Piotr Świst

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#251 Postautor: bkapusta » 11 lipca 2006, o 11:08

Wydaje mi sie, ze wypaczasz slowa Gela.

A moim zdaniem Gelo ma racje. Swist zasluguje na szanse i wsparcie klubu. Facet nie zapomnial przeciez jak sie jezdzi. Jakby wszystko poukladac ze sprzetem i klubem zapewne bylby liderem. Poprostu "cos" niewypalilo. Swista szybko skreslono, a Swist zapewne skreslil Lublin. A szkoda. Nie lubie go jako czlowieka, ale potencjalnie to bardzo dobry zawodnik. Lepszy od kazdego innego z naszej druzyny.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

ermen
Zawodowiec
Posty: 1284
Rejestracja: 2 lipca 2004, o 10:39

#252 Postautor: ermen » 11 lipca 2006, o 11:27

Wypaczam słowa Gela celowo, bo wypada mu z ręki po wypowiedzi P. Jarka najwazniejszy argument.
Słuchajcie, nie mozna żyć przeszłością. Co wynika dla nas z tego, że ciągle wspominamy wspaniałe występy Orłów Górskiego?? Nasi pikłąrze lepiej grają?? Co znaczą występy Swista na arenie miedzynarodowej sprzed kilkunastu lat?? rzutuje to na jego poziom reprezentowany obecnie?? Liczy sie to co jest tu i teraz. miał byc liderem zespołu, a jego jazda to nędza.
Zacząłem interesować się żużlem, gdy Swist zaczynał karierę. Miałem do niego wielką sympatię i szacunek za powrót na tor po wypadku w Wiener Neustadt. Doceniałem jego klasę i wyniki, szczególnie kiedy jeżdził jeszcze w Gorzowie i ciągnął ten wózek.
Ostatnie lata jednak to nie ten sam zawodnik. Słabe występy i ciągłe kłótnie w klubach. Zawodnik Świst to przeszłość...
Każdemu jego Everest...

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#253 Postautor: Gelo » 11 lipca 2006, o 11:33

ermen pisze:Wypaczam słowa Gela celowo, bo wypada mu z ręki po wypowiedzi P. Jarka najwazniejszy argument.
Słuchajcie, nie mozna żyć przeszłością. Co wynika dla nas z tego, że ciągle wspominamy wspaniałe występy Orłów Górskiego?? Nasi pikłąrze lepiej grają?? Co znaczą występy Swista na arenie miedzynarodowej sprzed kilkunastu lat?? rzutuje to na jego poziom reprezentowany obecnie?? Liczy sie to co jest tu i teraz. miał byc liderem zespołu, a jego jazda to nędza.
Zacząłem interesować się żużlem, gdy Swist zaczynał karierę. Miałem do niego wielką sympatię i szacunek za powrót na tor po wypadku w Wiener Neustadt. Doceniałem jego klasę i wyniki, szczególnie kiedy jeżdził jeszcze w Gorzowie i ciągnął ten wózek.
Ostatnie lata jednak to nie ten sam zawodnik. Słabe występy i ciągłe kłótnie w klubach. Zawodnik Świst to przeszłość...

Jeżeli interesuje Cię "tu i teraz" - to "tu i teraz" Świst nie jezdzi - i to jest w tym wszystkim najważniejsze. A zawodnik, który jest nominalnym liderem powinien jezdzić - tak przynajmniej nakazuje logika. Co do "ostatnich lat" to chyba masz luki w wiedzy. Skoro uważasz, że w 2004 roku (a to chyba mieści się w "ostatnich latach") Świst jeździł słabo - to ja czegoś nie rozumiem.

Danio

#254 Postautor: Danio » 11 lipca 2006, o 11:35

Zawodnik Świst to przeszłość...
i koniec w tym temacie.

Szkoda zaśmiecania forum tym wątkiem, już po ptakach i niczego nie da się odwrócić. Należy tylko wyciągnąć wnioski jakie z tego przykłądu płyną aby kolejnej wpadki nie zaliczyć na przyszłość :!:

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#255 Postautor: Gelo » 11 lipca 2006, o 11:37

Jedyną wpadką jest postępowanie klubu, który zakontraktował zawodnika (chyba sobie zdawał sprawę z jakim charakterem) żeby potem się go pozbyć bez powodu.

ermen
Zawodowiec
Posty: 1284
Rejestracja: 2 lipca 2004, o 10:39

#256 Postautor: ermen » 11 lipca 2006, o 11:53

Gelo pisze:Jedyną wpadką jest postępowanie klubu, który zakontraktował zawodnika (chyba sobie zdawał sprawę z jakim charakterem) żeby potem się go pozbyć bez powodu.


I tu sie z Tobą zgodzę. Nie wiem po co Świst został zakontraktowany.
Każdemu jego Everest...

Kalhorn
Junior
Posty: 330
Rejestracja: 10 kwietnia 2005, o 19:27

#257 Postautor: Kalhorn » 11 lipca 2006, o 11:59

1. Świst dostawał szanse kazdorazowo po przegranym meczu. Za każdym razem miała być to jego ostatnia szansa. Wyłączając mecz w Ostrowie, początek sezonu miał tragiczny.
2. Co by nie mówić, gdyby pan Piotr pojechał w meczu z ZG i zawiódł po raz kolejny, to by wszyscy biadolili dlaczego mu dano kolejną szansę? I weź tu wszystkim dogódź. Został odsunięty na jeden mecz aby przemyślał co nie gra.
3. Klub zaprosił go na trening, sparing, ale pan Piotr przysłął zwolnienie lekarskie. Widzi ktoś tu winę klubu?
4. Z powodu zwolnienia lekarskiego (kontuzja, ponoć poważna) nie może on występować nadal w barwach naszego klubu (nigdzie indizej także nie jeździ). Jaka w tym zła wola klubu, że "nie daje mu szansy"? Równie bzdurne byłoby stwierdzenie, że nie daliśmy szansy występu w Gnieźnie Lubosowi lub Adamowi. Zakładam, że kontuzja P.Ś. jest faktem i nie wyssał on jej sobie z palca.

Podsumowując: Nie widzę tutaj (jako przeciętny kibic) żadnej winy klubu.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#258 Postautor: mikas » 11 lipca 2006, o 12:08

Gelu przy całym szacunku dla Twojej wiedzy żuzlowej ale już nie mogę tego czytać. Suche fakty z poszczegolnych spotkan w których jechał Świst:

z Krosnem: 4+1 punkty- najgorszy w drużynie

w Grudziądzu 7pkt. -przeciętny występ jak na lidera tym bardziej że krytykowany przez Ciebie Rempała zrobił wtedy 11, ale powiedzmy że pojechał poprawnie.

z Gnieznem 5+1 punktów - najgorszy w drużynie

w Gorzowie 2pkt- najgorszy w drużynie bo trudno porównywac go do Michaluka który zrobił 0.

w Zielonej Górze 5pkt. tam akurat wszyscy pojechali "równo" ale to też nie jest usprawiedliwieniem dla potencjalnego lidera.

w Ostrowie 9+1- jedyny dobry występ w meczu z góry przegranym

Myślę że komentarz do jazdy naszego lidera powinien juz byc zbędny.
Na 6 wystpów 2 razy przekracza granice 6 punktów i ani razu granicy 10 punktów. W połowie spotkań jest najgorszy w drużynie. No lider pełną gębą :roll:
I jeszcze na wszelki wypadek gdybyś znów użył argumentu że wszystkiemu winni koledzy z drużyny którzy mu przeszkadzali: Gdyby miał dobre starty jak Hans to nikt by mu nie przeszkadzał. Taka sama recepta jak na kontuzje Shieldsa :twisted: Twoj argument w tym wypadku bardzo mi sie podoba, bo dokładnie można go odnieśc tak samo do kontuzjogenności Adama jak i "problemów" z kolegami z drużyny Śwista, które o dziwo są dla niektórych jakimś usprawiedliwieniem jego beznadziejnej jazdy.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#259 Postautor: Gelo » 11 lipca 2006, o 12:21

Mikas - nie wiem czego sie czepiasz - nigdzie nie napisalem że Świst jezdził dobrze. Po prostu nie potrafię wbić sobie do pustego łba jak zawodnikowi, ktorego ściąga sie na liderowanie nie daje się szansy na powalczenie o miejsce w skladzie. Lubie odwoływać sie w dyskusjach do przeszłości i przypominam, ze po przecietnym 2003 roku też większosć kibiców postawiła krzyżyk na Świście, a on w 2004 roku stał się liderem Falusów. Liczyłem na to, że sie przebudzi i myślęże to była kwestia czasu. Ale co z tego, skoro nie miał do tego okazji. Dlatego mowienie że Świst jest "be" jest moim zdaniem nieuprawnione. Nie byłoby żadnych dywagacji jakby Świst przyjechał na trening przed Zieloną Górą i byłby gorszy od Rempały, Knappa, Jeleniewskiego czy Brhela. Ale skoro tak się nie stało, nieliczni zwolennicy Śwista (w tym ja) mają pole do popisu w "gdybaniu".

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#260 Postautor: Koper » 11 lipca 2006, o 12:54

Gelo pisze:Mikas - nie wiem czego sie czepiasz - nigdzie nie napisalem że Świst jezdził dobrze.

Jesli nie jezdzil dobrze czyli jezdzil zle, czyli klub mial prawo nie zapraszac go na mecz z Zielona Gora u nas a Swist jesli jest profesjonalista nie ma prawa sie za to obrazac.

Gelo pisze: Po prostu nie potrafię wbić sobie do pustego łba jak zawodnikowi, ktorego ściąga sie na liderowanie nie daje się szansy na powalczenie o miejsce w skladzie.


Dostal zaproszenie na sparing z Marma, ale odmowil, na przeszkodzie stanela nigdzie nie potwierdzona kontuzja na crossie, sam Gelu masz powazne watpliwosci czy tutaj chodzi o kontuzje czy o zarzucenie focha za brak powolania na mecz z Zielona Gora u nas. Gdyby byl prawdziwym liderem na pewno zaproszenie na mecz z Zielonka Swist otrzymalby. Gdyby byl prawdziwym profesjonalista na mecz z Marma przyjechalby aby walczyc o sklad i udowaniac swoja przydatnosc dla druzyny. Jesli zakladamy ze ta kontuzja na crossie to tylko wymowka. Jesli ta kontuzja to rzeczywiscie cos powaznego to zdrowie jest wazniejsze...

Gelo pisze: Lubie odwoływać sie w dyskusjach do przeszłości i przypominam, ze po przecietnym 2003 roku też większosć kibiców postawiła krzyżyk na Świście, a on w 2004 roku stał się liderem Falusów. Liczyłem na to, że sie przebudzi i myślęże to była kwestia czasu. Ale co z tego, skoro nie miał do tego okazji.


Sam z tej okazji zrezugnowal a w pierszej czesci sezonu w kazdym wystepie potwierdzal ze jest slabo przygotowany do sezonu. Jesli czul ze potrafi cos jeszcze udowodnic to powinien z pokora przyjac nie powolanie na mecz z Zielona Gora a nie opowiadac glupoty w wywiadach ze po sezonie to on wszystko powie. W tym samym wywiadzie mowi ze nalezy walczyc o miejsce w skladzie na treningach i jeszcze powalczyc w obecnym sezonie po czym odmawia przyjazdu do Lublina na treningi. mecz kontrolny z Rzeszowem.
Czy Grzegorz Knapp zarzucil focha bo nie pojechal w Grudziadzu? Nie ! Wrecz przeciwnie w kolejnych meczach pokazal jak duze serce ma do walki! Tez na pewno bolalo go ze nie wystapil w tym meczu...Nie mozna zadnego zawodnika traktowac jak swieta krowe...

Dlatego mowienie że Świst jest "be" jest moim zdaniem nieuprawnione. Nie byłoby żadnych dywagacji jakby Świst przyjechał na trening przed Zieloną Górą i byłby gorszy od Rempały, Knappa, Jeleniewskiego czy Brhela. Ale skoro tak się nie stało, nieliczni zwolennicy Śwista (w tym ja) mają pole do popisu w "gdybaniu".


Za to pole do popisu Swist mial w poprzedzajacych mecz z Zielona Gora meczach, popisal sie tylko w przegranym meczu z Ostrowem i to nie byla az tak wielka rewelacja. Fakty sa takie a nie inne, a te przedstawil Mikas w poprzednim poscie...
Ostatnio zmieniony 11 lipca 2006, o 12:58 przez Koper, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#261 Postautor: mikas » 11 lipca 2006, o 12:58

Gelu czytając Twoje wypowiedzi można było odnieść wrażenia że jesteś pewien że juz od następnego meczu miałby średnią minimum 2 punkty na bieg tylko trzeba było dac mu szanse, może faktycznie dokonałem trochę nadinterpretacji Twoich słów.
Co nie zmienia jednak faktu, że nie ma sie co dziwić temu,że najgorszy zawodnik w drużynie zostaje odsunięty od jednego meczu, zaznaczam jednego meczu!!! Jesli Ty to uznajesz za pozbywanie się zawodnika bez powodu no to sorry. Dostał czas na zastanowienie się nad swoją słabą postawą i już przed następnym spotkaniem dostał zaproszenie na sparing, który miał wyłonic skład na najbliższy mecz. Dlatego nie pisz że nikt nie dał mu szansy dogadania się ze sprzetem, bo właśnie taką szanse dostał, miał czas na niezbędne zakupy, poprawki itd. Na sparingu na którym mieliśmy się przekonac czy z tym sporzętem się wreszcie dogadał się nie stawił przysyłając zwolnienie. Z Twoich wypowiedzi wynika że był notorycznie pomijany przy ustalaniu składu, co wiecej że celowo się go pozbyto i to jest wielki błąd, ale tak naprawde był pominięty tylko jeden raz i nie ma się co dziwić, bo był najgorszym zawodnikiem w drużynie. A to że zaraz potem złapał kontuzję to nie jest wina klubu (a jeśli zwolnienie jest lewe jak niektórzy sugerują to już swiadczy tylko i wyłącznie o zawodniku).
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#262 Postautor: Dudi » 11 lipca 2006, o 13:11

Gelu, daj się wreszcie przekonać kolegom, że Świst jest najsłabszy w druzynie, ze nie był dyskryminowany, ze prawidłowo nie pojechał w nominowanym w Grudziądzu, ze nie puscili go na taktyka itd, itd.Nie ma sensu się denerwowac, bo jest po herbacie i to w dużym procencie przez brak Śwista w meczach. Ale co ja tam wiem...

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#263 Postautor: mikas » 11 lipca 2006, o 13:21

Dudi pisze:... bo jest po herbacie i to w dużym procencie przez brak Śwista w meczach. Ale co ja tam wiem...

W których meczach :?:
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#264 Postautor: Lublin_Fan » 11 lipca 2006, o 13:25

Gdyby chcieć oceniać zawodników na podstawie ich dokonań i medali to faktycznie świst byłby naszym liderem-kapitanem-guru, który jeżdzi na pozłacanych rumakach a w parku maszyn 2 powabne murzynki wachlują palmami naszego asa. Ale niestety. Oceniac należy po wynikach, a tych świst w tym roku nie miał. I nie jest istotna kwestia pecha jaki go w róznych sytuacjach spotykał. W ten sposób można prawie każdemu naszemu zawodnikowi dopisać kilka punktów bo: ktoś mu droge zajechał, silnik nie szedł, sprzęgło się waliło, tor był dziurawy, sędzia za wcześnie puszcza, dwie minuty trwają za krótko, dziecko sie zesrało itp itd.
Świst jest zawodnikiem tak doświadczonym, że do warunków pierwszoligowych powinien dostosować się bardzo szybko. A jak się okazało, nie przygotował się ani kondycyjnie ani sprzętowo. wydawało mu się, że najmniejszym nakładem sił i funduszy będzie brylował. A przecież taki zawodnik jak on powinien trzaskać 12 pkt na każdym torze. Powiedziałbym nawet, że w większości swoich meczów w naszych barwach był cieniem ciena samego siebie ;)

Sytuacja z odsunięciem go od składu jest identyczna jak w sytuacji Knappa na meczu w Grudziądzu. Tylko, że na Knappa podziałało to mobilizująco i w tej chwili jest zawodnikiem wyróżniającym się na plus z całej tej naszej kadrowej mizerii. A w kontuzję Śwista nie wierzę.



Pozdr

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#265 Postautor: Łoptymista » 11 lipca 2006, o 13:30

Dudi ma rację. Proponuję zacząć śpiewać j***ć Śwista j***ć.
Skoro mamy przej*b*n* sezon. To możemy pozwolić sobie na takie stosunkowe potraktowanie Śwista. W końcu kto on jest i co on niby osiagnął w żużlu ten Świst.
Od początku trzeba było pokazać mu, gdzie jest jego miejsce nie dawać go do nominowanych, nie wystawiać z taktycznych nawet jak dobrze jechał. Na szczęscie mamy w klubie mądre osoby, które zawczasu kapnęły się co jest warty Świst i od początku pokazały mu gdzie jego miejsce. Wieczna czesc im i chwała. Spacyfikowali nieroba i tyle.

Awatar użytkownika
Speedway
Trener
Posty: 2740
Rejestracja: 23 września 2005, o 23:14
Lokalizacja: Łęczna

#266 Postautor: Speedway » 11 lipca 2006, o 13:39

Widzę, że osoba Śwista wzbudza ogromne kontrowersje również na forum. Ale chyba wszyscy są zgodni co do jednego: błędem było jego zakontraktowanie. Zawodnik cholernie konfliktowy, oszczędzający sprzęt i kości. Jasne było, że tak sie skończy jego przygoda w Lublinie.

Przy podpisywaniu kontraktów powinno się brać pod uwagę wiek zawodnika, przydatność do drużyny, charakter, itp. czynniki. A Świst dysponował jedynie... mocnym nazwiskiem. Szczerze wątpię żeby taki np. Ruud, Jansson czy A.Dryml byli zawodnikami droższmi.
Obrazek

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#267 Postautor: Czarek » 11 lipca 2006, o 13:40

Panowie spokojnie. Cieszcie się tym co mamy, bo w przyszłym sezonie wracają najgorsze czasy LKŻ-u i takiego Śwista weźmiecie z pocałowaniem ręki.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
Speedway
Trener
Posty: 2740
Rejestracja: 23 września 2005, o 23:14
Lokalizacja: Łęczna

#268 Postautor: Speedway » 11 lipca 2006, o 13:45

pocałować to on mnie może... :lol:

A tak na poważnie to wolę oglądać młodych, walecznych chłopaków (niekoniecznie Polaków) niż tego typu gwiazdorów. Nawet jeśli oznaczałoby to gorsze wyniki
Obrazek

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#269 Postautor: Gelo » 11 lipca 2006, o 13:46

Słusznie - bardzo przepraszam forumowych ekspertów, że obraziłem ich uczucia religijne stwierdzeniem, że Świst jest naszym najlepszym zawodnikiem. Jest mi strasznie przykro i wstyd. Od dziś będę popierał wszystkie działania klubu prowadzące do ukrócenia chamowatego stylu bycia, nieróbstwa, oszczędnosci na sprzęcie i dbałości o kości. Będę głosił wszem i wobec, że treningów na naszym torze było do zarzygania dużo, ze wcale Jacek Rempała nie jest faworyzowany, a Świst jest cienki... bo jest cienki.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#270 Postautor: mikas » 11 lipca 2006, o 13:46

Oby Wasz pracodawca Gelu i Łoptymisto był tak wyrozumiały, że gdy pewnego dnia (np. w wieku 70 lat gdy dopadnie Was skleroza czy inne podobne przypadłości, czego oczywiście Wam nie życze ;) ) zaczniecie pisać bzdury, mijać się z faktami czy robić mnóstwo błedów, że zostawi Was w redakcji i pozwoli pisać za zasługi, bo kiedyś byliście dobrzy i pozwoli staczać się gazecie na dno.

Czarek a skąd masz takie rewelacyjne informacje :?: I możesz nam potwierdzić że są one choiciaż w 5% prawdziwe :?:

P.S. Gelu na forumowych ekspertów to na tym forum kreujesz się od dłuższego czasu Ty razem z Dudim. Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał żebyście jednak wzieli się za naprawianie liubelskiego żużla ogranicząjąc swoje inne obowiązki. Szkoda że nie macie ochoty się wykazać.
Ostatnio zmieniony 11 lipca 2006, o 13:49 przez mikas, łącznie zmieniany 1 raz.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#271 Postautor: Łoptymista » 11 lipca 2006, o 13:46

@Czarek - cieszymy siÄ™, cieszymy.
Wiesz LKŻ tez miał swoje plusy. Mogłeś wejść po 3 biegu a i tak zawsze czekało nie Ciebie ulubione miejsce, takich sszyderczych komenarzy kibiców jak wtedy to niesłyszało się nawet za najgorszych czasów kopaczy z Motoru i w ogóle było pięknie aż... p. mięknie :twisted:

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3911
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#272 Postautor: Łoptymista » 11 lipca 2006, o 13:51

Mikas a nie dziwiłoby Cię gdyby faktycznie ja i Gelo dożyli do 70. (wiem cieżko w to uwierzyć), nadal pracowali (buhahahaha), tak jak piszesz mylili sie tak samo, ale szef tylko jednego wywaliłby na zbity pysk?
Tak niestety postąpiono ze Świstem wychowanie przy pomocy kija trenowano głównie na nim.

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#273 Postautor: Dudi » 11 lipca 2006, o 13:57

Przeciez robimy, co możemy!Ja już nawet ograniczyłem zarabianie kasy kosztem udzielania się na forum! Co mogę jeszcze zrobić? Wejśc do parku maszyn i zrobić Zidana za beznadziejnie ustawiony skład i fatalnie prowadzony mecz?
Zal tylko, ze nie mogłem się przekonać, czy przy udziale Śwista mozna było uniknąc takiej klęski.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#274 Postautor: Gelo » 11 lipca 2006, o 14:10

P.S. Gelu na forumowych ekspertów to na tym forum kreujesz się od dłuższego czasu Ty razem z Dudim. Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał żebyście jednak wzieli się za naprawianie liubelskiego żużla ogranicząjąc swoje inne obowiązki. Szkoda że nie macie ochoty się wykazać.

Nie wiem skad wiesz na co mam ochotę. Jak mawiają forumowi klasycy - "prorok jaki czy co?" Tak naprawdę to robię to co do mnie należy i nie mam sobie nic do zarzucenia jezeli chodzi o żużel. A że nie jestem prezesem czy dyrektorem nie oznacza że jestem nierobem - prawda? Nie drapię się tam gdzie mnie nie swędzi - to wszystko. I nie wiem skad to wytrzasnąłeś że się kreuję na znawcę. To, że głoszę czasami niepopularne poglądy nie oznacza samokreacji. A że po czasie wychodzi na moje (vide Karlsson, Jensen) - no cóż - tak jakoś wychodzi. Po prostu trochę biegów w życiu widziałem.