Klops1 pisze:Mamy jako kibice śpiewać,,że "nic się nie stało?"
Nie, bo stało się! Drużyna dała ewidentnie dupy!
To tak samo jak z celebracją po meczu. Pamiętam jak kiedyś nasi zawodnicy po przegranym meczu podeszli pod "a'la lubelska zylete" i miał się odbyć rytuał polegający na tym, że zawodnicy biorą się za dłonie i wspólnie unoszą ku górze wykrzykując "woow", a kibice robią to samo. I zawodnicy owszem już to zaczęli, ale wszystko wygasił "gniazdowy" i słusznie! Celebracji nie było, ale z tego co pamiętam też nie było (wszechobecnych) gwizdów i wyzywania zawodników. Ktoś pamięta co to był za (całkiem nieodległy mi się wydaje) mecz?
To nie pierwszy wpierdol który dostaliśmy (moją miarą czasu) ostatnio! Z Grudziądzem (ten wyjazdowy), z Gorzowem (chyba jakiś istotny), nawet z Rybnikiem (o co to my walczyliśmy wtedy?)
Rolą kibica jest wspieranie drużyny! Tą drugą przyśpiewką: "Jesteśmy z wami!" I mam (nikłą) nadzieje, że nie będzie "stadionowej obory" i wygwizdywania naszych zawodników.