http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /591103332
LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Powiem tylko, że byłem gotowy, nie miałem żadnych problemów ze sprzętem. A to, że przegrałem z Burzą o niczym nie świadczy, bo inni też nie dawali mu rady – mówi Tomasz Piszcz.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /591103332
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /591103332
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
TP powinien odpoczac
ta wypowiedz swiadczy o tym dobitnie. facet albo nie widzi, albo nie rozumie co sie dzialo na meczu.
ta wypowiedz swiadczy o tym dobitnie. facet albo nie widzi, albo nie rozumie co sie dzialo na meczu.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Z całym szacunkiem, ale na jakiej podstawie twierdzisz, że masz wieksze pojęcie lub rozumienie rzeczy niż facet, który na żużlu zjadł trochę zębów, a nawet więzadło krzyżowe?Łoptymista pisze:TP powinien odpoczac
ta wypowiedz swiadczy o tym dobitnie. facet albo nie widzi, albo nie rozumie co sie dzialo na meczu.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
na podstawie tego co TP wczoraj pokazal
i nie cytuje sie wypowiedzi z postow powyzej
EDIT a co do wiezadla to on chyba nie tylko je zjadl, ale i wyplul i przylozyl znowu przyspawal do kolana. operacji tez nie potrzebowal, zeby wrocic do zdrowia. szacun na mase
i nie cytuje sie wypowiedzi z postow powyzej
EDIT a co do wiezadla to on chyba nie tylko je zjadl, ale i wyplul i przylozyl znowu przyspawal do kolana. operacji tez nie potrzebowal, zeby wrocic do zdrowia. szacun na mase
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Torsen i ravajas nie oszukujcie się Piszcz jedzie totalną padakę. Potwierdzał to w sparingach, treningach, Anglii i we wczorajszym meczu również, jeśli to wina sprzętu to do mechanika i może coś jeszcze zdziała, ale on twierdzi że fury ma ok
Ja mówiłem przed meczem, że Piszcz pojedzie w maks 2 biegach i będą z nim z pozytywnym skutkiem walczyć Ukraińcy i tak było
Brać się za motocykle i za trening, może powróci do składu za parę tygodni.
A co do potencjału Puzona i Steada. Powiem tylko, że Stead jeśli chodzi o umiejętności jest od Puzona lepszy. Nie znaczy to że na pewno zdobył by w Krakowie więcej od Puzona, ale Stead i Auty już na 100%. Moim zdaniem jak mam wybierać Stead z KSM 6,50 i chyba ma teraz większy potencjał niż Puzon z KSM 9,50 to wybór nie jest dla mnie trudny. Nasz trener jak sam mówi nie ma mętliku w głowie i ma skład na Kraków poukładany. Powiem wam że on jakimś dziwakiem nie jest, więc sami się domyślcie czy myśli jak 95% z nas czy inaczej. Poczekajmy do Wielkiej Środy i obyśmy znowu zrobili dyngusa gospodarzom jak rok temu
A co do potencjału Puzona i Steada. Powiem tylko, że Stead jeśli chodzi o umiejętności jest od Puzona lepszy. Nie znaczy to że na pewno zdobył by w Krakowie więcej od Puzona, ale Stead i Auty już na 100%. Moim zdaniem jak mam wybierać Stead z KSM 6,50 i chyba ma teraz większy potencjał niż Puzon z KSM 9,50 to wybór nie jest dla mnie trudny. Nasz trener jak sam mówi nie ma mętliku w głowie i ma skład na Kraków poukładany. Powiem wam że on jakimś dziwakiem nie jest, więc sami się domyślcie czy myśli jak 95% z nas czy inaczej. Poczekajmy do Wielkiej Środy i obyśmy znowu zrobili dyngusa gospodarzom jak rok temu
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Żeby było jasne - jestem za zmianą Piszcza w pakiecie z Puzonem, który nałapał dziś punktów psim swędem. Chodzi mi tylko o to, że Tomek nie pojechał dziś takiej padaki, jaką bodaj wszyscy SUGERUJĄ (a wprost nie mówią, bo przecież konkretów brak). Z punktu widzenia drużyny nieistotnym jest, czy Piszcz przywozi zera, czy defekty, więc powinien być odstawiony od składu. Ale nie zgadzam się, że dał dziś ciała po całości. Pojechał 2 razy, z czego raz zdefektował, a raz przywiózł cenne 4:2.
Chyba najwazniejsze jest to, czego nikt nie porusza. Od momentu kontuzji w ubiegłym roku Tomek jezdzi tak samo do dziś. Nic a nic sie nie zmieniło - czyli dobre wyjście spod tasmy i jazda przez półtora okrążenia - potem przybiera dziwną sylwetkę, jakby miał za chwile spaść z motocykla i w konsekwencji zwalnia, bo zaczyna go miotać po torze. Być może jest to wynik braku stabilizacji prawej nogi na haku. Dlatego ponawiam pytanie - czy Tomek przeszedł zapowiadaną na przerwe zimową operację kolana?
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Piszcz jest po prostu niepoważny w swoich komentarzach jeszcze bardziej niż na torze. Skoro twierdzi, że nie wie dlaczego trener go zmienił i nie ma problemów sprzętowych to jakby sam przyznał, że jest beznadziejnie słaby. Objeżdżają go jak furę z ziemniakami, na sparingach beznadziejnie, treningi tragedia, w Anglii padaka i rezygnuje no ale dlaczego trener mnie zmienia? przecież jestem przygotowany jak nigdy ... On nie jest na kontrakcie amatorskim, nikt mu motocykla pod nos nie podstawi. To że łapie się za kilka lig zamiast dać sobie spokój, wyciągnąć wnioski i przygotować w końcu porządnie do polskiej ligi to jest tylko i wyłącznie jego wina.
Temat toru to w ogóle jest jakaś parodia, normalny prezes powinien wezwać kierownika Jacka i wytłumaczyć mu, że ok taki błąd można popełnić ale pierwszy i ostatni raz. Róbmy beznadziejnie nudny, betonowy tor czyli przeciwieństwo tego co zawsze u nas bylo i ludzie chcą oglądać bo inni tak mają . Przecież to jest jakaś paranoja. To jest właśnie nasz wielki atut i tym możemy zlać każdego u siebie, a kto nam broni zrobić twardy na treningi przed wyjazdami? mecze nie są co 2 dni i jest na to czas, chyba że ktoś tego nie potrafi to wtedy już rola prezesa znaleźć kogoś kto to umie.
Temat toru to w ogóle jest jakaś parodia, normalny prezes powinien wezwać kierownika Jacka i wytłumaczyć mu, że ok taki błąd można popełnić ale pierwszy i ostatni raz. Róbmy beznadziejnie nudny, betonowy tor czyli przeciwieństwo tego co zawsze u nas bylo i ludzie chcą oglądać bo inni tak mają . Przecież to jest jakaś paranoja. To jest właśnie nasz wielki atut i tym możemy zlać każdego u siebie, a kto nam broni zrobić twardy na treningi przed wyjazdami? mecze nie są co 2 dni i jest na to czas, chyba że ktoś tego nie potrafi to wtedy już rola prezesa znaleźć kogoś kto to umie.
-
jagermaister
- Posty: 45
- Rejestracja: 23 marca 2011, o 15:26
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Dokładnie, o tej historii z torem myślę od wczoraj i za cholerę nie mogę tego ogarnąć. Jeśli mamy robić beton, po co kontraktowano 2 Anglików, po co Sweetman, Baran i Miesiąc. Mam nadzieję, że to jednorazowy błąd z którego wszyscy wyciągną wnioski
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Ja jak zwykle mam trochę inne odczucia po tym meczu 
Jechaliśmy z jedną z najsłabszych drużyn w lidze i powinniśmy ich rozbić. Nie ważne jak, ale z 30 wyjść nie powinni.
Już nieraz przekonaliśmy się o tym jak kończy się przygotowanie betonu w Lublinie. Warto przypomnieć sobie choćby pierwszy mecz KMŻ z Łodzią. Tor był bardzo podobny.
Z drugiej strony, w ubiegłym sezonie rozbijaliśmy wszystkich u siebie na przyczepnym.
Po co zmieniać coś co się sprawdza?
Co do Puzona, to wciąż proponuję się trochę wstrzymać z ocenami. Zdobył 13 pkt wczoraj. W biegu 14 wygrał nam praktycznie wczorajszy mecz.
I właśnie w 14 biegu pokazał, że wszystko może być OK. W pierwszej odsłonie (nie wiem czy wszyscy zauważyli) dość ostro zabierał się za gości i wyglądało, że zaraz ich wyprzedzi. Później, w powtórce wygrał z dużą przewagą, tak jak wygrywał w ubiegłym sezonie.
Jak dla mnie absurdem jest zamienianie lidera, który zrobił 13 pkt., na dwie niewiadome.
...i to już po pierwszym meczu. Wiem, że nie możemy sobie pozwolić na błąd, ale poczekajmy jeszcze.
Bardziej mnie zaskoczyła postawa Barana. I nie chodzi nawet o punkty, ale o sposób jazdy. Wyglądał jakby pierwszy raz jechał na naszym torze.
Czy nie można przed meczem powiedzieć naszym, że w Lublinie trzeba jechać wąsko pierwszy łuk i szerzej drugi?
Baran - nawet w 15 biegu - cały czas uparcie jechał przy kredzie drugi łuk, dopiero ostatnie okrążenie pojechał tak jak trzeba. A przecież facet trzeci rok tutaj jeździ!
Co do Piszcza. Wyglądał fatalnie.
Torsen, z jednej strony oceniasz jazdę Puzona, który robi 11+2 negatywnie, a z drugiej strony o Piszczu piszesz, że przecież przegrał tylko z Burzą.
Ciężka sytuacja z nim jest. Pamiętać tylko trzeba, że w interesie klubu jest, żeby Piszcz jechał dobrze. Jeśli ma braki w sprzęcie, to klub powinien mu w jakiś sposób pomóc...
Łukaszewski.
Myślę, że będzie chłopak jeździł. Brakuje mu wyraźnie jazdy. Jak najwięcej treningów na naszym torze musi mieć. Fajnie wyszedł w pierwszym biegu, tylko nie bardzo wiedział którędy jechać. Raz próbował po wewnętrznej, raz wąsko... Potrzeba mu jazd i kogoś kto powie mu jak się przełożyć i jak jechać na danym torze.
Podsumowując mecz, to nie wygląda to dobrze. Zaczynami sezon późno i był czas żeby sprzęt sprawdzić tak, żeby defektów nie było. A tu okazuje się, że Suchecki nie ma na czym jechać (to nie było czasu żeby ten sprzęt sprawdzić?) defekty notują Piszcz, Baran... Za dużo.
Teraz trzeba zrobić wszystko żeby właściwie przygotować się do meczu w Krakowie. To jest zadanie dla trenera. I tego najbardziej się boję.
Jechaliśmy z jedną z najsłabszych drużyn w lidze i powinniśmy ich rozbić. Nie ważne jak, ale z 30 wyjść nie powinni.
Już nieraz przekonaliśmy się o tym jak kończy się przygotowanie betonu w Lublinie. Warto przypomnieć sobie choćby pierwszy mecz KMŻ z Łodzią. Tor był bardzo podobny.
Z drugiej strony, w ubiegłym sezonie rozbijaliśmy wszystkich u siebie na przyczepnym.
Po co zmieniać coś co się sprawdza?
Co do Puzona, to wciąż proponuję się trochę wstrzymać z ocenami. Zdobył 13 pkt wczoraj. W biegu 14 wygrał nam praktycznie wczorajszy mecz.
I właśnie w 14 biegu pokazał, że wszystko może być OK. W pierwszej odsłonie (nie wiem czy wszyscy zauważyli) dość ostro zabierał się za gości i wyglądało, że zaraz ich wyprzedzi. Później, w powtórce wygrał z dużą przewagą, tak jak wygrywał w ubiegłym sezonie.
Jak dla mnie absurdem jest zamienianie lidera, który zrobił 13 pkt., na dwie niewiadome.
...i to już po pierwszym meczu. Wiem, że nie możemy sobie pozwolić na błąd, ale poczekajmy jeszcze.
Bardziej mnie zaskoczyła postawa Barana. I nie chodzi nawet o punkty, ale o sposób jazdy. Wyglądał jakby pierwszy raz jechał na naszym torze.
Czy nie można przed meczem powiedzieć naszym, że w Lublinie trzeba jechać wąsko pierwszy łuk i szerzej drugi?
Baran - nawet w 15 biegu - cały czas uparcie jechał przy kredzie drugi łuk, dopiero ostatnie okrążenie pojechał tak jak trzeba. A przecież facet trzeci rok tutaj jeździ!
Co do Piszcza. Wyglądał fatalnie.
Torsen, z jednej strony oceniasz jazdę Puzona, który robi 11+2 negatywnie, a z drugiej strony o Piszczu piszesz, że przecież przegrał tylko z Burzą.
Ciężka sytuacja z nim jest. Pamiętać tylko trzeba, że w interesie klubu jest, żeby Piszcz jechał dobrze. Jeśli ma braki w sprzęcie, to klub powinien mu w jakiś sposób pomóc...
Łukaszewski.
Myślę, że będzie chłopak jeździł. Brakuje mu wyraźnie jazdy. Jak najwięcej treningów na naszym torze musi mieć. Fajnie wyszedł w pierwszym biegu, tylko nie bardzo wiedział którędy jechać. Raz próbował po wewnętrznej, raz wąsko... Potrzeba mu jazd i kogoś kto powie mu jak się przełożyć i jak jechać na danym torze.
Podsumowując mecz, to nie wygląda to dobrze. Zaczynami sezon późno i był czas żeby sprzęt sprawdzić tak, żeby defektów nie było. A tu okazuje się, że Suchecki nie ma na czym jechać (to nie było czasu żeby ten sprzęt sprawdzić?) defekty notują Piszcz, Baran... Za dużo.
Teraz trzeba zrobić wszystko żeby właściwie przygotować się do meczu w Krakowie. To jest zadanie dla trenera. I tego najbardziej się boję.
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2011, o 10:37 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
ee to spokojnie , do meczu w Łodzi Puszakowski będzie gotowy 
Puzon nie był żadnym liderem, a w 14 biegu miał duużo szczęścia i nie wiem jak Twoim zdaniem by ich wyprzedził jak on na dystansie tego nie robi raczej nigdy, tym bardziej na wczorajszym torze. To nie jest żadne skreślanie go tylko wybranie w tej chwili najmocniejszego składu na Kraków
Puzon oczywiście, ale miło że przeczytałeś do końca
Puzon nie był żadnym liderem, a w 14 biegu miał duużo szczęścia i nie wiem jak Twoim zdaniem by ich wyprzedził jak on na dystansie tego nie robi raczej nigdy, tym bardziej na wczorajszym torze. To nie jest żadne skreślanie go tylko wybranie w tej chwili najmocniejszego składu na Kraków
Puzon oczywiście, ale miło że przeczytałeś do końca
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2011, o 10:39 przez yamahaR1, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Krakowie oczywiście.
Ale miło, że przeczytałeś do końca
PS. Jaki do cholery "Puszak" ?
Ale miło, że przeczytałeś do końca
PS. Jaki do cholery "Puszak" ?
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Punktówka Puzona jest w dużej mierze dziełem przypadku, ponieważ jak na osobę o najwyższym w drużynie KSM-ie jechał bardzo słabo. W pierwszym starcie - w biegu, w którym goście nie mieli prawa być przełożeni - przegrał z Burzą i przyjechał za debiutantem Sucheckim. W drugim również przyjechałby za nim, gdyby nie jego defekt na prowadzeniu. W trzecim starcie (kiedy gospodarz nie może już wykręcać się zaskakującym torem) znów przyjechał za rywalem oraz za Sucheckim. W czwartym znowu złapał punkty na defektującym koledze z pary. Odnośnie zaś biegu XIV, to nie zauważyłem, aby w pierwszej jego odsłonie Puzon miał nam jeszcze cokolwiek do zaoferowania. Po pierwsze, Puzon nawet będąc w formie niezmiernie rzadko potrafił urwać coś na dystansie. Po drugie, tor kompletnie nie nadawał się wczoraj do wyprzedzania - mijanki Burzy po zewnętrznej były wyłącznie konsekwencją błędów popełnianych przez naszych zawodników w poprzednim łuku i wolniejszego wyjścia, były więc bardziej omijaniem, niż wyprzedzaniem. Gdyby nie dzwon Aspgrena, mielibyśmy bardzo ciepło. Warto znów przypomnieć, że nasz lider, czy raczej zawodnik obciążający skład najwyższym KSM-em, jechał wówczas za plecami Nosowa i Poliuchowicza. Jak to się tu popularnie pisuje, "bez komentarza".istred pisze:Co do Puzona, to wciąż proponuję się trochę wstrzymać z ocenami. Zdobył 13 pkt wczoraj. W biegu 14 wygrał nam praktycznie wczorajszy mecz.
I właśnie w 14 biegu pokazał, że wszystko może być OK. W pierwszej odsłonie (nie wiem czy wszyscy zauważyli) dość ostro zabierał się za gości i wyglądało, że zaraz ich wyprzedzi. Później, w powtórce wygrał z dużą przewagą, tak jak wygrywał w ubiegłym sezonie.
Dla mnie jego realny dorobek wczoraj to 7+2, czyli mniej niż KSM.
Do tego, powtórzę to po raz kolejny, bo nikt chyba tego nie zauważa - obrazem przygotowań Puzona do sezonu, a zatem traktowania przez niego wytyczonego przez klub ambitnego celu - jest bardzo mocno zarysowujący się pod kewlarem Puzona "Obcy". Facet musiał przybrać na wadze z 7-10 kilogramów, aby ze szczuplaka, jakim był, stać się gościem z brzuchem widocznym przez kewlar.
Jak ktoś słusznie napisał, atutem Puzona były dobre starty, często z resztą oszukane. Dziś nie ma po nich śladu. Ich braku nie rekompensuje zaś szybkością na dystansie, co z resztą nie ma żadnego znaczenia, skoro nasi włodarze wychodzą z założenia, że lepiej naszym pójdzie, jeśli tor nie będzie umożliwiał jakichkolwiek zmian pozycji z wyjątkiem tych będących konsekwencjami popełnianych błędów.
To się w jakimś sensie wzajemnie wyklucza. Rozbiegówek w tym sezonie nie ma. Puzon pojechał zdecydowanie za słabo jak na siebie. Poza tym, odsunięcie go od składu daje o wiele lepsze możliwości jeśli chodzi o budowanie składu, więc moim zdaniem nie powinno być obecnie w ogóle mowy o pozostaniu Puzona (i Piszcza) w składzie na następny mecz.Wiem, że nie możemy sobie pozwolić na błąd, ale poczekajmy jeszcze.
Moim zdaniem dotyczyło to wszystkich naszych zawodników. I nie jest to usprawiedliwienie dla Barana, tylko pretensje do trenera. Niestety, mam wrażenie, że Wilk nie obserwuje w ogóle tego, co się dzieje na torze.Bardziej mnie zaskoczyła postawa Barana. I nie chodzi nawet o punkty, ale o sposób jazdy. Wyglądał jakby pierwszy raz jechał na naszym torze.
Czy nie można przed meczem powiedzieć naszym, że w Lublinie trzeba jechać wąsko pierwszy łuk i szerzej drugi?
Porównaj KSM-y, a zatem i postawione przed każdym z nich zadania. Moja ocena jazdy Piszcza jest również negatywna, ale nie zgadzam się, że pojechał tragedię. Przywiózł bardzo cenne dla wyniku meczu 4:2, a w drugim starcie miał defekt. Jak więc można pisać o takim występie "bez komentarza"? O komentarz warto jest się pokusić w takich sytuacjach, ponieważ jest to typowy przykład występu, w którym zdobyte punkty w ogóle nie odzwierciedlają jego wagi dla drużyny.Co do Piszcza. Wyglądał fatalnie.
Torsen, z jednej strony oceniasz jazdę Puzona, który robi 11+2 negatywnie, a z drugiej strony o Piszczu piszesz, że przecież przegrał tylko z Burzą.
Jedynka przywieziona przed rywalem jest znacznie cenniejsza od takiej przy 1:5. Nie jest też chyba wstydem porażka z zawodnikiem, który pokonał tego dnia każdego z naszych. Jakie więc są zarzuty odnośnie drugiego startu Piszcza??? Słucham.
W pierwszym natomiast, dyskusyjnym jest ponoć, czy miał defekt, czy też go markował. Jak dla mnie miał defekt. Jeśli jednak jest to dyskusyjne, to chyba krzywdzącym jest "komentarz" zamykający się w słowach "bez komentarza".
Piszcz jest w tym roku słabszy niż się spodziewałem, podobnie jak cała drużyna z wyjątkiem Miesiąca. Może Baran również ostatecznie pojechałby swoje, gdyby jechał na normalnym lubelskim torze. Do Piszcza wszyscy są uprzedzeni po treningach i sparingach, czemu być może trudno się dziwić. Ale uprzedzenia uprzedzeniami, a jazda jazdą. Wczoraj Piszcz dowiózł drużynowe zwycięstwo i miał defekt. Nie jest to dobry występ, ale nie jest to również tragedia.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
BR pisze:PS. Pojemność stadionu - 8000 w tym 4750 miejsc siedzących - większość krzesełek była zajęta + masa ludzi na 1 łuku (bez krzesełek) i na koronie
Masa krzesełek była wolna na dole nad rzeką. A na luku nie było wcale tak dużo ludzi, do 4 tys sporo brakowało. 3-3,5 tys było.
-Jurek Mordel zadowolony...
- No tak...
- Żona w domu także...
- No tak...
- Żona w domu także...
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Torsen nie wiem o co walczysz, ale widać tu brak obiektywizmu. Piszcz pojechał najgorzej ze wszystkich i nie wiem o czym można tu dyskutować w jego przypadku. To że ma niski ksm nie znaczy, że wystarczy nam jak dowiezie cokolwiek na tych motorowerach bo przy opcji Stead + Auty i Miesiąc wydaje się, że skład nie ma dziur. To jest teraz tylko interes Piszcza żeby się odpowiednio przygotować i udowodnić, że się nam przyda.
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Wynik pokazuje, że jednak naszym zawodnikom trzeba jeszcze się sporo najeździc. Mecz chyba był fajny, bo zacięty to na pewno.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
We wszystkich tych sytuacjach miałby bonus. Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia czy przyjeżdża przed czy za kolegą z pary.Punktówka Puzona jest w dużej mierze dziełem przypadku, ponieważ jak na osobę o najwyższym w drużynie KSM-ie jechał bardzo słabo. W pierwszym starcie - w biegu, w którym goście nie mieli prawa być przełożeni - przegrał z Burzą i przyjechał za debiutantem Sucheckim. W drugim również przyjechałby za nim, gdyby nie jego defekt na prowadzeniu. W trzecim starcie (kiedy gospodarz nie może już wykręcać się zaskakującym torem) znów przyjechał za rywalem oraz za Sucheckim. W czwartym znowu złapał punkty na defektującym koledze z pary.
Nawet na filmiku z dziennika wschodniego widać, że gdy Pontus upadał Puzon wyprzedzał rywala. Przypuszczam, że gdy zobaczył, że Pontus leży to wolał odpuścić, żeby Szwed nie miał wątpliwości czy się podnosić z toru czy nie.Odnośnie zaś biegu XIV, to nie zauważyłem, aby w pierwszej jego odsłonie Puzon miał nam jeszcze cokolwiek do zaoferowania.
Dla Ciebie może to być nawet 3 lub 12. Fakty jednak mówią co innegoDla mnie jego realny dorobek wczoraj to 7+2, czyli mniej niż KSM.
Wcale nie. Coś co nie funkcjonuje najlepiej też można jeszcze bardziej spieprzyć. Ja byłbym jednak (umiarkowanie) za tym, żeby pozwolić jednak zespołowi "zatrybić".To się w jakimś sensie wzajemnie wyklucza.
Tu jest pole do popisu dla trenera, który powinien wiedzieć, gdzie jest przyczyna "słabszego" występu Puzona i widzieć jakiej jego jazdy można oczekiwać w Krakowie. Nie jestem za tym, żeby po jednym meczu robić rewolucję w składzie.
Co do Piszcza, to niby cytujesz mnie, ale jakbyś się odnosił do rzeczy, których nigdzie nie napisałem ("bez komentarza"), także nie do końca wiem co odpisać. Generalnie, z grubsza się zgadzam. Może poza tym, że wizualnie wyglądało to naprawdę słabo. Choć i mi wydaje się, że to była wina sprzętu - dlatego też wcześniej napisałem, że w interesie klubu jest, żeby Piszcz się z tymi problemami szybko uporał.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
yamahaR1 pisze:Torsen nie wiem o co walczysz, ale widać tu brak obiektywizmu. Piszcz pojechał najgorzej ze wszystkich i nie wiem o czym można tu dyskutować w jego przypadku. To że ma niski ksm nie znaczy, że wystarczy nam jak dowiezie cokolwiek na tych motorowerach bo przy opcji Stead + Auty i Miesiąc wydaje się, że skład nie ma dziur. To jest teraz tylko interes Piszcza żeby się odpowiednio przygotować i udowodnić, że się nam przyda.
Widziałeś kiedykolwiek na żywo Steada albo Auty'ego w akcji?
Pytanie nie tylko do Ciebie.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
nie, podobnie jak Proctora tylko co z tego wynika ? Widziałem za to Puszakowskiego i Piszcza , teraz najwyższy czas zobaczyć drugi wariant . Nie mów mi, że Stead i Auty to takie ogromne ryzyko bo to nie są jakieś wynalazki wzięte z kosmosu. Ja cały czas mówię o meczu w Krakowie, jak się nie uda to trudno ale ryzyko niewielkie a dużo do wygrania.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Postawe Puzona doskonale pokazal bieg 14: 40:38 - bieg praktycznie decydujacy o zwyciestwie, a on.... spi na starcie i jacys zawodnicy dotychczas znani jedynie w Rownem ida na 5:1 przez 2 okrazenia. Nie zanosilo sie na jakas mijanke ze strony Puszakowskiego.... Juz nie bede pisal jak go Burza odstawial w poszczegolnych biegach. Jadac na 3 pozycji tracil prawie cala prosta do prowadzacego.
Do Istreda: Auty ma swietna forme. Widac to chociazby po wczorajszych eliminacjach IMŚJ gdzie dwa razy powiozl ekstraligowca Anderssona. Stead - mial lepsze wyniki w tamtym sezonie od Puzona, w tym mial pare ladnych meczow w Anglii wiec moim zdaniem MOZE byc lepszy. Aleee.... Sklad ze Steadem i Autym jest na 99% mocniejszy niz Puzona z taka forma jak wczoraj + jakis polski junior.
Do Istreda: Auty ma swietna forme. Widac to chociazby po wczorajszych eliminacjach IMŚJ gdzie dwa razy powiozl ekstraligowca Anderssona. Stead - mial lepsze wyniki w tamtym sezonie od Puzona, w tym mial pare ladnych meczow w Anglii wiec moim zdaniem MOZE byc lepszy. Aleee.... Sklad ze Steadem i Autym jest na 99% mocniejszy niz Puzona z taka forma jak wczoraj + jakis polski junior.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Jak widzisz, uwzględniłem te bonusy w moim podsumowaniu występu Puzona.istred pisze:We wszystkich tych sytuacjach miałby bonus. Dla mnie nie ma najmniejszego znaczenia czy przyjeżdża przed czy za kolegą z pary.
Z powyższym co do zasady się zgadzam, ale nie w tym przypadku. Mówimy o dyspozycji zeszłorocznego lidera i zawodnika o najwyższym KSM-ie. Jeśli taki rozprowadza kolegę z pary lub go holuje, to ok, natomiast jak jest wolniejszy ze startu / na trasie, to znaczy, że jego dyspozycja nie jest optymalna.
Bezspornym jest, że głównym atutem Puszakowskiego są starty, które obecnie zatracił. Było to widać już podczas sparingów z Rzeszowem. Osoby, z którymi dzieliłem się wówczas moimi spostrzeżeniami, tłumaczyły to różnicą lig i sprzętu. No, to teraz mamy porównanie z właściwą ligą i drużyną, która ma być ponoć czerwoną latarnią. Puzon nie wygrał ani jednego startu, z wyjątkiem powtórzonego, przeciwko zawodnikom, których nazwisk bez sięgania do programu nie pamiętam - Nosow i cuś na P
Puzon nie był w stanie korzystać ze swojego największego atutu w konfrontacji z ponoć najsłabszą drużyną ligi, jadąc u siebie. W odwodzie jest zawodnik oferujący więcej, powinien więc jechać - tym bardziej, że umożliwi to również wykluczenie ze składu Piszcza, który póki co na wyjazd nie ma po co jechać. Jak dla mnie sprawa jest oczywista, przynajmniej pomijając aspekty psychologiczne i ewentualne układy w klubie. Stead z pewnością sobie nie pomaga olewając kolejne zaproszenia na treningi.Wcale nie. Coś co nie funkcjonuje najlepiej też można jeszcze bardziej spieprzyć. Ja byłbym jednak (umiarkowanie) za tym, żeby pozwolić jednak zespołowi "zatrybić".To się w jakimś sensie wzajemnie wyklucza.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
witam
uważam że nie ma sensu się kłócić kto jest lepszy czy gorszy
starty naszych w meczu z równym nie były takie jakie każdy z nas sobie wyobraził
tor może też nie sprzyjał naszym ale burzy czy rempale problemów nie robił wielkich
nie jestem żuzlowcem i pewnie ja miałbym problem z dopasowanie motoru do nawierzchni
ale nasi gwiazdorzy razem z mechanikami powinni to zrobić bez problemu
wystarczy zauważyć jak burza doganiał naszych ( pomijając błędy naszych zawodników) i ich przeganiał
ewidentnie sprzet naszych odstawał, był na marnym poziomie, wolny, praktycznie nie spasowany lub to były granice mozliwości
- puzon niby silniki odebrał a wolny strasznie
- junior polski silniki po hampelu ale chyba odwagi i objezdzenia brak
- suchecki tylko jeździ do mechaników a sprzęt z e ligi
- baran cały magazyn silników
- piszcz tu zagadka czy tak fatalne ma motory czy jego dyspozycja od wypadku jest cały czas taka sam
a proctor przyjechał bez treningu i pasowania walnął prawie komplet
nic naszych nie tłumaczy wystep wszystkich poniżej oczekiwań - po prostu pieniądze które biorą muszą przeznaczać na sprzęt i bedzie dobrze bo jeździć i walczyć potrafia na bank
uważam że nie ma sensu się kłócić kto jest lepszy czy gorszy
starty naszych w meczu z równym nie były takie jakie każdy z nas sobie wyobraził
tor może też nie sprzyjał naszym ale burzy czy rempale problemów nie robił wielkich
nie jestem żuzlowcem i pewnie ja miałbym problem z dopasowanie motoru do nawierzchni
ale nasi gwiazdorzy razem z mechanikami powinni to zrobić bez problemu
wystarczy zauważyć jak burza doganiał naszych ( pomijając błędy naszych zawodników) i ich przeganiał
ewidentnie sprzet naszych odstawał, był na marnym poziomie, wolny, praktycznie nie spasowany lub to były granice mozliwości
- puzon niby silniki odebrał a wolny strasznie
- junior polski silniki po hampelu ale chyba odwagi i objezdzenia brak
- suchecki tylko jeździ do mechaników a sprzęt z e ligi
- baran cały magazyn silników
- piszcz tu zagadka czy tak fatalne ma motory czy jego dyspozycja od wypadku jest cały czas taka sam
a proctor przyjechał bez treningu i pasowania walnął prawie komplet
nic naszych nie tłumaczy wystep wszystkich poniżej oczekiwań - po prostu pieniądze które biorą muszą przeznaczać na sprzęt i bedzie dobrze bo jeździć i walczyć potrafia na bank
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Nie wiem czy ktoś zauważył ale już w tamtym roku tak od połowy sezonu Puszakowskiemu u nas nie był takim pewniakiem ze walnie komplet a na wyjazdach był blisko kompletu
Dom:
25.04 Rawicz 3 3 2 3 3 =14
2.05 Kraków 2 3 3 3 2 =13
30.05 Piła 3 3 3 2 3 =14
04.07 Ostrów 3 3 3 2 d4 = 11
11.07 Opole 3 2 3 3 2 = 13
16.07 Łódź 2 1 2 1 = 6
1.08 Krosno 3 d1 2 3 = 8
Runda Finałowa
22.08 Łódz 2 0 2 3 3 =10
13.09 Rawicz 3 3 1 2 3 =12
19.09 Ostrów 1 2 2 3 2 =10
Baraż
10.10 Rybnik 2 2 1 3 3 = 11
Wyjazd:
05.4 Krosno 3 2 3 =8
23.04 Opole 1 u3 0 =1
9.05 Łódz 1 3 1 d 3 =8
23.05 Piła 3 3 3 2 2 2 =15
6.6 Ostrów 3 1 1 1 3 =9
27.06 Kraków 3 3 3 d 2 -11
30.07 Rawicz 1 3 3 3 wu =10
Runda Finałowa
15.08 Ostrów 3 3 3 3 2 =14
12.09 Rawicz 2 3 3 1 3 1 =13
26.09 Łódz 3 t 3 3 2 2 2 =15
Także uważam ze Puszaka trzeba brać tak czy wsiak.
Dom:
25.04 Rawicz 3 3 2 3 3 =14
2.05 Kraków 2 3 3 3 2 =13
30.05 Piła 3 3 3 2 3 =14
04.07 Ostrów 3 3 3 2 d4 = 11
11.07 Opole 3 2 3 3 2 = 13
16.07 Łódź 2 1 2 1 = 6
1.08 Krosno 3 d1 2 3 = 8
Runda Finałowa
22.08 Łódz 2 0 2 3 3 =10
13.09 Rawicz 3 3 1 2 3 =12
19.09 Ostrów 1 2 2 3 2 =10
Baraż
10.10 Rybnik 2 2 1 3 3 = 11
Wyjazd:
05.4 Krosno 3 2 3 =8
23.04 Opole 1 u3 0 =1
9.05 Łódz 1 3 1 d 3 =8
23.05 Piła 3 3 3 2 2 2 =15
6.6 Ostrów 3 1 1 1 3 =9
27.06 Kraków 3 3 3 d 2 -11
30.07 Rawicz 1 3 3 3 wu =10
Runda Finałowa
15.08 Ostrów 3 3 3 3 2 =14
12.09 Rawicz 2 3 3 1 3 1 =13
26.09 Łódz 3 t 3 3 2 2 2 =15
Także uważam ze Puszaka trzeba brać tak czy wsiak.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Jest tylko jedna różnica: Puzon 2010 <> Puzon 2011 (przynajmniej na razie)
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Powoli chłopaki rozkręcają się.
