Robert Dados na zawsze w naszych sercach
Zapewne zainteresuje was jak wygląda sytuacja ze stanem zdrowia Roberta. Otóż w porównaniu do dnia wczorajszego sytuacja uległa niewielkiej poprawie. Spadła gorączka, która wczoraj była bardzo wysoka. Jest to symptom poprawy, oby nie ostatni.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
pomysl kaara jest bardzo o dobry, zastanawialem sie nad czyms podobnym, musimy mu pomoc, miejmy nadzieje ze to pomoze. 'Robert jestesmy z Toba" jest dobre, ale moze by jeszcze dodac "zostan z nami". tylko to sie moze juz dosc jednoznacznie kojarzyc, sprawa do dyskusji, ale trzeba dzialac. przekonajmy Roberta ze warto zyc, albo przynamjniej sprobujmy
Jestem w szoku.Od dwóch dni sledze informacje o Robercie i nie wyglada to dobrze.Nie sadziłem,ze Robert bedzie chciał jeszcza raz popełnić samobójstwo....przecież wrócił do "swoich"-rodzina,przyjaciele,wierni i oddani kibice oraz klub ktory dał mu szanse...kazdy mu zaufał.Niestety "coś pękło" i Robert zrobił to jeszcze raz...mam nadzieje, że ostatni raz...tzn. wróci do zdrowia a nastepnie "poukłada" wszystkie sprawy tak aby wszystko było już OK.Czy Bóg da Robertowi jeszcze jedna szanse...."BÓG DAJE, BÓG ODBIERA"-wierzę że jeszcze Roberta nie zabierze!!!
Czasami zdarza sie, ze nie radzimy sobie z zwlasnym zyciem i samym soba. Niestety tak tez sie stalo z Dadim. Ten facet ma zbyt slaba psychike i za bardzo stara sie to ukryc, maskujac sie i nie przyjmujac wsparcia innych. Bardzo mi smutno, ze tak sie stalo. CAly zuzlowy Ostrow Wlkp jest myslami z Robertem i trzyma kciuki za jego powrot do zdrowia. Oby to nastapilo jak najwczesniej....
DADI!!! OSTROW JEST Z TOBA!!!
DADI!!! OSTROW JEST Z TOBA!!!
niec che byc zlym prorokiem ale wlasnie rozmawialem z moja ciotka - ktora jest psychologiem (do niej kiedys na badania chodzili m. in.: Darek Śledź i Hans Nielsen jeszcze w Motorze) i powiedziala mi ze samobojcy prawie zawsze po nieudanej probie robia to jeszcze raz - az do skutku. Mam nadzje ze z Robertem bedzie inaczaj i zostanie poddany jakiejs terapii ale na torze to go juz chyba nie zobaczymy pozdr.
-
arturek111
- Szkółkowicz
- Posty: 180
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 15:03
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
PANIE I PANOWIE - ODPUÅšCIE TEMAT ROBERTA CZYTAM TE WSZYSTKIE POSTY I NIE NA MIEJSCU SÄ„ TE WSZYSTKIE DOMYSÅY , JA WIEM Å»E KAZDY Z NAS KIBICÓW CHCE JAK NAJLEPIEJ DLA ROBERTA, ALE TO CO ON ZROBIÅ TO BYÅA JEGO DECYZJA, I W TEJ CHWILI LANIE ÅEZ NIC NIE POMOÅ»E GDZIE PREZEDEWSZYTKIM BYLI PREZESI, DYREKTORZY, SPONSORZY I INNA BAWIEDŹ KTÓRA UMIE BRAĆ A NIEWIE JAK DAWAC DLACZEGO ROBERTOWI ZA PIERWSZYM RAZEM NIKT NIE POMÓGÅ TYLKO ŻĄDAÅ I WYMAGAÅ, TYLKO WSZYSTKIE TE MAGNATY POLSKIEGO ZUÅ»LA TRAKTUJÄ„ ZAWODNIKÓW JAK BYCZKI NA SPRZEDAÅ». JEZELI FAKTYCZNIE NASTOPIÅO NIEDOKRWIENIE A ZARAZEM NIEDOTLENIENIE MÓZGU, TO ON JEST JUÅ» "ROÅšLINKA" - PRZEPRASZAM WSZYSTKICH KTÓRYCH URAZIÅEM TYM STWIERDZENIEM, ALE W TEJ SYTUACJI JAKA ZAISTNIAÅA PRZYKRO TO STWIERDZIĆ ALE NIEMA SZANS NA POWRÓT ROBERTA NA TOR A BYĆ MOÅ»E DO NAS Å»YWYCH (CHCIAÅBYM BARARDZO SIĘ MYLIĆ) , MIEJMY NADZIEJE Å»E WRÓCI DO ZYCIA.
PRZEPRASZAM ZA TEN PESYNIZM ALE SWOJEGO CZASU PRACOWAÅEM NA OJOMIE I ZDAJE SOBIE SPRAWE Z SYTUACJI W JAKIEJ JEST ROBERT I Z TEJ SYTUACJ CO JÄ„ OPISUJECIE O STANIE ROBERTA. JA W DUCHU TEZ ROBERTOWI ZYCZE ABY POWRÓCIÅ DO NAS, DO KLUBU, ALE PRAWDA JEST OKRUTNA I Z TYM TRZEBA SIĘ POGODZIĆ, POZOSTAJE NAM WSZYSTKIM WIERNYM KIBICOM CZEKAĆ. A PRZEDEWSZYSKIM NIE PANIKOWAC, CZAS I Å»YCIE POKAÅ»E.
[color=red][/color]
PRZEPRASZAM ZA TEN PESYNIZM ALE SWOJEGO CZASU PRACOWAÅEM NA OJOMIE I ZDAJE SOBIE SPRAWE Z SYTUACJI W JAKIEJ JEST ROBERT I Z TEJ SYTUACJ CO JÄ„ OPISUJECIE O STANIE ROBERTA. JA W DUCHU TEZ ROBERTOWI ZYCZE ABY POWRÓCIÅ DO NAS, DO KLUBU, ALE PRAWDA JEST OKRUTNA I Z TYM TRZEBA SIĘ POGODZIĆ, POZOSTAJE NAM WSZYSTKIM WIERNYM KIBICOM CZEKAĆ. A PRZEDEWSZYSKIM NIE PANIKOWAC, CZAS I Å»YCIE POKAÅ»E.
[color=red][/color]
Gawrzyk pisze:(...)Po pierwszej próbie samobójstwa w styczniu ubiegłego roku Atlas Wrocław zapewnił mu znakomitą opiekę medyczną. Gdy wyszedł ze szpitala, znalazł się w klinice, gdzie miał do dyspozycji wydzielony, dwuosobowy pokój. Taki, żeby mógł przebywać tam wraz z żoną. Zajmowali się nim najlepsi specjaliści - psychologowie i psychiatrzy. Klub opłacał całe leczenie oraz drogie lekarstwa, za które nie chciała płacić kasa chorych.(...)
nie mozna mowic, ze nikt mu nie pomagal... ja ciagle wierze, ze Robert wygra walke o swoje zycie...
carpe diem!
-
łukasz