Żużlowe różności

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
obiektywny
Posty: 29
Rejestracja: 6 lipca 2003, o 23:22

Re: Różności

#4251 Postautor: obiektywny » 29 czerwca 2007, o 09:37

No tak, w menu występuje, ale "na mieście" w większości usłyszysz, że ludzie idą na knyszę (najlepsza na dworcu) :wink:

Awatar użytkownika
bartosch
Kadrowicz
Posty: 1552
Rejestracja: 27 marca 2003, o 15:43
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Różności

#4252 Postautor: bartosch » 29 czerwca 2007, o 09:41

a u nas jest i kebab/gyros i knysza. roznica jest taka, ze te pierwsze sa "posiekane" natomiast knysza to grilowana piers wlozona w bulke. zglodnialem kurde...
carpe diem!

wojteko
Senior
Posty: 828
Rejestracja: 11 lutego 2004, o 20:17

Re: Różności

#4253 Postautor: wojteko » 29 czerwca 2007, o 10:38

a powiedzcie gdzies w Polsce "o tak o" to ni huhuuu nikt nie czai o co chodzi :?: :shock:

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8837
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Różności

#4254 Postautor: Cooper » 29 czerwca 2007, o 10:54

Dokladnie-na Pomorzu, gdzie mam rodzine (Gdansk & Gdynia), strasznie ich cieszylo jak mowilem (nieswiadomie) "o tak o", albo "no a jak", gdzie podobno jeszcze charakterystycznie zaciagam :lol: 8)
Tak jakby naturalne niby bylo, jak oni mowia "jo" zamiast "tak" 8)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Różności

#4255 Postautor: grzesieck » 29 czerwca 2007, o 10:58

poproscie kogos w Rzeszowie o "pazłotko", to dopiero bedzie jazda, bo nie maja pojecia co to jest =]
METHANOL ADVENTURE TEAM

natka
Posty: 82
Rejestracja: 5 kwietnia 2004, o 09:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Różności

#4256 Postautor: natka » 29 czerwca 2007, o 13:34

Łoptymista pisze:Brejdak rulezzz

Na studiach mialem koleisa z Galicji. Przez dwa miesiace na 1. roku zastanawial sie ktory to ten Brejdak, bo wszyscy go znaja i ciagle o nim mowia :D

A ciapy tez sa spoko. Chociaz znowu w Galicji mowia na nie...pantofle :? A jak wychodza z domu to biora kurke z kubolem :mrgreen:


moja przyjaciółka (jeszcze zestudiów polonistycznych) dopiero po roku odważyła się zapytać kto to brejdaczka i czemu moja siostra ma tak dziwnie na imię :lol:

natka
Posty: 82
Rejestracja: 5 kwietnia 2004, o 09:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Różności

#4257 Postautor: natka » 29 czerwca 2007, o 13:38

Gelo pisze:
harry pisze:Suchy 1613 coś pokręcił z tymi ciapami, bo moja żona z pod Rzeszowa ( :oops: ) jak na początku I roku studiów zobaczyła na wystawie "wyprzedaż ciapów" to lała ze dwie godziny. To u nich na ciapy mówią pantofle.

Jak jest "spod" to może jej chodziło o "walonki" lub coś w tym stylu a nie ciapy;). Co do Lublina - zgadzam sie z opinią niektórych polonistów, że nasz region mówi najpoprawniej i ma najmniej naleciałości. Ja bym to tłumaczył tym, że Lublin od setek lat leżał w centralnej Polsce. Znam kilka osób, które mówią rzeczywiście "lublyn" wędlyna" - ale to raczej nie jest reguła. Ja mowie lublin i tyle. A co do tego, że ktoś nie wie co to cebularz albo brejdak to po prostu dowód na lenistwo adresataNa Słowacji czy w Czechach mówi sie po polsku i rozumieją bez kłopotów

bo mówimy najpoprawniej. a nawet te naleciałości jakie opisałeś są w pełni zrozumiałe i akceptowane jako tzw. wymowa kresowa. zresztą wystarczy porównać wypowiedzi przytoczone tutaj z innych regionów, o ile u nas raczej używa się neologizmów typu choćby brejdak, to w innych regionach mówi się często po prostu niepoprwnie jak na dworzu.
a co do wątku Mariusza F. to wystarczy spojrzeć na komentarze pod artukułem, ilu to niby znawców żużla się znalazło a naprawdę wielu nie ma pojęcia o kogo chodzi.
InDorka - dzięki ;)
Ostatnio zmieniony 29 czerwca 2007, o 20:35 przez natka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
suchy1613
Szkółkowicz
Posty: 294
Rejestracja: 15 maja 2007, o 15:07
Lokalizacja: Lublin

Re: Różności

#4258 Postautor: suchy1613 » 29 czerwca 2007, o 13:59

Jak Harry słusznie zauważył na ciapy w Rzeszowie mówi się pantofle . Coś faktycznie jest w tym , że jesteśmy z "Lublyna", bo wystarczy czasem nawet na meczu posłuchać naszego spikera. Ponoć też mamy charakterystyczny akcent i mówimy śpiewająco. Z czasów studenckich przytoczę ogłoszenie jakie kiedyś w akademiku usłyszeliśmy z radiowęzłów:
"Dziewczyny, która wziena przetykacz do zlewu , niech odniesie na portyjernie, bo inne też se chcom przepchać" :lol:

natka
Posty: 82
Rejestracja: 5 kwietnia 2004, o 09:32
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Różności

#4259 Postautor: natka » 29 czerwca 2007, o 14:02

suchy1613 pisze: Z czasów studenckich przytoczę ogłoszenie jakie kiedyś w akademiku usłyszeliśmy z radiowęzłów:
"Dziewczyny, która wziena przetykacz do zlewu , niech odniesie na portyjernie, bo inne też se chcom przepchać" :lol:

ciekawe co :lol:

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Różności

#4260 Postautor: grzesieck » 29 czerwca 2007, o 14:09

rure =]
METHANOL ADVENTURE TEAM

obiektywny
Posty: 29
Rejestracja: 6 lipca 2003, o 23:22

Re: Różności

#4261 Postautor: obiektywny » 29 czerwca 2007, o 14:29

Jeśli chodzi o "śpiewanie" to my kucamy przy Poznaniakach.
I jeszcze jedno: razi mnie osobiście w sporej części wielkopolan i dolnoślązaków wypowiadanie pewnych słów w jakichś dziwnych skrótach. Np zamiastr powiedzieć chlapnęło-mówią chlapło, wdepnąłem-wdepłem itd. Tak jak pociągło.... :D

gumpLUB/ZG
Posty: 5
Rejestracja: 6 czerwca 2007, o 09:21

Re: Różności

#4262 Postautor: gumpLUB/ZG » 29 czerwca 2007, o 15:20

Witam !
Jestem rodowitym Lubelakiem, od 2 lat mieszkam w Zielonej Górze i oni twierdza że jak mówię to tak śmiesznie zaciągam.

Na zawsze TÅ» Lublin

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6185
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

Re: Różności

#4263 Postautor: grzesieck » 29 czerwca 2007, o 15:47

zdechl pies falubaz ^^
METHANOL ADVENTURE TEAM