Flagg pisze:Hmm, przeszedł suchą stopą? Szczerze wątpię. Pomijam już sama nagonke medialną i problemy z psychika, które wzięły się właśnie z tego, w jaki sposób sprawa została rozegrana, ale na chwile obecną wychodzi na to, że jeden sezon to jest optymistyczna wersja dla Drabika. Ta sprawa jest w tym momencie już zbyt medialna, za dużo sie o niej mówi, żeby POLADA pozwoliła sobie na jakiś wyrok w stylu 6 msc, do tego kwiatki które wyszły w trakcie odwołania do trybunału PKOL również nie działają na korzyść Drabnika (sprzeczne zeznania). Dodajmy do tego, że WADA może odwołać się od ewentualnej decyzji POLADY, jeśli wymierzona kara będzie za niska. Tak było choćby w przypadku piłkarzy Pogonii Siedlce
Do tego całe to przeciąganie cyrku począwszy od jakiś głupich gadek o wysyłce dokumentów na zły adres i tym podobnych duperelach.
Drabik i jego otoczenie od początku wiedzieli, że sprawa jest przegrana, że jedyne co mogą zrobić, to odkładać to w czasie, tak, by chłopak mógł odjechać sezon.
Gdyby nastomiast Maks od początku współpracował i dążył do zakończenia sprawy, to niewykluczone, że ze względu na młody wiek i pryznanie się samemu, dostałby kare maks 12 miesięcy, która po odwołaniu skróconaby została do pół roku lub czegoś w tym rodzaju.
A już totalnym debilizmem było dalsze brnięcie w tą szopkę po wybuchu pandemii. Wtedy należało zrezygnować z kolejnych etapów odwoławczych i dązyć do jak najszybszego wyroku. CHłopak straciłby kadłubowy sezon z obciętymi kontraktami, a przed sezonem 2021 mógłby sobie wybierać w kontraktach niczym Zmarzlik.
Tymczasem wszystko wskazuje na to, że w najlepszym scenariuszu dostanie taki sam wymiar kary, jakiby dostał bez tej szopki, ale przynajmniej oszczędziłby sobie publicznego linczu i problemów z psychiką.
A, że tak się spytam... skąd widza o sprzecznych zeznaniach, o wymiarze kary "od razu"?
Zapoznaj się z zasadami postępowania przed POLADA. Po pierwsze wiek nie jest przesłanką do złagodzenia kary. Po drugie za czyn, którego dopuścił się Drabik grożą 4 lata zawieszenia. A w zasadzie nawet nie grożą tylko są punktem wyjścia. To nie jest postępowanie karne, że sąd ma widełki w których się porusza biorąc pod uwagę różne okoliczności. Regulamin mówi jasno - kara wynosi 4 lata, to jest punkt wyjścia. Chyba, że znajdą się jakieś przesłanki łagodzące karę. Jedną z tych przesłanek jest przyznanie się do winy, wówczas punktem wyjścia są 2 lata zawieszenia. Tyle mu realnie groziło na początku i tyle mu realnie grozi dzisiaj. Odwoływanie się nie jest przesłanką zaostrzającą wyrok, jest to korzystanie ze praw strony, które są zagwarantowane przez przepisy postępowania. Nie można nikomu czynić zarzutu z tego, że korzysta ze swoich praw.
Mam bardzo duże wątpliwości czy sposób prowadzenia postępowania wpłynie na długość zawieszenia, jak niektórzy próbują sugerować. Moim zdaniem nie będzie miało wpływu. Zatem kluczowe jest od kiedy biegnie zawieszenie. Najkorzystniej dla zawodnika jest wtedy kiedy zawieszenie zaczyna się tuż po zakończeniu sezonu i to udało się osiągnąć. Teraz czas na drugą rundę i walkę o jak najmniejszy wymiar zawieszenia. Każdy miesiąc poniżej 24 będzie sukcesem i każdy miesiąc poniżej 24 będzie miesiącem startów w lidze i okazją do zarabiania pieniędzy.
Moim zdaniem kompletnie z kosmosu jest wzięta kara "max. 12 miesięcy" i jej dalsze skrócenie. Popatrz sobie na wyroki, które dostali piłkarze Pogoni Siedlce czy inni sportowcy, którzy w analogicznych sprawach. Były to zawieszenia kilkunastomiesięczne pomimo, że większość z nich współpracowała wzorowo. Samir Nasri - 18 miesięcy, Ryana Lochte - 14 miesięcy, piłkarze Pogoni nie dostali jeszcze prawomocnego orzeczenia. Karę 2 lat zawieszenia - czyli to co realnie grozi Drabikowi - (w tym 1,5 roku w zawiasach) zaskarżyła WADA. Gdyby Drabik dostał zawieszenie na wiosnę, tak jak próbowała to zrobić POLADA to przepadły by mu dwa sezony, a tak prawdopodobnie przepadnie jeden.
Ja wiem, że dla wielu kibiców Rusko to ktoś pomiędzy wrogiem numer jeden, a osobą trzęsącą całym światem i mającym wtyki nawet w Watykanie, ale nie oszukujmy się, gdyby takie łatwe było sterowanie agencją dopingową to ani ruscy nie byliby wykluczeni z igrzysk, ani Nasri, który jest zawodnikiem przecież nieporównywalnie bardziej znanym od Drabika, nie byłby zawieszony na tak długo.
Problemy z psychiką pojawiły się długo przed sprawą dopingową.