mikas pisze:Torsen pisze:Co TŻ Lublin jest winien Gollobowi, że powinien umożliwiać mu spełnianie zachcianek na koszt swoich sponsorów?
Możesz żyć tylko nadzieją coś mi sie wydaje a rzeczywistosc pewnie jak zwykle jest inna. A ja dam sobie rękę uciąc że gdy do bramy podszedłby znajomy dyrektora z klubu z Tarnowa to biletu by kupic nie musiał
A ja wcale nie jestem pewien. Kasiński odpowiada - "tylko" służbowo, ale jednak - za wykonanie przez Klub budżetu. Do wysokości 3 swoich pensji będzie prawdopodobnie musiał pokryć stratę klubu. Są chętni? Wątpię. Kasiński wpuszczając kogoś "na krzywy ryj" de facto funduje mu wejściówkę z włąsnej kieszeni.
Wiem np. że była lista "ludzi z władz miasta" którzy wchodzili za darmo.
Teraz, na meczu z Krosnem?
Zastanawia mnie z jakiej racji. Oni też powinni płacić za bilet tak jak inni "gołodupcy"
Zgadzam siÄ™.
Za darmo powinna wchodzić tylko obsługa zawodów i sponsorzy i tyle, jeśli juz mamy wprowadzac równe zasady dla wszystkich. Póki co tak nie jest i nie wierze że tak kiedyś będzie.
Należy rozróżnić dwie sprawy. Czym innym jest wchodzenie "na krzywy ryj", a czym innym wchodzenie na VIP-owskie zaproszenie, pomimo że w obu przypadkach delikwent wchodzi za darmo. Jeśli klub wysłał takie zaproszenia Cugowskiemu, Pruszkowskiemu, czy komukolwiek innemu, to zasada nie została złamana. Złąmana by była, gdyby ktoś przyszedł, oświadczył swoją tożsamość i został wpuszczony po znajomości, czy na podstawie jakiejś tam listy, o której wspomniałeś i w której istnienie, a zwłaszcza wiążące obowiązywanie, szczerze wątpię.
I jeszcze jedno, według tego co napisałeś gdy do Lublina przyjada władze GKSŻ czy PZM jak pan Witkowski, Karwan czy Kaczmarek niech też płacą za bilet bo co jest im winien TŻ Lublin że powinien spełniac ich zachcianki na koszt swoich sponsorów, prawda??
Zależy. Jeśli przyjadą służbowo, w celu wykonywania swoich funkcji, to powinni wejść na takich zasadach, jak organizatorzy i zawodnicy. W innym wypadku powinni się grzecznie ustawić na końcu kolejki i beknąć swoje za bilet.
A gdy przypadkiem kiedyś przyjadą dokładnie wiesz jak będzie.
W chorym kraju samowoli urzędniczej, w którym żyjemy, klub pewnie zdecydowałby się, we własnym interesie, zrobić wyłom w swojej "bramowej polityce" i wpuścić, żeby nie narazić się na zemstę. Chciałbym jednak myśleć, że władze TŻ są na tyle przekonane o tym, że w klubie wszystko odbywa się zgodnie z przepisami i mogą to udowodnić, że potrafiono by takiemu powiedzieć "nie" bez obaw o jego zły stosunek.
z byłymi legendami lubelskiego klubu posunięto się chyba mimo wszystko troszkę za daleko według mnie. Podkreslam, mówimy o kilku legendach do policzenia maksymalnie na palcach dwóch rąk i zasłużonych zawodnikach a nie jakichs popierdułkach którzy jeżdzili u nas sezon czy dwa i to wożąc ogony.
To, co napisał Harry potwierdziło moje słowa. Powodem było nadużywanie zaproszenia i wprowadzanie na stadion, na jego podstawie, całego korowodu.
Wizerunku klubu nie buduje się tylko poprzez wynik sportowy i finansowy ale także przez to jak traktuje się m.in. dziennikarzy, kibiców czy właśnie byłych zawodników.
Byłych zawodników? Jakiego klubu?
Lubelskiego klubu

KS Start Lublin? AZS Lublin? Budowlani Lublin?