Żużlowe różności

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
dilucio
Senior
Posty: 823
Rejestracja: 28 lutego 2004, o 13:25
Lokalizacja: Lublin

#3151 Postautor: dilucio » 10 października 2006, o 20:48

Koper pisze:kandydatki z Lublina na miss foto studnetek http://www.miss.studentek.pl/index.php?page=11&pg=5


widze pare kolezanek :D

kolezanka z czechowa z paganiniego jest :wink:

Awatar użytkownika
Złoty
Posty: 89
Rejestracja: 24 marca 2005, o 11:32
Kontakt:

#3152 Postautor: ZÅ‚oty » 10 października 2006, o 20:54

baranek pisze:Do czas aż Kacper sprzeda je za 30 i 140pln, a cena cały czas spada, pierwszy raz jak Kacper wystawiał motocykle to ceny chyba były 22tys i 7tys.pln :wink:


poczytaj jego komentarze :D sprzedaje uszkodzone rzeczy to nikt sie nie interesuje
Obrazek

Awatar użytkownika
Fazi
Posty: 21
Rejestracja: 11 maja 2003, o 13:54
Lokalizacja: Lublin

#3153 Postautor: Fazi » 10 października 2006, o 21:08

Przeczytajcie:
http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3668636.html?as=1&ias=10&startsz=x
Trochę za dużo sensacji, ale tekst ciekawy. I o Lublinie jest kilka słów Siwka o Dadosie i Trumińskim i wogóle o sytuacji.

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#3154 Postautor: bkapusta » 10 października 2006, o 21:10

Czy ktos z was zadaje sobie trud przeczytania kilku notek przed napisaniem swojej? Bo sie Panowie powtarzacie :)
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
Fazi
Posty: 21
Rejestracja: 11 maja 2003, o 13:54
Lokalizacja: Lublin

#3155 Postautor: Fazi » 10 października 2006, o 21:11

Sorki, nie zauważyłem, że już jest w innym wątku.

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#3156 Postautor: Koper » 11 października 2006, o 01:19

Kurier z 11.10.2006
SPORT: Leclerc „czuje” sukces Motoru
E.Leclerc, który od kilku lat jest ważnym sponsorem piłkarzy Motoru Lublin, nie pozostał obojętny na fakt, że lubelska drużyna spisuje się lepiej niż w poprzednich sezonach.

Pierwsze miejsce w tabeli, efektowna i ofensywna gra sprawiły, że E.Leclerc, francuska sieć supermarketów i hipermarketów spożywczo-przemysłowych, jeszcze mocniej wesprze finansowo klub z Alei Zygmuntowskich. W porównaniu do wcześniejszych kwot to wsparcie wzrośnie dwukrotnie.
– W imieniu piÅ‚karzy, kibiców i dziaÅ‚aczy serdecznie dziÄ™kujemy – mówi prezes klubu Waldemar Paszkiewicz. – To, co robi dla nas E.Leclerc, jest czymÅ› wyjÄ…tkowym, tym bardziej że nasza sytuacja finansowa jest nieco inna niż w poprzednich latach. Ja i czÅ‚onkowie zarzÄ…du przekonaliÅ›my siÄ™, co oznacza powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznaje siÄ™ w biedzie.
ZarzÄ…d klubu jest wdziÄ™czny firmie E.Leclerc, ale wyraża też podziÄ™kowanie firmie Lubzel SA, która od kilku sezonów byÅ‚a głównym sponsorem klubu. Na pewno te pieniÄ…dze nie zostaÅ‚y zmarnowane. – ZdoÅ‚aliÅ›my rozwinąć szkolenie mÅ‚odzieży – mówi W. Paszkiewicz. – Coraz lepiej poczyna sobie sekcja piÅ‚ki nożnej kobiet. Bez aktywnej obecnoÅ›ci Lubzelu nie byÅ‚oby to możliwe.

Awatar użytkownika
jataman21
Senior
Posty: 809
Rejestracja: 9 maja 2006, o 20:05
Lokalizacja: Lublin

#3157 Postautor: jataman21 » 11 października 2006, o 12:17

Szkoda, że nikt nie czuje sukcesu TŻ :roll: :roll: :roll:
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Złoty
Posty: 89
Rejestracja: 24 marca 2005, o 11:32
Kontakt:

#3158 Postautor: ZÅ‚oty » 11 października 2006, o 12:46

W dzisiejszej GW pisza ze ponoc T. Gollob pojdzie do Torunia
Obrazek

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4600
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#3159 Postautor: kdsz » 11 października 2006, o 13:37

Portal gazeta.pl pisze:Prezes KS Toruń opluty przez kibiców

Opluty, trafiony kamieniem i butelką - tak toruńscy kibice żużla potraktowali prezesa drużyny Adriany Mirosława Batorskiego po zwycięskim meczu drużyny w Ostrowie Wielkopolskim.

Adriana w pierwszym meczu barażowym wygrała 50:40, co w praktyce przesądza już, że utrzyma się w żużlowej ekstralidze. Radość zespołu, po bardzo udanym spotkaniu - to przecież ostrowian uznawano za faworyta pojedynku na własnym torze - była ogromna. A ponieważ kibice wielokrotnie - szczególnie na internetowych forach - narzekali, że członkowie drużyny nie żegnają się z nimi po spotkaniach, zarówno zawodnicy jak i trener Jan Ząbik podeszli do 200-osobowej grupy fanów, która przyjechała do Ostrowa Wielkopolskiego z Torunia.

Wraz z zawodnikami z sukcesu cieszył się też prezes KS Toruń (tak nazywa się klub, Adriana to nazwa drużyny) Mirosław Batorski. Jego obwinia się za słaby sezon żużlowców oraz fatalne wyniki finansowe klubu, który ma ponad milion złotych zaległości. Kiedy podszedł do fanów, ci zaczęli skandować "Batorski won, Batorski won". Mimo to chciał im podziękować za to, że przyjechali do Ostrowa Wielkopolskiego i dopingowali zespół w ważnym meczu. Dołączył do innych członków toruńskiej ekipy, którzy kolejno podawali dłoń stojącym w swoim sektorze kibicom Adriany. Jego ręki kibice ściskać nie chcieli. Doszło nawet do ataku na działacza KS Toruń - jeden z fanów... splunął mu na twarz. Inny rzucił Batorskiego kamieniem, który trafił go w głowę. Kolejny użył butelki - ta ugodziła prezesa klubu w plecy.

Batorskiemu nic się nie stało - chwilę później smutno stanął obok i zapalił papierosa. Chuliganów nie złapano.

Nerwowo w Ostrowie było jeszcze przed początkiem spotkania. Obie drużyny zdawały sobie sprawę z wagi pojedynku. - Chcemy wygrać jak największą różnicą punktów, aby później bronić przewagi w Toruniu. Porażka na własnym torze nawet nie wchodzi w rachubę - podkreślał Tomasz Jędrzejak, zawodnik Intaru Lazur. Pewny siebie był także trener Adriany Jan Ząbik. - Znam doskonale siłę rywali. Nie mam wątpliwości, że wygramy rywalizację z zespołem z Ostrowa - powiedział.

Początek spotkania był wyrównany. W drużynie Adriany nie zawodzili Duńczycy: Bjarne Pedersen i Niels Kristian Iversen, o formę których obawiano się najbardziej. Obaj w ostatnich dniach nie byli zdrowi. Pierwszy zmagał się z wysoką gorączką, a drugi z urazem łokcia.

Po czwartym biegu torunianie zauważyli, że na drugim łuku, na zewnętrznej części toru jest odsypana nawierzchnia. Jadąc po tej "ścieżce" można było nabrać prędkości i wyprzedzić rywali, którzy wyraźnie preferowali jazdę przy krawężniku. Jako pierwszy skorzystał z tego Krzysztof Słaboń i w szóstym biegu wraz z Wiesławem Jagusiem podwójnie pokonali parę gospodarzy tworzoną przez Petera Karlssona i Ricky Klinga.

Jedynym zawodnikiem Adriany, który miał problemy z wyprzedzaniem rywali był Simon Stead. Ale Anglikowi pomogli trener Ząbik i Łukasz Benz, rzecznik prasowy KS Toruń. - Tam masz jechać! Na zewnętrznej części toru, dokładnie przy płocie - mówili i pokazywali drogę Anglikowi stojąc przy bandzie na przeciwległym łuku. Efekt? W następnym wyścigu Stead jako drugi minął linię mety.

W tym czasie wrzało w zespole Intaru. Wyraźne prowadzenie drużyny Adriany zupełnie zaskoczyło gospodarzy. Zawodnicy nie kryli pretensji i uwag wobec siebie. Jeden obwiniał drugiego. - Jeśli niektórzy nie dorośli do tego sportu, powinni wziąć łopatkę i pobawić się w piaskownicy - komentował nerwowe reakcje w parkingu trener Intaru Jan Grabowski.

Nie zmieniło to wydarzeń na torze. Torunianie nie pozwolili rywalom na odrobienie strat i ostatecznie wygrali różnicą dziesięciu punktów. Zwycięstwo mogłoby być bardziej okazałe, ale sędzia Wojciech Grodzki wykluczył Iversena, który jego zdaniem w ostatnim biegu dwoma kołami przekroczył białą linię oznaczającą wewnętrzną część toru. - Nie zgadzam się z tym. Owszem, ominąłem ją, ale tylko jednym kołem - dziwił się decyzji arbitra Duńczyk.

Załamani po spotkaniu byli ostrowianie. Dla nich porażka oznacza koniec marzeń o awansie. - Chyba tylko cud mógłby sprawić, żebyśmy w Toruniu odrobili straty. Ale ja nawet w to nie wierzę. Rywale są po prostu zdecydowanie lepsi - powiedział zawodnik Intaru Tomasz Jędrzejak.

W parkingu goście nie ukrywali radości. - Choć przed nami jeszcze mecz w Toruniu, to nie wyobrażam sobie sytuacji abyśmy nie utrzymali się w ekstralidze - powiedział Adrian Miedziński. - Widać było różnicę między drużynami - stwierdził lider "Aniołów" Wiesław Jaguś. Uśmiechnięty był Krzysztof Słaboń, który po kilku nieudanych występach pokazał się z lepszej strony. - Moje silniki już dawno nie nadają się do użytku. Przed meczem dostałem nowe od działaczy. Nie wiem nawet czyje. Wsiadłem na motocykl i jechałem jak najlepiej potrafiłem - stwierdził. W dobrym humorze był także Mirosław Karkosik, brat Romana Karkosika, jednego z najbogatszych Polaków. Od kilku tygodni mówi się, że ten drugi ma zostać sponsorem toruńskich żużlowców w przyszłym sezonie.

Radość torunian po niezłym spotkaniu zmąciła tylko zaskakująca reakcja kibiców wobec Batorskiego.

Komentarz: Wstyd za kibiców

Mirosław Batorski ideałem szefa klubu nie jest. Sam przyznaje, że ma problemy ze znalezieniem sponsorów, słusznie zarzuca mu się, że nie patrzy na mecze żużlowe, jak na towar, który trzeba odpowiednio sprzedać. Wad ma sporo.

Ale też nie przypominam sobie, by w sytuacji, kiedy Apator S.A. rezygnował ze sponsorowania klubu i powstawał nowy - KS Toruń - znalazł się ktokolwiek chętny do zarządzania klubem w wyjątkowo trudnej sytuacji. Nikt nie chciał prowadzić zespołu, kiedy ten nie ma pieniędzy, a musi usatysfakcjonować kibiców żądających wiecznie sukcesów. Batorski zgodził się na pełnienie roli prezesa, bo innym zabrakło do tego odwagi.

Można go krytykować, bo pełni ważną funkcję w zakochanym w żużlu w Toruniu. I na sceptyczne uwagi musi być przygotowany zawsze. Ale czym innym jest krytyka działacza, który popełnia błędy, a czym innym bezlitosne atakowanie go plując, rzucając kamieniami, butelką.

W niedzielę ostatni mecz żużlowców Adriany w tym sezonie. To sprawdzian też dla kibiców. Nie oczekuję, by tchórzliwi stadionowi bandyci, którzy go zaatakowali, teraz mieli odwagę do przeprosin. Liczę za to na innych. Warto przeprosić Batorskiego za upokorzenie z Ostrowa Wielkopolskiego. Na pewno będzie na meczu i w przeciwieństwie do tych, którzy go zaatakowali, nie schowa się w tłumie. Na tym polega jego wyższość nad tymi, którzy uważają, że chcą dobra toruńskiego klubu.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
jataman21
Senior
Posty: 809
Rejestracja: 9 maja 2006, o 20:05
Lokalizacja: Lublin

#3160 Postautor: jataman21 » 11 października 2006, o 13:51

Ale bydło :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Chłopina idzie się cieszyć razem z nimi uradowany, a Ci go plują i rzucają kamieniami... chamstwo totalne.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#3161 Postautor: Marcinex » 11 października 2006, o 14:52

Pewnie i u nas by się tacy znaleźli gdyby Kasiński chciał się podzielić radością z kibicami po jakimś wygranym meczu :?
Obrazek

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

#3162 Postautor: Ge(L)o » 11 października 2006, o 15:17

No jasne, że by się znaleźli. Pierwszy !

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#3163 Postautor: Koper » 11 października 2006, o 17:07

Stringi Hampel Racing już w sprzedaży: http://www.hampelracing.com/sklep/?p=pr ... ategory=10

zarfe
Szkółkowicz
Posty: 216
Rejestracja: 25 września 2006, o 19:32

#3164 Postautor: zarfe » 11 października 2006, o 17:08

Co do przyszłego(mam nadzieje) sponsora. Jak Toruń był zadłużony po uszy jakąś część zadłużenia pokryło miasto. Jak sponsor "nie chce sie brudzic" zadłużeniem naszego klubu to czego nieby miasto nie może tego spłacić :roll: ?? A ponoć jak mówi Pan Siwek nasze długi nie są duże.

Speedway-Mati
Zawodowiec
Posty: 1240
Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
Lokalizacja: Lublin

#3165 Postautor: Speedway-Mati » 11 października 2006, o 17:12

Koper pisze:Stringi Hampel Racing już w sprzedaży: http://www.hampelracing.com/sklep/?p=pr ... ategory=10



:lol: :lol: :lol:
Ciekawe jakie będzie na stringi wzięcie :P

Awatar użytkownika
Portek
Senior
Posty: 540
Rejestracja: 11 sierpnia 2005, o 17:59
Lokalizacja: Lublin

#3166 Postautor: Portek » 11 października 2006, o 18:04

Marcinex pisze:Pewnie i u nas by się tacy znaleźli gdyby Kasiński chciał się podzielić radością z kibicami po jakimś wygranym meczu :?


Wszędzie znajdą sie jacyś debile...

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#3168 Postautor: harry » 11 października 2006, o 23:54

I tu się z Tobą nie zgadzam. Właśnie plucie i wyzwiska natychmiast człowiekowi uświadamiają, że zrobił największy błąd w zyciu...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#3169 Postautor: mikas » 11 października 2006, o 23:56

Ale ten najwiekszy błąd w życiu zrobił jeszcze przed wyzwiskami, więc nie był świadomy w co sie pakuje i można wybaczyć. A ile jeszcze przed tymi wyzwiskami zebrał braw i wypalił cygar to jego :wink:
MOTOR LUBLIN
Obrazek

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#3170 Postautor: harry » 11 października 2006, o 23:59

A co to warte te brawa i cygara? Jak mówią zawodnicy " jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz"...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#3172 Postautor: mikas » 12 października 2006, o 00:06

Oj cicho, może w następnym meczu zagrasz tak jak dzis Polska z Portugalią ;)
Po Kazachstanie i wczesniejszych meczach pół Polski pluło na grajków i trenera, dzis juz Ci sami ludzie noszą ich na rękach. Taki life ;)
Ja tam bym z chęcia znów usłyszał "we are the champions" na stadionie jak w 2002 i to w lepszej jakosci dzwiekowej bo z nowych głośników ;)

Swoja drogÄ… tak:
jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz"...

...mówią chyba tylko Ci którym ostatni mecz wyszedł, reszta szczegolnie podczas negocjacji kontraktowych raczej chyba twierdzi że jest tak dobra jak ich ostatni mecz który im wyszedł a o tych nieudanych raczej zapomina szybko :wink:
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
jataman21
Senior
Posty: 809
Rejestracja: 9 maja 2006, o 20:05
Lokalizacja: Lublin

#3173 Postautor: jataman21 » 12 października 2006, o 00:35

Czytajcie uważnie bo Mikas wie wszystko zawsze najlepiej :wink: :wink: :twisted: :twisted: :twisted:
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#3174 Postautor: mikas » 12 października 2006, o 00:38

Trzeba było powiedzieć dziś w TQ że chcesz w gębe :wink: a nie mi tu po internecie głupoty wypisujesz i sie rzucasz :) Pizza smakowała :?: :D
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
jataman21
Senior
Posty: 809
Rejestracja: 9 maja 2006, o 20:05
Lokalizacja: Lublin

#3175 Postautor: jataman21 » 12 października 2006, o 01:10

Bardzo dobra była, żałuj że nie chciałeś spróbować :wink:
ObrazekObrazek