Od siebie Istred mogę wymienić takie:
1) Brak należycie szybkiej reakcji na poczynania, a właściwie ich brak w stosunku do trenera Rafała Wilka. Z całym szacunkiem dla byłego trenera. Po pierwsze brak regularnych treningów, po drugie znikomy wpływ na postawę zawodników w meczu ( jakoś nigdy nie widziałem aby trener podpowiadał coś zawodnikom, czy mówiąc kolokwialnie "wydarł ryja". A nie przepraszam, jak mieliśmy w kadrze Borodaja to razem z dobrym kolegą z Rzeszowa Karolem Baranem darli się na niego, żeby patrzył na zamek nie na taśmę. Z drugiej strony za kadencji Dzikowskiego jakiś wielkich zmian w częstotliwości treningów nie widać. Czy ktoś bardziej zorientowany mógłby powiedzieć w jakim stopniu zależy to od trenera, a w jakim od zarządu?
2) Nie zaglądałem w kontrakty zawodników, bo niby jak?, ale skoro pierwszoligowy Grudziądz ma budżet większy tylko, albo aż o 500tys, a prezentuje interesujący speedway na pierwszoligowym froncie, kontraktując porządnych rajderów, to ja chciałbym zapytać gdzie ta kasa? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nasi jeźdźcy jeżdżą za pierwszoligowe stawki. A może jednak tak jest? Skoro aspekt finansowy dla klubu jest kapitalny, to gdzie ulicha ta kasa? Już nawet pojawienie się tego durnego chwieja byłoby nieznacznym, aczkolwiek dowodem na wiarygodność słów prezesa. Możecie się śmiać, miał być chwiej, miało być fajnie, nie ma chwieja, jest nie fajnie. Miał być awans, a awansu tfu tfu tfu .....
3) Z wypowiedzi prezesa wynika, że miasto jest blee. Wysłał jedno pisemko, nikt nie odpowiedział i jest spoko. Potem w razie braku awansu zgoni się na miasto i prezes będzie czysty. A czy w życiu codziennym nie jest tak, że jeżeli Ci na czymś zależy to robisz co w Twojej mocy, żeby to osiągnąć? Wywalą Cię drzwiami, wejdź oknem. Osobiście nie ogarniam za bardzo procedur związanych z finansowaniem klubów, czy infrastruktury klubowej z "pieniążków" ( nie mogłem

) miasta, ale czy wynik sportowy nie byłby mobilizacją dla władz miasta? Osobiście uważam, że prezydent Żuk pozostający w dobrych relacjach z prezesem Tarasem znaleźliby nić porozumienia.
Tyle

jak coś przyjdzie mi do głowy dam znać :p
Aha, a jeżeli Poznań zniknie z żużlowej mapy Polski i do pierwszej ligi awansują trzy zespoły, to prezio dalej będzie twierdził, że jest cacy

awans jest? aspekt finansowy kapitalny? więc o co wam ludzie chodzi? a szczęście sprzyja lepszym

już widzę takie wypowiedzi
