22.04.2007 Wybrzeże Gdańsk - TŻ Lublin
No cóż, terminarz - w odróżnieniu od aktualnej tabeli - nie jest zbyt łaskawy. Czeka nas teraz kolejno: wyjazd do Gdańska, wyjazd do Grudziądza, przyjazd Ostrowa i wyjazd do Gorzowa. Niestety, trzeba brać pod uwagę i taką możliwość, że w 4 kolejnych meczach nie zdobędziemy żadnych punktów.
Ktoś przyjmuje zakłady?
Ktoś przyjmuje zakłady?
- marcin_lub
- Junior
- Posty: 456
- Rejestracja: 21 maja 2004, o 19:00
- Lokalizacja: Lublin
Torsen pisze:No cóż, terminarz - w odróżnieniu od aktualnej tabeli - nie jest zbyt łaskawy. Czeka nas teraz kolejno: wyjazd do Gdańska, wyjazd do Grudziądza, przyjazd Ostrowa i wyjazd do Gorzowa. Niestety, trzeba brać pod uwagę i taką możliwość, że w 4 kolejnych meczach nie zdobędziemy żadnych punktów.
Ktoś przyjmuje zakłady? ;)
Mamy to jak w banku, to 0 po 4 meczach.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Zastanawia mnie wlsciwie jedno, jaki sklad wystawi Gdansk. Czy rzeczywiscie pojada z Bjarne, czy moze Ch.Louis sie pojawi?
Ale to mzoe mniej istotne. Na pewno mocni beda Jablonski, Chrzanowski, swoej dorzuci Knapp. Jesli reszta zawiedzie, to moze nie bedzie zle 
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
-
Speedway Fan
- Senior
- Posty: 864
- Rejestracja: 19 marca 2004, o 14:38
- Lokalizacja: Lublin
JUTRO MECZ Z GDAŃSKIEM
Jutro, w trzeciej kolejce spotkań żużlowej I ligi, lubelskie TŻ Sipma zmierzy się w Gdańsku z tamtejszym GKŻ. Znane są już awizowane składy obu drużyn. TŻ Sipma Lublin: 1.Dawid Stachyra, 2. Sebastian Trumiński, 3. Tomasz Piszcz, 4. Daniel Jeleniewski, 5. Dariusz Śledź, 6. Maciej Michaluk. GKŻ Lotos Gdańsk: 9. Bjarne Pedersen, 10. Grzegorz Knapp, 11. Krzysztof Jabłoński, 12. Artur Pietrzyk, 13. Tomasz Chrzanowski, 14. Krystian Barański.
napisal dziennik wschodni.
a wiec jada tym samym skladem co z gorzowem. naszym sukcesem bedzie wyjscie z 30 i licze na niespodzianki w postaci indywidualnych zwyciestw naszych zawodnikow
never ride faster than your angel can fly
eloo
Jutro w Gdańsku będzie prawdziwy test dla naszych zawodników. Choć to dopiero początek sezonu ja osobiście za bardzo nie wierzę w ,,ładną'' porażkę( w granicach do 40). Nasi zawodnicy w Gdańsku nigdy nie potrafili jeździć. Nie wiem czym to jest spowodowane, być może zbyt dużą ilością jodu w powietrzu
. Trumiński z Piszczem mogą coś pokazać i jak to Gelo zasugerował wszyscy oprócz Pedersena i Chrzanowskiego są do objechania. Jeleniewski zachwycił w Tarnowie ale ja tam dalej w niego nie wierzę. Darek Śledź powinien też coś ugryźć ale widać gołym okiem że brakuje nam w druzynie prawdziwego lidera który potrafiłby reszcie chłopaków zasadzić porządnego ,,kopa'' do jazdy. Wiem wiem Karlson jest tylko jeden ..........
pozdrawiam
pozdrawiam
Nie sądzicie, że pary Stachyra-Trumiński i Piszcz-Jeleń powinny być rozdzielone? Teoretycznie w pierwszej jadą dwaj startowcy (choć Dawid w meczu z Poznaniem przegrał z kretesem chyba wszystkie swoje starty, ale nie powinno to wpływać na "kategorię", do której zaliczamy tego zawodnika), a w drugiej dwóch, no, półtora zawodnika walczącego na dystansie
(mimo wszystko uważam, że Jeleń również potrafi wyprzedzić, a nie tylko wyjść ze startu). Jeleń z Piszczem ładnie się rozprowadzali w pierwszym łuku, ale raz do trgedii zabrakło kilku centymetrów. Lepiej by było, gdyby zawodnik, który musi się przebijać do przodu miał więcej miejsca, czyli za partnera kogoś, kto już dawno jedzie z przodu, a nie podobnie jak on szuka miejsca na objechanie rywala.
Zgadzam się, poza tym rozdzielić ich wypadałoby nie tylko ze względu na starty, ale głównie z powodu techniki jazdy. Trumna i Dawid bez przerwy atakują po wewnętrznej - widocznie potrafią to lepiej niż po dużej. Piszcz i Jeleń - odwrotnie. W momencie kiedy jadą blisko siebie pojawia się problem, zawodnicy wzajemnie się blokują, co widaź było kilka razy z Poznaniem (raz Trumna w drugim łuku o mało nie zahaczył o dmuchawca wyrzucony przez Stachyre)
Moim zdaniem, uparte ataki pod łokieć w wykonaniu Trumińskiego w meczu z Poznaniem nie były wynikiem nieumiejętności jazdy po orbicie, czy jak niektórzy sugerowali, braku pomyślunku - ale braku sprzętu. Na atak po przyczepnej zewnętrznej trzeba mieć z czego odjechać, a atak pod łokieć to w zasadzie geometria - zajmujesz miejsce przed kimś dzięki krószemu torowi jazdy i zmuszasz do zamknięcia gazu. Stachyra ma szybki sprzęt i - o dziwo - w czarodziejski sposób odkleił się od krawężnika. Myślę więc, że problem Trumińskiego leży głównie w tym.
o tym że w pierwszym łuku kleiła zewnętrzna można było się przekonac patrząc na Kościucha. jechał szeroko i robił co chciał. za nim podążał Jeleń, ale którędy miał go wyprzedzać? nawet nożyce Piszcza nie dawały rezultatów bo zejście do małej efektowało po prostu, po pierwsze gwałtownym wyłamaniem motocykla czyli wyhamowaniem, a po drugie utratą przyczepności.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

