A odnośnie frekwencji to mam spore obawy czy sytuacja nie powtórzy się z Ostrowem. Co prawda godzina 18.30 jest optymalna ale jednak mecz bedzie w piątek, a w dni powszednie zawsze u nas było cieniutko z widownią
TŻ Motor Lublin- Stal Gorzów Wlkp. (25.06.2006)
Trzeba przyznać że jak na taką fatalną frekwencję to kartoniada wyszła całkiem OK.
A odnośnie frekwencji to mam spore obawy czy sytuacja nie powtórzy się z Ostrowem. Co prawda godzina 18.30 jest optymalna ale jednak mecz bedzie w piątek, a w dni powszednie zawsze u nas było cieniutko z widownią
A odnośnie frekwencji to mam spore obawy czy sytuacja nie powtórzy się z Ostrowem. Co prawda godzina 18.30 jest optymalna ale jednak mecz bedzie w piątek, a w dni powszednie zawsze u nas było cieniutko z widownią
Ge(L)o pisze:Odnośnie widowni. Mam prośbę, żeby nie nazywać trybuny od Bystrzycy żyletą... Bo w Polsce Ży(L)eta jest tylko jedna. Każdy wie gdzie.![]()
P.S. Jako, że jestem nowy na tym forum pozdrawiam wszystkich użytkowników ! TŻ z Lublina najlepsza w Polsce drużyna
Nie zauwazylem, zeby sobie ktos zastrzegl nazwe to raz. A i nie przecenial bym tez znajomosci tej orginalnej wsrod narodu. Nie _kazdy_ wie gdzie, co i jak. Nawet nie wiekszosc. Podejzewam, ze nieznaczny % ludnosci tak naprawde wie
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Oczywiście, że nikt nie zastrzegł. Ale przyznasz, że w kibicowskiej Polsce kojarzy się jednoznacznie. Poza tym nazwanie tej niewielkiej (i coraz to mniejszej) grupki ludzi żyletą jest conajmniej śmieszne. A wymyślił to chyba obecny spiker, który co i rusz podkreśla jak to świetnie bawi się i dopinguje lubelska 'żyleta'. Niech będzie więc 'młyn' - chociaż to też zbyt groteskowe. 
Ge(L)o pisze:Oczywiście, że nikt nie zastrzegł. Ale przyznasz, że w kibicowskiej Polsce kojarzy się jednoznacznie. Poza tym nazwanie tej niewielkiej (i coraz to mniejszej) grupki ludzi żyletą jest conajmniej śmieszne. A wymyślił to chyba obecny spiker, który co i rusz podkreśla jak to świetnie bawi się i dopinguje lubelska 'żyleta'. Niech będzie więc 'młyn' - chociaż to też zbyt groteskowe.
1. Przyznam szczerze, ze pilkarska kibicowska Polska obchodzi mnie tyle samo co muzyczno-baletowa Mongolia.
2. Nie wiem kto to wymyslil ale pare lat jest to powtarzane... Moze ktos dokladnie wie ile? 4? Ale co za roznica? Chce to mowi, coraz czesciej powtarzaja to kibice
3. Grupka bywala jeszcze mniejsza niz obecnie, bywala i sporo wieksza. Rozne czynniki na to sie skladaja - jedno sie nigdy nie zmienialo - zawsze sie starali dopingowac co sil
4. A bo sie swietnie bawi i dopinguje - to nie ulega watpliwosci
5. Moze byc tez "kisielek zurawinowy" tylko jaki to ma sens? Spiker jest jaki jest, mowi jak mowi
Osobiscie nie widze potrzeby robienia w tym temacie czegos na sile. Jest jak jest - mogloby byc lepiej - ale czy to naprawde jakis powanzy problem?
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
jas pisze:inna sprawa, ze wiekszosc osob siedzacych na owej "zylecie" ta nazwa raczej smieszy.
Tia ale ma to swoj urok. Naprawde nie widze sensu w walce z tym "folklorem"
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
No to żeby nie było wątpliwości że "żyleta" jest tylko jedna to wrzucam fotke która wyjaśni dlaczego tak właśnie nazywa się sektor Legii. Ja osobiście uważam że powinno się tak nazywac tylko i wyłącznie sektor Legii. Trzeba powiedzieć spikerowi żeby dla nas wymyślił cos innego
Przyznajcie że piękne foto
Przyznajcie że piękne foto
-
rumburaque
- Szkółkowicz
- Posty: 245
- Rejestracja: 19 listopada 2004, o 15:36
- Lokalizacja: lublin
