02.05.2010 Lublin-Kraków

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#226 Postautor: tezetomaniak » 2 maja 2010, o 21:58

Wanda wjezdzajac do Lublina miala walkower w glowie. Nic dziwnego, w tamtym sezonie super opinie mial klub, teraz do kompletu mamy jeden z gorszych torow w kraju 8)
Nasi zawodnicy nie latali po bandach bo są bardziej doswiadczeni i chyba juz sie oswajają z dziurami, natomiast Wanda w końcowce wolała nie wychylac nosa z parkingu.

Trzeba powiedziec jasno - to był trening punktowany. Gdy przyjedzie Ostrów czy Łódź będzie mniej fajnie.

Awatar użytkownika
Hayden
Trener
Posty: 2462
Wiek: 33
Rejestracja: 13 maja 2009, o 22:03

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#227 Postautor: Hayden » 2 maja 2010, o 22:18

Nasi doswiadczeni zawodnicy? Kostro, Hadek i Zielinski??

Co Ty czlowieku za farmazony pierdzielisz, tor byl dzis normalny, kto chcial mogl wyprzedzac, a jak zawodnicy Wandy nie wiedzieli jak jechac to mogli sie naszych juniorow spytac, oni zadnych problemow z pokonywaniem plynnym wirazow nie mieli.

Powracajac do niektorych zawodnikow to kto im kurna licencje dawal?!
Motor mocny


Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#229 Postautor: kilar » 2 maja 2010, o 22:35

Jak Puzon wykrecil 66,16 s, to chyba jednak z tym torem nie bylo tak zle. Tylko trzeba umiec jezdzic. Jeszcze na TVP Lublin sie ich manager czy tam trener wypowiedzial, ze tor zle przygotowany. To czlowieka normalnie cos bierze jak takie cos slyszy... baaa jestem przekonany, ze i na nawierzchni rownej jak ul. Jana Pawla na czubach, to tez by sie poprzewracali ich rajderzy.

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#230 Postautor: Lublin_Fan » 2 maja 2010, o 22:51

Na lekcji geografii nauczycielka zadaje Jasiowi pytanie:
- gdzie lezy Krakow?
- na wyjsciu z pierwszego luku

Awatar użytkownika
tezetomaniak
Trener
Posty: 5331
Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#231 Postautor: tezetomaniak » 2 maja 2010, o 22:56

miazga :lol:

soniak
Szkółkowicz
Posty: 241
Rejestracja: 12 stycznia 2010, o 11:44
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#232 Postautor: soniak » 2 maja 2010, o 23:03

Po dzisiejszym meczu wracamy na fotel lidera ;)

http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2008/ ... -zuzlowej/

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8684
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#233 Postautor: Cooper » 2 maja 2010, o 23:57

Jestem za tym by deszcz padal dzien przed kazdymi zawodami, bo to wyraznie pomoglo temu torowi no i zaszkodzilo rywalom. Tor byl dobry, choc wymagajacy. No ale teraz wszyscy na betoniku lubia tylko jedzic...

Seniorzy wiadomo, zrobili to, co do nich nalezalo, czyli miazge z parasolowatej Wandy. Jesli chodzi o juniorow, to na moj nos chyba Edberg wciaz troszeczke lepszy od Hadka i jego widzialbym w Lodzi, natomiast jesli chodzi o Tadka to wciaz jestem pod wrazeniem jego techniki a i wygimnastykowania:) Chuchajmy na tego chlopaka, to bedziemy miec pocieche. Brawo!

I niech ktos jeszcze napisze, ze my mamy zly tor... On nie jest latwy i o to chodzi. A czas Puzona 66,16 mowi za wszystko.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
MLSpeedy
Junior
Posty: 352
Rejestracja: 10 grudnia 2007, o 16:30
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#234 Postautor: MLSpeedy » 3 maja 2010, o 00:20

Nie bede powtarzal tego co juz inni napisali lecz mam jedna prosbe. Jesli ktos ma dobry kontakt z Karolem Baranem to niech mu powie, ze takie maszyny to sie szykuje na 1 lige, a nie na druga :D 8)

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#235 Postautor: $korzen$ » 3 maja 2010, o 09:06

Dajcie spokoj, taki speedway cholernie meczy. Z kazdym kolejnym meczem coraz bardziej tesknie za I liga... nawet taka w ktorej ledwie co potrafilismy sie utrzymac. Wczorajszy mecz odstraszyl na dlugo liczna grupe "niedzielnych" kibicow. A tor? wystarczylo popatrzec na jazde Puzona i Barana. Co gorsze, nadal ciezko powiedziec w jakim rzeczywiscie miejscu jak Baran i zwlaszcza Puzon. Niby Mariusz cisnie, ale jak sie Rymel przelozyl to do momentu upadku Puzon nie byl nawet w stanie nawiazac z nim walki. Takze poczekajmy na mecz z Ostrowem.

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4394
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#236 Postautor: ravajas » 3 maja 2010, o 09:21

$korzen$ pisze:. Niby Mariusz cisnie, ale jak sie Rymel przelozyl to do momentu upadku Puzon nie byl nawet w stanie nawiazac z nim walki. Takze poczekajmy na mecz z Ostrowem.


hyy??
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
Dobromir
Zawodowiec
Posty: 1498
Rejestracja: 16 marca 2003, o 10:46
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#237 Postautor: Dobromir » 3 maja 2010, o 09:23

Prowadzenie zawodów przez sędziego wołało o pomstę do nieba. Gość wogóle sobie nie radził. Tak dobrze przygotowanego przyczepnego toru już dawno w Lublinie nie widziałem. Jak można mówić o źle przygotowanym torze jak Puzon robi prawie rekord. Do tego ja już ktoś napisał, w czasie naprawy bandy sędzia powinien nakazać równanie toru.

Jeśli chodzi o postawę zawodników slabo dla mnie wypadł Zieliński - gość nadaje się na typową zapchajdziure i z bardziej wymagającym rywalem pewnie zrobi coś w stylu 0,1,0. Nie oszukujmy się słabe starty, słaby sprzęt i wogole jechał jakoś tak nieprzekonywująco. Na wyjeździe to on nie będzie istniał.

Nie podniecał bym się wynikami Hadka i Kostro bo jechaliśmy w końcu z najsłabszą drużyną. Hadek ładnie bo dobrze prowadzi motor i ogólnie widać, że jest przygotowany szkoda tylko, że starty ma kiepskie co widać było jak jechał z Kudriaszowem.

Moja refleksja po meczu: Hadek, Kostro i Edberg powinni ostro potrenować wyjście spod taśmy bo inaczej jak przyjedzie mocniejszy rywal to nic nie nawojują.

Awatar użytkownika
gizmo
Senior
Posty: 577
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, o 21:13

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#238 Postautor: gizmo » 3 maja 2010, o 10:41

W związku z zaistniałą sytuacją , licznymi pytaniami oraz kontrowersjami wywołanymi ....

....wynikiem meczu w Lublinie chciałbym w paru zdaniach wyjaśnić co tak naprawdę było przyczyną aż tak wysokiej porażki . Po pierwsze opady deszczu w Lublinie były tylko w nocy (3 do 4 godzin) , tor po tych opadach praktycznie nie został przygotowany do godziny 16 . Z relacji naszych zawodników którzy byli na stadionie od godziny 9 na torze były prowadzone prace przez polewaczkę która dolewała intensywnie pierwszy łuk i proste które zostały wcześniej bardzo mocno zbronowane . Po pierwszych oględzinach stanu toru przez Pana Sędziego mecz w ogóle miał się nie odbyć z powodu fatalnie przygotowanego toru !! Lecz dziwnym zbiegiem okoliczności Pan sędzia pomimo licznych naszych protestów doprowadził do rozegrania tych zawodów . Czego efekt było już widać w pierwszym biegu , Danił Iwanov bardzo mocno potłuczone nerki !! Grzegorz Stróżyk poobijany , drugi bieg młodzieżowy Janusz Baniak uderza w bandęi praktycznie kasuje swój jedyny motocykl !!Trzeci bieg Semena- wypadek na prowadzeniu znów feralny pierwszy łuk - motor doszczętnie zniszczony a sam zawodnik ledwo co wstaje z krzesła w sowim boksie , KOLEJNE PROTESTY NIC NIE WSKÓRAŁY . Jako człowiek rozsądny i osoba która na pierwszym miejscu stawia sobie zdrowie nie mam żalu ani pretensji do zawodników startujących w plastronach z literą "K" to jest sport a meczów w sezonie jest kilkanaście . Jeżeli chodzi o występ Romana Chromika w meczu w Lublinie nie jest to brak spowodowany finansami ani brakiem sprzętu .Chciałbym bardzo serdecznie przeprosić wszystkich kibiców którzy są zawiedzeni naszą postawą w trzech pierwszych meczach i jednocześnie chciałbym zapewnić iż zawodnicy dołożą wszelakich starań aby odbudować Państwa zaufanie.

Bardzo dziękuje licznie zgromadzonym kibicom "Speedway Wanda" w Lublinie !!! Dzięki że jesteście z NAMI !!! Chłopcy to widzą i na pewno się odwdzięczą walecznością w następnych zawodach .

http://www.speedwaywanda.pl/index.php/c ... yjanienie-


btw na forum krakowa naskrobali 8 stron na forum po tym meczu az z ciekawosci poczytam... ;)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
$korzen$
Trener
Posty: 3581
Rejestracja: 6 lutego 2003, o 20:34
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#239 Postautor: $korzen$ » 3 maja 2010, o 11:26

ravajas pisze:
$korzen$ pisze:. Niby Mariusz cisnie, ale jak sie Rymel przelozyl to do momentu upadku Puzon nie byl nawet w stanie nawiazac z nim walki. Takze poczekajmy na mecz z Ostrowem.


hyy??


Oczywiscie chodzilo o Wlasowa.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#240 Postautor: istred » 3 maja 2010, o 11:34

Anty-żużel.
Anty-organizacja.

Choć tym razem do klubu jakichś wielkich pretensji nie mam, bo częściowo to nie ich wina.

Ciężko o wszystkim napisać, ale chociaż może część.

1. Frekwencja. Niestety, kiedyś to się musiało stać. Dziwiłem się, że w tamtym sezonie, po meczu z Łodzią i kilkoma innymi, w których nasi strasznie kaleczyli ludzi nadal przychodzą na stadion w dużej liczbie. Wczoraj frekwencja najniższa od kilku lat. I obawiam się, że po tym co się wczoraj działo na następny mecz przyjdzie jeszcze mniej osób.

2. Na plus, choć taki mały, bilety które wyglądały w porządku i tańszy program.

3. Na zdecydowany plus przygotowanie toru. To jest to o czym pisałem wcześniej. Musi on być przede wszystkim równy (nie koniecznie jak stół, bo to przecież żużel) i bezpieczny. Taki był, co pokazali nasi zawodnicy. Porównując do tego z eliminacji IMŚ i poprzedniego meczu ligowego - ogromna poprawa.
Problem jedynie polegał na tym - o czym kilka osób pisało wcześniej - zawodnicy z Krakowa nie potrafili utrzymać motocykla na przyczepnym torze z powodu braku siły, techniki czy nie wiem czego.
Tłumaczenie przedstawiciela Wandy, że tor był nieprzygotowany są żenujące. Chcieli ugrać punkty przy zielonym stoliku, z fair play ma to mało wspólnego.

4. Postawa zawodników Wandy. Za coś takiego powinni dawać kary finansowe. Cieszyłem się, że Kraków wrócił na żużlową mapę Polski, ale to co pokazali wczoraj podpowiada, że w lidze powinny jechać zespoły mimo wszystko trochę lepiej zorganizowane, żeby takie sytuacje jak wczoraj nie miały miejsca.
Czułem się po prostu zlekceważony. Widowisko gorsze niż na amatorach. Zresztą zawodnikom Wandy bliżej do amatorów niż zawodowców, nawet tych z II ligi.

5. Muzyka. Po meczu byłem zmęczony, nawet nie samym słabym widowiskiem, tylko przede wszystkim muzyką. Już średnio mnie interesuje jakie kawałki puszczasz, ale puszczaj to ciszej bo po tych 3 godzinach głowa zaczyna pękać.
Dla mnie najlepszą muzyką jest ryk silników, a w niektórych biegach, jak zawodnicy startowali spod taśmy (muzyka oczywiście wyłączana na 5 sek. przed startem) byłem tak ogłuszony, że ledwo słyszałem motory.
Zrozum, że jesteś DODATKIEM do widowiska, a nie głównym aktorem. Rób tak, żeby czas umilać a nie się narzucać.
I jeszcze mała uwaga - po prostu staraj się go nie zagłuszać, nie przeszkadzać. Wczoraj wyłączałeś muzykę w momencie gdy kibice dawali sobie spokój.


Ja na meczu miałem takie samo odczucie jak Korzen - tęsknię za I ligą, w której w każdym biegu startowało 4 zawodników, którzy przynajmniej w łuk się potrafili złożyć i stworzyć jakiekolwiek widowisko. Wczoraj poczułem się naprawdę jak w czasach LKŻtu. Dla młodszych kibiców - tak właśnie wyglądał żużel w Lublinie w drugiej połowie lat 90tych ;)

W czasach LKŻtu byłem prawie na każdym meczu. Teraz dzięki Dj-owi czuję, że nadchodzi kres mojej wytrzymałości i tolerancji.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15538
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#241 Postautor: Gelo » 3 maja 2010, o 11:38

O właśnie - dzieki DJ PEPE - było naprawde super. Tak trzymać. A za Demon's Eye Purpli - wielki szacun
Ostatnio zmieniony 3 maja 2010, o 11:45 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mustafa
Zawodowiec
Posty: 1482
Rejestracja: 26 stycznia 2009, o 11:39
Lokalizacja: Lubartów

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#242 Postautor: mustafa » 3 maja 2010, o 11:43

może Istred zapiłeś mocno dzień wcześniej i dlatego głowa bolała ;)
Akurat muzyka to był pozytywny element wczorajszego "widowiska" więc uważam że przesadzasz mocno.
Natężenie dźwięku według mnie, również było odpowiednie. Czy było głośno? Nie sądzę...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7577
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#243 Postautor: istred » 3 maja 2010, o 11:54

Mocno nie ;)

Takie miałem odczucia. Kilka lat na żużel chodzę i nigdy muzyka mi tak nie przeszkadzała, raczej była obojętna.
Teraz jestem w stanie dopłacić 5 zł do biletu, żeby tylko była cisza.

Awatar użytkownika
Remus
Senior
Posty: 654
Rejestracja: 16 czerwca 2009, o 14:11

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#244 Postautor: Remus » 3 maja 2010, o 11:57

Jak dla mnie muzyka też była za głośno. Czasami człowiek swoich myśli nie słyszał.
Obrazek

Awatar użytkownika
kilar
Trener
Posty: 3009
Rejestracja: 7 lipca 2004, o 00:29
Lokalizacja: Lublin City

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#245 Postautor: kilar » 3 maja 2010, o 12:00

Co do poziomu 2ligowego, to mecze z najgorszymi druzynami mamy juz za soba, takze mysle, ze bedzie juz tylko lepiej pod wzgeldem widowiska. Ostrovia, Pila, Łodz na ogorkow mi nie wygladaja. A wczoraj na frekwencje mial tez wplyw weekend majowy, duzo osob powyjezdzalo i stad pewnie mniej kibicow.

Awatar użytkownika
gizmo
Senior
Posty: 577
Rejestracja: 13 kwietnia 2009, o 21:13

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#246 Postautor: gizmo » 3 maja 2010, o 12:02

pogoda tez swoje zrobila, mysle ze za 2 tyg.bedzie lepiej.

btw przyjedzie janusz i ciekawe czy on nie zacznie histerii odnosnie stanu toru 8)
Pozdrawiam

koniuszko
Szkółkowicz
Posty: 206
Rejestracja: 15 kwietnia 2007, o 23:03
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#247 Postautor: koniuszko » 3 maja 2010, o 12:16

Zgodze się z Istredem z tą muzyką. Kiedy spiker zawodów coś ogłaszał to leciała muzyka w tle i ciężko w niektórych momentach było usłyszeć o czym mówi

owen1989
Senior
Posty: 930
Rejestracja: 2 października 2008, o 10:24

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#248 Postautor: owen1989 » 3 maja 2010, o 12:26


buby
Szkółkowicz
Posty: 273
Wiek: 36
Rejestracja: 11 czerwca 2009, o 09:37

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#249 Postautor: buby » 3 maja 2010, o 14:33

owen1989 pisze:http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/05/03/przeciwnik-nie-byl-dzis-zbyt-wymagajacy-wypowiedzi-po-meczu-/

Sergiej Darkin (Redstar KMŻ Lublin): Co do wypadku, kolega z mojej rosyjskiej drużyny, Danił Iwanow nie mógł złamać motocykla i wpadł we mnie. Nie mam pretensji, to był przypadek. Kostka boli, nie wiem dokładnie co z nią jest, ale myślę że będzie dobrze i pojadę w kolejnych meczach.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4838
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: 02.05.2010 Lublin-Kraków

#250 Postautor: Torsen » 3 maja 2010, o 14:35

Cóż, ja na meczu nie byłem, słusznie - jak się okazało - obawiając się kolejnej trzygodzinnej parodii żużla. Tym razem pewnie mniej w tym winy lubelskich organizatorów, ale dla osób w szczególny sposób ceniących swój czas fakt pozostaje faktem. Ja, niestety, obecnie do takich muszę się zaliczać.
Co do stanu naszego toru, to jak widzę, opinie są bardzo różne. Niektórzy piszą, że był przygotowany wręcz wzorowo, a inni (głównie z Krakowa, choć nie tylko), że w ogóle nie nadawał się do jazdy, tak bardzo był dziurawy. Ja też jestem zwolennikiem toru przyczepnego, szybkiego, dającego nam przewagę, oddzielającego żużlowców od quasiżużlowców, ale już nie dziurawego i rozpadającego się, który za każdym razem będzie powodował histeryczne reakcje przyjezdnych oraz, co gorsza, sędziego. Niektórzy piszą, że były dziury - jeśli je widzieli, to pewnie były. Sam czas Puszakowskiego niestety nic nie oznacza. Pewnie oznaczałby, gdyby w naszych "miszczostwach świata" rozgrywanych na kompletnym kartoflisku, Kołodziej nie pojechał... jeszcze szybciej. Widać wystarczy, by było przyczepnie, aby pojechać szybko, nie musi być wcale równo. Ale możliwość szybkiej jazdy jedną ścieżką wcale nie musi oznaczać, że tor nadaje się do rozgrywania zawodów. Nie oceniam, bo nie byłem, piszę tylko, że to żaden dowód, skoro można było pojechać jeszcze szybciej na czymś, co w zgodnej opinii przytłaczającej większości w ogóle nie nadawało się do jazdy!
Co do postawy gości, to wobec oficjalnego oświadczenia klubu (!) liga powinna tych zawodników ukarać. Protesty zawsze można składać i na start też zawsze można nie zdążyć, ale z tego oświadczenia wynika, że oni po prostu odmówili udziału w zawodach, a na to chyba jest w regulaminie "paragraf". Jest to kpina z publiczności, która za to płaci oraz z przeciwnika, który zapłaci znacznie więcej...
Niestety podzielam opinię Shacka, że pomimo dobrych wyników i liderowania w tabeli nie ma co liczyć na dobrą frekwencję w Lublinie. Nie uzbiera się tu 3-4 tysięcy ludzi, którzy za obcowanie z żużlem gotowi są zaofiarować pół dnia i patrzeć na to wszystko, co niesamowitym zbiegiem okoliczności potrafi się zdarzyć na Zygmuntowskich. A właśnie... Jak tam maszyna startowa? :)
Oby, oby udało się awansować w tym sezonie i móc znów oglądać profesjonalny żużel. Z drugiej strony, w "miszczostwach świata" ekstraligowcy jeździli...