http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,78966,3925394.html
Żużlowe różności
A zauważyliście, że tym co się dzieje wokół żużla w Lublinie towarzyszy bardzo małe zainteresowanie lokalnych mediów? Nawet za czasów LKŻ-u o żuzlu mówiło/pisało się więcej. Wg mnie świadczy to o spadku zainteresowania tą dyscypliną w Lublinie. Tym gorzej dla klubu.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
sting126 pisze:Albo o tym o czym, jakis czas temu, pisal Harry. Tzn, ze ktos dziala na niekorzysc klubu. Byc moze wynikiem tego dzialania jest takze brak zainteresowania mediow.
To byłby jeszcze jeden dowód na to, że nie mamy wolnych mediów.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Czarek pisze:Gelo pisze:A może przyczyna tkwi w tym, że po prostu nie ma o czym pisać/mówić?
A było o czym w czasach LKŻ-u?
Ja pamiętam 3 punkty zaczepienia - 1. czy w ogóle żużel przetrwa w Lubline. 2. czy uda się zająć przedostatnie miejsce w Polsce. 3. kiedy wygramy w Krakowie.
W tym kontekście dwa ostatnie sezony jedziemy o pietruchę, a jedyne co ciekawe to okres transferowy. Niestety - jak nigdzie w kraju wszelkie ciekawe informacje w tej materii są skrywane przez zarząd.
Gelo pisze:Ja pamiętam 3 punkty zaczepienia - 1. czy w ogóle żużel przetrwa w Lubline. 2. czy uda się zająć przedostatnie miejsce w Polsce. 3. kiedy wygramy w Krakowie.
W tym kontekście dwa ostatnie sezony jedziemy o pietruchę, a jedyne co ciekawe to okres transferowy. Niestety - jak nigdzie w kraju wszelkie ciekawe informacje w tej materii są skrywane przez zarząd.
Pytania pozostają i są nawet ciekawsze: 1) Czy żużel przetrwa w Lublinie - nadal aktualne, 2) czy uda się utworzyć spółkę, 3) czy uda się utrzymać, 4) czy uda się wygrać jakiś mecz na wyjeździe
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
Żebyśmy to my nie byli tym maruderem...
A klub robi coś w tym kierunku żeby o nim pisano? Strona klubowa milczała parę miesięcy, pojawiła się miesiąć temu i od tamtego czasu pojawił się jeden news, także jeżeli klub sam nie podaje żadnych informacji, to i prasa znajduje sobie ciekawsze tematy.
Skoro nawet najwięksi zapaleńcy przestali pisać na forum (bo i o czym?), to o czym ma pisać prasa?
A klub robi coś w tym kierunku żeby o nim pisano? Strona klubowa milczała parę miesięcy, pojawiła się miesiąć temu i od tamtego czasu pojawił się jeden news, także jeżeli klub sam nie podaje żadnych informacji, to i prasa znajduje sobie ciekawsze tematy.
Skoro nawet najwięksi zapaleńcy przestali pisać na forum (bo i o czym?), to o czym ma pisać prasa?
Gawrzyk pisze:Czarek pisze:Gelo pisze:Ja pamiętam 3 punkty zaczepienia - 1. czy w ogóle żużel przetrwa w Lubline. 2. czy uda się zająć przedostatnie miejsce w Polsce. 3. kiedy wygramy w Krakowie.
W tym kontekście dwa ostatnie sezony jedziemy o pietruchę, a jedyne co ciekawe to okres transferowy. Niestety - jak nigdzie w kraju wszelkie ciekawe informacje w tej materii są skrywane przez zarząd.
Pytania pozostają i są nawet ciekawsze: 1) Czy żużel przetrwa w Lublinie - nadal aktualne, 2) czy uda się utworzyć spółkę, 3) czy uda się utrzymać, 4) czy uda się wygrać jakiś mecz na wyjeździe
a czytasz gazety?
Bo z tego co widze to nie za bardzo.
Żeby nie być gołosłownym - z poniedziałku - to o tz sipma - http://www.kurierlubelski.pl/index.php? ... &sid=35752
To też o żuzlu - http://www.kurierlubelski.pl/index.php? ... &sid=35751
Jutro w kurierze będzie wywiad z j.siwkiem. mało jak na martwy sezon, po transferach?
to tylko na podstawie kuriera. Do tego dochodzi cotygodniowa dawka w lse i artykuły w innych dziennikach. Wydaje mi się że po prostu nie czytacie tych gazet...
Po pierwsze - za czasów LKŻ zainteresowanie prasy (np. Kuriera gdzie red.Kwiek co chwilę wrzucał jakiego newsa) było większe. Po drugie - są jeszcze radio i telewizja, a tu dzieje sie jeszcze mniej.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.
To dlatego bo ja wygrywałem te turnieje szachowe
a 2 rzecz, że nie masz racji, zawsze mój ojciec patrzy na telegazete i na 2 dzień ZAWSZE były wyniki z krótką relacją. Nie przypominam sobie żeby tydzień trzeba było czekać. Zawsze ojciec wołał "wczoraj przegrali tyle i tyle" a ja mówiłem ze wiem od wczoraj z internetu, więc nie podawaj nowy kolego informacji z palca bądz wymyślonych.
a 2 rzecz, że nie masz racji, zawsze mój ojciec patrzy na telegazete i na 2 dzień ZAWSZE były wyniki z krótką relacją. Nie przypominam sobie żeby tydzień trzeba było czekać. Zawsze ojciec wołał "wczoraj przegrali tyle i tyle" a ja mówiłem ze wiem od wczoraj z internetu, więc nie podawaj nowy kolego informacji z palca bądz wymyślonych.
- marcin_lub
- Junior
- Posty: 456
- Rejestracja: 21 maja 2004, o 19:00
- Lokalizacja: Lublin
Marcin Ty juz idz stąd, tak było miło jak Ciebie nie było...
Po 1 chłopak napisał bzdury które każdy moze sprawdzić, a po 2 to że zarejestrował się 2 lata temu nic nie oznacza... ma kilkanascie postów, do tego nigdy go nie widzialem w osobach przegladajacych forum, oprócz ostatniego tygodnia.
Po 1 chłopak napisał bzdury które każdy moze sprawdzić, a po 2 to że zarejestrował się 2 lata temu nic nie oznacza... ma kilkanascie postów, do tego nigdy go nie widzialem w osobach przegladajacych forum, oprócz ostatniego tygodnia.
No i co z tego
od kiedy to ilość postów albo częstotliwość przebywania na forum świadczy o tym czy ktoś może mieć racje czy nie
Wyjdź już z tego forum, bo Twoje argumenty są żałosne i piszesz bzdury
Ale miło mi że w związku z tym że przez prawie 4 lata nawaliłem tutaj mnóstwo postów, według Twojego rozumowania mogę się uważać za prawie nieomylnego
A Gawrzyk to już chyba dla Ciebie powinien być bogiem i wyrocznią 
Wyjdź już z tego forum, bo Twoje argumenty są żałosne i piszesz bzdury
Ale miło mi że w związku z tym że przez prawie 4 lata nawaliłem tutaj mnóstwo postów, według Twojego rozumowania mogę się uważać za prawie nieomylnego
Zle mnie Mikas zrozumiałeś. Chodziło mi o to że nawet jak zarejestrował sie 5 lat temu a zaglada raz na rok na 5 minut to chyba nie jest stalym bywalcem i wyjadaczem... Pewnie że żadna ilosc postów nie swiadczy o racji... tylko gdzie ja to napisałem? Koleś napisał bzdury a ja mu grzecznie zwróciłem uwagę zwracając się "nowy kolego", ale oczywiscie szajka czających się na Jatamana musiała szybko wyskoczyć z krzaków.



