Ehh widzę że kilku z forumowiczów nie uczy się na błędach i chcą kolejny raz wchodzić do tej samej wody.
A ja widzę, że niektórzy nadal używają zwrotów, których nie rozumieją

Przepraszam za OT, ale ile można czytać wciąż złe interpretacje m.in. tego powiedzenia czy słów takich jak "bynajmniej". No nie wytrzymałem

"Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" jest rozwinięciem sentencji "
panta rhei" ("wszystko płynie"). Oznacza to, że świat zmienia się z każdą chwilą. Gdy drugi raz wejdziesz do jakiejś rzeki to de facto jest już inna rzeka gdyż woda w niej wciąż płynie.
W przełożeniu na sytuację z klubem i Danny'm: gdy jeździł tu ostatnio to był inny klub, inni ludzie, inne uwarunkowania. Dlatego jeśli teraz wróci to właśnie "nie wejdzie do tej samej rzeki".
Koniec wykładu

Chyba trzeba jakiś wątek lingwistyczny otworzyć

T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...