Gawrzyk, już jakiś czas mnie to zastanawia, na jakiej zasadzie członkowie zarządu - członkowie stowarzyszenia - odpowiadają za długi stowarzyszenia? Czy jeśli stowarzyszenie nie będzie w stanie spłacić zawodników to przyjdzie do harrego komornik i zaplombuje mu samochód? Z tego co mi wiadomo, to członkowie stowarzyszenia nie odpowiadają za długi stowarzyszenia. Mógłbyś to wyjaśnić?
PS. Kto stoi w tej kolejce po zyski? Zyski są własnością stowarzyszenia (wydaje mi się, że coś czytałem, że stowarzyszenie na koniec roku nie może przynieść zysku - ewentualne nadwyżki powinny zostać wydane na cele statutowe) i nikt nie może ot tak sobie ich wypłacić.
