Witold Zwierzchowski

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
czaszka
Junior
Posty: 397
Rejestracja: 30 kwietnia 2004, o 20:51
Lokalizacja: Lublin/Dublin

#76 Postautor: czaszka » 6 lipca 2006, o 10:54

To zdjęcie jest z meczu RKM - Motor `93. Hans pierwszy raz do Polski przywiózł leżaka na ten właśnie mecz. A jako pierwszy z Polaków w lubelskim zespole leżaka miał.. Marek Garsztka 8)

Ge(L)o
Trener
Posty: 4249
Rejestracja: 26 czerwca 2006, o 12:14
Lokalizacja: Lublin

#77 Postautor: Ge(L)o » 6 lipca 2006, o 11:38

Ge(L)o napisał:
Zdjęcie nr 3. Stenka z 14. , Kępa z 15. To oni jeszcze wtedy byli juniorami ?

dilucio: "wez idz sie utop do Bystrzycy"

meesha: "No to mnie rozwaliło
Nie było wtedy obligatoryjnych numerów dla juniorów, mogli startować z "9" i "10" jeśli trener miał taką fantazję"

I o to chodzi chłopaki :lol: :P :lol: uśmiechnijcie się, jesteście w ukrytej kamerze ! :P

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#78 Postautor: Apocalips » 6 lipca 2006, o 11:43

A pierwszy leżak w LKŻcie posiadał chyba Marek Muszyński. Ten taki srebrno-różowy jeśli dobrze kojarzę :) Później leżaka miał Tomek Piszcz.. A niebieskie Javesso pamiętacie ? Przez jakiś czas Mucha na nim jeździł.. :)
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

Awatar użytkownika
czaszka
Junior
Posty: 397
Rejestracja: 30 kwietnia 2004, o 20:51
Lokalizacja: Lublin/Dublin

#79 Postautor: czaszka » 6 lipca 2006, o 11:49

Pamiętamy :) Pamiętam jak Jurek Mordel dorwał leżaka czerwonego + czerwony kevlar ze spomleku, potem zaraz leżaka miał też Robert Szewczyk :D Ehh, to było to. Piękne były te "stojaki" i te czarne powycierane skóry. Teraz niektórzy szkółkowicze wyglądają jakby jeździli w GP, wybajerzone kevlary, busy, tuning sprzętu itp :?

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#80 Postautor: ravajas » 6 lipca 2006, o 13:43

Apocalips pisze:A pierwszy leżak w LKŻcie posiadał chyba Marek Muszyński. Ten taki srebrno-różowy jeśli dobrze kojarzę :) Później leżaka miał Tomek Piszcz.. A niebieskie Javesso pamiętacie ? Przez jakiś czas Mucha na nim jeździł.. :)


zgadza siÄ™
Mordel miał ze Spomleku Radzyń Podl., a Piszcz w ramach kreowania na krajowego lidera dostał dwa od sponsorów: taką białą "rakietę" od Lubelskich Zakładów Przemysłu Skórzanego "Protektor" i niebieską od Firmy PARTNER.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#81 Postautor: kilar » 6 lipca 2006, o 14:10

dilucio pisze:wez idz sie utop do Bystrzycy

Przy takich upalach, to niestety raczej niemozliwe :lol: Po co ma sie chlopak meczyc, jak w najglebszym miejscu jest moze z metr :lol:

Ma ktos moze foty z meczu Motor-Oxford ?

Snack
Posty: 12
Rejestracja: 14 maja 2004, o 13:25
Lokalizacja: Lublin

#82 Postautor: Snack » 6 lipca 2006, o 16:01

I to znaczenie opon przeciwnika. Teraz jest w tym temacie zupełna dowolność a kiedys to był cały rytuał. :) Ale chyba trochę odbiegamy od głównego wątku tej dyskusji.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#83 Postautor: ravajas » 6 lipca 2006, o 16:12

to jeszcze tylko w sprawie przepisów:
kiedyś zabronione było tzw grzanie gumy.
nie wiedział tego pewien australijczyk Steve Johnston, który do lublina przyjechał na ligowy mecz w barwach druzyny - bodaj - Opola.Wyjechał na tor przed wyścigiem, podjechal na swoje pole startowe i zrobił przepiekną fontannę (podniósł tylne koło do góry, rozpędził je po czym postawił na żużlu i jeszce przez chwilkę gazował - w górę poszła salwa żużla). Wtedy - pamietam - sędzia nie docenił walorów estetycznych owego zabiegu i Johnston z czarną chorągiewką musiał zjechać do parkingu.
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#84 Postautor: Torsen » 6 lipca 2006, o 16:22

Dziś też jest to zabronione i nie dalej jak 2-3 lata temu ktoś z gości został w Lublinie za to wykluczony. Nie pamiętam kto.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#85 Postautor: ravajas » 6 lipca 2006, o 19:50

gwoli zaspokojenia ciekawości: czemu ma to grzanie opony służyć? Czy chodzi o przyczepność podczas startu??
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#86 Postautor: bkapusta » 6 lipca 2006, o 19:55

ravajas pisze:gwoli zaspokojenia ciekawości: czemu ma to grzanie opony służyć? Czy chodzi o przyczepność podczas startu??


Tak o przyczepnosc... Rozgrzana guma lepiej sie lapie podloza.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

#87 Postautor: kilar » 6 lipca 2006, o 20:02

Prosze bardzo, profesor fizyki nam sie znalazl :wink:

Pebas
Szkółkowicz
Posty: 233
Rejestracja: 19 maja 2005, o 13:56

#88 Postautor: Pebas » 6 lipca 2006, o 21:23

Snack pisze:I to znaczenie opon przeciwnika. Teraz jest w tym temacie zupełna dowolność a kiedys to był cały rytuał. :) Ale chyba trochę odbiegamy od głównego wątku tej dyskusji.


chyba nie tylko przeciwnika. kazdy zawodnik mogl uzywac zaznaczonej strony. a teraz moga uzywac ile im sie podoba i nabijaja kabze dunlopom czy innym mitasom. szwedzi madrzejsi dalej caly czas maja ten przepis. oszczednosc w sezonie na jednego zawodnika ogromna. nie wiem co u nas przemawia za tym zeby nabijac kase oponiarskim koncernom? wzgledy bezpieczenstwa czy co?

meridol

#89 Postautor: meridol » 6 lipca 2006, o 21:26

druzyna gospodarzy znaczyla opony przeciwnika i na odwrot. nie chodzilo o strone (kant) tylko o cala opone. zawodnicy zmieniali strone ale mogli miec jedna opone na mecz. czesto tez bylo tak ze w ostatnich biegach zakladali kolo od rezerwowego...

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#90 Postautor: bkapusta » 6 lipca 2006, o 21:27

kilar pisze:Prosze bardzo, profesor fizyki nam sie znalazl :wink:


Prawie profesor ;-)))
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Sledzio
Trener
Posty: 2211
Wiek: 41
Rejestracja: 6 lipca 2006, o 14:58
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#91 Postautor: Sledzio » 6 lipca 2006, o 23:00

A może wrzucicie jakiś meczyk Motoru a nie tylko zdjecia jak ktoś ma możliwość !

K.A.M.I.L.
Zawodowiec
Posty: 1210
Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
Lokalizacja: Southampton
Kontakt:

#92 Postautor: K.A.M.I.L. » 6 lipca 2006, o 23:21

Dziś też jest to zabronione i nie dalej jak 2-3 lata temu ktoś z gości został w Lublinie za to wykluczony. Nie pamiętam kto.



Nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że był to Andy Smith.

Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

#93 Postautor: sadychor » 6 lipca 2006, o 23:32

czaszka pisze:To zdjęcie jest z meczu RKM - Motor `93. Hans pierwszy raz do Polski przywiózł leżaka na ten właśnie mecz. A jako pierwszy z Polaków w lubelskim zespole leżaka miał.. Marek Garsztka 8)

Późniejszy pogromca Hansa Nielesena w meczu Polnia Piła-Motor Lublin w 1995 r. Javesso Muszyńskiego poszło w rozwałke na meczu wyjazdowym, furmanił Robert Szewczyk. Juruś Mordel miał świetny ten czerwony kevlar-kawałki serów na nakolannikach :) Ech, trzebaby kiedyś te wszystkie wspomnienia spisać.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

K.A.M.I.L.
Zawodowiec
Posty: 1210
Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
Lokalizacja: Southampton
Kontakt:

#94 Postautor: K.A.M.I.L. » 6 lipca 2006, o 23:35

We wspomnianym powyzej kevlarze Mordela śmigał później Grzegorz Kosiński :wink:

Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#95 Postautor: meesha » 6 lipca 2006, o 23:36

K.A.M.I.L. pisze:
Dziś też jest to zabronione i nie dalej jak 2-3 lata temu ktoś z gości został w Lublinie za to wykluczony. Nie pamiętam kto.

Nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że był to Andy Smith.

Mnie się wydaje, że był to jakiś zawodnik, który debiutował w naszej lidze choć nie mogę sobie nazwiska przypomnieć :?

Javesso Muszyńskiego

Javeso przez jedno "s" :D
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Apocalips
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
Lokalizacja: Warszawa/Lublin
Kontakt:

#96 Postautor: Apocalips » 6 lipca 2006, o 23:39

Może Frede Scott ?
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin

Pozdrawiam - Apocalips

K.A.M.I.L.
Zawodowiec
Posty: 1210
Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
Lokalizacja: Southampton
Kontakt:

#97 Postautor: K.A.M.I.L. » 6 lipca 2006, o 23:42

Nie mam przy sobie programów ale wydaje mi się, że było to chyba za czasów 2 ligi. Sprawdziłbym czy w meczu nie ma wykluczenia Andy Smith bo jakoś tak świta mi to w głowie. Chociaż mogę się mylić.

Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

#98 Postautor: sadychor » 6 lipca 2006, o 23:43

Oj meesha, klikło mi się :) Co do tego grzania gumy - cuś takiego było, koleś był prosto z ligi brytyjskiej. To miało być jakieś "wzmocnienie" przyjezdnych. Pamiętam bo publika piszczała z zachwytu jak kolo smarzył kapcia a sędzia aby zrobił fajt tabliczką i flagą.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#99 Postautor: Torsen » 6 lipca 2006, o 23:52

Chyba K.A.M.I.L. ma rację, mam wrażenie, że był to Andy Smith. Kiedy nastąpiło to wykluczenie, na pewno siedziałem na krytej trybunie, co mi się bardzo rzadko zdarza, a na meczu z Warszawą chyba właśnie tam siedziałem.
Swoją drogą... rozpoznawanie obcych (nie lubelskich) zawodników po paru pikselach na ekranie... Jak Wy to robicie? A mecze to k* po pogodzie rozpoznajecie? Kiedy Nielsen przywiózł pierwszy leżak, kto miał pierwszy leżak w Motorze, dobrze się czujecie? :shock: Skąd takie wiadomości? Już pomijam, że wtedy nie było internetu i o "ploteczki" było o wiele trudniej, ale przede wszystkim, jakim cudem to wszystko pamiętać? Ja na żużel chodziłem prawie od początku lat 80. do połowy 90. bez przerwy i wyodrębnienie w pamięci jakiegokolwiek meczu uważam za niemożliwe. Pamiętam oczywiście debiut Nielsena z ROWem i pamiętam mecz z 1 maja 1994 z Wrocławiem, ale to już z zupełnie innych względów... Reszta to po prostu żużel, oczywiście z pewnymi charakterystycznymi sytuacjami (np. zakończenie biegu po 3 okrążeniach, o czym niedawno rozmawialiśmy), jednak bez możliwości wyodrębnienia poszczególnych meczów.

meesha
Trener
Posty: 7690
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#100 Postautor: meesha » 7 lipca 2006, o 00:04

Torsen pisze:Chyba K.A.M.I.L. ma rację, mam wrażenie, że był to Andy Smith.
Faktycznie, wygląda na to, że był to Smith. Ale nie Andy tylko Scott :!: "Przeleciałem" 6 sezonów wstecz wszystkie nasze mecze (na http://www.republika.pl/rlach ) i znalazłem :D 3 maja 1999 r Lublin - Opole 46:43 S. Smith 8 (wgo, 3, 0, 2, 3, 0) I był to jego pierwszy bieg w polskiej lidze... Miesiąc później pojechał jeszcze w jednym meczu w Rzeszowie (8+3) i to by było na tyle jego jazdy w naszym kraju :)

Swoją drogą... rozpoznawanie obcych (nie lubelskich) zawodników po paru pikselach na ekranie... Jak Wy to robicie? A mecze to k* po pogodzie rozpoznajecie? Kiedy Nielsen przywiózł pierwszy leżak, kto miał pierwszy leżak w Motorze, dobrze się czujecie? :shock: Skąd takie wiadomości? Już pomijam, że wtedy nie było internetu i o "ploteczki" było o wiele trudniej, ale przede wszystkim, jakim cudem to wszystko pamiętać?
Ja np. namiętnie kupowałem zdjęcia od panów Szalaka i Bielaka w pierwszej połowie lat 90-tych i tyle się na nie napatrzyłem, że do dziś pamiętam (czasem je sobie przeglądam jak mnie "najdzie" :) Poza tym grając w żużlowe kapsle rysowałem tzw. "koszulki" wiernie odwzorowując plastrony i skóry poszczególnych drużyn/zawodników łącznie z reklamami 8) Tego się nie zapomina... :wink:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...