TZ Motor Lublin - Iskra Ostrow Wlkp. 07.07.2006 godz. 18:30

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#126 Postautor: rob7 » 29 maja 2006, o 23:22

"dlaczego wszyscy nagle sa takimi speacami od toru??? byles na torze, jechales po nim ze wiesz ze nie byl przyczepny a byl srednio przyczepny?"


na torze nie byłem ale troche się tym sportem interesuje dogłębniej i na moje doświadczone oko właśnie tak było pewne zjawiska da się ocenic nie chodząc po torze a po drugie praw fizyki nie zmienisz i czasami warto troche poczytać

Koper
Trener
Posty: 5490
Wiek: 45
Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#127 Postautor: Koper » 29 maja 2006, o 23:23

harry pisze:
rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący

Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.
Byla meska rozmowa w klubie na ten temat? Czy po prostu jest napieta atmosfera i tyle? Czy zostaly pewne kwestie wyjasnione? Ja wiem ze przed sezonem wszystko bylo jasne, co nalezy do klubu, co nalezy do zawodnikow. Ale teraz sa juz nowe okolicznosci. Czy mowi sie w klubie o potrzebnie sparingu przed meczem z Ostrowem?

meridol

#128 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 23:23

harry pisze:
rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący

Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.

no widzimy ze chyba jednak miarka sie przebrala...
nie pamietam aby Harry mowil na to wszystko dziadostwo. Pewnie pan Kasinski najlepiej to by sie zapadl pod ziemie. smutne to wszystko, bo kierownictwo traktuje zawodnikow jak zawodowcow a tu taka kompromitacja. nie dziwie sie ze wszyscy maja dosyc i sa piekielnie wkurw...

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#129 Postautor: harry » 29 maja 2006, o 23:23

Koper pisze: A czy sa jakies konstruktywne wnioski, plany jak to wszystko dalej ma sie potoczyc, czy po prostu czekamy do Ostrowa i albo bedzie dobrze albo dajemy sobie spokoj...?

A co można teraz zrobić?
Można dosypać glinki, ubijać tor przez dwa tygodnie na amen i przed meczem potrenować ze 2-3 dni.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
Regdal
Zawodowiec
Posty: 1002
Rejestracja: 30 marca 2003, o 19:29
Lokalizacja: Lublin

#130 Postautor: Regdal » 29 maja 2006, o 23:24

Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.


Czy to pociągnie za sobą jakieś odważne decyzje,czy ewentualnie "polecą jakieś głowy" ?
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański

www.wolinski.com.pl

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

#131 Postautor: Zaratustra » 29 maja 2006, o 23:25

harry pisze:
rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący

Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.


Czyli ultimatum. Może na tych naszych "pryków" to najlepsze rozwiązanie :x Tylko jakie na zdrowy rozum możemy mieć przesłanki ku temu, że "asiory" będą jeździć (trenować także) w tym meczu z młodzieńczą werwą i doświadczeniem starych wyjadaczy.
:roll: No ale z tego, co pisze Harry, nikogo to obchodzić już nie będzie. Oj przykre to wszystko, przykre, pozdr.

Awatar użytkownika
boxing
Kadrowicz
Posty: 1973
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, o 22:15
Lokalizacja: Lublin

#132 Postautor: boxing » 29 maja 2006, o 23:29

Na meczu z Zielona slabsze od rywali silniki to tylko jedna strona medalu. Druga, ta wazniejsza strona - to strach w oczach, unikanie ryzyka i wielka troska o wlasne kosci. Stad wlasnie "bezpieczna" jazda w duzej odleglosci od rywala - najlepiej po taktycznie przegranym starcie, zeby sie w jakas afere na pierwszym luku nie wpakowac, zeby nie rzucilo jak bedzie gesto we czterech, zeby nie zrobic sobie krzywdy, jak sie bedzie jechalo na prowadzeniu, po dziurawym torze i z rywalem na plecach.

Gdyby to byl trening, rzecz jasna bez udzialu Falubazow, do tego bez Knappa i Tomicka, to obserwujac jazde tylko Brhela, Louisa, Rempaly i Jelenia naprawde uwierzylbym, ze po takim torze nia da sie jezdzic. A ze to byl jednak mecz, to paru zawodnikow na czele z Walaskiem pokazalo, ze jednak jechac sie dalo. U nas najwiekszym kamikaze okazal sie Tomicek - ten chlopak znow mnie zaskoczyl - tym razem odwaga. I widac, ze mu cholernie zalezy.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!

Holly

#134 Postautor: Holly » 29 maja 2006, o 23:31

To już jest porażka totalna , myśląc że przygotowując tor pod siebie możemy wygrac z Ostrowem ? sorry ale ktoś jest chyba poje......
Zawodnicy z Ostrowa to profesjonaliści , walczą o awans i chcą wygrywać - poradzą sobie na każdym torze , czy to beton czy przyczepny czy też corrida. :D
Ostrowem będą jeszcze większe baty niż z ZG , chyba że znajdzie sie na biegu sponsor co sypnie z 1 000 000 zł na silniki.

meridol

#135 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 23:35

Holly pisze:To już jest porażka totalna , myśląc że przygotowując tor pod siebie możemy wygrac z Ostrowem ? sorry ale ktoś jest chyba poje......
Zawodnicy z Ostrowa to profesjonaliści , walczą o awans i chcą wygrywać - poradzą sobie na każdym torze , czy to beton czy przyczepny czy też corrida. :D
Ostrowem będą jeszcze większe baty niż z ZG , chyba że znajdzie sie na biegu sponsor co sypnie z 1 000 000 zł na silniki.

no tak ale mozna przegrac do 40 albo powtorzyc to co bylo z ZG albo umoczyc jeszcze wiecej. co wybierasz?

Holly

#136 Postautor: Holly » 29 maja 2006, o 23:38

no tak ale mozna przegrac do 40 albo powtorzyc to co bylo z ZG albo umoczyc jeszcze wiecej. co wybierasz?


a co to za znaczenie czy przegramy 44:46 czy 30:60 ? porażka to porażka.

1.max
2.wegrzyk
3.jędrzejak
4.ferjan
5.karlsson
6.bruchajser
7.risager
8.szczepaniak

bieg młodzieżowy 5-1 dla nas , ale potem ........ :D

paveel

#137 Postautor: paveel » 29 maja 2006, o 23:39

Ostrowem będą jeszcze większe baty niż z ZG , chyba że znajdzie sie na biegu sponsor co sypnie z 1 000 000 zł na silniki.

na to chyba nie ma co liczyć :cry:

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#138 Postautor: harry » 29 maja 2006, o 23:42

A po co nam nowe silniki jak ma być beton???
No ktoś nie za bardzo ma pojęcie.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#139 Postautor: mikas » 29 maja 2006, o 23:44

rob7 pisze:"dlaczego wszyscy nagle sa takimi speacami od toru??? byles na torze, jechales po nim ze wiesz ze nie byl przyczepny a byl srednio przyczepny?"


na torze nie byłem ale troche się tym sportem interesuje dogłębniej i na moje doświadczone oko właśnie tak było pewne zjawiska da się ocenic nie chodząc po torze a po drugie praw fizyki nie zmienisz i czasami warto troche poczytać


:lol: :lol: :lol:

Tyle jest warte Twoje doświadczenie i dogłębne interesowanie się z trybun:

Jacek Rempała powiedział: "Musieliśmy szybko przestawić nasze motocykle, gdyż tor zrobił sie bardzo przyczepny"

DziekujÄ™ za uwagÄ™.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

meridol

#140 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 23:44

Holly pisze:
a co to za znaczenie czy przegramy 44:46 czy 30:60 ? porażka to porażka.

ja widze roznice, przy wyrownanym meczu jest nawet szansa zeby bylo 46:44 bo wszystko sie moze zdarzyc...

Holly

#141 Postautor: Holly » 29 maja 2006, o 23:46

A po co nam nowe silniki jak ma być beton???
No ktoś nie za bardzo ma pojęcie.


a Karlsson , Max czy Jędrzejak to na betonie nie bedą istnieć według Pana ?
to już jest surrealizm , Knapp na betonie zapewne będzie szalał czy sie myle ?

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#142 Postautor: Gelo » 29 maja 2006, o 23:47

harry pisze:A po co nam nowe silniki jak ma być beton???
No ktoś nie za bardzo ma pojęcie.

Na Ostrów beton - jak najbardziej - ale to nam niewiele pomoże. Węgorz jest w życiowej formie, Ogór wiadomo, Max - nie traktuję poważnie, ale Peter... a jest jeszcze Ferjan też nie "ułamek"
Ostatnio zmieniony 29 maja 2006, o 23:48 przez Gelo, łącznie zmieniany 1 raz.

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#143 Postautor: harry » 29 maja 2006, o 23:48

Holly pisze:a Karlsson , Max czy Jędrzejak to na betonie nie bedą istnieć według Pana ?
to już jest surrealizm , Knapp na betonie zapewne będzie szalał czy sie myle ?

Nie chodzi o istnienie tylko o to , że na beton nie trzeba mieć mocnych silników. I w tym cała nadzieja.
Jedni wierzÄ… inni nie takie prawo wszystkich.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#144 Postautor: Łoptymista » 29 maja 2006, o 23:50

harry pisze:
rob7 pisze:a ja Harry tak bym sprawy nie stawiał bo prawdopodobieństwo wygrania z Ostrowem jest bliskie zera a dopiero mecz z Gorzowem jest decydyjący

Ale w zasadzie cały zarząd ma dosyć tego dziadostwa. My wywiązaliśmy się ze swoich zadań i zawodnicy dostali to co chcieli.


To kto jest wladny egzekwowac od nich skuteczna jazde? Bo jak tak dalej pojdzie to wyjdzie, ze wszystko jest ok.
zarzad - ok
zawodnicy - ok, przeciez nie musza sie zabijac a mimo to wychodza z reguly z 30 pkt
dyro tez ok, robi co moze

Tylko kibice sa g. warci bo nie chca placic za dziadostwo i jeszcze pyskuja bredzac o zwyciestwach.

meridol

#145 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 23:50

i tak zaraz sie znajda specjalisci na tym forum co stwierdza ze to wlasnie na beton trzeba miec mocne silniki i tor w niedziele byl średnioprzyczepny...

Holly

#146 Postautor: Holly » 29 maja 2006, o 23:54

Tu nie chodzi o rodzaj toru , bo profesjonalista pojedzie na każdym.
Skoro Harry twierdzi że jest większa szansa na dobry wynik na betonie to mu wierze , ale powiedzmy sobie szczerze w drużynie nie ma iskry , chęci i woli zwycięstwa.
Taki Ch.Louis to istny Franków :D istnieje tylko na małych torach , gdy trzeba walczyć o wynik to nic nie jedzie , a jak mecz jest przegrany to jakoś punktuje to samo było z Frankiem.

paveel

#147 Postautor: paveel » 29 maja 2006, o 23:56

sprzętem nie mamy się co równać z Ostrowem, cała nadzieja więc w torze i jego odpowiednim przygotowaniu...

meridol

#148 Postautor: meridol » 29 maja 2006, o 23:56

Holly pisze:Tu nie chodzi o rodzaj toru , bo profesjonalista pojedzie na każdym.
Skoro Harry twierdzi że jest większa szansa na dobry wynik na betonie to mu wierze , ale powiedzmy sobie szczerze w drużynie nie ma iskry , chęci i woli zwycięstwa.
Taki Ch.Louis to istny Franków :D istnieje tylko na małych torach , gdy trzeba walczyć o wynik to nic nie jedzie , a jak mecz jest przegrany to jakoś punktuje to samo było z Frankiem.

no i tu sie zgodze, zwlaszcza z tym ze w druzynie nie ma iskry itd. ja bym powiedzial wiecej, nie ma druzyny!!!

harry
Trener
Posty: 4753
Rejestracja: 14 kwietnia 2003, o 11:14

#149 Postautor: harry » 30 maja 2006, o 00:00

meridol pisze:no i tu sie zgodze, zwlaszcza z tym ze w druzynie nie ma iskry itd. ja bym powiedzial wiecej, nie ma druzyny!!!

No i właśnie dlatego sprawę stawiamy na ostrzu noża. Albo się coś zacznie dziać na plus albo do widzenia.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski

Holly

#150 Postautor: Holly » 30 maja 2006, o 00:01

Jak czytaliście na sportowychfaktach pomeczowe wypowiedzi to można zwrócić uwage że na tor nie skarżyli sie Walasek i Tomicek , a reszta pseudożużlowców jak zwykle musiała na coś zgonić.
Żałuje że nie było Śwista w niedziele bo jestem wręcz przekonany że swoim doświadczeniem przyczyniłby sie do lepszego wyniku.