TŻ Lublin - Iskra Ostrów, niedziela 29.04. godz 16:00
Wow wow wow i jeszcze raz wow, jestem pod wrażeniem bardzo dużym jazdy naszych chlopaków, udało mi się uciec z pracy na 4 godzinki ( bez lipy ) i nie żałuje, nie liczyłem ze chłopaki będa tak walczyć, chodz początek spotkania nie naprawiał optymizmem gdzie już po 4 biegach mogliśmy przegrywać 18:6 gdyby Ostrowianie dowozili punkty, zdziwila mnie postawa Węgrzyka ostatnie mecze pokazały ze łądnie punktuje a tutaj tylko 1 pkt, ale za to jestem pod wrażeniem Screena, taki mial sprzęt że szok, mimo takiego wieku szalał jak wariat i nie dziwie się temu filmikowi jak Screen machął Śwista i Hamilla co wszedl w środek ehhhh, co do naszych pokazali charakter nie ma co, każdy robił co mógl, szkoda Trumińskiego, z takim sprzętem daleko nie zajedzie, tak jak powiedzialem nasi robili co mogli, jeszcze raz brawa za takiświętny meczyk bo już dawno nie widzialem tyle walki na torze.
z tego co zauważyłem dwa ostatnie biegi, na łuku przy tablicy świetlnej nasi zawodnicy jechali przy kredzie a ostrowianie po szerokiej...a większość akcji zwycięzkich w całym meczu było właśnie po "bandzie"...i to właśnie w tych ostatnich biegach wyprzedzili nas na dystansie.. zastanawiam sie czy ktoś jeszcze to zauważył i go to zastanowiło??..
wojciech pisze:z tego co zauważyłem dwa ostatnie biegi, na łuku przy tablicy świetlnej nasi zawodnicy jechali przy kredzie a ostrowianie po szerokiej...a większość akcji zwycięzkich w całym meczu było właśnie po "bandzie"...i to właśnie w tych ostatnich biegach wyprzedzili nas na dystansie.. zastanawiam sie czy ktoś jeszcze to zauważył i go to zastanowiło??..
tylko Tomicek się wyłamał i wyprzedził po małej. podobnie była w pierwszym łuku. Piszcz -> Karlsson i potem Karlsson -> Śledź. Obydwa ataki były przeprowadzane po dużej. a nasi pilnowali krawężnika lub środka toru. Powtórzę: gdyby osamotniony Śledź w powtórce drugiego biegu nie pojechał środkiem pierwszego wirażu, to zostałby minięty przez najwyżej jednego z gości. Tak mniemam.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Gawrzyk pisze:Co do toru to tylko ślepy nie zauwazy ze dzieki niemu udalo sie zrobic niezly wynik dziś. Przgraliśmy masę startów i gdyby nie te dziury, to
chlopaki wąchaliby tylko dymek po Peterze, Maxie i Węgorzu...
Podziękujmy w takim razie niebiosom za nocny deszcz
W zasadzie wszystko zostało już napisane. Świetne widowisko, kapitalna momentami atmosfera na trybunach. Mam nadzieję, że ci co byli pierwszy raz łyknęli bakcyla.
Stachyra,Trumiński- dajcie tym panom odpocząć kilka meczów, bo żal patrzeć. Pierwszy chyba nie wytrzymuje ciśnienia, drugi jest po prostu za słaby na silną jak nigdy I ligę.
I nie rozumiem optymizmu większości forum co do dalszych meczów w Lublinie. Gniezno, Grudziądz, nawet Rybnik - ok, do pokonania. Ale Gorzów ? No way. Oni mają moim zdaniem jeszcze bardziej wyrównany skład od Ostrowa i mają wyraaaaźną przewagę na pozycji juniora. Także w meczu z nimi będzie jeszcze trudniej niż wczoraj.
I zacznijmy w końcu zdobywac punkty, bo skończymy rundę zasadniczą na 8. miejscu.
Stachyra,Trumiński- dajcie tym panom odpocząć kilka meczów, bo żal patrzeć. Pierwszy chyba nie wytrzymuje ciśnienia, drugi jest po prostu za słaby na silną jak nigdy I ligę.
I nie rozumiem optymizmu większości forum co do dalszych meczów w Lublinie. Gniezno, Grudziądz, nawet Rybnik - ok, do pokonania. Ale Gorzów ? No way. Oni mają moim zdaniem jeszcze bardziej wyrównany skład od Ostrowa i mają wyraaaaźną przewagę na pozycji juniora. Także w meczu z nimi będzie jeszcze trudniej niż wczoraj.
I zacznijmy w końcu zdobywac punkty, bo skończymy rundę zasadniczą na 8. miejscu.
ravajas pisze:Swoją drogą przy wyjściu z pierwszego wirażu "od przed wojny" jest taka rynna, w którą co rusz pakuje się któryś i straszy swym rumakiem pozostałych. Wczoraj Klimek opanował. Stachyra bieg później już nie opanował.
Wydaje mi się, że ta dziura jest / była przy krawężniku i zawsze wpadali w nią tylko Ci, którzy wychodzili z pierwszego łuku wąsko. Wczoraj na jednym kole byli Klimek i Stachyra, a także Śledź - ale moim zdaniem nie wynikało to z wjechania w tę słynną dziurę, bo wszyscy jechali wtedy środkiem toru (a Stachyra nawet szerzej).
Nadal nikt mi nie wytłumaczył, jaki był związek upadku Trumińskiego w XII biegu ze słabością silników. Upieram się, że gdyby nie te dwa incydenty (to oraz upadek Dawida w II), nie przegralibyśmy meczu. Wtedy zaś nikt by nie narzekał ani na Trumnę, ani na jego motocykle.
A tym, którzy uważają Trumińskiego za zawodnika II ligowego polecam lekturę punktacji z meczu w Gdańsku (do czasu gdy nie zatarł silników). Okazał się wtedy zawodnikiem całkiem I-ligowym. Po prostu, jak każdemu zawodnikowi, potrzebny jest mu dobry sprzęt.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Człowieku, coś się mnie czepił? Raczyłbyś się odstosunkować? Obsesję masz jakąś, czy co?
To, że coś tam słyszałeś, nie oznacza, że możesz mi publicznie zarzucać różne dziwne i śmieszne rzeczy.
Jak bardzo chcesz drążyć i być pewnym na 100%, to załączam zdjęcie mojego biletu na wczorajszy mecz. Jeśli pamiętasz numery wylosowanych biletów, albo masz możliwość ich sprawdzenia, zalecam to zrobić. Zalecam też umyć uszy lub zmienić informatorów.
Mój numer nie został wylosowany i nikt nie czytał na stadionie moich personaliów.
To, że coś tam słyszałeś, nie oznacza, że możesz mi publicznie zarzucać różne dziwne i śmieszne rzeczy.
Jak bardzo chcesz drążyć i być pewnym na 100%, to załączam zdjęcie mojego biletu na wczorajszy mecz. Jeśli pamiętasz numery wylosowanych biletów, albo masz możliwość ich sprawdzenia, zalecam to zrobić. Zalecam też umyć uszy lub zmienić informatorów.
Mój numer nie został wylosowany i nikt nie czytał na stadionie moich personaliów.
Do HARREGO
Tylu jobow nie dostałesod zawodników dawno ale ich było tylko kilkunastu a jednak nie był taki zły skoro widowisko było swietne kibicow było ok 4000 tysiace a od nich jednak jobow nie dostałes za to wszyscy mimo porazki byli zadowoleni z mecz jego dramaturgi i jakosci poziom"prawie" extraligowy
Czy wolałbys aby było odwrotnie chyba nie wiec niech zawsze pada deszcz przed meczem
nie bedzie sie kurzyło i bedzie walka na torze a nie tylko start.Ludzie chcawidowiska a takie było i jestem podbudowany stylem jazdy a i zwyciestwa przyjda.Pewnie ze tor mozebyc lepszy bezdziur ale musi byc pod kołoi do walki bo nasze chłopaki serce do walki maja
Dlaczego nie było programow do kupienia dla karnetowcow przy wejsciu tak jak na meczu z poznaniem ? Tylko po wejsciu szukanie albo stanie w długiej kolejce po program
Tylu jobow nie dostałesod zawodników dawno ale ich było tylko kilkunastu a jednak nie był taki zły skoro widowisko było swietne kibicow było ok 4000 tysiace a od nich jednak jobow nie dostałes za to wszyscy mimo porazki byli zadowoleni z mecz jego dramaturgi i jakosci poziom"prawie" extraligowy
Czy wolałbys aby było odwrotnie chyba nie wiec niech zawsze pada deszcz przed meczem
Dlaczego nie było programow do kupienia dla karnetowcow przy wejsciu tak jak na meczu z poznaniem ? Tylko po wejsciu szukanie albo stanie w długiej kolejce po program
No jestem naprawde pod wrazeniem meczu był ciekawy i była walka
I takie mecze maja byc ciekawe było widowisko a wtedy i porazka tak nie boli a mecz ten zostanie na długo w pamieci widac ze nasze chłopaki walcza i jak żal że nie mamy choć jednego dobrego obcokrajowca wtedy nie wiem czy i wynik nie był by odwrotny Joe troche schudł i od razu widac to było na torze jak za dawnych lat walczak
Teraz mozna czekac z optymizmem na kolejne mecze w Lublinie z Gnieznem Rybnikiem i Gorzowem
I takie mecze maja byc ciekawe było widowisko a wtedy i porazka tak nie boli a mecz ten zostanie na długo w pamieci widac ze nasze chłopaki walcza i jak żal że nie mamy choć jednego dobrego obcokrajowca wtedy nie wiem czy i wynik nie był by odwrotny Joe troche schudł i od razu widac to było na torze jak za dawnych lat walczak
Teraz mozna czekac z optymizmem na kolejne mecze w Lublinie z Gnieznem Rybnikiem i Gorzowem
Torsen pisze:Człowieku, coś się mnie czepił? Raczyłbyś się odstosunkować? Obsesję masz jakąś, czy co?
ostatni raz pozwole sobie napisac troche poza tematem za co serdecznie przepraszam na wstepie:
kolego Torsen od juz bardzo dawna czytam jak to zaczepiałes wielokrotnie bezpodstawnie kolege Redgala.............. widzisz jak to fajnie
wojteko pisze:kolego Torsen od juz bardzo dawna czytam jak to zaczepiałes wielokrotnie bezpodstawnie kolege Redgala..............
Ja zaczepiłem kiedykolwiek kolegę Regdala?
Zapewne nie dostrzegasz różnicy, więc Ci wytłumaczę. Nigdy i nigdzie nie zaczepiałem Regdala. Osoba Regdala mnie, w zasadzie, nie interesuje (poza czystą ciekawością), a dyskutując z nim rozmawiamy tylko i wyłącznie o jego podopiecznym. Taką Regdal ma rolę, że wypowiada się na jego temat, przybliża sponsorom, mediom i, jeśli zechce, kibicom, jego osobę. Nie ma krztyny analogii w tym, co ja robię, rozmawiając z Regdalem o Rafale oraz w tym, co Ty od jakiegoś czasu uskuteczniasz wobec mnie. Na moje oko kwalifikuje się to na bana, ale naiwny nie jestem.
widzisz jak to fajnieJa "namierzylem" Ciebie w podobny sposob, ot dozwolone chyba na Forum
![]()
Niestety, całkowicie niepodobny. Znów jesteś na innym poziomie abstrakcji.
poprostu ktos jest za ..... a ktos przeciw.......
Ja nie jestem ani za, ani przeciw, po prostu dyskutuję o zawodniku, zgodnie z przeznaczeniem tego forum. Ty natomiast przypierdoliłeś się do mnie wbrew tym zasadom.
Boli mnie troche jak Pan Jacek musi sie Tobie tlumaczyc wielokrotnie niemuszac tego robic............
Musi, czy nie - nie Tobie oceniać. A że to robi, chwała mu za to. Zauważ też, że nie tłumaczy się z tego, czy robi wałki podatkowe, czy nie, ale z tego, dlaczego jego podopieczny przywozi osiem kolejnych zer.
Jeśli nie dostrzegasz tej różnicy, jeśli za personalny atak uważasz dyskusję o formie żużlowca na forum żużlowym, to pomimo, że do młodzieniaszków już dawno nie należysz, nie dorosłeś do korzystania z forum.
ale zauwazylem ze Tobie sprawia przyjemnosc "katowanie" ludzi.
Twoje spostrzeżenie jest równie celne, jak to wczorajsze, kiedy "na 99,9%" usłyszałeś wyczytywane przez spikera moje nazwisko.
Mysle ze bedziemy mieli okazje do rozmowy live i wiele innych tematow uzgodnimy poza forum. pozdrawiam
A ja myślę, że nie.
EDIT
PS Wiem, że to wszystko jest nie na temat, ale bardzo proszę, żeby tych kilku postów nie usuwać.
Shack pisze:AGENCIK pisze:Dlaczego nie było programow do kupienia dla karnetowcow przy wejsciu tak jak na meczu z poznaniem ? Tylko po wejsciu szukanie albo stanie w długiej kolejce po program
były, stał stolik przy wejsciu karnetowym
Stolik stał, ale tylko do 15:30 gdyż do tej godziny rozeszły się wszystkie programy jakie mieliśmy a następnych nie było skąd wziąć
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Torsen pisze: Ty natomiast przypierdoliłeś się ....................
PS Wiem, że to wszystko jest nie na temat, ale bardzo proszę, żeby tych kilku postów nie usuwać.
brawo za wyrafinowane slownictwo prosto z rynsztoka
Myślę, że w 12 biegu Jeleń powinien postarać się przyblokować Tomicka i pomóc w ten sposób Trumińskiemu. Nie jest to łatwe, ale takie akcje z torów znamy. Trumna się męczył, a Jeleń trochę za bardzo wyrwał do przodu, nie miał przecież już szans na pierwszą lokatę.
Poza tym można było się nasycić żużlem, zadowoleni chyba byli i nowi kibice i ci "doświadczeni".
Poza tym można było się nasycić żużlem, zadowoleni chyba byli i nowi kibice i ci "doświadczeni".
Z żużla powstałeś i w żużel się obrócisz
Jak czytam niektore komentarze, to mam wrazenie, ze czesc ogladala inne spotkanie. Skad te zachwyty i zadowolenie? Przegralismy mecz, ktory byl bez problemu do wygrania.
Piszcz i Sledz owszem, pojechali bardzo dobrze, zwlaszcza ataki po zewnetrznej (niech ktos teraz powie, ze nie maja sprzetu), i zdobyli tyle, ile sie od nich oczekiwalo (tylko w ladniejszym stylu
).
Klimek tez naprawde niezle (w swietle ostatnich kiepskich wynikow i tego, co pokazywal na treningach). Cieszy zwlaszcza wygrana z seniorem (wreszcie) i to wygrana dajaca zwyciestwo biegowe.
Jelen - Zawsze jezdzil tak samo, czyli ile fabryka dala i zeby tylko utrzymac motocykl w rekach. A, ze sprzet mial (dzieki czemu wygrywal starty) i nioslo pod bande, to i wynik byl. We wczorajszym meczu za to praktycznie nie wygrywal startow (co bylo jego najmocniejsza strona, bo z calym szacunkiem, ale walke na dystansie zakonczona sukcesem w jego wykonaniu to naprawde ciezko uraczyc).
Punktow troche naciulal, ale jak patrze na jego jazde, to szlak mnie po prostu trafia. Jesli wygra start, to ucieknie do przodu i jest git. Gorzej, jak ten start przegra i trzeba pokombinowac. Przeciez to, co robil w 14 biegu wola o pomste do nieba. Zamiast odjechac na zewnetrzna i przymknac Screena (ktory prawie ciagle tamtedy wyprzedzal i chyba nawet glupi to zauwazyl), zaczal zcinac do wewnetrznej i zostawil mu miejsce niemalze zapraszajac, zeby tam wjechal. Chwile pozniej 2 razy powiozl w plot Stachyre, ktory mial o wiele wieksza predkosc i wchodzil po zewnetrznej, a przez to musial zwalniac.
Podobnie motyw z Trumna, gdyby pojechal tak jak Max ze Screenem w 2 biegu (przyblokowali Sledzia para) i troche przycial Tomicka, spokojnie dowiezliby z Trumna 3:3. No ale to trzeba umiec.
Trzeba, wiecej cwaniactwa i myslenia na torze (no i te starty) i bedzie dobrze.
Stachyra - Najwiekszy pechowiec, ale ilez mozna zrzucac na pech. Te wywrotki to niby nie jego wina (praktycnzie w kazdym spotkaniu lezal), ale mam dziwne wrazenie, ze gdyby bylo wiecej sily w raczkach, to moze zapoznawanie sie z nawierzchnia nie byloby tak czeste.
Do tego starty. Przeciez widac, ze sprzet ma i to nie byle jaki, a tymczasem strasznie zostaje na startach. Co ciekawe, na treningach ten element zazwyczaj wygrywa.
Truminski - Z takimi motocyklami (czy moze ich ustawieniem) to niestety za wiele nie zwojuje. Serce do walki ma i to jego najwiekszy plus (bardzo duzy). Niestety, myslenia chyba ciut brak. Kazdy przeciez doskonale wie, ze pierwszy luk trzeba u nas jechac szeroko, dopiero na 2 mozna probowac wasko. Seba natomiast klei sie do kraweznika jak mucha do lepu. Moze dlatego, ze sprzet za slaby zeby powojowac po zewnetrznej. Nie wiem.
Kus - Jechal jak na wyjezdzie, 0 znajomosci toru, wiec i wynik taki jaki byl, czyli kiepski.
W ostrowie strasznie zawalil Wegrzyk, Max w 2 pierwszych startach byl bezproblemowo do lykniecia po zewnetrznej (trzymal sie strasznie kraweznika). Gdyby nie asekuracja Screena, Darek zapewne by go objechal. Gjeede nadzwyczaj dobrze, Screen tez powyzej oczekiwan. Peter jak to peter, chociaz nasi pokazali, ze i jego mozna bylo objechac. Tomicek bez rewelacji (chociaz walecznie).
Szkoda meczu, bo wlasciwie nie odstawalismy od ostrowa i mozna bylo wygrac. Piekne porazki nic nam niestety nie dadza...
Piszcz i Sledz owszem, pojechali bardzo dobrze, zwlaszcza ataki po zewnetrznej (niech ktos teraz powie, ze nie maja sprzetu), i zdobyli tyle, ile sie od nich oczekiwalo (tylko w ladniejszym stylu
Klimek tez naprawde niezle (w swietle ostatnich kiepskich wynikow i tego, co pokazywal na treningach). Cieszy zwlaszcza wygrana z seniorem (wreszcie) i to wygrana dajaca zwyciestwo biegowe.
Jelen - Zawsze jezdzil tak samo, czyli ile fabryka dala i zeby tylko utrzymac motocykl w rekach. A, ze sprzet mial (dzieki czemu wygrywal starty) i nioslo pod bande, to i wynik byl. We wczorajszym meczu za to praktycznie nie wygrywal startow (co bylo jego najmocniejsza strona, bo z calym szacunkiem, ale walke na dystansie zakonczona sukcesem w jego wykonaniu to naprawde ciezko uraczyc).
Punktow troche naciulal, ale jak patrze na jego jazde, to szlak mnie po prostu trafia. Jesli wygra start, to ucieknie do przodu i jest git. Gorzej, jak ten start przegra i trzeba pokombinowac. Przeciez to, co robil w 14 biegu wola o pomste do nieba. Zamiast odjechac na zewnetrzna i przymknac Screena (ktory prawie ciagle tamtedy wyprzedzal i chyba nawet glupi to zauwazyl), zaczal zcinac do wewnetrznej i zostawil mu miejsce niemalze zapraszajac, zeby tam wjechal. Chwile pozniej 2 razy powiozl w plot Stachyre, ktory mial o wiele wieksza predkosc i wchodzil po zewnetrznej, a przez to musial zwalniac.
Podobnie motyw z Trumna, gdyby pojechal tak jak Max ze Screenem w 2 biegu (przyblokowali Sledzia para) i troche przycial Tomicka, spokojnie dowiezliby z Trumna 3:3. No ale to trzeba umiec.
Trzeba, wiecej cwaniactwa i myslenia na torze (no i te starty) i bedzie dobrze.
Stachyra - Najwiekszy pechowiec, ale ilez mozna zrzucac na pech. Te wywrotki to niby nie jego wina (praktycnzie w kazdym spotkaniu lezal), ale mam dziwne wrazenie, ze gdyby bylo wiecej sily w raczkach, to moze zapoznawanie sie z nawierzchnia nie byloby tak czeste.
Do tego starty. Przeciez widac, ze sprzet ma i to nie byle jaki, a tymczasem strasznie zostaje na startach. Co ciekawe, na treningach ten element zazwyczaj wygrywa.
Truminski - Z takimi motocyklami (czy moze ich ustawieniem) to niestety za wiele nie zwojuje. Serce do walki ma i to jego najwiekszy plus (bardzo duzy). Niestety, myslenia chyba ciut brak. Kazdy przeciez doskonale wie, ze pierwszy luk trzeba u nas jechac szeroko, dopiero na 2 mozna probowac wasko. Seba natomiast klei sie do kraweznika jak mucha do lepu. Moze dlatego, ze sprzet za slaby zeby powojowac po zewnetrznej. Nie wiem.
Kus - Jechal jak na wyjezdzie, 0 znajomosci toru, wiec i wynik taki jaki byl, czyli kiepski.
W ostrowie strasznie zawalil Wegrzyk, Max w 2 pierwszych startach byl bezproblemowo do lykniecia po zewnetrznej (trzymal sie strasznie kraweznika). Gdyby nie asekuracja Screena, Darek zapewne by go objechal. Gjeede nadzwyczaj dobrze, Screen tez powyzej oczekiwan. Peter jak to peter, chociaz nasi pokazali, ze i jego mozna bylo objechac. Tomicek bez rewelacji (chociaz walecznie).
Szkoda meczu, bo wlasciwie nie odstawalismy od ostrowa i mozna bylo wygrac. Piekne porazki nic nam niestety nie dadza...