Do ludzi z fanklubu : dlaczego dopingując naszą drużynę krzyczycie : Motor ? Przecież taka drużyna na żużlu już dawno nie jeździ. Motor gra w piłkę (i to nie za dobrze w dodatku). Zacząłem się zastanawiać na ostatnim meczu, czy kibice piłkarscy (Motoru) właśnie nie przenieśli się na żużel... Zaraz napiszecie mi pewnie coś o tradycji, przywiązaniu do niej itp. Rozumiem, też pamiętam fajne czasy kiedy jeździł Motor z Hansem w składzie i też darłem się wtedy Motor (kurczę jak to dawno było). Był LKŻ śpiewaliśmy kto najlepszy w Polsce jest ? LKŻ, LKŻ... Teraz jest TŻ i warto dopingować tą (tę ?) drużynę. Przecież nikt nie krzyczy Sipma !
Wydawało mi się, że te okrzyki Motor pojawiły się w większej ilości w meczu ze Stalą, wcześniej dopingowaliście raczej TŻ (jeśli się mylę to mnie poprawcie). Teraz przyjechali chłopaki ze Stali (jeden miał fantastyczne dresy

) i nagle Motor, Stal i Motor oooo.
Aha i te piosenki o Falubazie i Rzeszowie. Po co one komu ? Kibolom piłkarskim na meczu żużlowym mówię NIE ! (chociaż pewnie będę w tym odosobniony).
Poza tym fajna oprawa. Szacunek za to, że Wam się chce!
Ale niestety jesteście fanklubem drużyny, która nie isnieje : TŻ Motor Lublin ?? Chyba, że to swoisty kompromis między TŻ i Motor - pewnie tak jest. Pozdro fanklubowcy.