Wiec narazie niech sami cos pokaza.
Chcesz walczyc o extralige zoltodziobami.
Prosze bardzo niech jezdza.
Tylko niech pozniej nie bedzie komentarzy ze juniorzy byli nasza balaczka w sezonie 2006 i gdyby byli lepsi moooze bysmy awansowali.
Michael pisze:Chcesz walczyc o extralige zoltodziobami.![]()
meesha pisze:A możesz mi podać więcej takich lubelskich przykładów w wieku 20-28Michael pisze:Oj dajcie spokoj z tymi zoltodziobami.
Jak sami beda cos umiec i posiadac potencjal to z czasem sie wybija w jakis sposob. (przyklad Trumna, Jelen).![]()
No właśnie... Trochę ich za mało jak na tyle lat. Więc może jednak trzeba na początku trochę pomóc młodym... To się powinno zwrócić z nawiązką
Klusek pisze:niestety myśle że większość działaczy w klubach beda myslec jak Michael, a nie jak Meesha, tzn.sukces tu i teraz, a po co szkolic wychowankow skoro mozna wziasc kogos z zagranicy, zaplcic mu a nie inwestowac w kogos od podstaw. w ten sposob moze juz nie byc tak wielu zdolnych polskich juniorow jak obecnie.
meesha pisze:Michael pisze:Chcesz walczyc o extralige zoltodziobami.![]()
Nie. Chcę walczyć o extraligę naszymi chłopakami a nie armią zaciężnąMnie się nie spieszy. Wytrzymałem 10 lat, wytrzymam jeszcze 3-4. Dla mnie nie musimy awansować za wszelką cenę i jak najszybciej. Ja w żużlu cenię również to, za co nie da się zapłacić kartą MasterCard
![]()
jas pisze:
ale moze z tej mniejszej grupy zdolnych juniorow wyrosnie choc 3-4, ktorzy w seniorskim zuzlu beda prezentowac poziom czolowki gp, bo juz od najmlodszych lat beda musieli walczyc o mijesce w skaldzie z silnymi przecienikami...
meesha pisze:Michael pisze:Chcesz walczyc o extralige zoltodziobami.![]()
Nie. Chcę walczyć o extraligę naszymi chłopakami a nie armią zaciężnąMnie się nie spieszy. Wytrzymałem 10 lat, wytrzymam jeszcze 3-4. Dla mnie nie musimy awansować za wszelką cenę i jak najszybciej. Ja w żużlu cenię również to, za co nie da się zapłacić kartą MasterCard
![]()
Drabol pisze:Ktos kiedys pytał o Krzyśka - dzisiaj juz oficjalnie ogłoszono że dla Słabego nie ma miejsca w składzie i musi sobie szukać nowego klubu. Prawodpodobnie będzie to KS Toruń ale nic nie powiedziane, także Krzysiek jest w tej chwili wolny.
observvattor pisze:harry pisze:Tu akurat zgadzam się z Gelem. Dlatego tak potrzebny był nam sezon 2005 bo pokazał wielu ludziom, że stanie w miejscu i obrona przed spadkiem to katastrofa dla klubu. I całe szczęście, że wyciągneli z tego wnioski. Klub musi iść naprzód a z nim muszą nadążać zawodnicy.
Harry moze ty powinienes zostać politykiem, skoro umiesz w tak doskonały sposób przekuwać własne porażki na sukcesy. Wiesz co to wstyd?
Gelo pisze:Jak Polska długa i szeroka nie zdarzyło się żeby dojść do kompromisu szkolenie swoich/ściąganie z zewnątrz. Ale ja osobiście nie jestem zwolennikiem teorii meeshy żeby czekać. Bo niby na co? Stanie w miejscu to regres. W sporcie trzeba sobie stawiać cele - jak się jeżdzi w II lidze trzeba robić wszystko żeby awansować do pierwszej, jak sie jezdzi w pierwszej trzeba awansować do ekstraligi, potem mistrz kraju i utrzymanie go. To właśnie nadaje sens żużlowi. Sukces powinien być wymagany "tu i teraz" - tak się dzieje na całym świecie sponsorzy (w tym kibice) mają prawo wymagać skoro płacą.
toni pisze:Gelo pisze:Jest trzeci... po odjechaniu sześciu łatwych meczów. Karlsson pojechał w meczach siedemnastu. Joonas nie odjechał meczu wyjazdowego z żadną z drużyn z pierwszej czwórki. Co do tego że jest cały czas na wyjazdach... bzdura - trenował w Lublinie przed każdym meczem. Dla zawodowca jest to wielki handicap.
Ale kto mówi o staniu w miejscuGelo pisze:ja osobiście nie jestem zwolennikiem teorii meeshy żeby czekać. Bo niby na co? Stanie w miejscu to regres.
Oczywiście, że trzeba sobie stawiać cele a następnie je realizować ale nia na "hurra".
Awans jak najbardziej ale na solidnych podstawach. A żeby je zbudować potrzeba niestety czasu. Niestety ale co nagle to po diableNawet zakładając, że przychodzi super hojny sponsor i daje 10 mln na najlepszych zawodników możliwych do ściągnięcia, kupujemy ich, szturmem wchodzimy do E-ligi a po roku się okazuje, że sponsor się wypina i z drużyny zostaje wielkie G...