TZ Motor Lublin - Iskra Ostrow Wlkp. 07.07.2006 godz. 18:30
"dlaczego wszyscy nagle sa takimi speacami od toru??? byles na torze, jechales po nim ze wiesz ze nie byl przyczepny a byl srednio przyczepny?"
na torze nie byłem ale troche się tym sportem interesuje dogłębniej i na moje doświadczone oko właśnie tak było pewne zjawiska da się ocenic nie chodząc po torze a po drugie praw fizyki nie zmienisz i czasami warto troche poczytać
na torze nie byłem ale troche się tym sportem interesuje dogłębniej i na moje doświadczone oko właśnie tak było pewne zjawiska da się ocenic nie chodząc po torze a po drugie praw fizyki nie zmienisz i czasami warto troche poczytać
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Byla meska rozmowa w klubie na ten temat? Czy po prostu jest napieta atmosfera i tyle? Czy zostaly pewne kwestie wyjasnione? Ja wiem ze przed sezonem wszystko bylo jasne, co nalezy do klubu, co nalezy do zawodnikow. Ale teraz sa juz nowe okolicznosci. Czy mowi sie w klubie o potrzebnie sparingu przed meczem z Ostrowem?harry pisze:rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący
Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.
-
meridol
harry pisze:rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący
Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.
no widzimy ze chyba jednak miarka sie przebrala...
nie pamietam aby Harry mowil na to wszystko dziadostwo. Pewnie pan Kasinski najlepiej to by sie zapadl pod ziemie. smutne to wszystko, bo kierownictwo traktuje zawodnikow jak zawodowcow a tu taka kompromitacja. nie dziwie sie ze wszyscy maja dosyc i sa piekielnie wkurw...
Koper pisze: A czy sa jakies konstruktywne wnioski, plany jak to wszystko dalej ma sie potoczyc, czy po prostu czekamy do Ostrowa i albo bedzie dobrze albo dajemy sobie spokoj...?
A co można teraz zrobić?
Można dosypać glinki, ubijać tor przez dwa tygodnie na amen i przed meczem potrenować ze 2-3 dni.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.
Czy to pociągnie za sobą jakieś odważne decyzje,czy ewentualnie "polecą jakieś głowy" ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
harry pisze:rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący
Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.
Czyli ultimatum. Może na tych naszych "pryków" to najlepsze rozwiązanie
Na meczu z Zielona slabsze od rywali silniki to tylko jedna strona medalu. Druga, ta wazniejsza strona - to strach w oczach, unikanie ryzyka i wielka troska o wlasne kosci. Stad wlasnie "bezpieczna" jazda w duzej odleglosci od rywala - najlepiej po taktycznie przegranym starcie, zeby sie w jakas afere na pierwszym luku nie wpakowac, zeby nie rzucilo jak bedzie gesto we czterech, zeby nie zrobic sobie krzywdy, jak sie bedzie jechalo na prowadzeniu, po dziurawym torze i z rywalem na plecach.
Gdyby to byl trening, rzecz jasna bez udzialu Falubazow, do tego bez Knappa i Tomicka, to obserwujac jazde tylko Brhela, Louisa, Rempaly i Jelenia naprawde uwierzylbym, ze po takim torze nia da sie jezdzic. A ze to byl jednak mecz, to paru zawodnikow na czele z Walaskiem pokazalo, ze jednak jechac sie dalo. U nas najwiekszym kamikaze okazal sie Tomicek - ten chlopak znow mnie zaskoczyl - tym razem odwaga. I widac, ze mu cholernie zalezy.
Gdyby to byl trening, rzecz jasna bez udzialu Falubazow, do tego bez Knappa i Tomicka, to obserwujac jazde tylko Brhela, Louisa, Rempaly i Jelenia naprawde uwierzylbym, ze po takim torze nia da sie jezdzic. A ze to byl jednak mecz, to paru zawodnikow na czele z Walaskiem pokazalo, ze jednak jechac sie dalo. U nas najwiekszym kamikaze okazal sie Tomicek - ten chlopak znow mnie zaskoczyl - tym razem odwaga. I widac, ze mu cholernie zalezy.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
-
Holly
To już jest porażka totalna , myśląc że przygotowując tor pod siebie możemy wygrac z Ostrowem ? sorry ale ktoś jest chyba poje......
Zawodnicy z Ostrowa to profesjonaliści , walczą o awans i chcą wygrywać - poradzą sobie na każdym torze , czy to beton czy przyczepny czy też corrida.
Ostrowem będą jeszcze większe baty niż z ZG , chyba że znajdzie sie na biegu sponsor co sypnie z 1 000 000 zł na silniki.
Zawodnicy z Ostrowa to profesjonaliści , walczą o awans i chcą wygrywać - poradzą sobie na każdym torze , czy to beton czy przyczepny czy też corrida.
Ostrowem będą jeszcze większe baty niż z ZG , chyba że znajdzie sie na biegu sponsor co sypnie z 1 000 000 zł na silniki.
-
meridol
Holly pisze:To już jest porażka totalna , myśląc że przygotowując tor pod siebie możemy wygrac z Ostrowem ? sorry ale ktoś jest chyba poje......
Zawodnicy z Ostrowa to profesjonaliści , walczą o awans i chcą wygrywać - poradzą sobie na każdym torze , czy to beton czy przyczepny czy też corrida.![]()
Ostrowem będą jeszcze większe baty niż z ZG , chyba że znajdzie sie na biegu sponsor co sypnie z 1 000 000 zł na silniki.
no tak ale mozna przegrac do 40 albo powtorzyc to co bylo z ZG albo umoczyc jeszcze wiecej. co wybierasz?
-
Holly
no tak ale mozna przegrac do 40 albo powtorzyc to co bylo z ZG albo umoczyc jeszcze wiecej. co wybierasz?
a co to za znaczenie czy przegramy 44:46 czy 30:60 ? porażka to porażka.
1.max
2.wegrzyk
3.jędrzejak
4.ferjan
5.karlsson
6.bruchajser
7.risager
8.szczepaniak
bieg młodzieżowy 5-1 dla nas , ale potem ........
-
paveel
rob7 pisze:"dlaczego wszyscy nagle sa takimi speacami od toru??? byles na torze, jechales po nim ze wiesz ze nie byl przyczepny a byl srednio przyczepny?"
na torze nie byłem ale troche się tym sportem interesuje dogłębniej i na moje doświadczone oko właśnie tak było pewne zjawiska da się ocenic nie chodząc po torze a po drugie praw fizyki nie zmienisz i czasami warto troche poczytać
Tyle jest warte Twoje doświadczenie i dogłębne interesowanie się z trybun:
Jacek Rempała powiedział: "Musieliśmy szybko przestawić nasze motocykle, gdyż tor zrobił sie bardzo przyczepny"
DziekujÄ™ za uwagÄ™.
-
meridol
-
Holly
harry pisze:A po co nam nowe silniki jak ma być beton???
No ktoś nie za bardzo ma pojęcie.
Na Ostrów beton - jak najbardziej - ale to nam niewiele pomoże. Węgorz jest w życiowej formie, Ogór wiadomo, Max - nie traktuję poważnie, ale Peter... a jest jeszcze Ferjan też nie "ułamek"
Ostatnio zmieniony 29 maja 2006, o 23:48 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.
Holly pisze:a Karlsson , Max czy Jędrzejak to na betonie nie bedą istnieć według Pana ?
to już jest surrealizm , Knapp na betonie zapewne będzie szalał czy sie myle ?
Nie chodzi o istnienie tylko o to , że na beton nie trzeba mieć mocnych silników. I w tym cała nadzieja.
Jedni wierzÄ… inni nie takie prawo wszystkich.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
harry pisze:rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący
Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.
To kto jest wladny egzekwowac od nich skuteczna jazde? Bo jak tak dalej pojdzie to wyjdzie, ze wszystko jest ok.
zarzad - ok
zawodnicy - ok, przeciez nie musza sie zabijac a mimo to wychodza z reguly z 30 pkt
dyro tez ok, robi co moze
Tylko kibice sa g. warci bo nie chca placic za dziadostwo i jeszcze pyskuja bredzac o zwyciestwach.
-
meridol
-
Holly
Tu nie chodzi o rodzaj toru , bo profesjonalista pojedzie na każdym.
Skoro Harry twierdzi że jest większa szansa na dobry wynik na betonie to mu wierze , ale powiedzmy sobie szczerze w drużynie nie ma iskry , chęci i woli zwycięstwa.
Taki Ch.Louis to istny Franków
istnieje tylko na małych torach , gdy trzeba walczyć o wynik to nic nie jedzie , a jak mecz jest przegrany to jakoś punktuje to samo było z Frankiem.
Skoro Harry twierdzi że jest większa szansa na dobry wynik na betonie to mu wierze , ale powiedzmy sobie szczerze w drużynie nie ma iskry , chęci i woli zwycięstwa.
Taki Ch.Louis to istny Franków
-
paveel
-
meridol
Holly pisze:Tu nie chodzi o rodzaj toru , bo profesjonalista pojedzie na każdym.
Skoro Harry twierdzi że jest większa szansa na dobry wynik na betonie to mu wierze , ale powiedzmy sobie szczerze w drużynie nie ma iskry , chęci i woli zwycięstwa.
Taki Ch.Louis to istny Frankówistnieje tylko na małych torach , gdy trzeba walczyć o wynik to nic nie jedzie , a jak mecz jest przegrany to jakoś punktuje to samo było z Frankiem.
no i tu sie zgodze, zwlaszcza z tym ze w druzynie nie ma iskry itd. ja bym powiedzial wiecej, nie ma druzyny!!!
meridol pisze:no i tu sie zgodze, zwlaszcza z tym ze w druzynie nie ma iskry itd. ja bym powiedzial wiecej, nie ma druzyny!!!
No i właśnie dlatego sprawę stawiamy na ostrzu noża. Albo się coś zacznie dziać na plus albo do widzenia.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
-
Holly
Jak czytaliście na sportowychfaktach pomeczowe wypowiedzi to można zwrócić uwage że na tor nie skarżyli sie Walasek i Tomicek , a reszta pseudożużlowców jak zwykle musiała na coś zgonić.
Żałuje że nie było Śwista w niedziele bo jestem wręcz przekonany że swoim doświadczeniem przyczyniłby sie do lepszego wyniku.
Żałuje że nie było Śwista w niedziele bo jestem wręcz przekonany że swoim doświadczeniem przyczyniłby sie do lepszego wyniku.
