28 maja TŻ LUBLIN vs ZKŻ ZIELONA GÓRA

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#876 Postautor: ravajas » 1 czerwca 2006, o 12:33

Marcinex pisze:Za wynik i styl porażki nie należy obwiniać zawodników czy też zarządu, ale sam tor, który po kilku biegach całkiem się rozleciał. Gdyby by był równy, na pewno Louis, Brhel, Rempała i Jeleń walczyli by do końca, a nie odpuszczali biegi.


przepraszam, że czepiam się akurat Twojego posta, ale uważam, że nie masz racji!

Pytam sie: czy to tor jechał w meczu czy zawodnicy? W którymś z postów wczesniej zadałem jeszcze inna kwestie: Niech mi ktoś udowodni, że na tym torze nie dało się zdobyć 53 punktów? No? Nadal ktoś uważa, że to tor jest winowajcą wyniku?
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#877 Postautor: ravajas » 1 czerwca 2006, o 12:34

Pils pisze:
No i wreszcie wszystko się wyjaśniło


wypierdolić tor z drużyny i wtedy zaczniemy wygrywać!! o!
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#878 Postautor: ravajas » 1 czerwca 2006, o 12:37

Marcinex pisze:[Takie jest moje zdanie. Louis po meczu powiedział że nie chciał narażać zdrowia na taki torze, Brhel też nie dawał rady bo bolała go ręka (a w Rosji na normalnym torze zrobił dziś komplet),


dziwne, że nie mówił o tym Walasek, Okoniewski, Lindgren... czy nawet Tomicek

do admina: nie umiem cytowac kilku postów w jednym więc prosze o wyrozumiałość. Tylko nie wywalajcie mi tego.!
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#879 Postautor: rob7 » 1 czerwca 2006, o 12:44

... jak przytaczasz jakieÅ› nazwiska to najpierw zapoznaj siÄ™ co ci ludzie majÄ… do powiedzenia:
Suchecki "głownym aktorem meczu był tor"
http://www.sportowefakty.pl/?dysc_id=4& ... _id=126451
Okoniewski dzisiaj nie było widowiska tylko corrida
Staszewski zadowoleni jesteśmy że cało te zawody ukończyliśmy
http://www.sportowefakty.pl/index.php?
dysc_id=4&k1_id=45&k2_id=101&dzial_id=361&news_id=126054

a jak myślisz ile zabrakło aby Knapp podzielił los Wilka więc nie wymagajcie od zawodników którzy coś w tym sporcie osiągneli bezmyślności, to nie brak ambicji tylko realna ocena sytuacji
no cóż Z_G jedzie o wyższe cele budzet ma za dwa albo trze razy większy od nas to i sprzęt z duuużo wyższej półki
Ostatnio zmieniony 1 czerwca 2006, o 13:02 przez rob7, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#880 Postautor: ravajas » 1 czerwca 2006, o 12:49

czytałem, czytałem... owszem, nikt nie mówił, że to była plaża, ale tez nie zrzucali winy za wynik na tor... komentujac powyższe posty miałem (i mam) przekonanie, że tor jest sprawą drugorzedną... przecież na tor w danym dniu wyjeżdza 16 zawodników. Czy kazdy ma TAKIE SAME problemy? Uważam - a wręcz jestem przekonany - że nie. Owszem, mają problem z tym samym, ale nie TAKIE SAM problem. Jakoś nawet Staszewski się przełożył.

dodam, że czytałem w DW w poniedziałek
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
jataman21
Senior
Posty: 809
Rejestracja: 9 maja 2006, o 20:05
Lokalizacja: Lublin

#881 Postautor: jataman21 » 1 czerwca 2006, o 13:08

, ale tez nie zrzucali winy za wynik na tor...


hehe a mieli zrzucać wine za wynik na tor?? Przecież wygrali mecz, wynik ich satysfakcjonuje w zupełności, wine na tor za wynik mozemy zrzucać tylko my i nasze asy.

meridol

#883 Postautor: meridol » 1 czerwca 2006, o 13:18

to znaczy sadzisz ze jak by nasi zawodnicy powiedzieli ze nie jada to sedzia odwola mecz, mimo tego ze sam stwierdzil ze tor sie nadaje a i motomyszy nie maja nic przeciwko odjechaniu meczu?

meridol

#885 Postautor: meridol » 1 czerwca 2006, o 13:20

Za śp Zwierzchowskiego wszystko bylo inaczej...
co nie zmienia faktu ze nie powiedziales, jak mozna bylo odwolac mecz po tej nawalnicy?

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#886 Postautor: ravajas » 1 czerwca 2006, o 13:34

jataman21 pisze:
, ale tez nie zrzucali winy za wynik na tor...


hehe a mieli zrzucać wine za wynik na tor?? Przecież wygrali mecz, wynik ich satysfakcjonuje w zupełności, wine na tor za wynik mozemy zrzucać tylko my i nasze asy.


ja nie zrzucam na tor i nasze asy tez nie powinny
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#888 Postautor: istred » 1 czerwca 2006, o 14:06

wiesz, to nie do końca tak.
To nie kluby decydują o tym, czy mecz jest czy nie. Decyduje o tym sędzia. A skoro deszcz przestał padać, można było robić tor i zawody odjechać - i taką decyzję podjął sędzia. Co klub mógł zrobić? Stanąć okoniem i odmówić jazdy? Skończyłoby się walkowerem, jak w Tarnowie za Motoru (choć wtedy poszło o co innego, ale odmówili startu). To byłby dopiero skandal, czyż nie ?
Ale i Ty przedstawiasz to wszystko dość jednostronnie. Oczywiście decyzję podejmuje sędzia, ale konsultuje to z zawodnikami, z klubami. Po dosypaniu nawierzchni wszyscy w klubie bardzo dobrze wiedzieli co się stanie z torem w trakcie meczu... Nawet jeśli zawodnicy przyjezdni (i nie mówie tu tylko o tych z Zielonej Góry) podjęli decyzję, że można ten mecz odjechać to kierownictwo mimo wszystko powinno zabiegać, żeby ten mecz odwołać, a obawiam się że nikt o to nie zadbał.

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#890 Postautor: Erwin » 1 czerwca 2006, o 15:35

Marcinex pisze:Byłem, widziałem i jedynym wytłumaczeniem jego postawy jest dziurawy tor, na którym Daniel całkiem sobie nie radził.


Rozumiem, że w Twoim mniemaniu tylko Jeleniewski jeździł na takim trudnym torze, natomiast zielonogórzanie na całkiem innym :roll: .
Przecież dla wszystkich zawodników tor był taki sam, te same dziury i problemy. Jeśli już wspominasz o Jeleniewskim jako wychowanku klubu, to tym bardziej należy się nad tymi słowami zastanowić. Bo kto jak kto, ale zawodnik, który wychował się na tym torze powinien mieć z nim najmniej problemów. Wystarczy spojrzeć na występ młodego Lindgrena, ciężka praca nad techniką przez wiele lat w połączeniu z talentem tego zawodnika teraz procentuje i mimo, że kompletnie nie znał naszego toru to wykręcił wiele ważnych punktów.

Zbigniew Suchecki
Miałem na drugim łuku dwa upadki. Dwa razy zahaczyłem silnikiem o nawierzchnie i generalnie nie była to wina koleiny tylko moja, bo poprostu się źle złożyłem i mnie wyrzuciło.


Jak widać tor był ciężki, ale bez przesady. Punkty można było wywalczyć, nikt za darmo ich nie przydzielał.

pozdr.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#891 Postautor: istred » 1 czerwca 2006, o 16:36

Gawrzyk pisze:no to mowie Ci jakby się to prawdopodbnie skończyło.
Deszcz ustał, sędzia dał pół godziny czasu i nakazał start do biegu. Jasne, że można było się awanturować. Nie jestem wróżką, ale uważam że sędzia mimo wszystko nakazałby jazdę - wszystko było za - i pogoda i parcie z Zielonej Góry (brak terminów, daleko, osłabiony Lublin).
Teraz można gdybać, bo mecz przegrany.
Ale wyobraź sobie komentarze ludzi, po tym jakby jakimś cudem udało się przełożyć mecz - kombinatorzy, tchórze, symulanci - cały TŻ. Czy to byłoby bardziej fair?
Masz bardzo dużo racji, ale uważam, że jak już się porobiły dziury trzeba było naciskać na przynajmniej przerwanie meczu - zdrowie zawodników przede wszystkim. Sędzia też jest człowiekiem i widział czym mogła się skończyć ta corrida, nasi jeźdźcy również chyba nie chcieli jechać (przynajmniej później) co widać było na torze. A ludzie jak to ludzie - zawsze będą niezadowoleni.

Jakby zdarzyła się tragedia w niedzielę też inaczej by mówili...

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#892 Postautor: boxing » 1 czerwca 2006, o 16:59

Do jazdy na zuzlu potrzeba odwagi. W niedziele sama odwaga nie wystarczala - potrzebna byla brawura. Moim zdaniem tor byl bardzo niebezpieczny - dla zuzlowych kamikaze. Ogladajac niedzielne upadki oraz pare innych sytuacji, kiedy zawodnikami mocno rzucalo (alu udalo im sie uniknac upadku) jasne jest, ze punktowali ci, ktorzy bardzo mocno ryzykowali. Gdyby tor byl tylko ciezki - nic by zawodnikow nie tlumaczylo. Ale na ciezkim, a do tego dziurawym torze trudno bylo panowac nad motocyklem. Bedac na stadionie bylem za rozegraniem zawodow, ale widzac, co sie dzieje na wirazach podczas meczu - na miejscu sedziego przerwalbym zawody, bo rownanie toru na niewiele sie zdawalo. Z calej stawki zawodnikow Walasek mial najmniejsze problemy, ale nawet on nie przejechal plynnie calych zawodow - najmocniej gibnelo nim chyba w ostatnim wyscigu.
Moim zdaniem mielismy duzo szczescia, ze obylo sie bez urazow. Tym razem sie jeszcze udalo - ale jezeli na ktoryms z kolejnych spotkan tor bedzie wygladal tak samo, moze naprawde dojsc do nieszczescia.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#893 Postautor: istred » 1 czerwca 2006, o 17:17

W jego pierwszym wyścigu na wyjściu z pierwszego łuku też go nieźle podniosło - nawet gazu nie gazu nie przymknął :shock:

meridol

#894 Postautor: meridol » 1 czerwca 2006, o 19:40

istred pisze:
Gawrzyk pisze:no to mowie Ci jakby się to prawdopodbnie skończyło.
Deszcz ustał, sędzia dał pół godziny czasu i nakazał start do biegu. Jasne, że można było się awanturować. Nie jestem wróżką, ale uważam że sędzia mimo wszystko nakazałby jazdę - wszystko było za - i pogoda i parcie z Zielonej Góry (brak terminów, daleko, osłabiony Lublin).
Teraz można gdybać, bo mecz przegrany.
Ale wyobraź sobie komentarze ludzi, po tym jakby jakimś cudem udało się przełożyć mecz - kombinatorzy, tchórze, symulanci - cały TŻ. Czy to byłoby bardziej fair?
Masz bardzo dużo racji, ale uważam, że jak już się porobiły dziury trzeba było naciskać na przynajmniej przerwanie meczu - zdrowie zawodników przede wszystkim. Sędzia też jest człowiekiem i widział czym mogła się skończyć ta corrida, nasi jeźdźcy również chyba nie chcieli jechać (przynajmniej później) co widać było na torze. A ludzie jak to ludzie - zawsze będą niezadowoleni.

Jakby zdarzyła się tragedia w niedzielę też inaczej by mówili...

chlopie o czym ty mowisz????
to znaczy najlepiej bylo przerwac jak zaczelismy tracic przewage tak? gdy zaczelismy przerywac trzeba bylo pojsc do sedziego i prosic zeby przerwal, a moze byles za tym ze by to zrobic jak wygralismy dwa biegi po 5:1 co?
nie piszcie takich bredni bo sie czytac nie da

Awatar użytkownika
Erwin
Senior
Posty: 667
Wiek: 39
Rejestracja: 4 lutego 2003, o 21:05
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#895 Postautor: Erwin » 1 czerwca 2006, o 20:41

Większość pisze tutaj na forum o przerwaniu zawodów. A jestem pewny że 90% ludzi zgromadzonych na stadionie wyczekiwało "suchej" pogody i rozpoczęcia spotkania. Zresztą ja również, bo sądziłem, że nasz team będzie miał jeszcze większy handicap w postaci tak trudnego toru.
Nie róbmy z siebie błaznów i skończmy gdybać, bo porażka jest porażką i tyle. A od gdybania są ponoć józki.

pozdr.

szafirek

#896 Postautor: szafirek » 1 czerwca 2006, o 23:56

Obiektywnie tor był taki sam dla wszystkich,myszate bardziej ryzykowali i wygrali mecz,jakby przegrali to pewnie też na tor by psioczyli

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#897 Postautor: harry » 2 czerwca 2006, o 00:01

Ja myślę, że mecz to nam w dużej mierze przegrał elektryk. W tym bardzo ważnym biegu gdzie Jeleń z Bo jechali na 5:1 i po chamsku posadził dupę Staszewski, on dał przeciwnikom bardzo wazne minuty ( awaria maszyny startowej) na spasowanie sie z torem i przygotowanie sobie scieżek na starcie. Nas to wybiło z uderzenia a oni już polecieli na fali.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#898 Postautor: Koper » 2 czerwca 2006, o 00:16

harry pisze:Ja myślę, że mecz to nam w dużej mierze przegrał elektryk. W tym bardzo ważnym biegu gdzie Jeleń z Bo jechali na 5:1 i po chamsku posadził dupę Staszewski, on dał przeciwnikom bardzo wazne minuty ( awaria maszyny startowej) na spasowanie sie z torem i przygotowanie sobie scieżek na starcie. Nas to wybiło z uderzenia a oni już polecieli na fali.
Wazna uwaga !! Zgadzam sie ze przy slusznej krytyce naszych zawodnikow nalezy pamietac jakie okolicznosci towarzszyly temu biegowi w ktorym wszystko odwrocilo sie przeciwko nam, juz pisalem wczesniej ze bardzo wkurzyl mnie swoim zachowaniem Staszewski, za takie cos powinien byc wykluczony do konca zawodow a jedyne na co mogl niby zwalac to ze tor byl trudny ale wiadomo ze to byl upadek taktyczny. Pamietam jak opolanie swirowali tez wlasnie po opadach deszczu rok temu z takimi upadkami, wtedy jeszcze byly cyrki aby doprowadzic do wyjazdu karetki ze stadionu ale zglebilo ich ze przyjechala druga eRka :) Teraz tez trzeba bylo ich dobic za to chamskie zachowanie Staszewskiego kolejnym 5:1 na osamotnionym Lindgrenie i byloby po sprawie, inna sprawa ze obawialem sie w powtorzonym starcie o Jelenia nawet gdyby tasma poszla od razu normalnie bo Jelen juz w pierwszej odslonie tego biegu spuchl po dwoch okrazeniach.

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#899 Postautor: Dudi » 2 czerwca 2006, o 01:11

harry pisze:Ja myślę, że mecz to nam w dużej mierze przegrał elektryk. W tym bardzo ważnym biegu gdzie Jeleń z Bo jechali na 5:1 i po chamsku posadził dupę Staszewski, on dał przeciwnikom bardzo wazne minuty ( awaria maszyny startowej) na spasowanie sie z torem i przygotowanie sobie scieżek na starcie. Nas to wybiło z uderzenia a oni już polecieli na fali.

Proponuję skończyć z takim kabaretem. Elektryk, za mało luksów, za małe ciśnienie w oponach traktora. Harry - nie faszeruj nas bzdetami. Zamiast filozofować - zróbcie tor nadający się do jazdy - taki, który w zależności od przeciwnka będzie można "regulować" - na twardo lub przyczepnie. Ale nie "twarde dziury" na litość boską. Nikt rozsądny "na takim czymś" nie będzie ryzykował. I bardzo słusznie - z wiekiem rośnie popyt na święty spokój i dbałość o własne kości. Tor ma pasować naszym zawodnikom, a dopiero w drugiej kolejności utrudniać rywalom - a o tym chyba się ostatnio zapomina w Lublinie.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#900 Postautor: ravajas » 2 czerwca 2006, o 10:42

harry pisze:(ciach) on dał przeciwnikom bardzo wazne minuty ( awaria maszyny startowej) na spasowanie sie z torem i przygotowanie sobie scieżek na starcie. (ciach)


te same minuty mogły posłuzyć i naszym... trzeba było korzystać.

A może jednak DarekStenka miał racje, że wyjeżdzał na tor w ostatniej chwili? Przez 2 minuty to mozna przeciez jeszcze coś poustawiac, podokręcac, poodkręcać, ponakręcac, przyśrubować tudzież poluzować, zdjąć/nałożyć ;) itp
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks