiego Euro w 2012 roku. Dutkiewicz przyznał, że nie ma jeszcze decyzji, czy mecze odbędą się na zupełnie nowym obiekcie przy ul. Drzymały, czy na zmodernizowanym Stadionie Olimpijskim. - Ale UEFA zaakceptowała plan, by na Olimpijskim po remoncie istniał tor żużlowy - zdradza Dutkiewicz. - Może się tak stać, że przez modernizację obiektu stracimy Grand Prix na rok, ale później zrobimy wszystko, by turniej do nas wrócił - mówi Kuchar. - Teraz to miasto jest partnerem dla właściciela cyklu, stąd deklaracja prezydenta, że będzie wspierał żużel, jest bardzo istotna. Chcemy, by po remoncie Olimpijski miał całkowicie zadaszony tor, wówczas byłby to jedyny taki naturalny obiekt na świecie.
W jednym z wariantów, gdy ruszą już prace modernizacyjne na Olimpijskim, Wrocław mógłby gościć pierwszy turniej Grand Prix (kwiecień), a rok później zawody kończące całą rywalizację (wrzesień). - Wówczas zyskalibyśmy siedemnaście, osiemnaście miesięcy na prace renowacyjne - wylicza Kuchar.
Na razie nie wiadomo także, gdzie wówczas rozgrywaliby swoje mecze żużlowcy Atlasu. Najpewniej będą musieli skorzystać z gościnności innych klubów.
