Gawrzyk pisze:Krychs.
Ustalenie godziny meczu z Gorzowem zalezalo od zgody kierownictwa Stali. Oni zgadzali się tylko na godzinę 16 bo Hlib musial leciec do Manchesteru. A piątek był jedynym dniem który pasował Joonasowi. Potrzebne więc były ustępstwa. Zostało piątek godzina 16. Oczywiście my chcieliśmy żeby mecz był później bo ludzie o 16 jeszcze pracują. Klub na tym stracił masę forsy bo utarg z meczu był mniejszy niż gdy jeździliśmy w II lidze. O to chodziło z godziną a nie o ZZ.
A dziś mecz zaczyna się tak jak wszystkie przez ostatnie lata mecze w Lublinie. Nie ma w tym nic nienormalnego, późne popołudnie to najodpowiedniejsza pora. A że czasem pogoda nie dopasuje to coż poradzić. Godzinę meczu trzeba ustalić na dwa tygodnie przed meczem, a wiecie na ile wtedy sprawdzają się prognozy pogody.
Gawrzyk dzięki za obszerne wyjaśnienia. Oj przydałaby się funkcja rzecznika prasowego w klubie
Pozdrawiam!!!

