jataman21 pisze:Albo się bawimy w Piszczów, Frankowów, Knappów albo chcemy wejsc do e-ligi... sprawa prosta, oczywiście wszystko uzależnione od budżetu.
Z wychowanów widzę, Jelenia na nasz tor i Staszka do walki o 2 linię.
a Piszcz i Knapp to już o 2 linie walczyć nie mogą, nie? Kogo Ty porównujesz. Rozumiem, że można Tomka nie lubić, bo ma o sobie dosyć wysokie mniemanie, ale niestety Daniel ciągle nie może mu dorównać poziomem. Tak samo Knapp. Nie masz do niego przekonania - trudno, ale w tym sezonie gdyby każdy pojachał zgodnie oczekiwaniami tak jak Knapp i Tomicek to mielibyśmy nie 5, a prawdopodobnie 3 miejsce.
Niestety obawiam sie, że znowu przyjdzie armia zaciężna, a klub będzie tonął w długach. Nie ma co się napalać na Karlssona, Ferjana, Węgrzyka czy Szombierskiego. Jeśli pojawi się sponsor to mam nadzieję, że uda się go przekonać by współpraca była długofalowa. Sezon 2007 - odbudowanie szkółki i budowanie drużyny jak najmniejszym kosztem. Jak sytuacja finansowa się ustabilizuje, a młodzież będzie miała godne warunki do trenowania to w 2008 podjąc walke o awans, jeśli nie - zaczekać 2 lata.
Zdecydowanie wole, żeby uzdrowić nasz klub i zacząc nawet od 2 ligi niż cieszyć się rodzimym żużlem przez chwilę, a za 2 lata podzielić los Wandy Kraków. Nasz klub ma obecnie bardzo słabą renomę, czego skutkiem jest rotacja w składzie - z lat 2004-2006 jedynie Jeleniewski jeździł przez cały czas. Zawodnicy przychodzą, przekonują się, że klub jest niewypłacalny i idą dalej. Dlatego chyba wart postawić na swoich. Piszcz, Trumna, Staszek, może Jeleń i Knapp, Klimek, Tomicek + 2-3 średniaków z e-ligi (chciałbym Słabonia, A. Drymla, Czerwińskiego) i wystarczy. Bez szaleństw, ale z konsekwencją i śwadomością, że jeśli nie zaczniemy wychowywać swoich to nasz klub nigdy nie wróci do extraklasy
