Niedziela, godzina 16:00 mecz TŻ Lublin - PSŻ Poznań
Torsen pisze:Ciekaw jestem, co sądzicie o dzisiejszych decyzjach sędziego - moim zdaniem obydwie decyzje o wykluczeniu były idiotyczne...
Zgodzę się jeśli chodzi o pierwszy bieg Dawida.Powtórka w czwórkę.Ale podobno sędzia nie widział tego, że Kościucha postawiło i wg.niego Dawid upadł sam.
W biegu ze Skórnickim Dawid był na wejściu w 2 łuk lekko przed nim i Skóra składając się spowodował jego upadek więc decyzja dla mnie jak najbardziej słuszna.
Również uważam że obie decyzje sędziego były błędne. Pierwszej nawet nie ma co opisywać bo zaskoczyła chyba wszystkich. Natomiast w biegu 9. Stachyra nie zdążył wyprzedzić Skóry więc nie powinien się na niego tak zakładać. Skórnicki wszedł w łuk praktycznie po kredzie, więc jego winy tam raczej nie było, wciąż jechał z przodu. Ale chwała Dawidowi za waleczność bo skończyło by się 1-8
ParÄ™ uwag:
Dawid ma wyśmienity sprzęt (jak na lubelskie warunki) ale nie potrafi jeszcze tego spożytkować.
"Trykacz" Tomka niedługo się rozleci w czasie jazdy.
Trzeba było wcześniej przyjść. Przez te cholerne kolejki wszedłem dopiero o 15.55, przegapiłem próby toru, nawet nie zajrzałem pod parking i musiałem siedzieć praktycznie na wejściu w drugi łuk w typowo piknikowym gronie mając za plecami miłego, najebanego w trzy dupy pana, który nie potrafił utrzymać w ręku papierosa. 
ParÄ™ uwag:
Torsen pisze:Michael pisze:Torsen a gdzie siedziales![]()
![]()
Na wyjściu z pierwszego łuku. Walkę w pierwszym łuku widziałem dokładnie, bo odbywała się naprzeciwko mnie, podobnie wejście w drugi łuk, gdzie miałem "przekrój poprzeczny" i widziałem, że Stachyra był między zawodnikami Poznania i wywrócił się sam. Patrząc z boku, tak jak sędzia, można by mieć wrażenie, że Skórnicki go powiózł, z tyłu jednak było widać, że Dawid miał miejsce.
Swoją drogą - jakie były dalsze losy debila, który z "Żylety"rzucił na tor butelkę?
Przepraszam Torsen, ale to nie poleciało z Żylety tylko z 2 sektora z krzesełkami (nie tam gdzie flagi były)....
Zgadza się wyraźnie było widać, że Dawidek trochę stuknął się ze Skórą
Ale Jeleń też pokazał w walce z Kościuchem, jak go tam starał się wywieźć
Mecz ciekawy, czekam na mecz z KMO- mecz do wygrania, tylko kiedy zawodnicy dosprzętują się, a Janusz zrobi jakiś dobry tor
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Moja opinia:
Stachyra - Byłem bardzo ciekaw jego dyspozycji po dwóch sezonach w ekstralidze. Co prawda nadal -jak dla mnie- jest jeżdżącym ministrantem, ale nabrał doświadczenia i poprawił technikę. Dzięki temu ze słabszymi drużynami stać go u nas na dwucyfrowe wyniki.
Trumiński - Nie spodziewałem się fajerwerków po Sebastianie i takowych nie było. Widać, że nie ma sprzętu. Ma za to serce do walki i mam nadzieję, że coś jeszcze pojedzie w tym sezonie.
Piszcz - Jak zawsze dobra technika i trochę pomyślunku na torze... dołożyć do tego mocniejsze silniki i będzie dobrze.
Jeleniewski - Szkoda tego ostatniego zera, ale i tak Daniel jest jak dla mnie najpewniejszym punktem w naszym zespole na naszym torze.
Śledź - Więcej punktów niż szumu wokół nich... widać, że najmocniejszy i najpewniejszy punkt zespołu. Lider z prawdziwego zdarzenia, no... przynajmniej dzisiaj.
Michaluk - Nie ma co opisywać bo nie jechał...
Klimek - Niestety Rafał zdecydowanie lepiej jeździł na jednym kole niż startował i rozgrywał pierwszy łuk, a szkoda. Szkoda, bo na dystansie zdawał się nie odstawać od reszty. Niestety punkty zdobył jedynie w biegu juniorskim, gdy reszta wystartowała jeszcze gorzej. Ogólnie spodziewałem się, że zdoła wyrwać ze 2, 3 oczka poza biegiem juniorskim.
Hansen - Pierwszy raz go widziałem na torze... On zdaje się drugi raz widział nasz tor. Mimo, iż wynik Kenneth'a delikatnie mówiąc nie powala na kolana to jestem zwolennikiem inwestowania w chłopaka. W przeciwieństwie do Rafała urwał punkty seniorowi i na dodatek wywalczył je na dystansie.
Ogólnie to spotkanie było świetne... ach tęskno było do tych trybun, atmosfery, swojaków na torze i Pana Jarosława wiwatującego po wygranym spotkaniu. Na takie mecze aż chce się chodzić...
Bardzo mi się podobało zachowanie Kenneth'a. Przypomniało mi się jak kiedyś trybuny szalały na widok Joonas'a. Świetnie jest mieć jakiegoś showmena w drużynie, który "rozgrzeje" publikę.
Zakończę słowami Dawida, które wykrzyczał do kibiców po meczu: "Będzie lepiej!". Trzymam za słowo
Stachyra - Byłem bardzo ciekaw jego dyspozycji po dwóch sezonach w ekstralidze. Co prawda nadal -jak dla mnie- jest jeżdżącym ministrantem, ale nabrał doświadczenia i poprawił technikę. Dzięki temu ze słabszymi drużynami stać go u nas na dwucyfrowe wyniki.
Trumiński - Nie spodziewałem się fajerwerków po Sebastianie i takowych nie było. Widać, że nie ma sprzętu. Ma za to serce do walki i mam nadzieję, że coś jeszcze pojedzie w tym sezonie.
Piszcz - Jak zawsze dobra technika i trochę pomyślunku na torze... dołożyć do tego mocniejsze silniki i będzie dobrze.
Jeleniewski - Szkoda tego ostatniego zera, ale i tak Daniel jest jak dla mnie najpewniejszym punktem w naszym zespole na naszym torze.
Śledź - Więcej punktów niż szumu wokół nich... widać, że najmocniejszy i najpewniejszy punkt zespołu. Lider z prawdziwego zdarzenia, no... przynajmniej dzisiaj.
Michaluk - Nie ma co opisywać bo nie jechał...
Klimek - Niestety Rafał zdecydowanie lepiej jeździł na jednym kole niż startował i rozgrywał pierwszy łuk, a szkoda. Szkoda, bo na dystansie zdawał się nie odstawać od reszty. Niestety punkty zdobył jedynie w biegu juniorskim, gdy reszta wystartowała jeszcze gorzej. Ogólnie spodziewałem się, że zdoła wyrwać ze 2, 3 oczka poza biegiem juniorskim.
Hansen - Pierwszy raz go widziałem na torze... On zdaje się drugi raz widział nasz tor. Mimo, iż wynik Kenneth'a delikatnie mówiąc nie powala na kolana to jestem zwolennikiem inwestowania w chłopaka. W przeciwieństwie do Rafała urwał punkty seniorowi i na dodatek wywalczył je na dystansie.
Ogólnie to spotkanie było świetne... ach tęskno było do tych trybun, atmosfery, swojaków na torze i Pana Jarosława wiwatującego po wygranym spotkaniu. Na takie mecze aż chce się chodzić...
Bardzo mi się podobało zachowanie Kenneth'a. Przypomniało mi się jak kiedyś trybuny szalały na widok Joonas'a. Świetnie jest mieć jakiegoś showmena w drużynie, który "rozgrzeje" publikę.
Zakończę słowami Dawida, które wykrzyczał do kibiców po meczu: "Będzie lepiej!". Trzymam za słowo
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Prawda jest taka, że Dawid wyprzedził Skórę minimalnie, wszedl miedzy dwoch Poznaniakow, ale nawet sie nie zlożył (odziedziczyl troche cfaniactwa po tatusiu
), bo gdyby sie zlozyl to podcialby Klopota i bylby wykluczony. A tak Skora mial do wyboru albo sie nie zlozyc i jechac prosto z Dawidkiem w bande, albo zlozyc motor i podciac Dawida i tak tez zrobil. W tej akcji Dawid pokazal ze ma jaja, ze chce walczyc i nie wiem czy nie uratowal nam zwyciestwa w tym meczu. Poza tym dzisiaj to Dawid zaprezentowal calkiem inny styl jazdy niz te 2-3 lata temu. Wtedy to byly w miare poprawne starty i kraweznik. Dzisiaj kazdy widzial - na starcie zostawal strasznie, ale mial baardzo szybki sprzet i jezdzil walecznie, agresywnie. Po meczu powiedzial do kibicow ze bedzie jeszcze lepiej i ja w to wierze.
A co do pozostalych zawodnikow to.. klasa dla siebie byl Sledziu dzisiaj. Juz na starcie 1,5 m przewagi i jazda... Szkoda tylko ze nie pomyslal o jezdzie para z Hansenem (bo ledwo ledwo sie Dunczyk obronil) i ze nie staral sie nawet pomoc Klimkowi. No ale z drugiej strony moglo sie to gorzej skonczyc, wiec nie ma co narzekac. Brawo Rybka, odzyskalem do Ciebie trocha zaufania po ostatnim Twoim "wybryku"
Jelen widac ze ma dobra maszyne. Piekna akcja po orbicie Daniela... Szkoda tego 0, bo wystep bylby super. Takie zdobycze punktowe Daniela chcialoby sie ogladac na wyjazdach...
Wystepu Trumny to nie ma co komentowac. Jedynie pierwszy bieg mu wyszedl i tyle. Pozniej beznadziejne starty i jeszcze Stachyra blokowal w jednym z biegow.
A Piszczowi to dac odpowiedni sprzet i bedzie smigal, bo na tych osiolkach daleko nie zajedzie
Klimek - super pierwszy bieg, piekna walka z Piaszczynskim na pierwszym luku. Pozniej juz nic wielkiego nie pokazal, mial szanse wyprzedzic Huszcze, ale nie wykorzystal jej i na drugim luku musial sie bronic przed upadkiem. Ale swoje zrobil.
Hansen mysle ze tez swoje zrobil. Bedziemy mieli z niego pozytek. A co do jego zachowania to.. czyzbysmy mieli drugiego Zorra ?
On tez tak sie cieszyl
Ogolnie mecz oceniam pozytywnie... ale fakt faktem meczylismy sie ze slabym Poznaniem. Nawet nie chce myslec co bedzie w meczach z Ostrowem czy Gorzowem. Brrr.
A co do pozostalych zawodnikow to.. klasa dla siebie byl Sledziu dzisiaj. Juz na starcie 1,5 m przewagi i jazda... Szkoda tylko ze nie pomyslal o jezdzie para z Hansenem (bo ledwo ledwo sie Dunczyk obronil) i ze nie staral sie nawet pomoc Klimkowi. No ale z drugiej strony moglo sie to gorzej skonczyc, wiec nie ma co narzekac. Brawo Rybka, odzyskalem do Ciebie trocha zaufania po ostatnim Twoim "wybryku"
Jelen widac ze ma dobra maszyne. Piekna akcja po orbicie Daniela... Szkoda tego 0, bo wystep bylby super. Takie zdobycze punktowe Daniela chcialoby sie ogladac na wyjazdach...
Wystepu Trumny to nie ma co komentowac. Jedynie pierwszy bieg mu wyszedl i tyle. Pozniej beznadziejne starty i jeszcze Stachyra blokowal w jednym z biegow.
A Piszczowi to dac odpowiedni sprzet i bedzie smigal, bo na tych osiolkach daleko nie zajedzie
Klimek - super pierwszy bieg, piekna walka z Piaszczynskim na pierwszym luku. Pozniej juz nic wielkiego nie pokazal, mial szanse wyprzedzic Huszcze, ale nie wykorzystal jej i na drugim luku musial sie bronic przed upadkiem. Ale swoje zrobil.
Hansen mysle ze tez swoje zrobil. Bedziemy mieli z niego pozytek. A co do jego zachowania to.. czyzbysmy mieli drugiego Zorra ?
Ogolnie mecz oceniam pozytywnie... ale fakt faktem meczylismy sie ze slabym Poznaniem. Nawet nie chce myslec co bedzie w meczach z Ostrowem czy Gorzowem. Brrr.
Ostatnio zmieniony 15 kwietnia 2007, o 20:36 przez Apocalips, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Hans pisze:Ktoś zna liczbę osób, która była na spotkaniu ?
Na moje oko 5,5 - 6 tys. Choć w Radiu Lublin powiedzieli ponoć, że 4,5 tys...
_piotrusss pisze:Stachyra - Byłem bardzo ciekaw jego dyspozycji po dwóch sezonach w ekstralidze. Co prawda nadal -jak dla mnie- jest jeżdżącym ministrantem, ale nabrał doświadczenia i poprawił technikę. Dzięki temu ze słabszymi drużynami stać go u nas na dwucyfrowe wyniki.
Niestety Poznań to jedyna słaba drużyna (może jeszcze Grudziądz) a dwucyfrówki nie było...
Apocalips pisze:Jakie 5 tys ? Bylo z 3,5 tysiaca max, nie wiecej... Na Motorze ostatnio bylo wiecej ludzi
Oj Grubo przesadziłeś Apocalips, z Motorem piłkarskim tu już nie wyjeżdżaj
-
kamillublin
- Posty: 56
- Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 16:46
- Lokalizacja: TYLKO MOTOR ! ! !
kamillublin pisze:co do dopingu....ludzie to byla masakra...;/ polowa krzyczy TeeZet a inni Motor proponuje przejsc sie na mecz Motoru i nauczyc sie prawdziwego dopingu...tyle na ten temat
Pozdrawiam
Norma
-
Michael
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Michael pisze:Ja proponuje pomyslec i niekrzyczec Motor tylko Tz bo to wyglada tak ze FanKlub ma w dupie kibicow innych i patrza tylko na czubek wlasnego nosa i to co oni wymysla jest najlepsze jednak nie jest najlepsze i niebedzie nigdy dopoki klub zuzlowy z Lublina niebedzie nazywal sie Motor.
A ja proponuję wziąć długaśny rozbieg i walnąć głową w ścianę. Każdy dopinguje jak chce.
- _piotrusss
- Kadrowicz
- Posty: 1665
- Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
- Lokalizacja: Lublin
Metalliczny pisze:A ja proponuję wziąć długaśny rozbieg i walnąć głową w ścianę. Każdy dopinguje jak chce.
Dlatego momentami wychodzi bardzo średnio...
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski