Nasi rywale w sezonie 2006
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Ge(L)o pisze:Jak to szkoda ? Chcesz, żeby TŻecik awansował do czwórki ?
Szkoda, że Zielonka nie zdołała wygrać.
TŻecik i tak będzie trzeci, bo teraz wygra wszystko do końca sezonu
Teoretycznie możemy sobie pozwolić tylko na niezdobycie bonusa z Gnieznem lub porażkę z Ostrowem i o miejsce w czwórce decydować będa małe punkty lub bonusy...
Jeżeli się pomyliłem proszę mnie poprawić
-
Speedway-Mati
- Zawodowiec
- Posty: 1240
- Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
- Lokalizacja: Lublin
Jeśli w Gorzowie taka bieda, to myślę, że odpuściliby wyjazd do Ostrowa i pojechali na pożarcie w krajówce a wszystkie siły wykorzystaliby w potyczce z Gnieznem. Myślę więc, że Twoje info można włożyć między bajki
Ostatnio zmieniony 15 lipca 2006, o 12:10 przez kdsz, łącznie zmieniany 1 raz.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
- m.a.c.i.e.k.s
- Junior
- Posty: 363
- Wiek: 37
- Rejestracja: 5 marca 2004, o 16:16
- Lokalizacja: Lublin
kdsz pisze:Jeśli w Gorzowie taka bieda, to myślę, że odpuściliby wyjazd do Ostrowa i pojechali na pożarcie w krajówce a wszystkie siły wykorzystaliby w potyczce z Gorzowem. Myślę więc, że Twoje info można włożyć między bajki
Może z Gnieznem?
Nie ma się co łudzić, trzeba było wygrywać kiedy był na to czas...
-
Speedway-Mati
- Zawodowiec
- Posty: 1240
- Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
- Lokalizacja: Lublin
Podobno bieda w gorzowie i mogą pojechać teraz tylko 1 może 2 obcokrajowcami z gnieznem, ale wątpię, aby Gorzów pozwolił sobie na porażkę u siebie, ale wierzmy w to
Buahahaha, niech bedzie, jak chcesz
Taka bieda, ze wszystkie mecze jechalismy w najmocniejszym skladzie. Zaleglosci nie ma, ale bieda jak Ty to ujales to jest...
! ! ! M A L I N I A K P R O D U C T S ! ! !
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Za speedway.info.pl:
Działacze Klubu Motorowego Ostrów nie pozostali obojętni na postawę sędziego Józefa Komakowskiego, który podczas meczu Startu Gniezno z Intarem Lazur w minioną niedzielę, podjął kilka kontrowersyjnych decyzji, wypaczających w konsekwencji wynik sportowej rywalizacji na torze.
Klub Motorowy Ostrów w dniu dzisiejszym wystosował odwołanie do Głównej Komisji Sportu Żużlowego (z dołączonym materiałem filmowym - dop. W.T.), w którym domaga się weryfikacji wyniku meczu oraz wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec sędziego Józefa Komakowskiego.
W piśmie wysłanym do GKSŻ, czytamy m.in.:
W trakcie wspomnianego spotkania arbiter popełnił trzy kardynalne błędy.
Pierwszy w trakcie trzeciego biegu zawodów. Sędzia zdecydował, że jako trzeci linię mety minął reprezentant gospodarzy. Tymczasem nagranie telewizyjne, które było także do dyspozycji arbitra w trakcie trwania imprezy wyraźnie pokazuje, że trzeci był żużlowiec Klubu Motorowego Ostrów - Matej Ferjan.
Drugi podczas wyścigu szóstego. W jego trakcie zawodnik Startu Gniezno Adrian Gomólski w brutalny sposób z pełną premedytacją sfaulował reprezentanta KM-u Mateja Ferjana. Do tragedii na torze nie doszło tylko ze względu na duże umiejętności techniczne ostrowskiego żużlowca. Nie zmienia to jednak faktu, że w ten sposób Matej Ferjan stracił szansę na punktowane miejsce, a Adrian Gomólski zachował się wbrew zasadom fair play. Zadziwiająca była także odpowiedź sędziego na protest jaki wobec zaistniałej sytuacji w rozmowie telefonicznej z arbitrem sformułował kierownik drużyny Klubu Motorowego Ostrów - Paweł Stangret. Sędzia oświadczył przedstawicielowi ostrowskiego klubu, że nic poważnego się nie stało gdyż Matej Ferjan nie przewrócił się na tor. W imieniu Klubu Motorowego Ostrów pytam więc czy dopiero nieszczęście może stać się powodem negatywnej oceny zachowania żużlowca?
Opisana sytuacja doskonale widoczna jest na załączonej do niniejszego odwołania płycie CD.
Trzeci błąd sędziego związany jest z przebiegiem dziewiątego wyścigu. Tuż po starcie, przy wejściu w pierwszy łuk Matej Ferjan został zablokowany przez jednego z gnieźnieńskich żużlowców. W rezultacie reprezentant Klubu Motorowego Ostrów musiał przejechać dwoma kołami krawężnik toru. Gdyby tego nie zrobił uderzyłby w rywala powodując karambol. Za wspomniane przewinienie sędzia postanowił wykluczyć Ferjana z wyścigu. Tymczasem artykuł 78 Regulaminu Zawodów na Torach Żużlowych wyraźnie mówi, że dla bezpieczeństwa wszystkich uczestniczących w wyścigu żużlowców zawodnik może przejechać wewnętrzny krawężnik toru. Błąd sędziego był więc w tym przypadku ewidentny.
Niestety, nie koniec na tym. Decyzję o wykluczeniu powinien zasygnalizować zawodnikowi kierownik startu. Tak się jednak nie stało. Zamiast niego uczyniła to przypadkowa osoba stojąca akurat w pobliżu maszyny startowej. Ferjan nie miał więc podstaw do tego, by zjechać z toru. W rezultacie do końca wyścigu walczył o jak najlepszą pozycję. Za to ostatnie zachowanie arbiter - bezzasadnie - ukarał go po raz kolejny wykluczając z następnego startu.
Wobec powyższego wnosimy o weryfikacje końcowego wyniku spotkania oraz wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec sędziego zawodów Pana Józefa Komakowskiego. Przewinienia arbitra są bowiem ewidentne. Decyzje sędziego w sposób znaczący wpłynęły też na końcowy wynik meczu odbierając drużynie Klubu Motorowego Ostrów szanse na zwycięstwo i tym samym skuteczną walkę o awans do Ekstraligi.
Informacja: Maciej Kmiecik - rzecznik prasowy KM Ostrów
Działacze Klubu Motorowego Ostrów nie pozostali obojętni na postawę sędziego Józefa Komakowskiego, który podczas meczu Startu Gniezno z Intarem Lazur w minioną niedzielę, podjął kilka kontrowersyjnych decyzji, wypaczających w konsekwencji wynik sportowej rywalizacji na torze.
Klub Motorowy Ostrów w dniu dzisiejszym wystosował odwołanie do Głównej Komisji Sportu Żużlowego (z dołączonym materiałem filmowym - dop. W.T.), w którym domaga się weryfikacji wyniku meczu oraz wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec sędziego Józefa Komakowskiego.
W piśmie wysłanym do GKSŻ, czytamy m.in.:
W trakcie wspomnianego spotkania arbiter popełnił trzy kardynalne błędy.
Pierwszy w trakcie trzeciego biegu zawodów. Sędzia zdecydował, że jako trzeci linię mety minął reprezentant gospodarzy. Tymczasem nagranie telewizyjne, które było także do dyspozycji arbitra w trakcie trwania imprezy wyraźnie pokazuje, że trzeci był żużlowiec Klubu Motorowego Ostrów - Matej Ferjan.
Drugi podczas wyścigu szóstego. W jego trakcie zawodnik Startu Gniezno Adrian Gomólski w brutalny sposób z pełną premedytacją sfaulował reprezentanta KM-u Mateja Ferjana. Do tragedii na torze nie doszło tylko ze względu na duże umiejętności techniczne ostrowskiego żużlowca. Nie zmienia to jednak faktu, że w ten sposób Matej Ferjan stracił szansę na punktowane miejsce, a Adrian Gomólski zachował się wbrew zasadom fair play. Zadziwiająca była także odpowiedź sędziego na protest jaki wobec zaistniałej sytuacji w rozmowie telefonicznej z arbitrem sformułował kierownik drużyny Klubu Motorowego Ostrów - Paweł Stangret. Sędzia oświadczył przedstawicielowi ostrowskiego klubu, że nic poważnego się nie stało gdyż Matej Ferjan nie przewrócił się na tor. W imieniu Klubu Motorowego Ostrów pytam więc czy dopiero nieszczęście może stać się powodem negatywnej oceny zachowania żużlowca?
Opisana sytuacja doskonale widoczna jest na załączonej do niniejszego odwołania płycie CD.
Trzeci błąd sędziego związany jest z przebiegiem dziewiątego wyścigu. Tuż po starcie, przy wejściu w pierwszy łuk Matej Ferjan został zablokowany przez jednego z gnieźnieńskich żużlowców. W rezultacie reprezentant Klubu Motorowego Ostrów musiał przejechać dwoma kołami krawężnik toru. Gdyby tego nie zrobił uderzyłby w rywala powodując karambol. Za wspomniane przewinienie sędzia postanowił wykluczyć Ferjana z wyścigu. Tymczasem artykuł 78 Regulaminu Zawodów na Torach Żużlowych wyraźnie mówi, że dla bezpieczeństwa wszystkich uczestniczących w wyścigu żużlowców zawodnik może przejechać wewnętrzny krawężnik toru. Błąd sędziego był więc w tym przypadku ewidentny.
Niestety, nie koniec na tym. Decyzję o wykluczeniu powinien zasygnalizować zawodnikowi kierownik startu. Tak się jednak nie stało. Zamiast niego uczyniła to przypadkowa osoba stojąca akurat w pobliżu maszyny startowej. Ferjan nie miał więc podstaw do tego, by zjechać z toru. W rezultacie do końca wyścigu walczył o jak najlepszą pozycję. Za to ostatnie zachowanie arbiter - bezzasadnie - ukarał go po raz kolejny wykluczając z następnego startu.
Wobec powyższego wnosimy o weryfikacje końcowego wyniku spotkania oraz wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec sędziego zawodów Pana Józefa Komakowskiego. Przewinienia arbitra są bowiem ewidentne. Decyzje sędziego w sposób znaczący wpłynęły też na końcowy wynik meczu odbierając drużynie Klubu Motorowego Ostrów szanse na zwycięstwo i tym samym skuteczną walkę o awans do Ekstraligi.
Informacja: Maciej Kmiecik - rzecznik prasowy KM Ostrów
- WojtekF
- Szkółkowicz
- Posty: 238
- Rejestracja: 7 października 2004, o 17:09
- Lokalizacja: Åódź/Zielona Góra
POmyłki sędziowskie zdarzają się w każdej dyscyplinie sportu i na całe szczęście w sporcie zużlowym jest najmniejsza szansa na to, aby wypaczyły one wynik.
Wynik 48-40 został ustalony na torze, koniec i kropka.
Nie weryfikuje się wyników meczy, gdyż należałoby chyba zweryfikować cały sezon a i okazałoby się, że niewłaściwa drużyna jeździ w danej lidze, gdyż została pokrzywdzona lub była faworyzowana przez sędziego i w taki sposób cofnęlibyśmy się do roku 1948.
W przyszÅ‚ym sezonie w tym temacie bardzo możliwe, że bÄ™dziecie pisać nie tylko o Gorzowie, GrudziÄ…dzu czy KroÅ›nie ale także o Åodzi, Poznaniu, Rawiczu, Opolu także gdyż istnieje projekt odmiÄ™dzynarodowienia ligi utworzenia 2 lig (10-zespoÅ‚owej 1szej i 11-zespoÅ‚owej 2giej). RozwiÄ…zanie to jest prawie wszystkim na rÄ™kÄ™, tylko jest niestety opór ze strony PZMotu.
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zwolennikiem tego dwuligowego wariantu.
Pozdrawiam
Wynik 48-40 został ustalony na torze, koniec i kropka.
Nie weryfikuje się wyników meczy, gdyż należałoby chyba zweryfikować cały sezon a i okazałoby się, że niewłaściwa drużyna jeździ w danej lidze, gdyż została pokrzywdzona lub była faworyzowana przez sędziego i w taki sposób cofnęlibyśmy się do roku 1948.
W przyszÅ‚ym sezonie w tym temacie bardzo możliwe, że bÄ™dziecie pisać nie tylko o Gorzowie, GrudziÄ…dzu czy KroÅ›nie ale także o Åodzi, Poznaniu, Rawiczu, Opolu także gdyż istnieje projekt odmiÄ™dzynarodowienia ligi utworzenia 2 lig (10-zespoÅ‚owej 1szej i 11-zespoÅ‚owej 2giej). RozwiÄ…zanie to jest prawie wszystkim na rÄ™kÄ™, tylko jest niestety opór ze strony PZMotu.
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zwolennikiem tego dwuligowego wariantu.
Pozdrawiam
Ja jestem przeciwnikiem... nie uśmiecha mi się oglądanie meczy z Rawiczem czy Piłą...
JAG, nie żartujmy... te powody są co najmniej naciągane... szczególnie ten 2. Ostrów łapie się czego może i to własnie oni chcą przy zielonym stoliku zmienić wynik, wynik rozstrzygnął się na torze i poszedł w świat.
Pozdrawiam
JAG, nie żartujmy... te powody są co najmniej naciągane... szczególnie ten 2. Ostrów łapie się czego może i to własnie oni chcą przy zielonym stoliku zmienić wynik, wynik rozstrzygnął się na torze i poszedł w świat.
Pozdrawiam



