http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /591103332
LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Powiem tylko, że byłem gotowy, nie miałem żadnych problemów ze sprzętem. A to, że przegrałem z Burzą o niczym nie świadczy, bo inni też nie dawali mu rady – mówi Tomasz Piszcz.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /591103332
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /591103332
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
TP powinien odpoczac
ta wypowiedz swiadczy o tym dobitnie. facet albo nie widzi, albo nie rozumie co sie dzialo na meczu.
ta wypowiedz swiadczy o tym dobitnie. facet albo nie widzi, albo nie rozumie co sie dzialo na meczu.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Z całym szacunkiem, ale na jakiej podstawie twierdzisz, że masz wieksze pojęcie lub rozumienie rzeczy niż facet, który na żużlu zjadł trochę zębów, a nawet więzadło krzyżowe?Łoptymista pisze:TP powinien odpoczac
ta wypowiedz swiadczy o tym dobitnie. facet albo nie widzi, albo nie rozumie co sie dzialo na meczu.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3939
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
na podstawie tego co TP wczoraj pokazal
i nie cytuje sie wypowiedzi z postow powyzej
EDIT a co do wiezadla to on chyba nie tylko je zjadl, ale i wyplul i przylozyl znowu przyspawal do kolana. operacji tez nie potrzebowal, zeby wrocic do zdrowia. szacun na mase
i nie cytuje sie wypowiedzi z postow powyzej
EDIT a co do wiezadla to on chyba nie tylko je zjadl, ale i wyplul i przylozyl znowu przyspawal do kolana. operacji tez nie potrzebowal, zeby wrocic do zdrowia. szacun na mase
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Torsen i ravajas nie oszukujcie się Piszcz jedzie totalną padakę. Potwierdzał to w sparingach, treningach, Anglii i we wczorajszym meczu również, jeśli to wina sprzętu to do mechanika i może coś jeszcze zdziała, ale on twierdzi że fury ma ok
Ja mówiłem przed meczem, że Piszcz pojedzie w maks 2 biegach i będą z nim z pozytywnym skutkiem walczyć Ukraińcy i tak było
Brać się za motocykle i za trening, może powróci do składu za parę tygodni.
A co do potencjału Puzona i Steada. Powiem tylko, że Stead jeśli chodzi o umiejętności jest od Puzona lepszy. Nie znaczy to że na pewno zdobył by w Krakowie więcej od Puzona, ale Stead i Auty już na 100%. Moim zdaniem jak mam wybierać Stead z KSM 6,50 i chyba ma teraz większy potencjał niż Puzon z KSM 9,50 to wybór nie jest dla mnie trudny. Nasz trener jak sam mówi nie ma mętliku w głowie i ma skład na Kraków poukładany. Powiem wam że on jakimś dziwakiem nie jest, więc sami się domyślcie czy myśli jak 95% z nas czy inaczej. Poczekajmy do Wielkiej Środy i obyśmy znowu zrobili dyngusa gospodarzom jak rok temu
A co do potencjału Puzona i Steada. Powiem tylko, że Stead jeśli chodzi o umiejętności jest od Puzona lepszy. Nie znaczy to że na pewno zdobył by w Krakowie więcej od Puzona, ale Stead i Auty już na 100%. Moim zdaniem jak mam wybierać Stead z KSM 6,50 i chyba ma teraz większy potencjał niż Puzon z KSM 9,50 to wybór nie jest dla mnie trudny. Nasz trener jak sam mówi nie ma mętliku w głowie i ma skład na Kraków poukładany. Powiem wam że on jakimś dziwakiem nie jest, więc sami się domyślcie czy myśli jak 95% z nas czy inaczej. Poczekajmy do Wielkiej Środy i obyśmy znowu zrobili dyngusa gospodarzom jak rok temu
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Żeby było jasne - jestem za zmianą Piszcza w pakiecie z Puzonem, który nałapał dziś punktów psim swędem. Chodzi mi tylko o to, że Tomek nie pojechał dziś takiej padaki, jaką bodaj wszyscy SUGERUJĄ (a wprost nie mówią, bo przecież konkretów brak). Z punktu widzenia drużyny nieistotnym jest, czy Piszcz przywozi zera, czy defekty, więc powinien być odstawiony od składu. Ale nie zgadzam się, że dał dziś ciała po całości. Pojechał 2 razy, z czego raz zdefektował, a raz przywiózł cenne 4:2.
Chyba najwazniejsze jest to, czego nikt nie porusza. Od momentu kontuzji w ubiegłym roku Tomek jezdzi tak samo do dziś. Nic a nic sie nie zmieniło - czyli dobre wyjście spod tasmy i jazda przez półtora okrążenia - potem przybiera dziwną sylwetkę, jakby miał za chwile spaść z motocykla i w konsekwencji zwalnia, bo zaczyna go miotać po torze. Być może jest to wynik braku stabilizacji prawej nogi na haku. Dlatego ponawiam pytanie - czy Tomek przeszedł zapowiadaną na przerwe zimową operację kolana?
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Piszcz jest po prostu niepoważny w swoich komentarzach jeszcze bardziej niż na torze. Skoro twierdzi, że nie wie dlaczego trener go zmienił i nie ma problemów sprzętowych to jakby sam przyznał, że jest beznadziejnie słaby. Objeżdżają go jak furę z ziemniakami, na sparingach beznadziejnie, treningi tragedia, w Anglii padaka i rezygnuje no ale dlaczego trener mnie zmienia? przecież jestem przygotowany jak nigdy ... On nie jest na kontrakcie amatorskim, nikt mu motocykla pod nos nie podstawi. To że łapie się za kilka lig zamiast dać sobie spokój, wyciągnąć wnioski i przygotować w końcu porządnie do polskiej ligi to jest tylko i wyłącznie jego wina.
Temat toru to w ogóle jest jakaś parodia, normalny prezes powinien wezwać kierownika Jacka i wytłumaczyć mu, że ok taki błąd można popełnić ale pierwszy i ostatni raz. Róbmy beznadziejnie nudny, betonowy tor czyli przeciwieństwo tego co zawsze u nas bylo i ludzie chcą oglądać bo inni tak mają . Przecież to jest jakaś paranoja. To jest właśnie nasz wielki atut i tym możemy zlać każdego u siebie, a kto nam broni zrobić twardy na treningi przed wyjazdami? mecze nie są co 2 dni i jest na to czas, chyba że ktoś tego nie potrafi to wtedy już rola prezesa znaleźć kogoś kto to umie.
Temat toru to w ogóle jest jakaś parodia, normalny prezes powinien wezwać kierownika Jacka i wytłumaczyć mu, że ok taki błąd można popełnić ale pierwszy i ostatni raz. Róbmy beznadziejnie nudny, betonowy tor czyli przeciwieństwo tego co zawsze u nas bylo i ludzie chcą oglądać bo inni tak mają . Przecież to jest jakaś paranoja. To jest właśnie nasz wielki atut i tym możemy zlać każdego u siebie, a kto nam broni zrobić twardy na treningi przed wyjazdami? mecze nie są co 2 dni i jest na to czas, chyba że ktoś tego nie potrafi to wtedy już rola prezesa znaleźć kogoś kto to umie.
-
jagermaister
- Posty: 45
- Rejestracja: 23 marca 2011, o 15:26
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Dokładnie, o tej historii z torem myślę od wczoraj i za cholerę nie mogę tego ogarnąć. Jeśli mamy robić beton, po co kontraktowano 2 Anglików, po co Sweetman, Baran i Miesiąc. Mam nadzieję, że to jednorazowy błąd z którego wszyscy wyciągną wnioski
Re: LW KMŻ Lublin - Kaskad Równe 17.04.11 godz. 15:00
Ja jak zwykle mam trochę inne odczucia po tym meczu 
Jechaliśmy z jedną z najsłabszych drużyn w lidze i powinniśmy ich rozbić. Nie ważne jak, ale z 30 wyjść nie powinni.
Już nieraz przekonaliśmy się o tym jak kończy się przygotowanie betonu w Lublinie. Warto przypomnieć sobie choćby pierwszy mecz KMŻ z Łodzią. Tor był bardzo podobny.
Z drugiej strony, w ubiegłym sezonie rozbijaliśmy wszystkich u siebie na przyczepnym.
Po co zmieniać coś co się sprawdza?
Co do Puzona, to wciąż proponuję się trochę wstrzymać z ocenami. Zdobył 13 pkt wczoraj. W biegu 14 wygrał nam praktycznie wczorajszy mecz.
I właśnie w 14 biegu pokazał, że wszystko może być OK. W pierwszej odsłonie (nie wiem czy wszyscy zauważyli) dość ostro zabierał się za gości i wyglądało, że zaraz ich wyprzedzi. Później, w powtórce wygrał z dużą przewagą, tak jak wygrywał w ubiegłym sezonie.
Jak dla mnie absurdem jest zamienianie lidera, który zrobił 13 pkt., na dwie niewiadome.
...i to już po pierwszym meczu. Wiem, że nie możemy sobie pozwolić na błąd, ale poczekajmy jeszcze.
Bardziej mnie zaskoczyła postawa Barana. I nie chodzi nawet o punkty, ale o sposób jazdy. Wyglądał jakby pierwszy raz jechał na naszym torze.
Czy nie można przed meczem powiedzieć naszym, że w Lublinie trzeba jechać wąsko pierwszy łuk i szerzej drugi?
Baran - nawet w 15 biegu - cały czas uparcie jechał przy kredzie drugi łuk, dopiero ostatnie okrążenie pojechał tak jak trzeba. A przecież facet trzeci rok tutaj jeździ!
Co do Piszcza. Wyglądał fatalnie.
Torsen, z jednej strony oceniasz jazdę Puzona, który robi 11+2 negatywnie, a z drugiej strony o Piszczu piszesz, że przecież przegrał tylko z Burzą.
Ciężka sytuacja z nim jest. Pamiętać tylko trzeba, że w interesie klubu jest, żeby Piszcz jechał dobrze. Jeśli ma braki w sprzęcie, to klub powinien mu w jakiś sposób pomóc...
Łukaszewski.
Myślę, że będzie chłopak jeździł. Brakuje mu wyraźnie jazdy. Jak najwięcej treningów na naszym torze musi mieć. Fajnie wyszedł w pierwszym biegu, tylko nie bardzo wiedział którędy jechać. Raz próbował po wewnętrznej, raz wąsko... Potrzeba mu jazd i kogoś kto powie mu jak się przełożyć i jak jechać na danym torze.
Podsumowując mecz, to nie wygląda to dobrze. Zaczynami sezon późno i był czas żeby sprzęt sprawdzić tak, żeby defektów nie było. A tu okazuje się, że Suchecki nie ma na czym jechać (to nie było czasu żeby ten sprzęt sprawdzić?) defekty notują Piszcz, Baran... Za dużo.
Teraz trzeba zrobić wszystko żeby właściwie przygotować się do meczu w Krakowie. To jest zadanie dla trenera. I tego najbardziej się boję.
Jechaliśmy z jedną z najsłabszych drużyn w lidze i powinniśmy ich rozbić. Nie ważne jak, ale z 30 wyjść nie powinni.
Już nieraz przekonaliśmy się o tym jak kończy się przygotowanie betonu w Lublinie. Warto przypomnieć sobie choćby pierwszy mecz KMŻ z Łodzią. Tor był bardzo podobny.
Z drugiej strony, w ubiegłym sezonie rozbijaliśmy wszystkich u siebie na przyczepnym.
Po co zmieniać coś co się sprawdza?
Co do Puzona, to wciąż proponuję się trochę wstrzymać z ocenami. Zdobył 13 pkt wczoraj. W biegu 14 wygrał nam praktycznie wczorajszy mecz.
I właśnie w 14 biegu pokazał, że wszystko może być OK. W pierwszej odsłonie (nie wiem czy wszyscy zauważyli) dość ostro zabierał się za gości i wyglądało, że zaraz ich wyprzedzi. Później, w powtórce wygrał z dużą przewagą, tak jak wygrywał w ubiegłym sezonie.
Jak dla mnie absurdem jest zamienianie lidera, który zrobił 13 pkt., na dwie niewiadome.
...i to już po pierwszym meczu. Wiem, że nie możemy sobie pozwolić na błąd, ale poczekajmy jeszcze.
Bardziej mnie zaskoczyła postawa Barana. I nie chodzi nawet o punkty, ale o sposób jazdy. Wyglądał jakby pierwszy raz jechał na naszym torze.
Czy nie można przed meczem powiedzieć naszym, że w Lublinie trzeba jechać wąsko pierwszy łuk i szerzej drugi?
Baran - nawet w 15 biegu - cały czas uparcie jechał przy kredzie drugi łuk, dopiero ostatnie okrążenie pojechał tak jak trzeba. A przecież facet trzeci rok tutaj jeździ!
Co do Piszcza. Wyglądał fatalnie.
Torsen, z jednej strony oceniasz jazdę Puzona, który robi 11+2 negatywnie, a z drugiej strony o Piszczu piszesz, że przecież przegrał tylko z Burzą.
Ciężka sytuacja z nim jest. Pamiętać tylko trzeba, że w interesie klubu jest, żeby Piszcz jechał dobrze. Jeśli ma braki w sprzęcie, to klub powinien mu w jakiś sposób pomóc...
Łukaszewski.
Myślę, że będzie chłopak jeździł. Brakuje mu wyraźnie jazdy. Jak najwięcej treningów na naszym torze musi mieć. Fajnie wyszedł w pierwszym biegu, tylko nie bardzo wiedział którędy jechać. Raz próbował po wewnętrznej, raz wąsko... Potrzeba mu jazd i kogoś kto powie mu jak się przełożyć i jak jechać na danym torze.
Podsumowując mecz, to nie wygląda to dobrze. Zaczynami sezon późno i był czas żeby sprzęt sprawdzić tak, żeby defektów nie było. A tu okazuje się, że Suchecki nie ma na czym jechać (to nie było czasu żeby ten sprzęt sprawdzić?) defekty notują Piszcz, Baran... Za dużo.
Teraz trzeba zrobić wszystko żeby właściwie przygotować się do meczu w Krakowie. To jest zadanie dla trenera. I tego najbardziej się boję.
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2011, o 10:37 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.