Gawrzyk pisze:Koper pisze:Ciekawa opinia w dyskusji o wprowadzaniu juniorow zagranicznych do polskiej ligi.
W przeciwieństwie do Twojego wpisu. Po co zaśmiecać temat ?
Już spieszę z rozwinięciem swojego wpisu tak aby stał się on bardziej przejrzysty. Opinia harrego podoba mi się z tego wzgledu, iż jest konsekwentnie odmienna od tej jaką najczęsciej ostatnimi czasy można przeczytać/usłyszeć w różnych mediach, mam na myśli wiele jednoznacznych opinii, że wprowadzenie na rynek juniorów-obcokrajowców zabija polski sport żużlowy. Opinie te wyrażane są w podobny sposób jak to opisał śliwek:
śliwek pisze:Ale zagraniczniaki zabieraja miejsce naszym!!!Np.mówiło się duzo o talencie Marka Czerwińskiego przed sezonem,a miejsce we wszelkich imprezach zabierali mu sitera i klindt...

Z bardzo podobną opinią spotkałem się np. czytając wywiad ze Stanisławem Chomskim. Można odnieść wrażenie że dla ratowania polskiego sportu żużlowego należy natychmiast wrowadzić przepis aby pod numerami 6,7 startowali wyłącznie juniorzy z polskim paszportem. Tak więc jest to jakby przejście ze skrajności w skrajność, tzn. z zupełnej dowolnośći co do obsadzania juniorów pod numerami 6,7, jak to było w obecnym sezonie, do zupelnego zakazu startu juniorów-obcokajowców pod tymi numerami. Opinia harrego jest dla mnie w pełni przekonująca, że warto ten przepis wypośrodkować o czym napisał wcześniej Marcinex:
Marcinex pisze:Może nie zlikwidować, ale ograniczyć. Zagraniczny junior na pewno uatrakcyjnia zawody. Wg mnie najlepszy będzie kompromis, czyli pod numerami 6 i 7 max jeden obco.
Jednak własnie argumentacja harrego bardziej mnie przekonuje niż sam fakt uatrakcyjniania zawodów przez juniorów-obcokrajowców pod numerami 6,7.