Szkółka

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#501 Postautor: Fork » 22 lutego 2006, o 19:26

Gawrzyk pisze:Czy chłopcy ze szkółki prowadzonej przez Pana Bieleckiego posiadają własne motocykle, czy jeżdżą na zakupionych przez klub :?:

O ile się orientuje, chłopcy (szkółkowicze) których trenuje pan Bielecki mają (nie wiem czy nadal lecz napewno jeszcze na jesieni na czymś jezdzili) motocykle "klubowe". Nie wiem w jakim są stanie ale to jest chyba mało istotne w stawianiu pierwszych kroków na "owalu".
Istnieje oczywiście taka mozliwość że mogą mieć swoje "fury" o ile rodzice zainwestuja w pociechy:wink:

Jeżeli chcesz sie zazpisać drogi Arturze odwiedź siedzibe biura. Wtedy dostaniesz namiar na trenera Bieleckiego i...
droga do sukcesu jest otwarta.
Ostatnio w wywiadzie z panem Waryszakiem czytałem o usprawnieniu szkółki oraz naborze "nowych" adeptów.
pozdrawiam.
trening czyni mistrza.

Awatar użytkownika
_piotrusss
Kadrowicz
Posty: 1665
Rejestracja: 15 stycznia 2004, o 20:11
Lokalizacja: Lublin

#502 Postautor: _piotrusss » 22 lutego 2006, o 19:29

Mój znajomy chcial się zapisać. Pan Bielecki kazał mu kupić łyżwę i buty, zrobić badania i może jeździć.
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać
Spalał w niej cały węgiel z kopalni od liska.
Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała,
Stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Andrzej Waligórski

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#503 Postautor: aytuy » 23 lutego 2006, o 06:05

Byłem u pana trenera Bieleckiego w bodaj lipcu/sierpniu roku 2005. Jak mówiłem okazało się, że motocykl może i się znajdzie, ale resztę trzeba kupić/załatwić we własnym zakresie. Z racji że nie mam w rodzinie, wśród znajomych nikogo jeżdżącego znaczyłoby to kupić. Ale gdy pan Bielecki zapytany "ile w takim razie musiałbym włożyć na start" oszacował, że około 10 000, opadła mi szczęka. Świadom jestem że gdyby się człowiek postarał, bo rozglądałem się za sprzętem, to dałoby się kask łupki kombinezon, gogle, rękawice, buty, kupić nieco taniej, ale to nieco wciąż mnie nie przekonuje. Jeżeli chodzi o lekarza i rodziców, to lekarza umiałbym załatwić, a i ze strony rodziców nie mam problemu, chyba że liczyć to że nie należę do rodziny zamożnej. Mam zapał, ale niestety nie stać mnie na zakup całości sprzętu.

Aha jeszcze, co do tego Harvardu. Powiem, że to jest bez porównania bo Harvard jest za granicą, ale jeśli idzie o polskie szkoły to wszędzie idzie się dostać z dobrymi wynikami, chyba ża mówisz o prywaciarzach. Sytuacja się zmienia nawet odnośnie za granicy bo są programy które sprawdziwszy twoje umiejętności dofinansują znaczną część studiów. A wracając do żużla powiem, że coniektórzy patrzą przez pryzmat naszego klubu - nie mamy my więc wszyscy powinni przyjść i nam dać. Ale dziwnym trafem na terenie krau zdarzają się cuda (bo chyba tak byście to nazwali), że młodzi jeżdżą i to młodzi, często spoza środowiska żużlowego. Nie wnikam w stronę techniczną tego tajemniczego zjawiska, ale czytałem o Rybniku, gdzie nie dość że trenuje się młodzież, to po licencji szkółkowicze dostają sprzęt "od klubu", który juniorzy chwalą przynajmniej w wywiadach. I pewnie znalazłyby się inne przypadki tego rodzaju, gdzie śmiem sądzić że wszystko odbywa się na ziemi bez ingerencji bożej.

wojteko
Senior
Posty: 828
Rejestracja: 11 lutego 2004, o 20:17

#504 Postautor: wojteko » 23 lutego 2006, o 09:11

aytuy pisze: Ale gdy pan Bielecki zapytany "ile w takim razie musiałbym włożyć na start" oszacował, że około 10 000, opadła mi szczęka.


ja to sie niedziwie :shock: wez na taki przyklad ile mógł Klimek wydać na samego Busa :idea: :shock: :wink: :?:
P.S do wglÄ…du http://www.rafalklimek.pl

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#506 Postautor: Fork » 23 lutego 2006, o 09:46

1.Buty StylMartin + łyżwa ew. Daytaona ok. 900zł
2.Skóra (jezeli taką jeszcze zjandziesz) 100zł :)
Kevlar to juz jest droższy wydatek. Na początku jazdy jest on niepraktyczny (ze względu na częste upadki może się szybko porwac).
2.Rękawice ok.50zł
3.Gogle bez zrywki ok.80zł znajdziesz i tańsze ale... w gorszym stanie.
4.Ochraniacz kręgosłupa wydatek ok. 150 zł
5.Kask ok. 200zł (taki w miare na początek) Lepsze kosztuja znacznie wiecej.

Razem wydatek osprzętu około 1800 zł. (Cena ta może się różnic in plus in minus 300 zł)

Zgłoś się Arturze do pana Waryszaka- opiekuna szkółki :)
On napewno doradzi Ci co robić :)
pozdrawiam.
trening czyni mistrza.

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#507 Postautor: aytuy » 23 lutego 2006, o 10:38

Zgłaszać się dla mnie już trochę chyba późno (rocznik '89) tymbardziej do klubu, w którym na młodszych nie ma kasy. Mówię raczej dla rozszerzenia tematu, bo z tego co czytałem temat nikt jeszcze nie powiedział do końca jak te zapisy wyglądały. Dla mnie ostatni gwizdek był w zeszłym roku, ale usłyszałem co usłyszałem.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#508 Postautor: mikas » 23 lutego 2006, o 11:16

I może gdybyś się odrazu nie zniechęcił to byś teraz trenował ze szkółką. Widac nie miałeś już na początku wystarczająco dużo zapału żeby sie dowiedziec ile naprawde wszystko kosztuje i żeby jednak do szkółki się dostać. Nie jesteś typem człowieka którego jak wywalają drzwiami to wchodzi oknem a moze własnie takich szukał pan Bielecki a Ty juz pierwszego testu psychologicznego pana Bieleckiego oceniającego predyspozycje do jazdy na żużlu nie zdałeś o czym nawet do tej pory nie wiedziałeś.
I pamiętaj klub żużlowy to nie organizacja charytatywna, nie dostaniesz wszystkiego pod nos, nikt nie zainwestuje w Ciebie niewiadomo ile pieniędzy żeby po roku być może przekonac sie że do niczego sie nie nadajesz, musisz dać też cos z siebie i udowodnić że naprawde Ci na jeździe na żużlu zależy. Tobie jak widac az tak bardzo na jeżdzie nie zależało jeśli zniechęciłeś sie juz w momencie gdy pojawił sie pierwszy schodek i pierwsza droga pod górkę.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#509 Postautor: aytuy » 23 lutego 2006, o 11:36

Teraz powiem coś odnośnie mojego zapału i drzwi i okien. Pierwsze co dowiedziałem sie o szkółce z gazety już po zapisach. Dorwałem pana Bieleckiego na treningu, wówczas dowiedziałem się że jeśli mam 10tys to on mnie zaprasza bodaj w czwartek. Poszedłem w czwartek bo nie chciałem na treningu mu czasu zajmować. Pytam się czy nie da się tego taniej załatwić. Dowiedziałem się, że jakoś, aby zauważył moje zainteresowanie i chęć tzn, żebym kupił kask na start i rękawice i buty minimum, gdzie rękawice takie od biedy, za parenaście złoty, niekoniecznie full pro żużlowe (co i tak kosztowałoby mnie koło 1000, ale ja miałem zapał, liczyłem że skądś kasa dojdzie), aha i żebym zrobił badania i z rodzicem poszedł w poniedziałek. W poniedziałek co okazało się później przyjść nie mogłem, wiadomo wakacje, wyjazd rodzinny nagły. Gdy tylko wróciłem tj. jakiś tydzień później, usiłowałem dorwać pana Bieleckiego, łaziłem niemal codzień, próbowałem przychodzić w godzinach treningów jak i w godzinach otwarcia klubu. W klubie dowiedziałem się że nikt nie wie kiedy pan Bielecki się zjawi i to uwierz nie od jednej osoby. W końcu dałem sobie spokój, bo chyba taka jest normalna kolej rzeczy po kilkukrotnych odwiedzinach klubu w którym panuje totalna niewiedza i żądanie niebagatelnej kasy.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#510 Postautor: mikas » 23 lutego 2006, o 11:47

Dziwne to co piszesz, bo pan Bielecki jest bardzo często na treningach naszych żużlowców i naprawde dużym problemem nie jest żeby go spotkać, są do tego jeszcze telefony i numer do pana Bieleckiego pewnie dostałbys w klubie. Ale OK jeśli sie starałeś i nie wyszło i uważasz że to wina klubu to ja zadnych argumentów na to nie mam.

P.S. A tak swoją drogą to czy szkółka nie zaczeła działać porządnie dopiero pod koniec tamtego sezonu (sierpien-wrzesien), bo tak coś mi sie kojarzy :?: :roll:
MOTOR LUBLIN
Obrazek

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#511 Postautor: aytuy » 23 lutego 2006, o 11:54

Mnie też to dziwiło bo nawet na jednym ze spotkań pan Bielecki podawał terminy kiedy będą się odbywać treningi. Byłem w tych terminach i nie uświadczyłem obecności trenera, a może i fakt że sam też sobie po tygodniu czy dwóch takiego pchania oknami uświadomiłem sobie zobaczywszy stan szkółki, że nie mam z czym (finansowo). Nie wiem kiedy szkółka zaczęła działać, ja wiem że w lipcu "załatwiałem".

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#512 Postautor: Lublin_Fan » 23 lutego 2006, o 11:55

Żałosne to jest...

Chłopcze jest po prostu miękki. Nic innego mi nie przychodzi na myśl, gdy czytam twoje posty. "Nie było pana Bieleckiego"... To trzeba było przyjść z 5 razy aż na niego trafisz. Czy ty myslisz, że będą cie prowadzić za rączkę i pytać co chwile, czy przypadkiem kupki ci sie nie chce??

Inna sprawa jest taka, że te 10 tyś to na twój własny sprzęt miałeś wydać. Klub nie inkasował tego jako wpisowe.



Pozdr.

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#513 Postautor: aytuy » 23 lutego 2006, o 12:01

Wyobraź sobie że 5 razy to ja minimum w tym klubie byłem, i to byłem specjalnie, a nie okazyjnie przechodząc sobie przypomniałem, że ja się żużlem interesuje. Tylko wyobraź sobie że przychodzisz na trening szkółki, człowiek, dla którego zastanawiająca jest kwota 100zł w dodatku w wieku już nienajniższym na zaczynanie kariery i każą ci przyjść z 10k, już pominąłem 100 składki. Patrzę a tam rzeczywiście przyjeżdżają do szkółki ludzie busami, ze świeżutkimi kevlarami, to przepraszam bardzo z czym ja się mam pchać.

wojteko
Senior
Posty: 828
Rejestracja: 11 lutego 2004, o 20:17

#514 Postautor: wojteko » 23 lutego 2006, o 12:40

aytuy pisze:. Patrzę a tam rzeczywiście przyjeżdżają do szkółki ludzie busami, ze świeżutkimi kevlarami, to przepraszam bardzo z czym ja się mam pchać


sorry ze sie wtrace....... ale sam odpowiedziales sobie na pytanie :!: to niestety niejest tani sport taki jak np szachy :cry: :!: pzdr

Awatar użytkownika
Marcinex
Senior
Posty: 726
Rejestracja: 25 listopada 2005, o 19:19
Lokalizacja: Lublin

#515 Postautor: Marcinex » 23 lutego 2006, o 13:55

aytuy pisze:Patrzę a tam rzeczywiście przyjeżdżają do szkółki ludzie busami, ze świeżutkimi kevlarami, to przepraszam bardzo z czym ja się mam pchać.

Rzeczywiście nie trafiłeś na zbyt dobry okres na to aby zacząć treningi na żużlu. W Lublinie szkółka dopiero się odradza, są już 3 motocykle. Gdzieś czytałem, że w Grudziądzu szkółka ma 30 motocykli i tam aby trenować nie trzeba wkładać aż tyle kasy w sprzęt. Miejmy nadzieję, że w Lublnie też niedługo będą takie warunki do jazdy, a żużel nie będzie tylko sportem dla chłopaków, którzy mają bogatych tatusiów.

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#516 Postautor: Fork » 23 lutego 2006, o 15:59

Jak już pisałem motocykle w szkółce są !
nabór do szkółki zaczął się od meczu Tż Lublin - Ostrów.
Wtedy spiker o nim informował.
Potem było zebranie z rodzicami trenera Biecelkiego i prezesa Waryszaka.
Następnie przez okres lipca adepci chodzili na zajęcia "teorytyczne".
Pod koniec sierpnia kiedy były już motory wyjechali oni na tor.
Każdy adept miał SWÓJ osprzęt czyli to o czym wczesniej pisałem.
Z busami przyjechali adepci którzy w tym roku będą zdawać egzamin (czytaj Rafał Klimek, Michał Bałabuch) lub Karol Polak ( oni startują już pare lat i mają własne motocykle więc przyjechali busami). Jednak gwarantuje Ci że nie każdy szkółkowicz ma własnego busa :wink:

Powtarzam słowa które ktoś wcześniej już powiedział, nikt Ci pod nos niczego nie podstawi.
Napisałes że jestes rocznik 1989
Jeżeli chcesz zapisać się do szkółki masz jeszcze szanse !!!
tylko musisz "chcieć" skontaktowac się z trenerem lub prezesem Waryszakiem.
pozdrawiam.
trening czyni mistrza.

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#517 Postautor: aytuy » 23 lutego 2006, o 19:13

Fakt, coś się mniej lub bardziej rzekomo ruszyło. Wiem, że po owym naborze tygodnik żużlowy wydrukował parę wywiadów wliczając rozmowę o odrodzeniu szkółki. W meczu bodajże z Krosnem, przyjezdni podarowali nam na cel szkółki motocykl czy nawet dwa, nie pamiętam. O opiekunie szkółki nic wówczas nie słyszałem może to i wina mojej informacji. W każdym razie nazwisko Waryszak dopiero teraz słyszę. Tyle, że pytanie, czy nie jestem za "stary"? Rocznik '89, dokładnie lipiec?

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#518 Postautor: Fork » 23 lutego 2006, o 19:56

Czy ktoś słyszał aby "przyjezdni" zafundowali nam 2 motory:?::roll:
bo pierwsze o tym słysze.
Prezes Waryszak jest z Lubelskim żużlem dobry kawał czasu, więc dziwi mnie że o nim nie słyszałeś...
Co do Twojego wieku nie jestes taki stary :wink:
Z pewnością nie będzie on w niczym przeszkadzał.
pozdrawiam.
trening czyni mistrza.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#519 Postautor: harry » 23 lutego 2006, o 21:26

Kolega coś słyszał ale nie za bardzo wie co. To właśnie na tym meczu Waryszak ogłosił, ze kupił dwa motocykle do szkólki.
Jak koleś jest z 89 i ma takie podejście, to nich sobie da już spokój - za późno.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
boxing
Trener
Posty: 2004
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#520 Postautor: boxing » 23 lutego 2006, o 22:06

Malo mnie przekonuje test psychologiczny "min 10 tys zeby zaczac jezdzic". Nie jest to dla mnie zadna miara determinacji. W wieku 13 czy 15 lat chlopak nie ma wlasnych dochodow, jezeli pochodzi z niezbyt zamoznej rodziny - po takich slowach daje sobie spokoj, bo nie widzi cienia szansy na rozpoczecie przygody ze speedwayem. Wolalbym oceniac charakter chlopaka po pierwszych jazdach, swiecy na starcie, po pierwszych zetknieciach z nawierzchnia czy debiutanckim walnieciu w bande. Jezeli nie odpusci - to moze cos z niego bedzie. 10 tysiecy to dla wielu ludzi kwota nierealna - nic dziwnego, ze slyszac te slowa po prostu odpuszczaja. Zeby nie zmarnowac potencjalnych talentow - warto kazdemu dac szanse chocby na kilkanascie jazd.

Teraz druga strona medalu: gdyby chlopak byl troche bardziej zdeterminowany, to znalazlby bez wiekszego trudu zuzlowki za o wiele mniejsze pieniadze - 3000-5000 to przedzial cenowy, za jaki mozna kupic maszyne. Nie chce mi sie szukac, ale spotykalem tez oferty okolo 1500 czy 2000 zl bodajze za jakiegos starego stojaka 797: pewnie sporo pracy trzeba w nie wlozyc, no i moze byc problem z czesciami do tego obiektu westchnien szkolkowiczow sprzed 15 lat :wink:

Dziwi mnie tez problem ze "zlapaniem trenera" - dla chcacego nic trudnego, przez takie "przeszkody" nie rezygnuje sie z marzen. Pan Waryszak czy ksiadz Kielbasa od wielu lat sa z lubelskim zuzlem - jak lubelski kibic moze ich nie znac? Odnioslem wrazenie, ze Aytuy niedawno zainteresowal sie speedwayem - i szybko podjal decyzje o wstapieniu do szkolki.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

meridol

#521 Postautor: meridol » 23 lutego 2006, o 23:09

ja mam do sprzedania Jawę "leżaka" za rozsądne pieniądze...

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#522 Postautor: aytuy » 24 lutego 2006, o 06:03

Z tymi motorami, a najprędzej motorem to sprostuję bo widzę, że jest zamieszanie. Przed meczem z Krosnem (bodajże), gdzieś w okolicach prezentacji spiker mówił o owym przekazaniu. Także nie mówię od strony formalnej, bo nie wiem co się później ze sprzętem stało i kto komu za niego dawał kasę i czy w ogóle. A szczerze mówię, niejednokrotnie bywałem w klubie z pytaniami, gdzie się zgłosić, później już kiedy trening, czy też dzwoniłem i zawsze słyszałem jedynie nazwisko trenera Bieleckiego. Fakt że od strony zarządu o lubelskim żużlu wiem niewiele.
Co do cen. Owszem szukałem, ale nawet po moim kalkulowaniu, wychodzi ok 2-3tys., licząc bez motocykla, bo maszyny ponoć klub ma. Mógłbym oczywiście liczyć na jakieś przetrzymanie w klubie i ciułanie na sprzęt, ale nawet wtedy musiałbym mieć ok. 300 stałego dochodu na miesiąc i liczyć że widząc moją determinację ktoś się zlituje i pożyczy skórę. Wciąż jednak to wszystko pozostaje nierealne i najprędzej czyściłbym motocykle. I fakt pozostaje faktem, że sport ten mogą uprawiać rodziny, albo ludzie którzy mogą sobie pozwolić na drogie hobby.

aytuy
Posty: 13
Rejestracja: 20 lutego 2006, o 06:54

#523 Postautor: aytuy » 24 lutego 2006, o 08:56

Aha jeszcze, co do mojego zainteresowania tymże sportem, w które to zainteresowanie niektórzy powątpiewają. U mnie od dziadka zainteresowanie żużlem istnieje. Mój ojciec zaszczepił więc i we mnie pasje, bowiem on śledził żużel lubelski w czasach jego świetności, bywał na wyjazdach. Uczęszczał nawet do szkółki, z której go wywalili po miesiącu, bo nie miał zgody rodziców. Od małego oglądałem transmisje zza szklanego ekranu, a żołnierzyki z pomocą ojca i ognia i miedzianego drutu przerabiałem na pionki do własnoręcznie zrobionej gry planszowej. Pierwsza książka autentycznie jaką przeczytałem w życiu w całości to "Życie na torze" J.Delijewskiego. Gdy dzieci rysowały drzewka i rodzinkę kredkami, ja sporządzałem zeszyt ze składami ligii angielskiej ilustrując go Boyce'm wchodzącym w wiraż przerysowanym z kądśtam. Fakt, przyznam, że postępami lublinian zainteresowałem się niedawno. Niemniej jednak pasji nikt mi wypomnieć nie może i tak samo wnerwienia gdy dowiedziałem się że ten sport jest aż tak drogi (mówię to zwłaszcza do poniektórych kapitalistycznie myślących - chcesz to sobie kup).
Dlatego teraz piszę raczej w roli standardowego Polaka, żeby ponarzekać, a nie że chcę się zapisać bo zdaję sobie sprawę, że jestem za stary zwłaszcza wliczając że przemiany w Lublinie dopiero się zaczęły i trzeba jeszcze trochę poczekać żeby jakoś to wyglądało. I nie wk... mnie przynajmniej coniektórzy mówiąc że nie mam zapału.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Fork
Zawodowiec
Posty: 1217
Rejestracja: 13 marca 2005, o 11:40
Lokalizacja: Koziego Grodu

#524 Postautor: Fork » 24 lutego 2006, o 09:37

Jeszcze jedno, jeżeli chcesz jezdzić na żużlu musisz się liczyć z tym że na początku nie będzie łatwo.
Jak to powiedział Jasio S. "Ministranci na żużlu nie jeżdżą:!:"

Wielu młodych chłopaków chce zostać żużlowcami i zapisuje się do szkółki ale nie ze względu na szybką jazde, "wark" motocykli czy zamiłowaniu do dwóch kółek. Niektórzy przychodzą do szkółki bez żadnej wiedzy jakim kolwiek motorze. Przychodzą, bo poprostu się im podoba lub chcą zaimponowac kolegom.

Jeszcze raz powtarzam, 17 lat to nie jest za dużo! Tylko jeżeli masz się zdecydować to rób to szybciej.
trening czyni mistrza.

czarnuch
Posty: 10
Rejestracja: 5 września 2005, o 09:00

#525 Postautor: czarnuch » 24 lutego 2006, o 17:42

Do Artura :

Witam Jeżeli chodzi o Pana Ryszarda to grubo sie mylisz . Kiedy jest tylko trening na stadionie przy Al.Zygmuntowskich zawsze jest obecny Trenejro Ryszard . Kiedy ja zapisywałem się do szkółki z ust trenera nie padła kwot 10 000 :shock: nie mówił tak też żadnemu z moich kolegów . Faktycznie musiałem kupić osprzęt lecz zapewniono mnie, że motocykle będą w klubie. Chciałem ci powiedzieć że jestem w twoim wieku . Mam dużo chęci i razem z pozostałymi szkółkowiczami przygotowujemy się do Sezonu :P i nie bój sie, nie jestem najstarszy w gronie adeptów :wink:

Serdecznie zapraszam we wtorek na spotkanie w klubie . Będzie szkółka oczywiście z Trenerem Bieleckim o godzinie 17:30 pozdrawiam .