baranek pisze:sorry że sie czepiam, ale w linkach jest podany link do strony darka śledzia a nie do Daniela Jeleniewskieg
jest to strona Daniela ale ona ma przekierowanie do strony Śledzia. Nic tutaj poprawić nie możemy.
Radzio pisze:baranek pisze:sorry że sie czepiam, ale w linkach jest podany link do strony darka śledzia a nie do Daniela Jeleniewskieg
jest to strona Daniela ale ona ma przekierowanie do strony Śledzia. Nic tutaj poprawić nie możemy.

wojteko pisze:dla ciekawskich gdzie tkwi blad w przekierowaniach mozna wywolac trase sledzenia komenda tracert http://www.dariuszsledz.com i porownac z trasa tracert http://www.danieljeleniewski.com ..............
Dla troche zaawansowanych informatycznie osob takie "badanie" powinno byc wyjasnieniem. pozdrawiam

CaÅ‚a akcja odbywać siÄ™ bÄ™dzie pod umownym hasÅ‚em "Przekaż Dalej, czyli Bydgoszcz miastem jest speedway’a". Polegać to wszystko bÄ™dzie na spotkaniach w szkoÅ‚ach podstawowych, w czasie których dzieciaki bÄ™dÄ… miaÅ‚y możliwość porozmawiania z zawodnikami, obejrzenia z bliska sprzÄ™tu, a także wspólnej zabawy - chcemy do tego wykorzystać grÄ™ "FIM Speedway GP 2" (tutaj dzieciaki bÄ™dÄ… mogÅ‚y rywalizować z zawodnikami), a także przeprowadzić wyÅ›cigi na hulajnogach (wstÄ™pnie planowaliÅ›my motorki akumulatorowe, ale nikt nie chciaÅ‚ takich wypożyczyć) na zasadzie turnieju żużlowego (dzieciaki startować majÄ… w oryginalnych plastronach żużlowych
). Wszystko jak najbardziej interaktywne, żeby dzieciaki mogły "poczuć" żużel, zobaczyć wszystko z bliska, zadać zawodnikom, trenerom, działaczom i kibicom pytania, będzie przewidziany także czas na zrobienie sobie fotek. Na zakończenie spotkania (już na placu przed szkołą) zawodnik ma odpalić motocykl i zrobić kilka kółek po placu.
Z deklaracji Tillingera wynika, że w spotkaniach na pewno wezmą udział trener Rutecki, Buczek i Siopek (nie ma że boli - amatorzy) - ale dzięki takiemu składowi zawodniczemu na pewno będzie wesoło
Swoimi kanałami próbujemy ściągnąć (przynajmniej na niektóre spotkania) Andreasa Jonssona
Zwycięzcy konkursów otrzymają gadżety klubowe (Tillinger ma już odłożone trochę szali i czapeczek - choć z ilością trochę wkurzył ...). O dziwo Tillinger sam zaproponował, że przekaże szkołom (nieodpłatnie) przed spotkaniem pakiet programów (100-150), na okładkach których są fotki Buczka i Siopka (Krzyśka fotki na pewno przynajmniej 2 były w zeszłym sezonie, nie pamiętam jak z Siopem) - te programy byłyby swoistymi "biletami wstępu" na imprezę, a także miejscem do zdobywania autografów.
Oprócz samych spotkań, przeprowadzony będzie też konkurs plastyczny o tematyce żużlowej wśród dzieciaków z odwiedzonych w tym roku szkół. Dzieciaki przed spotkaniem mają przygotować swoje prace i przekazać je podczas imprezy, a po zakończeniu ostatniej kapituła (zawodnicy, trener, działacze, kibice) mają wybrać najciekawsze. Nagrodą dla zwycięskiej szkoły będzie możliwość wyprowadzenia zawodników do prezentacji przed Kryterium Asów - 18 dzieciaków, których prace były najciekawsze (z danej szkoły) - oczywiście dzieciaki te będą miały darmowy wstęp na KA, bilety dostanie także po 1 rodzicu/opiekunie każdego wyróżnionego dziecka, a dodatkowo 4 zaproszenia trafią do dyrekcji szkoły. W sumie Tillinger zgodził się na przekazanie 40 biletów na KAPodczas prezentacji spiker ma przedstawić zwycięską szkołę, dyrektora i wyróżnione dzieci. Chyba będzie to niezła frajda dla szkoły i dzieciaków
Planujemy w tym roku 5-6 takich spotkań. Mamy już zaklepane szkoły w Solcu Kujawskim (impreza 2 lutego) i Szubinie (w piątek jadę je "wizytować"). Do tego jeszcze 1 szkoła z okolic Bydgoszczy plus 2-3 w samej Bydzi. Na razie wszystko jeszcze dogrywamy, ale nabiera to coraz bardziej realnych kształtów.
Przy okazji wtorkowego spotkania "roboczego" porozmawialiśmy sobie z Tillingerem na różne tematy - nadal jest dużym optymistą jeśli chodzi o drużynę i jej występy w nowym sezonie i wydaje się być pewnym swego - zobaczymy po sezonie
Przed spotkaniem miałem trochę nerwów - w końcu to było 1 spotkanie w ramach kampanii, a poza tym nie wiedziałem, jak dzieciaki przyjmą gości i czy damy radę ich opanować przez całe spotkanie (wstępnie miało trwać ok. 1,5 godziny). Ostatecznie skończyło się na prawie 2 godzinach, a pod koniec już z opanowaniem dzieciaków były spore kłopoty
Rozpoczęło się od krótkiego przedstawienia ekipy kibiców - było nas wszystkich 5 osób- i już wtedy dzieciaki nas zaskoczyły gorącym przywitaniem
Później wykombinowaliśmy sobie, że puścimy po 1 wyścigu z udziałem zawodników, a dzieciaki będą wywoływały ich po kolei - no i to super zdało egzamin, a aplauz był taki, że ledwo można było wytrzymać
Po wejściu prezes, trener i zawodnicy - Andreas, Buczek i Siopek - powiedzieli kilka słów o sobie i odpowiedzieli na kilka pierwszych pytań.
Później przeszliśmy do części zabawowej - kilkoro uczniów mogło zmierzyć się z żużlowcami w grze FIM Speedway GP 2 (niestety po przejeździe 1 uczennicy, Siopka i próbnej jeździe 1 ucznia dyrektor szkoły wyrwał nogą z sieci wtyczkę od projektora i z powodu defektu daliśmy sobie spokój z zakończenia gry - a miała jechać trójka uczniów i trójka żużlowców). No i druga część zabawy - 8 uczniów, podzielonych na 2 grupy wiekowe, rywalizowało w wyścigach na hulajnogach. Mieli ubrane plastrony Polonii, stworzyliśmy taki mały tor, była ręczna "maszyna startowa", a starterem i sędzią był trener Rutecki
Kolejnym punktem była prezentacja sprzętu, której dokonali trener Rutecki i Siopek - oczywiście jak zwykle zaczęło się od tego, że jeden na drugiego zrzucał przeprowadzenie prezentacji, a w końcu padło na MarcinaWyjaśnił krótko z czego składa się motocykl, czym jest napędzany, jaką ma moc i jakie osiąga prędkości, a później zaprezentował ubiór żużlowca - reprezentacyjny kevlar Buczka, ochraniacze, rękawiczki, gogle, 2 kaski.
Dzieciaki ostro zaczęły już napierać po autografy, ale czekała jeszcze 1 sesja pytań do gości. Pytania były różne, różniaste - typu ile mają lat, czy mają żonę, ale też o największe osiągnięcia, ilość upadków w karierze, czy wrażenia z jazdy na motocyklu żużlowym. Dyrektor szkoły, żeby trochę opanować ekipę, wpadł na fajny pomysł - dzieciaki, które zadały samodzielnie pytanie po angielsku Andreasowi mogły od razu podejść do stolika po autografTak więc oprócz zabawy było też trochę nauki
No a potem nastąpiła masakraDzieciaki mogły podejść po autograf, czy zdjęcie - tak zaczęły napierać, że prawie straciliśmy 3 zawodników, trenera i prezesa, o mało co wgniecionych w drabinki na sali gimnastycznej
A co ja się narozdawałem autografów
I jeszcze na koniec Buczek z Siopkiem odpalili (na sali !!) motocykl - na szczęście Krzysiek "czuł bluesa" i nie gazował za mocno, ale i tak dreszczyk emocji był niezłyZanim chłopacy doprowadzili później motocykl do busa, też załapali się jeszcze na wiele fotek, autografów itp.
Ogólnie impreza bardzo udana - chyba wszyscy wyszli z niej zadowoleni. A my już mamy sporo obserwacji, które trzeba będzie wcielić w życie przed następnym spotkaniem (żeby przeżyć w całości).