14.07.2006: Motor Lublin - Gtz Grudziadz
Erwin pisze:I tu jest ta różnica, fanatyk potrafi w żużlu na najniższym ligowym poziomie dojrzeć to czego prosty kibic nie jest w stanie zobaczyć.
Prosty kibic? Masz kogoś konkretnego na myśli, czy tak tylko sobie piszesz?
Ciekaw też jestem, co takiego "fanatyk" widzi w żużlu na najniższym poziomie, co jest zbyt ulotne dla "prostego kibica". Bardzo jestem ciekaw, co to takiego. Mam kilka typów:
- brak umiejętności
- brak sprzętu
- dziadostwo
- indolencja
- żużlowy złom i ludki próbujące go okiełznać
Jeśli miałeś na myśli cokolwiek z powyższej listy, to zapewniam Cię, że "prosty kibic" dostrzega to równie dobrze, jak fanatyk, a być może nawet lepiej, bo potrafi z tego wyciągać wnioski. Zapachy i odgłosy dla "prostego kibica" to za mało, bo on jest wymagający. I dobrze. Może dzięki temu nie nazwiesz go więcej "prostym".
