Åšledz i MOrdel zawieszeni na 3 miesiÄ…ce...

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Geest
Senior
Posty: 659
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#151 Postautor: Geest » 12 sierpnia 2004, o 23:47

Karolina.M pisze:Mój Boże!!! Jak Wy mało wiecie. Nic tu po mnie, wierzcie w Pana Siwka i jego podopiecznych;] Zebyście sie kiedys nie rozczarowali. Ja na ten temat nic więcej pisac nie będę, bo przeciez to inne osoby na tym forum maja zawsze rację. Mi nikt nie uwierzy... heh...

no jak wiesz to pisz. ale nie pisz ze wiesz, tylko co wiesz, bo inaczej my sie nic od Ciebie nie dowiemy...
Gawrzyk pisze:A czy w Twoim pomysle to ja mam sie spotkać czy Panowie Siwek i Śledź ?? ?? ?? ?? Więc ich pytaj i organizuj spotkanie. Albo poproś TVN, żeby wznowili emisję "Wybacz mi". Jeśli sie nie uda może napisz do Pana Miszczaka, żeby zrobił odcinek specjalny programu "Urzekła mnie Twoja historia" - Goścspecjalny Dariusz Śledź.

w TVP Lublin sa jeszcze programy interwencyjne przygotowywane przez niejakiego pana KunÄ™...

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#152 Postautor: Gosia » 12 sierpnia 2004, o 23:51

Karolina nie zaczynaj bo CiÄ™ na stadion nie wpuszczÄ… na najbliszym meczu 8)

Awatar użytkownika
Scream
Junior
Posty: 318
Rejestracja: 14 sierpnia 2002, o 10:38
Lokalizacja: Lublin

#153 Postautor: Scream » 13 sierpnia 2004, o 00:02

No coz... artykul z gazety jest prosledziowy bo to wywiad ze Sledziem. Gdyby zrobic wywiad np. z Siwkiem wszystko wygladaloby zupelnie inaczej. Prawdy w taki sposob to my nie poznamy chocby taka wymiana zdan w gazetach trwala i rok.
Ja moglbym Sledziowi wybaczyc bardzo wiele ale nie to ze nei zjawil sie na meczu.

Ciagle tylko nie moge zrozumiec jak to jest ze juz w maju nikt nie szumowal ze Sledz nie zakupil sprzetu. Ze nie wiadomo gdzie sa te olbrzymie pieniadze jakie klub mu dal.
Obrazek

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#154 Postautor: istred » 13 sierpnia 2004, o 00:05

Gawrzyk pisze:Skoro był gotowy do startu dlaczego w czwartek po treningu kazał wracać do domu mechanikowi ???

Nie kazał, mechanik był w klubie jeszcze w piątek wieczorem i czekał na telefon od Darka czy ma jechac do Wrocławia (no chyba, że chodzi Ci o jakiś dom w Lublinie :wink:).

Karolina, jak wiesz to napisz. A jak nie chcesz napisac to nie pisz, ze wiesz. Lubisz jak ktos mowi "wiem, ale nie powiem" : :)

Karolina M.
Posty: 75
Rejestracja: 25 lipca 2003, o 12:26
Lokalizacja: Lublin

#155 Postautor: Karolina M. » 13 sierpnia 2004, o 00:08

Tak bardzo lubie jak ktos tak mówi :)

Perro Verde

#156 Postautor: Perro Verde » 13 sierpnia 2004, o 00:19

Dziewczęta jak tygrysice rzuciły się w obronie Darka. Ale nie ma co się dziwić. O podbojach tego zawodnika krążą legendy. Więc może któraś z forumowiczek potwierdzi, że tak naprawde legendy to nie są ???

Przejdzmy do sedna sprawy.
Wywiad jak to wywiad. Głos ma jedna strona. Jak napisał mój przedmówca, gdyby do głosu doszedł dyrektor Siwek sprawę naświetliłby z całkiem innej perspektywy. Kibicom nie pozstaje nic innego jak tylko poszukać "złotego środka" pomiędzy racjami klubu, a racjami zawodnika.

W moim odczuciu wina leży zarówno z jednej jak i drugiej strony.
Klub powinien wypłacać wszystko na czas. Jednak wiadomo jak to jest w polskim żużlu. Opóźnienia są. Gdzie jak gdzie, ale w Lublinie pieniążki trafiają w końcu do zawodników. Z tego co czytam na forum i w gazetach łatwo wyciągnąć wnioski:

1. Zaległości wobec Dariusza Śledzia stanowią mniej niż 5 % tego co zarobił w tym roku.
2. Kara równoważy dług wobec Darka czyli dług to ok 5 tysiaków.
3. Wynika z tego, że Darek w tym roku zarobił już około 100 000.

Co to jest 5 tysięcy wobec 100 000 które już otrzymał ?? Nie wspomnę już o kwotach przed sezonem. Ile tego było niewiem. Jeśli zawodnik nie ma tysiąca złotych na to, aby kupić opony, olej i zaplacić za ON to naprawdę w moich oczach wyszedł na totalnego durnia. Zarobił przecież 100 000 !!!. Obeznani w temacie dodają, że nic nie zainwestował... W moich oczach Dariusz Śledź, idol mojej młodości został kompletnie spalony. Szkoda, że niektórzy użytkownicy forum (szczególnie Panie) nie widzą oczywistych prawd, a kierują się w ocenie faktów zaślepieniem oczu przez osobę Darka Śledzia.

Pozdrawiam

Karolina M.
Posty: 75
Rejestracja: 25 lipca 2003, o 12:26
Lokalizacja: Lublin

#157 Postautor: Karolina M. » 13 sierpnia 2004, o 00:24

"Więc może któraś z forumowiczek potwierdzi, że tak naprawde legendy to nie są ??? "

Jakiś Ty zabawny.Troche kultury jeszzce nikomu nie zaszkodziło...

A kto powiedział, ze w nic nie zainwestował? Czy Ty znim rozmawiałeś? Cy wiesz jak naprawde było? Idź porozmawiaj z nim. Umiecie tylko narzekac, ale czy którys poszedł, pogadał z Darkiem? uwierzcie, ze Darek nalezy do takiej grupy ludzi, ze z miła chęcia powiedziałby jak jest z jego sprzetem. Szkoda do Was wogóle gadać, bo przeciez (to ciagle bede podkreslac) tutaj nieliczni maja racje...
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2004, o 00:28 przez Karolina M., łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#158 Postautor: istred » 13 sierpnia 2004, o 00:28

Perro Verde pisze:1. Zaległości wobec Dariusza Śledzia stanowią mniej niż 5 % tego co zarobił w tym roku.
2. Kara równoważy dług wobec Darka czyli dług to ok 5 tysiaków.
3. Wynika z tego, że Darek w tym roku zarobił już około 100 000.


2. Dług wobec Darka był dużo mniejszy nie 5 tys.
4. Klub Darkowi zalegał najmniej spośród wszystkich zawodników TŻ-tu.

Geest
Senior
Posty: 659
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#159 Postautor: Geest » 13 sierpnia 2004, o 00:28

Karolina.M pisze:Tak bardzo lubie jak ktos tak mówi :)

przyjda admini to sie uciesza...

wracajac jednak do Śledzia, to juz od dluzszego czasu dalo sie slyszec, ze jemu sie po prostu nie chce, co bylo niejednokrotnie widac na torze. jak w takim razie wierzyc w meczenski koniec jego zuzlowej kariery? chyba, ze sie przerzucil na islam, bo tam samobojcy niestety urastaja czesto do miana meczennikow. Śledź jednak predzej był mecz-cennikiem...
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2004, o 00:31 przez Geest, łącznie zmieniany 1 raz.

Karolina M.
Posty: 75
Rejestracja: 25 lipca 2003, o 12:26
Lokalizacja: Lublin

#160 Postautor: Karolina M. » 13 sierpnia 2004, o 00:31

"przyjda admini to sie uciesza... "
Ze tak powiem...hahahaha;]
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2004, o 00:34 przez Karolina M., łącznie zmieniany 1 raz.

Geest
Senior
Posty: 659
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#161 Postautor: Geest » 13 sierpnia 2004, o 00:33

Karolina.M pisze:"przyjda amini to sie uciesza... "
Ze tak powiem...hahahaha;]

ze mnie sie smiejesz? litrowka, eee, literowka kazdemu sie moze zdarzyc :?

Gosia
Szkółkowicz
Posty: 185
Rejestracja: 1 września 2003, o 14:17
Lokalizacja: Zabrze

#162 Postautor: Gosia » 13 sierpnia 2004, o 00:35

Dziewczęta jak tygrysice rzuciły się w obronie Darka. Ale nie ma co się dziwić. O podbojach tego zawodnika krążą legendy. Więc może któraś z forumowiczek potwierdzi, że tak naprawde legendy to nie są ???


Dobrze powiedziane krązą legendy a połowa to wyssane z palca historie znudzonych kibicow Nikt nikogo nie broni i nikt tutaj nie jest zaslepiony Kazdy z nas jest kibicem i chce znać prawde Naprawde czytając wywiad i z Darkiem czy wypowiedzi pana Siwka trudno dojsc do czegos bo kady mowi co innego....Szkoda mi ze tak własnie wyglada zakonczenie kariery kogos takiego jak Dariusz Sledz dlatego chce znać prawde....

Perro Verde

#163 Postautor: Perro Verde » 13 sierpnia 2004, o 00:47

istred pisze:2. Dług wobec Darka był dużo mniejszy nie 5 tys.
4. Klub Darkowi zalegał najmniej spośród wszystkich zawodników TŻ-tu.


2 i 4 punkt - Tym bardziej nie było powodów żeby nie jechał na mecz.
Groszowe zaległości, wyplacone grube dziesiątki tysięcy złotych. Czy tak naprawdę źle mu było w lubelskim zespole ?? Śmiem wątpić.
Mi osobiście byłoby wstyd gdybym zarabiał 20 000 miesięcznie i przyszedł do szefa prosić o tysiąc złotych. Do tego należy dodać szantaż typu "jak nie dostane to do Gdańska mogę nie dojechać". Kogoś takiego wyrzuciłbym od razu z biura.


Jakiś Ty zabawny.Troche kultury jeszzce nikomu nie zaszkodziło...


Poczucia humoru nie mam w najmniejszym stopniu, ale kultury troszkę jeszcze mam i nie mówie od razu na Ty nieznajmym. Mogłabyś pobrać przykład z kolegi PRT, który bardzo elgancko wybrnął z sytuacji.

A kto powiedział, ze w nic nie zainwestował? Czy Ty znim rozmawiałeś? Cy wiesz jak naprawde było? Idź porozmawiaj z nim. Umiecie tylko narzekac, ale czy którys poszedł, pogadał z Darkiem? uwierzcie, ze Darek nalezy do takiej grupy ludzi, ze z miła chęcia powiedziałby jak jest z jego sprzetem. Szkoda do Was wogóle gadać, bo przeciez (to ciagle bede podkreslac) tutaj nieliczni maja racje...


Nie znam osobiście Dariusza Śledzia. Może dlatego że ze młodszymi od siebie nie za bardzo potrafię rozmawiać, a może dlatego, że nie jestem ładną nastolatką z wytrzeszczonymi oczyma skierowanymi w postać Dariusza Śledzia jak w Świety Obrazek.

Moje opinie podparte są argumentami zawartymi w lubelskiej prasie i koleżeńskimi kontaktami z osobami z otoczenia klubu. I bardziej wierzę w informacje klubowe, niż subiektywną opinię zawodników. Skoro miłościwie nam panujący dyrektor Siwek mówi, że Śledź nie wykorzystał odpowiednio funduszów przeznaczonych na zakup sprzętu to nie widze podstaw żeby mu nie wierzyć. Tym bardziej, że mają one poparcie w praktyce. Darek Śledź niczym nie przypomina zawodnika z zeszłego sezonu, kiedy to dysponując nowymi silnikami, wygrywał dla nas wiele biegów. Więc ze sprzętem tak różowo jak Ci sie wydaje nie jest.

Kolejna sprawa. Nie smiem wątpić, że Darek chętnie o tym wszystkim opowiada. Jest to nader "komunikacyjny" żużlowiec. Pomijam to, że jest mistrzem w laniu wody, oraz wciskaniu kitu kibicom.

Szkoda, że karierę przyszło mu skończyć w taki sposób. Jednak za to może winić jedynie siebie.


Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2004, o 01:13 przez Perro Verde, łącznie zmieniany 1 raz.

Karolina M.
Posty: 75
Rejestracja: 25 lipca 2003, o 12:26
Lokalizacja: Lublin

#164 Postautor: Karolina M. » 13 sierpnia 2004, o 00:51

"Poczucia humoru nie mam w najmniejszym stopniu, ale kultury troszkę jeszcze mam i nie mówie od razu na Ty nieznajmym. Mogłabyś pobrać przykład z kolegi PRT, który bardzo elgancko wybrnął z sytuacji. "

Najmocniej Pana przepraszam! Poprosze też o mniej smieszne zarty, bo do tej pory powstrzymac smiechu nie moge...

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4554
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

#165 Postautor: kdsz » 13 sierpnia 2004, o 01:23

Perro Verde pisze:[..]ale kultury troszkÄ™ jeszcze mam[...]

Taaaak. Szczegolnie prosba skierowana do naszych forumowiczek o potwierdzenie autentycznosci mitu Åšledzia-podrywacza jest wyrazem wysokiej kultury osobistej i starannego wychowania
Pozdrawiam rowniez
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#166 Postautor: Radzio » 13 sierpnia 2004, o 08:21

Ludzie, każda ze stron zainteresowanych jest przekonana, że ma rację i tak będzie cały czas. Wina leży po środku a prawdę znają tylko Śledź i pan Siwek, więc my "szare istoty" tej prawdy nigdy się nie dowiemy w 100% oczywiście. Ja osobiście jestem za pomysłem Gosi, aby panowie spotkali się i porozmawiali jak ludzie a nie za plecami swoimi podejmowali decyzje. Chyba, że oni robią sobie tak specjalnie na złość "JAK TY MI, TAK JA TOBIE". Ale to już nie moja sprawa. Mnie interesuje tak jak większość kibiców tylko to, co się wydarzyło na prawdę bez upiększeń i ubarwień. Każdy ma swojego zwolennika w tej "rozprawie" i trzeba uszanować to, że każdy broni swojego.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#167 Postautor: Łoptymista » 13 sierpnia 2004, o 08:49

Bimmer pisze: Kolejna bardzo istotna sprawa, która również jest bezsporna, to to, że Śledzia ukarano bez wysłuchania jego wyjaśnień. Już dawno pisałem, że to metody inkwizycyjne rodem ze średniowiecza i totalitaryzmu.


W tym miejscu klub dał ciała chociażby od strony czysto formalnej tak robić nie należało. Przede wszystkim dlatego aby nie na razić się na zarzut tendecyjności, braku obiektywizmu itd.
Inna sprawa, że ś. tak naprawdę wcale nie chciał się tłumaczyć bo wiedział, że zagrał nie fair. Dobitnie świadczy o tym brak odwołania od rzekomo krzywdzącej zawodnika decyzji władz TŻ.

Sprawa jest więc niewątpliwie skomplikowana, każdy ma swoje racje. Nie dziwię się frustracji Dyrektora, który widzi, że inwestycje w Śledzia to ostatnio wyrzucanie kasy w błoto. Ale czy można mieć pretensje, że ktoś nie dojechał na mecz, skoro mówi mu się otwarcie, że nie da się na to grosza? I że jak nie chce, to niech nie przyjeżdża, puści się Bałabucha - czy to jest nieusprawieliwiona nieobecność na meczu? Tak jak podejrzewałem, wszystkim w tej sprawie rządzą emocje. Problem w tym, że trafiła kosa na kamień - nikt nie chce odpuścić, każdy czuje się urażony. Jeśli obecny stan rzeczy zadowala obie strony, to nie ma o czym gadać. Jeśli zaś Klub chce odzyskać wartościowego zawodnika, w którego wpakował dziesiątki tysięcy złotych, to moim zdaniem nie jest jeszcze za późno.


Sprawa odmowy przekazania kasy jest śmieszna. Co on zrobiłby za te te 2 - 3 tysiące (nie wiem dokladnie ile)?
Weż pod uwagę, że on już enty raz wyciąga w temn sposób łapę po kasę i nic, ale to NIC dobrego dla klubu nie wynikało.
Nie ma szans na odzyskanie wartościowego zawodnika bo już go dawno nie ma. On traktował TŻ jako dojną krowę. Była kasa - było dobrze. Zorientował się, że dzień dziecka się skończył to obrażony zabrał zabawki i powiedział, że kończy z żużlem. Tak to wygląda po mojemu.
Bimmer podziwiam, szczerze, Twoją wiarę w dobrą stronę człowieka. W to, że temu zawodnikowi będzie chciało się zabijać i walczyć o wynik zespołu. Dla mnie rzeczywistość jest dużo smutniejsza. Szukajmy sobie młodszych, ambitniejszych, nastawionych nie tylko na zarobek ale też na żużel.

Awatar użytkownika
dustin
Posty: 30
Rejestracja: 15 czerwca 2004, o 20:26
Lokalizacja: Lublinek, naturalnie:D:D:D

#168 Postautor: dustin » 13 sierpnia 2004, o 08:51

Bimmer napisał, że za wyjazdy na mecz płaci klub. Musimy sobie wyjaśnić pewne sprawy. Zawodnicy, którzy podpisali kontrakty zawodowe i pobrali przed sezonem po kilkadziesiąt tysięcy oraz drugie tyle w trakcie sezonu mają obowiązek stawić sie na stadionie gdzie rozgrywane są zawody 2 godziny przed meczem. A to czy przyjadą samochodem, pociągiem czy na rowerze nikogo nie interesuje.
Dziwi mnie w ogóle dyskusja na temat Darka, bo On po prostu sam się ośmieszył mówiąc, że nie ma za co pojechać do Gdańska. A co to kogo obchodzi. Jemu klub nie powiedział, że w zimie nie ma imprez i nie ma skąd wypłacić kilkadziesią tysięcy na przygotowanie sprzętu.
So wash your face away with dirt,
It don't feel good until it hurts.
So take this world and shake it,
Come squeeze and suck the day,
Come carpe diem, baby!

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#169 Postautor: Lublin_Fan » 13 sierpnia 2004, o 09:24

Bimmer pisze:"Argumentowanie", że Śledź zarobił wcześniej tyle i tyle grubych tysięcy jest kompletnie bez sensu, bo jak sami zauważacie, było to jego wynagrodzenie. A to nie służy do finansowania wyjazdów służbowych. Za wyjazd na mecz płaci klub. A może się mylę?

Nie mylisz sie. Koszty przyjazdu na mecz pokryje klub. Ale zrozum jedną rzecz. Śledź dostaje przed sezonem kase na motory. Kasa się rozpłynęła motorów nie ma. W czasie sezonu dostaje grubą kasę za punkty. Kasa się rozpłynęła. Zawodnik nie ma teraz fundyszy na opony i olej. A przecież Darek ma kontrakt zawodowy i musi sobie ten sprzęt, olej, opony i inne duperele kupić sam, za to co zarobi.

Ciekawe co by zrobił twój pracodawca gdybyś powiedział, że jutro nie będziesz w pracy bo nie masz kasy na przyjazd.

Pozdr.

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#170 Postautor: Talib » 13 sierpnia 2004, o 09:32

Jednej rzeczy nie rozumiem. Gdybym ja się znalazł w sytuacji Darka i czuł pokrzywdzony przez pracodawcę to:

Po pierwsze. Złożył bym natychmiast odwołanie od krzywdzącej mnie decyzji władz klubu.

Po drugie. Zrobił bym wszystko, żeby osobiście spotkać się z pracodawcą, czyli dyrektorem Siwkiem aby uzyskać pisemne uzasadnienie podjęcia krzywdzącej mnie decyzji. Jeśli ten unikał by takiego spotkania, czy rozmowy to w ostateczności bym nie wychodził dzień w dzień z klubu, aż do skutku. Chociaż myślę, że nie byłoby takiej potrzeby.

Po trzecie. Skoro padły publiczne oskrażenia o niewłaściwe spożytkowanie pożyczonych z klubu przed sezonem pieniędzy, przedstawił bym publicznie, np. w gazecie stosowne rachunki. Ile i kiedy pożyczyłem, na co i kiedy wydałem, ile i kiedy spłaciłem, ile zostało do spłacenia.

Po czwarte. Skoro klub ma wobec mnie zaległości finansowe, również publicznie przedstawił bym konkretną kwotę i wyszczególnienie zaległości klubu w stosunku do mnie.

Po piąte. Nie oświadczał bym o zakończeniu kariery, ponieważ skoro nie mam sobie nic do zarzucenia spokojnie oczekiwał bym cofnięcia krzywdzącej mnie decyzji. Jeśli takowe by nie nastąpiło sprawę bym skierował np. do GKSŻ.

A Darek robi wszystko dokładnie na odwrót.

peterix
Szkółkowicz
Posty: 213
Rejestracja: 13 lipca 2004, o 07:20
Lokalizacja: Lublin

#171 Postautor: peterix » 13 sierpnia 2004, o 09:32

Wszyscy wszystko wiedzą - kto dał ciała, kto na kogo się wypiął, kto jest winien... Wyroki już wydano (tłum zawsze ma rację?) Tylko jednego nikt nie napisał - jak to NAPRAWDĘ było z tym wyjazdem do Gdańska!! Chyba ludziom od lat przychodzącym na mecze i płacącym za bilety należy się PRAWDA i wyjaśnienie całej kwestii. Dyrektor obraził się na Śledzia - jego problem, ale niech wyjaśni w publicznej (!) debacie co i jak żeby ludzie wiedzieli czego się trzymać. A tak jest chaos - dziewczyny bronią Darka (i mają prawo), chłopaki atakują, Gawrzyk jak zawsze wie wszystko najlepiej i tylko zwykły kibic ma namieszane we łbie. Dotychczasowe pseudo wyjaśnienia i Darka i Siwka to argumenty rodem z piaskownicy, a o ile wiem to chyba obaj panowie już tam nie bywają :)
Jak jest mecz to wiadomo chyba wcześniej kto, gdzie i za ile jedzie. Ja, jak idę do roboty to nie pytam się szefa czy jutro też mam przyjść. Jak nie przyjdę - to do widzenia. A z kolei szef nie pyta mnie - czy jutro będę łaskaw przyjść trochę popracować?
Widać w Tż Sipma są inne - może unijne zasady?? :?
To jest właśnie polskie piekiełko żużlowe i polskie niby-zawodowstwo.
Pozdro wszystkim a szczególnie dziewczynom z forum :D
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#172 Postautor: Radzio » 13 sierpnia 2004, o 09:39

Ciekawe co by zrobił twój pracodawca gdybyś powiedział, że jutro nie będziesz w pracy bo nie masz kasy na przyjazd.



Dobra a co ty byś zrobił, jeśli mówisz do pracodawcy, że nie masz kasy na przyjazd do roboty on mówi ze w takim razie w tym dniu zastąpi Cię np. Zenek. Zgadzasz się a potem dowiadujesz się od kolegi z roboty ze jesteś wylany z pracy.

Po trzecie. Skoro padły publiczne oskrażenia o niewłaściwe spożytkowanie pożyczonych z klubu przed sezonem pieniędzy, przedstawił bym publicznie, np. w gazecie stosowne rachunki. Ile i kiedy pożyczyłem, na co i kiedy wydałem, ile i kiedy spłaciłem, ile zostało do spłacenia.

Po czwarte. Skoro klub ma wobec mnie zaległości finansowe, również publicznie przedstawił bym konkretną kwotę i wyszczególnienie zaległości klubu w stosunku do mnie.

już komuny nie ma. Prezydent nie oznajmia w gazecie ile zarabia i ile ma kasy na co wydaje to dla czego sportowiec ma wszystkim oznajmiać ile zarobil i na co wydał?

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#173 Postautor: Lublin_Fan » 13 sierpnia 2004, o 09:54

Radzio pisze:Dobra a co ty byś zrobił, jeśli mówisz do pracodawcy, że nie masz kasy na przyjazd do roboty on mówi ze w takim razie w tym dniu zastąpi Cię np. Zenek.


Nie robiłbym z siebie błazna. Tym bardziej gdybym wcześniej wziął od pracodawcy łacznie stokilkadziesiąt tysięcy złotych.


Pozdr.
Ostatnio zmieniony 13 sierpnia 2004, o 09:57 przez Lublin_Fan, łącznie zmieniany 1 raz.

peterix
Szkółkowicz
Posty: 213
Rejestracja: 13 lipca 2004, o 07:20
Lokalizacja: Lublin

#174 Postautor: peterix » 13 sierpnia 2004, o 09:56

Zenka szef dawno już wylał :D i to bez żalu innych pracowników
A tak serio to prawda jak zwykle - pewnie leży po środku...
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom

Awatar użytkownika
Radzio
Senior
Posty: 937
Rejestracja: 26 grudnia 2002, o 13:09
Lokalizacja: Lublin

#175 Postautor: Radzio » 13 sierpnia 2004, o 10:01

Lublin_Fan pisze:Nie robiłbym z siebie błazna. Tym bardziej gdybym wcześniej wziął od pracodawcy łacznie stokilkadziesiąt tysięcy złotych.


Tylko, że te jak mówisz stokilkadziesiąt tysięcy złotych nie dostał, a zarobił więc on z tą kasą mógł zrobic wszystko i nie miał powiedziane, że za zarobiona kasę musi opłacić pordóż na mecz. To jest w obowiązku pracodawcy.