Lubelski tor

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Lubelski tor

#176 Postautor: grzesieck » 1 czerwca 2010, o 15:33

meesha pisze:To kto to się ostatnio zabił na angielskim torze mistrzu?


nie wiem czy on byl ostatni ale na pewno na angielskim torze zginal Wayne Garratt na poczatku lat 90-tych
METHANOL ADVENTURE TEAM

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4423
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski tor

#177 Postautor: ravajas » 1 czerwca 2010, o 15:37

istred pisze:A niektórych podnieca widok wypadku grożącego kalectwem...
ludzie mają różne fetysze.

cooper pisze:Pepe, a zrobisz wyjatek i wkleisz upadek Kozdrasia? (Jezeli posiadasz?)


:lol:
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4423
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski tor

#178 Postautor: ravajas » 1 czerwca 2010, o 15:39

istred pisze:
W pierwszej lidze na takim torze wypadki byśmy pewnie oglądali od święta.

Nie wspominając o ekstraligowym Miedzińskim :lol:
pozdrawia:
Rafał Borowski

http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks

Awatar użytkownika
sadychor
Kadrowicz
Posty: 1798
Rejestracja: 12 kwietnia 2005, o 16:16

Re: Lubelski tor

#179 Postautor: sadychor » 1 czerwca 2010, o 15:42

ravajas pisze:
istred pisze:A niektórych podnieca widok wypadku grożącego kalectwem...
ludzie mają różne fetysze.

cooper pisze:Pepe, a zrobisz wyjatek i wkleisz upadek Kozdrasia? (Jezeli posiadasz?)

:lol:
Torsen pisze:No przecież napisałem wyraźnie, że nie sugeruję. Podobno najechał na czyjeś tylne koło, ale tego nie widziałem.(...)

No zeby Torsen zobaczyl :)
I jeszcze jedno - przydaloby sie zmierzyc w koncu predkosc zuzlowca suszarka, ja kiedys slyszalem, ze maja ok. 70 km/h na koncu prostej, ciekawe jak to jest naprawde.
Obrazek
Lublin miastem specjalistów teoretyków pozostających w wiecznej opozycji

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski tor

#180 Postautor: meesha » 1 czerwca 2010, o 15:50

389 m * 4 okrążenia = 1556 m (łączny dystans do przejachania na torze w Lublinie w odległości 1 metra od krawężnika więc przyjmijmy 1600 bo nikt na prostych przy krawężniuku nie jeździ 8) )
68 sek - to taki sobie przeciętny czas zwycięzcy biegu w Lublinie w tym sezonie. Zatem średnia prędkość to ok. 23,5 m/sek czyli 84,6 km/h.
Jako, że ta prędkość jest raczej niższa na łukach, a wyższa na prostej to myślę, że spokojnie do 90-95 km/h dochodzi w maksymalnej wartości :)
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7617
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#181 Postautor: istred » 1 czerwca 2010, o 15:52

ravajas pisze:Nie wspominając o ekstraligowym Miedzińskim :lol:
Nie przesadzajmy. Wtedy zawody w ogóle nie powinny się odbyć.
Tak dziurawy tor widziałem w życiu dwa razy - właśnie na początku tego sezonu i w meczu z Zieloną w 2006 r.

Ja pisałem o stanie toru ostatnio. Nie jest zły, jak ktoś umie jeździć na żużlu to nie sprawia żadnych kłopotów.
Ale, z drugiej strony nie można wychodzić z założenia, że dziury są w porządku, bo dzięki nim jest jakakolwiek walka na torze.

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#182 Postautor: Torsen » 1 czerwca 2010, o 15:53

mustafa pisze:może Torsen trochę konsekwencji w swoich rozważaniach i rozmyślaniach...

Torsen pisze:Świst dzisiaj moim zdaniem zdecydowanie faulował, ale jeśli powiedział, że "gdyby (Baran) miał jaja, to by nie upadł" - to ja się z nim zgadzam.


z jednej strony uważasz, że zawodnik powinien mieć jaja jak w niego wjeżdża przeciwnik i nie powinien upadać, a z drugiej strony uważasz, że bidulki muszą jeździć po równiutkim, ładniutkim, wygłaskanym betoniku, ażeby za bardzo łapki ich nie zabolały. To gdzie tu te "jaja"?
Nie ma sensu łapać się za słowa, ale od razu mówię, że betoniku nie cierpię i nigdy nie postulowałem, by coś takiego urządzać w Lublinie. Tak jak wszyscy lubię walkę na torze, wyprzedzanie, jazdę różnymi liniami, co umożliwia właśnie tor przyczepny.
Wydaje mi się jednak, a nawet jestem tego pewien, że przyczepność toru związana jest z jego składem, "konsystencją", ilością luźnego, ilością wlanej wody itd - a nie z liczbą dziur. Dlatego uważam tę polemikę i argumenty za bezsensowne. Nie ma sporu o beton, tylko o dziury w przyczepnym.
Oczywiście, że tęsknię za czasami, kiedy żużlowiec byli synonimem twardziela z pogranicza patologii, kiedy dopóki był przytomny, to nie dał się wsadzić do karetki, a dziś nieraz nią wraca na noszach, żeby nie szorować z buta do parkingu.
Baran został potraktowany ostro i wykluczenie się należało. Miał pełne prawo upaść. Ale "były czasy", w których - uważam - nie upadłby. I tylko tyle napisałem.
Walka z torem mnie nie pasjonuje. W sumie jestem zestresowany, gdy ją oglądam. Nie czekam na to. Słusznie napisał Istred, że wyprzedzanie dzięki "błędom" przeciwnika popełnionym na nierównościach toru to nie jest żadne wyprzedzanie. Sam też już dawno pisałem, że to raczej omijanie jego ofiar, niż wyprzedzanie. I powtarzam jeszcze raz - dopóki był to nasz atut, dopóki dzięki temu byliśmy w stanie pokonać lepszego od siebie przeciwnika, to jakoś się z tym godziłem. Tylko że obecnie nasi nieraz męczą się z torem nie mniej niż nasi goście. A zatem dziury nie spełniają jedynej pozytywnej funkcji, którą do niedawna można im było przypisać.
Dziur ewidentnych jest co najmniej cztery: na wejściu w I łuk, w szczycie I łuku i na dwie na wejściu w II łuk. Czas to ułożyć. I zrobić wszędzie jednakowo przyczepnie.

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski tor

#183 Postautor: meesha » 1 czerwca 2010, o 16:01

Tyle, że włąśnie na przyczepnych nawierzchniach tworza się dziury albo koleiny po kilku biegach, bo taka ich "uroda". To raczej oczywiste, że w miejscach gdzie zawodnicy łamią motocykle różne rynienki powstają i np. w połowie meczu ciężko sobie z nimi poradzić za pomoca traktorka ciągnącego "równiarkę". Można je zasypać, ale to niewiele da...
W przypadku porządnego betonu tor sie tak nie zachowuje. Zatem tych dwóch rzeczy nie da się ot tak od siebie oddzielić :P
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
luCas
Kadrowicz
Posty: 1853
Rejestracja: 26 stycznia 2004, o 19:52

Re: Lubelski tor

#184 Postautor: luCas » 1 czerwca 2010, o 16:11

Ciekawy jest tor w Lodzi. Beton jak sie patrzy, a jednak dziury na wejsciu w 2 luk byly spore i to juz od poczatku zawodow.
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski

meesha
Trener
Posty: 7698
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lubelski tor

#185 Postautor: meesha » 1 czerwca 2010, o 16:26

Może Witek specjalnie wykopał i poluje na "skóry" :twisted:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Torsen
Trener
Posty: 4931
Rejestracja: 14 października 2005, o 16:24
Lokalizacja: Lublin

Re: Lubelski tor

#186 Postautor: Torsen » 1 czerwca 2010, o 16:43

Koleiny to jedno, dziury to co innego. U nas dziury, o których pisałem, są zawsze w tym samym miejscu i raczej nie wyłażą spod tylnego koła motocykla - tam po prostu jest nierówno.

Awatar użytkownika
niespokojny
Trener
Posty: 6254
Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38