28 maja TŻ LUBLIN vs ZKŻ ZIELONA GÓRA

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
meridol

#801 Postautor: meridol » 30 maja 2006, o 13:53

dzieki za pozdrowienia

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#802 Postautor: Marcinex » 30 maja 2006, o 14:00

Również uważam że lepiej by było gdyby spotkanie zostało przełożone. Jednak trzeba było o tym pomyśleć w sobotę i przygotować tor przyczepny, który nie przyjął by tyle wody i uniemożliwił by jazdę w niedzielę po opadach. Mecz powtórzony w innym terminie na pewno był by atrakcyjniejszy i skończył się lepszym rezultatem dla nas, może nawet zwycięztwem. W niedzielę normalny żużel mieliśmy do 8 biegu. Później tor się całkiem rozsypał i nasi całkiem sobie nie radzili, a jazda zawodników bardziej przypominała motocross. Nie było szans na wyprzedzanie (każda próba groziła upadkiem), a o kolejności decydował start, w którym lepsi byli goście. Wcale nie dziwie się Brhelowi i Louisowi że odpuszczali biegi.
Obrazek

woocash
Szkółkowicz
Posty: 228
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 21:57

#803 Postautor: woocash » 30 maja 2006, o 14:24

a ja sie wlasnie im dziwie ,,, bo takim odpuszczaniem ciagna klub na dno, robia sobie jaja z kibicow, sponsorow i powoduja ze w klubie panuje "gowniana" atmosfera. tym samym pogarszaja wlasny wizerunek, a i kasy raczej tez wielkiej takimi meczami nie wyciagna.
jakos knappik czy lubos mogli pokazac jazde na dobrym poziomie, choc doswiadczenia maja znacznie mniej, ale jak pisal juz Harry, maja odwage i jaja oraz szacunek dla tych dla ktorych jezdza i po czesci dzieki ktorym jezdza.

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#805 Postautor: yamahaR1 » 30 maja 2006, o 14:38

Już przy kontraktowaniu Louisa można było się spodziewać, że ryzykować to on dla naszego klubu nie zamierza. Nie przez przypadek zrezygnował ze startów w Polsce, można było się spodziewać, że liderem to on nie będzie. Po meczu w Zielonej jakiś ich kibic napisał o Louisie że sprzęt szybki, technika ok ale zdecydowanie brakuje zadziorności, polotu. W każdym razie wielkich możliwości manewru nie mamy i jeżeli tor będzie dobrze przygotowany i bez dziur to Chris może jeszcze nam troche pomóc, może...

Awatar użytkownika
bkapusta
Trener
Posty: 2778
Rejestracja: 24 listopada 2002, o 11:06
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

#806 Postautor: bkapusta » 30 maja 2006, o 14:39

Pokemon pisze:Co by nie mówić, w porównaniu do debiutu Jonasa, debiut Chrisa to kompletna klapa i dawanie mu kolejnej szansy mija się z celem, bo będziemy mieli kolejnego pulpeta i szkoda...bo kto wie czy np. za rok lub dwa Chris nie wróci po latach np. do Grand Prix?
Jako współzawodniczący w kilku naszych porażkach pewnie ma niskie morale na temat naszego składu (klubu), choć jak powiedział "jeździ tylko dla zabawy" więc spłynęło jak woda po kaczce...


Troche powagi, zeby wrocic trzeba o to walczyc. Chris jest menadzerem kadry, klubu. Sciga sie dla zabawy a kariere miedzynarodowego profesjonalnego jezdzca zakonczyl...
Ostatnio zmieniony 30 maja 2006, o 14:41 przez bkapusta, łącznie zmieniany 1 raz.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.

Awatar użytkownika
_STAN_
Posty: 32
Rejestracja: 13 marca 2006, o 23:13
Kontakt:

#807 Postautor: _STAN_ » 30 maja 2006, o 14:40

Marcinex pisze:Również uważam że lepiej by było gdyby spotkanie zostało przełożone.


Dobrze ze nie przelozyli meczu,bylibysmy stratni bo przeciez z przyjazd obcokrajowcow trzeba by bylo im i tak zaplacic :?:

Pebas
Szkółkowicz
Posty: 233
Rejestracja: 19 maja 2005, o 13:56

#810 Postautor: Pebas » 30 maja 2006, o 14:57

ja mam jeszcze jedno spostrzezenie po tym meczu.
tyle sie gada na temat treningow na torze, co to one daja itp.
Ale patrzac na ten mecz mozna dojsc do wniosku ze treningi tak naprawde niczemu nie sluza. pierwszy przyklad z brzegu to Tomicek. Ile razy u nas trenowal? Ile razy jechal na takiej kopie u nas na torze? Drugi przyklad Suchecki, ktory w Lublinie jechal chyba po raz drugi. I nasz Danny ktory zrobil juz tysiace okrazen na tym torze, a w niedziele jechal jak amator.
Jaki wiec pozytek z treningow? Zaraz pewnie ktos napisze ze tor byl inny niz na treningu. Racja. Ale kogo to obchodzi? Jakoś chlopaki z ZG mogli sie przelozyc, mimo że byli tu pierwszy raz w tym roku.

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#812 Postautor: Czarek » 30 maja 2006, o 15:02

Pebas pisze:Jakoś chlopaki z ZG mogli sie przelozyc, mimo że byli tu pierwszy raz w tym roku.


Bo Zielona Góra ma drużynę profesjonalistów, a my nie.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#813 Postautor: Marcinex » 30 maja 2006, o 15:03

yamahaR1 pisze:Po meczu w Zielonej jakiś ich kibic napisał o Louisie że sprzęt szybki, technika ok ale zdecydowanie brakuje zadziorności, polotu. W każdym razie wielkich możliwości manewru nie mamy i jeżeli tor będzie dobrze przygotowany i bez dziur to Chris może jeszcze nam troche pomóc, może...

Zgadzam się z tobą w 100%. Louis pokazał że jeśli tor jest w dobrym stanie to potrafi walczyć i wyprzedzać (np. mecz w Gorzowie). Brhel i Louis w żużlu osiągnęli bardzo wiele i nie poświęcali się na takim kartoflisku i nie szaleli jak Knapp czy Tomicek. Mimo "sędziwego" wieku dalej stać ich na bycie liderami TŻ-u. Myślę, że jeśli tor będzie w dobrym stanie, to udowodnią to nam już w meczu z Ostrowem 8)
Obrazek

Awatar użytkownika
luCas
Kadrowicz
Posty: 1799
Rejestracja: 26 stycznia 2004, o 19:52

#814 Postautor: luCas » 30 maja 2006, o 15:05

Czarek pisze:
Pebas pisze:Jakoś chlopaki z ZG mogli sie przelozyc, mimo że byli tu pierwszy raz w tym roku.


Bo Zielona Góra ma drużynę profesjonalistów, a my nie.

Zielona Gora ma pieniadze, a my nie. Cala reszta to tego konsekwencje.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4538
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#815 Postautor: kdsz » 30 maja 2006, o 15:15

A ja mam jedno spostrzeżenie - za czasów Stachyry nasza drużyna była przykładem team'u, który rewelacyjnie potrafi wykorzystać atut własnego toru. Byliśmy pod tym względem w krajowej czołówce. Przypadek? Nie wydaje mi się
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#816 Postautor: yamahaR1 » 30 maja 2006, o 15:34

Kto by przed sezonem pomyślał, że po tych transferach ktore mamy naszą ostatnią nadzieją będzie glinka :roll: Każdy mówił (zresztą były ku temu podstawy), że wreszcie skończy się to dziadostwo, zwalanie winy na tor, sprzęt i wszystko dookoła i że mamy w końcu zawodników, którzy poradzą sobie wszędzie . Teraz okazuje się, że jak tor nie będzie równiutki jak stół to 80% składu boi się podjąć walkę albo nie ma siły jechać.
Jest to jakaś kolejna nauczka na przyszłość ale nie można za te kompromitacje winić zarządu, chociaż trener jaks ię okazuje jest jednak potrzebny.
Swoją drogą ciekawi mnie jak będzie wyglądał mecz z Grudziądzem, każdy wie, że oni na przyczepnym nie istnieją i tu mały problem się pojawia bo nasi też nie :roll: No ale to już inny temat, teraz tak jak Harry napisał trzeba tej glinki dosypać, doprowadzić tor do dobrego stanu i wtedy pogonić gwiazdorów do walki

VWmaniak

#817 Postautor: VWmaniak » 30 maja 2006, o 15:35

A ja myślę że emeryci mieli czas(8 kolejek) pokazać co Potrafią ,
to "niby" zawodowcy,powinni robić to co do nich należy, jeśli się nie wywiązują z umowy to są młodzi na ich miejsce i koniec kropka.
W żużlu nie ma sentymentów!!!. Albo ktoś kto się nazywa profesjonalistą - zawodowcem zdobywa założoną ilość punktów i jest o.k. dla obu stron albo nie robi punktów i dostaje kopa w tyłek na pożegnanie.
Dawaliśmy szansę w ubiegłych latach na marne vide np.Jensen, Franków.
I każdy wie jak to się skończyło.
Dlatego Zarząd TŻ powienien w trybie pilnym zwołać posiedzenie (Przed meczem z Ostrowem) i zrobić miejsce w szeregach dla młodych wilków.
Nie miejąć skrupułów i nie pieszcząc się z zawodnikami którzy nie osiągneli zamierzonych celów. Klub wyłożył z pewnością nie małą kasę, myśląc o awansie.A po ostatnich występach stracił także szacunek wśród kibiców.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#818 Postautor: mikas » 30 maja 2006, o 15:44

yamahaR1 pisze:Kto by przed sezonem pomyślał, że po tych transferach ktore mamy naszą ostatnią nadzieją będzie glinka :roll: Każdy mówił (zresztą były ku temu podstawy), że wreszcie skończy się to dziadostwo, zwalanie winy na tor, sprzęt i wszystko dookoła i że mamy w końcu zawodników, którzy poradzą sobie wszędzie . Teraz okazuje się, że jak tor nie będzie równiutki jak stół to 80% składu boi się podjąć walkę albo nie ma siły jechać.
Jest to jakaś kolejna nauczka na przyszłość ale nie można za te kompromitacje winić zarządu, chociaż trener jaks ię okazuje jest jednak potrzebny.
Swoją drogą ciekawi mnie jak będzie wyglądał mecz z Grudziądzem, każdy wie, że oni na przyczepnym nie istnieją i tu mały problem się pojawia bo nasi też nie :roll: No ale to już inny temat, teraz tak jak Harry napisał trzeba tej glinki dosypać, doprowadzić tor do dobrego stanu i wtedy pogonić gwiazdorów do walki


Nie o to chodzi. Tor był dobry, bo na treniengu przecież wszyscy sobie na nim radzili. Problem pojawił się po tym jak spadł deszcz. Zrobiła się taka kopa i zrobił się tak niebezpieczny że emeryci poprostu albo nie mieli siły albo odpuszczli z obawy przed połamaniem na koniec kariery. Gdyby nie deszcz który doprowadził tor do takiego stanu myślę,ze zawodnicy Ci mimo wszystko pojechaliby o wiele lepiej.
Dlatego na Grudziądz akurat potrzebny jest tor przyczepny pod warunkiem że nie stanie się z nim to samo co w ostatnia niedzielę. Na Ostrów jak pisał Harry musi być beton aby zniwelowac różnice sprzętowe.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#819 Postautor: Talib » 30 maja 2006, o 15:58

To wiesz co (żeby już nie być posądzonym o złośliwości zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości), podpowiem jeden sprawdzony sposób na pogodę. Tlenek srebra.

BR
Senior
Posty: 962
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, o 16:04

#820 Postautor: BR » 30 maja 2006, o 16:11

do czego ten tlenek srebra?
wiem ze do wywolywania sztucznych opadów służy jodek srebra

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#821 Postautor: Talib » 30 maja 2006, o 16:22

Racja, racja! BR

Mój błąd i link na potwierdzenie Twojego sprostowania:

http://www.ppn.private.pl/ARTYKUL_48.htm

Chemikiem, podobnie jak terrorystą to ja juz raczej nie będę... :lol:

Ale sam przyznaj link ładny.

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4538
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#823 Postautor: kdsz » 30 maja 2006, o 16:32

Gawrzyk pisze:Tylko, że to akurat nie Stachyra decydował o przygotowaniu toru... :wink:
Nie pisałem, że Stachyra, tylko że "za czasów Stachyry" ;)
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#824 Postautor: Talib » 30 maja 2006, o 16:43

Gawrzyk pisze:
Czy walczyć o czwórkę?
Czy walczyć o utrzymanie?
Czy odpuścić zupełnie?


Pierwsza czwórka? Cel wykonalny.
Utrzymanie? Nie ma i nie będzie takiej potrzeby.
Odpuścić zupełnie? Tak będzie najłatwiej (postanowić na zebraniu...).

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4802
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

#825 Postautor: Torsen » 30 maja 2006, o 17:30

meridol pisze:jeszcze na probie toru bylo wszystko zgodnie z planem. po tej ulewie gradowej juz bylo po ptakach...

Mam zupełnie inne zdanie i prosiłbym kogoś, kto się na tym lepiej zna ode mnie o zweryfikowanie tej tezy. Według mnie, już na próbie było bardzo przyczepnie. Nasi wyjechali spasowani do betonu i w łukach zakopywali się. Słychać było wyraźnie, że silniki, kręcąc zdecydowanie wolniej, wydawały bardzo niski dźwięk. Niemal gasły!
Pebas pisze:patrzac na ten mecz mozna dojsc do wniosku ze treningi tak naprawde niczemu nie sluza.

Niczemu nie służą treningi w lubelskim wydaniu. Gdyby trenowano poszczególne elementy - starty, rozegranie pierwszego łuku w różnych scenariuszach, jazdę parą, blokowanie, atakowanie po małej, atakowanie po szerokiej, nożyce, dublowanie ;) - wówczas coś by to przynosiło. Tak mi się przynajmniej wydaje. U nas trening polega na dopasowaniu się do nawierzchni, jaka jest w dniu treningu. W dniu meczu jest ona już natomiast zupełnie inna, bo nie ma czym przykryć toru i pogoda robi swoje, a także dlatego, że wskutek wpierdzielenia iluś tam set ton nowej nawierzchni u progu sezonu i w czasie jego trwania tor jest nieprzewidywalny.