Fakt. Pamiętać jednak trzeba, że w takiej Zielonce czy innych ośrodkach żużlowych niebagatelną pomoc klubom oferuje miasto. I tak jest wszędzie. Tylko nie u nas... Niestety. U nas załatwia się interesy poszczególnych radnych (np. Piątka i Więckowskiego) i wykłada na dyscypliny mające kilkudziesięciu lub kilkuset kibiców ciężkie pieniądze. W tym mieście jest klimat dla żużla ze strony kibiców ale ze strony władz miasta już go brak. Smutne to ale prawdziwe.
09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
A ja nie twierdziłem, że nie pamiętałeś
Masz więc tym bardziej "moralne" prawo do ponarzekania
Mówię ogólnie - my w Lublinie moglibyśmy biadolić. Mamy, to co mamy.Tylko jak się czyta o (pierwszoligowej)Zielonce to trochę żal du*ę ściska czyż nie?
[/quote]
Fakt. Pamiętać jednak trzeba, że w takiej Zielonce czy innych ośrodkach żużlowych niebagatelną pomoc klubom oferuje miasto. I tak jest wszędzie. Tylko nie u nas... Niestety. U nas załatwia się interesy poszczególnych radnych (np. Piątka i Więckowskiego) i wykłada na dyscypliny mające kilkudziesięciu lub kilkuset kibiców ciężkie pieniądze. W tym mieście jest klimat dla żużla ze strony kibiców ale ze strony władz miasta już go brak. Smutne to ale prawdziwe.
Fakt. Pamiętać jednak trzeba, że w takiej Zielonce czy innych ośrodkach żużlowych niebagatelną pomoc klubom oferuje miasto. I tak jest wszędzie. Tylko nie u nas... Niestety. U nas załatwia się interesy poszczególnych radnych (np. Piątka i Więckowskiego) i wykłada na dyscypliny mające kilkudziesięciu lub kilkuset kibiców ciężkie pieniądze. W tym mieście jest klimat dla żużla ze strony kibiców ale ze strony władz miasta już go brak. Smutne to ale prawdziwe.
MOTOR LUBLIN
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
https://m.youtube.com/watch?v=XbqPNpyee80
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Wiem, że to nie w tym temacie, ale mnie bardzo dziwi podejście takiego Sucheckiego. Odjechał zawody w ekstralidze i już pewnie wiecej nie pojedzie skoro 1 pkt robi na teoretycznie najsłabszej drużynie w ekstralidze. Po prostu jest za słaby na najwyzszą klasę rozgrywkową. Zamiast pojeździć gdzieś niżej, pozarabiać trochę kasy, odbudować się to sezon ma z głowy. Wogóle nie rozumiem takiego podejścia. A szkoda bo nam by się przydał.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Tak sobie mysle ze z Pila czeka nas ciezki boj. Bardzo ciezki. Gdyby jechali najmocniejszym skladem wygraliby w rawiczu. Wygrali w Ostrowie. U siebie gromia. No ciekawie, ciekawie bedzie.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Maxx, a co ma miasto do słabych wyników lubelskiej drużyny? Co to, miejski klub sportowy? Przecież to jest prywatny klub, do którego miasto ma tyle samo co do spożywczaka u mnie na osiedlu. Jak ten spożywczak zbankrutuje to też będzie wina miasta?
Ja przed tym meczem miałem nadzieję, że będzie po nim przynajmniej jeden pozytyw. Po cichu liczyłem, że Puszakowski zrobi ok. 15 pkt. Nasi liderzy (Baran, Rempała, Puszakowski, Darkin) zaprezentowali się przeciętnie, a ten ostatni fatalnie - ciekawe dlaczego. Przy takiej postawie, nawet Piszcz w najlepszej formie by niewiele pomógł.
Mecz dał chyba realną odpowiedź, w którym miejscu się znajdujemy i jak się prezentujemy w tym sezonie.
Łódź, mimo wszystko, jest zdecydowanym faworytem ligi, a my mamy dość przeciętny skład i będziemy musieli się nieźle napocić żeby awansować do pierwszej czwórki.
Ja przed tym meczem miałem nadzieję, że będzie po nim przynajmniej jeden pozytyw. Po cichu liczyłem, że Puszakowski zrobi ok. 15 pkt. Nasi liderzy (Baran, Rempała, Puszakowski, Darkin) zaprezentowali się przeciętnie, a ten ostatni fatalnie - ciekawe dlaczego. Przy takiej postawie, nawet Piszcz w najlepszej formie by niewiele pomógł.
Mecz dał chyba realną odpowiedź, w którym miejscu się znajdujemy i jak się prezentujemy w tym sezonie.
Łódź, mimo wszystko, jest zdecydowanym faworytem ligi, a my mamy dość przeciętny skład i będziemy musieli się nieźle napocić żeby awansować do pierwszej czwórki.
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
za duzo dziur w skladzie, obawiam sie ze nasi dzialacze doprowadza do tego samego co w tamtym roku i niedlugo nie bedzie komu jezdzic
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5369
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Drugi upadek miał miejsce po zakończeniu wyścigu czternastego. Jego zwycięzca - Mariusz Puszakowski - na krótką chwilę stracił przytomność, co skutkowało utratą panowania nad motorem. Przyczyną problemów zawodnika, który niegdyś startował w barwach łódzkiej drużyny, była choroba z którą zmaga się od kilku dni.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Tez to czytalem 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Właśnie wróciłem z meczu w Łodzi. Nie ma zespołu, taktyki. Trener meczu nie oglądał, wyjechał tylko na pierwszy bieg. Sprawka świetnie macha ręką, ale jest żadnym wsparciem dla trenera i zawodników. Z prostej przyczyny: na niczym się nie zna. Po meczu prezes Wojciechowski wyszedł przeprosić garstkę naszych kibiców za przegrany mecz. A może powinien przeprosić za to, że obiecywał dobry żużel, bez wpadek jak w latach ubiegłych. Cóż otoczył się ludźmi, którzy nie kochają tego sportu, nie mają pojęcia jak zorganizować mecz, przygotować tor, czy podpatrzeć na wyjeździe które "pole jedzie", gdzie polane itp. .......... Źle to widzę.
Ja bym chciał w Lublinie jeździć... O wiele nie proszę...
Tylko o kurę znoszącą złote jajka i krowę z Milki.
Tylko o kurę znoszącą złote jajka i krowę z Milki.
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Siedziałem dosyć blisko i to wygladało tak, ze Mariusz po skonczonym biegu podniósł ręce do góry na znak triumfu i wtedy kierownica skręciła i wyrżnął orła.
A sam mecz to jakaś katastrofa, nędza i masakra.
Po 9 biegu zacząłem się zbierać do wyjścia ( pierwszy raz w życiu) ale w 10 biegu obudził sie beznadziejny do tej pory Baran. Ten i jeszcze dwa biegi to jednak za mało dla pretendenta do I ligi.
Poza dwoma biegami Barana właściwie to walczył tylko Tomek Rempała. Reszta przeszła obok meczu. Puzon wygrywał jak ruszał z I pola. Nie wiem co się dzieje w klubie ale pierwszą myslą jaka mi przyszła to czy aby nasi mają pieniądze wypłacane bo wyglądało to tak jakby im sie nie chciało jeździć.
Stracony dzień, czas i pieniądze. Tyle.
A sam mecz to jakaś katastrofa, nędza i masakra.
Po 9 biegu zacząłem się zbierać do wyjścia ( pierwszy raz w życiu) ale w 10 biegu obudził sie beznadziejny do tej pory Baran. Ten i jeszcze dwa biegi to jednak za mało dla pretendenta do I ligi.
Poza dwoma biegami Barana właściwie to walczył tylko Tomek Rempała. Reszta przeszła obok meczu. Puzon wygrywał jak ruszał z I pola. Nie wiem co się dzieje w klubie ale pierwszą myslą jaka mi przyszła to czy aby nasi mają pieniądze wypłacane bo wyglądało to tak jakby im sie nie chciało jeździć.
Stracony dzień, czas i pieniądze. Tyle.
Ostatnio zmieniony 9 maja 2010, o 23:15 przez harry, łącznie zmieniany 1 raz.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Ładnie prezentowała sie ekipa wyjazdowa.Szkoda, że nie wszyscy w "słuzbowych strojach".
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... mz-lublin/
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... mz-lublin/
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
w dupe to bysmy juz dostali i to dawno u nas w meczu z Rawiczem, gdyby przyjechali z Aldenem...strach pomysleć jaki to bedzie mecz za tydzien z Ostrowem...31 punktów w Łodzi...hmmm o te 5-6 punktów za mało...
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Gelo pisze:na szczescie skonczy sie juz temat Borodaja raz na zawsze
Nie kuś losu...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Kilka słów o dzisiejszym meczu:
Tor beton nad betony w dodatku koszmarnie nierówny, zawodnicy wchodząc w wiraże podskakiwali jakby jechali po Krochmalnej
Polewaczkowy powinien stanac przed sądem
Polewał jak siedemdziesięciolatek z przerośniętą prostatą, uważając aby tylko nie potraktować toru zbyt duza iloscia wody (zwróćcie uwagę na zdjęciach co się dzieje za zawodnikami).
Zawody nudne jak flaki z olejem, start i gęsiego do mety - powody wymienione wyzej.
Pod koniec nasi jakby bardziej spasowani i ostatnie biegi troszke ciekawsze, ale tylko troszke.
Jedyne atrakcje to biegi z udziałem Borodaja - ja się balem patrzec na jego jazde :O Ciezko wyczuc co koles zrobi na torze, i jakos tak dziwnie wchodzil w wiraze - najpierw kladzie prosty motocykl jakies 45 stopni do ziemi i dopiero go zaczyna lamac. Wciaz mialem wrazenie, ze za chwile upadnie jednak tak sie nie stawalo - szacun
No ale za folklor punktów nie przyznają - na przyszłosc OUT!
Pozostali:
Hadek pierwszy bieg poezja, potem nie istnial
Tadzio czasami cos próbował postraszyć, ale ogólnie słabo
Karol, Mariusz i Tomek - nierówno, co zresztą widać po zdobyczach. Jak któremuś udało się dobrze wyjść z pierwszego łuku to swoje jechał, jak nie to nie było szans na walkę - beton.
Darkin - jesli na tych wertepach rozbolały go poskręcane ostatnio stopy to jest usprawiedliwiony, ale jak było naprawdę to nie wiem
Reszte dopowiedzą jak dotrą do domu pozostali:)
Tor beton nad betony w dodatku koszmarnie nierówny, zawodnicy wchodząc w wiraże podskakiwali jakby jechali po Krochmalnej
Polewaczkowy powinien stanac przed sądem
Zawody nudne jak flaki z olejem, start i gęsiego do mety - powody wymienione wyzej.
Pod koniec nasi jakby bardziej spasowani i ostatnie biegi troszke ciekawsze, ale tylko troszke.
Jedyne atrakcje to biegi z udziałem Borodaja - ja się balem patrzec na jego jazde :O Ciezko wyczuc co koles zrobi na torze, i jakos tak dziwnie wchodzil w wiraze - najpierw kladzie prosty motocykl jakies 45 stopni do ziemi i dopiero go zaczyna lamac. Wciaz mialem wrazenie, ze za chwile upadnie jednak tak sie nie stawalo - szacun
Pozostali:
Hadek pierwszy bieg poezja, potem nie istnial
Tadzio czasami cos próbował postraszyć, ale ogólnie słabo
Karol, Mariusz i Tomek - nierówno, co zresztą widać po zdobyczach. Jak któremuś udało się dobrze wyjść z pierwszego łuku to swoje jechał, jak nie to nie było szans na walkę - beton.
Darkin - jesli na tych wertepach rozbolały go poskręcane ostatnio stopy to jest usprawiedliwiony, ale jak było naprawdę to nie wiem
Reszte dopowiedzą jak dotrą do domu pozostali:)
Ostatnio zmieniony 9 maja 2010, o 23:31 przez Manitou, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
harry pisze:Gelo pisze:na szczescie skonczy sie juz temat Borodaja raz na zawsze
Nie kuś losu...
Nie wiem co sie dzieje w klubie i prawdę mowiąc g... mnie to obchodzi. Jak nie ma Piszcza - ma jechać Hauzinger i tyle. Chociaz jest cienki, moze cos ujedzie - tu przynajmniej jest nadzieja, że raz czy dwa "wypali" ze startu. Inaczej z Ostrowem czy Piłą nie mamy czego szukać.
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Ramzes pisze: czy podpatrzeć na wyjeździe które "pole jedzie", gdzie polane itp. .......... Źle to widzę.
A fakt. Gospodarze mieli taka fajną polewaczkę, która szczególnie na poczatku meczu dziwnym zbiegiem okoliczności polewała tylko te pola po których jechali Łodzianie. I nawet jak nasi wygrali start to na łuku mijali ich jak furmanki. Ale trzeba było patrzeć sie gdzie polewaczka lała wodę wcześniej!!!
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Gelo pisze:Chociaz jest cienki, moze cos ujedzie - tu przynajmniej jest nadzieja, że raz czy dwa "wypali" ze startu. Inaczej z Ostrowem czy Piłą nie mamy czego szukać.
Nie chwyciłeś o co mi chodzi ( o trochę dalszą perspektywę nie daj Boże).
A to co piszesz to taka oczywistość ( nie dla wszystkich jednak jak widać), że nie ma nad czym sie rozwodzić. Mooooże cos to kogoś nauczy.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Tak sobie porownuje do meczu z tamtego sezonu. Wtedy dostalismy 59;34 ale byl joker i wypalil za 6. Czyli wynik taki sam. Rok temu jechali Jaca, Baran, Piszcz, Rempala i brak zawodnika. We 4 zrobili 31. Dzisiaj Baran, Tomek i Puzon punktowali i we 3 zrobili tyle samo
. No Hadek dorzucil cos ale to aby 3 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
harry pisze:Stracony dzień, czas i pieniądze. Tyle.
dokladnie
odechcialo mi sie zuzla
edit:
przed meczem podeszla do nas mila pani z lodzkiego klubu, ktora byla w wielkim szoku ze przyjechalismy, powiedziala ze wystarczylo zeby nasz klub wyslal do nich maila, ze przyjezdzaja kibice i byloby wejscie za darmo, no ale trenujzmistrzem jest zajety kontrola teraz...
zawodnicy podobno wyszli po meczu podziekowac za doping?
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
a najlepsze jest to, że kupiliśmy bilety po 25zl
bo pewnej osobie trudno było załatwić wejście za darmo...
"Życie to jazda"
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
j.w.
25 zl za 3 mijanki w meczu i beton jak cholera to ja podziekuje. Takie tory niestety ale zabijają to co w zuzlu jest najlepsze. Wiadomo, ze gospodarze robia tor pod siebie, ale dzisiaj to bylo lekkie przegiecie. Polewaczka i ta cala "kosmetyka" toru to byla jakas kpina. O zuzlowcach to w sumie nie ma co pisac. Na betonie chlopaki nie istnieja. Zero pozytywow po meczu.
25 zl za 3 mijanki w meczu i beton jak cholera to ja podziekuje. Takie tory niestety ale zabijają to co w zuzlu jest najlepsze. Wiadomo, ze gospodarze robia tor pod siebie, ale dzisiaj to bylo lekkie przegiecie. Polewaczka i ta cala "kosmetyka" toru to byla jakas kpina. O zuzlowcach to w sumie nie ma co pisac. Na betonie chlopaki nie istnieja. Zero pozytywow po meczu.
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Apocalips pisze: Zero pozytywow po meczu.
akcja Kopera sprzed meczu na plus
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
nie to, żebym sie wymądrzał post factum ale jechać do Łodzi po dobry wynik i jakieś punkty Borodaja to tylko najwieksi optymiści - z naciskiem - niepoprawni. jezeli jeszcze racjonalny wyjazd w tym roku to Kraków - tam przynajmniej jedziemy po bonusa.
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
wydaje mi sie ze tylko T.Rempala przyjecha; tu powalczyc szcunek.
SZacunek dla Prezesa J.Rempały i kibicow z Lodzi!!!
SZacunek dla Prezesa J.Rempały i kibicow z Lodzi!!!
"I tak pojdziesz do piekla wszyscy pojdziecie do piekla hahahahahahah
"
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
neir1 pisze:SZacunek dla Prezesa J.Rempały i kibicow z Lodzi!!!
To Jacek Rempała jest teraz Prezesem???
Przekaż mu gratulacje ode mnie.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 09.05.2010 Orzeł Łódź-Kmż Lublin
Zacznę od w miarę "przyjemnych" spraw. Kibice z Łodzi, przyjęli nas spoko. W rozmowach z nimi, naprawdę obawiali się nas i obstawiali minimalne zwycięstwo Orła. Jak wyszło wiecie sami:(
Natomiast bilety 25zł to zdzierstwo szczególnie, że było nas sporo. Następnym razem szanowni szefowie i decydenci załatwcie takie sprawy, a nie tylko przepraszacie nas za stracony czas!
Mecz nudny- decydował tylko start. Jedynie 15 bieg jak szliśmy na 5:1 - był ciekawy: Burza podzielił naszych, a potem wygrał, lecz był w tym pędzie o zwycięstwo tak szalony i niebezpieczny, że Borodaj przy nim to małe piwo!
Zaniepokoiła strasznie mnie ta utrata przytomności Puzona i szybkość działania karetkowych, bo nie mogę ich nazwać lekarzami. Sprawka i Tomek wołają o karetkę, a te osiołki stoją, patrzą i nic nie robią, dopóki ludzie nie zaczęli na nich wyzywać by ruszyli... Dobrze że to nie było nic tak poważnego ale ....Organizacja "genialna zawodów" szczególnie na torze: na minuuuuuuuuuuuuuusss, by nie powtarzać, że do ....
Polewaczka- polewaczkowy po prostu kabaret, to co robił. Skacząca przy taśmie "osóbka", przeszkadzająca w starcie z wyjątkową zawziętością naszym chłopakom, po prostu super. ..Wiadomo gospodarz ma atut swojego toru, ....bardzo, ale to bardzo było to widać.
Panie sędzio: minus jak z Łodzi do Lublina.
Ocena chłopaków:
1. Siergiej Darkin - coś nie całkiem zdrowy, bez oceny.
2. Tomasz Rempała - plusik za ambicje i za walkę
3. Mariusz Puszakowski - powtórnie plusik za ambicje i za walkę
4. Aleksandr Borodaj - minus!, ostatnią szansę dać mu u nas na przyczepnym torze, (tu powinien jeździć Manu,nie on!)
5. Karol Baran - maluteńki plusik! To były jego dziwne zawody.
6. Tadeusz Kostro - minus! wyraźnie tor mu nie leżał
7. Michael Hadek - maluteńki plusik! waleczny i ma potencjał! Dawać mu więcej szans!
i
Pozdrawiam ekipę:)
Natomiast bilety 25zł to zdzierstwo szczególnie, że było nas sporo. Następnym razem szanowni szefowie i decydenci załatwcie takie sprawy, a nie tylko przepraszacie nas za stracony czas!
Mecz nudny- decydował tylko start. Jedynie 15 bieg jak szliśmy na 5:1 - był ciekawy: Burza podzielił naszych, a potem wygrał, lecz był w tym pędzie o zwycięstwo tak szalony i niebezpieczny, że Borodaj przy nim to małe piwo!
Zaniepokoiła strasznie mnie ta utrata przytomności Puzona i szybkość działania karetkowych, bo nie mogę ich nazwać lekarzami. Sprawka i Tomek wołają o karetkę, a te osiołki stoją, patrzą i nic nie robią, dopóki ludzie nie zaczęli na nich wyzywać by ruszyli... Dobrze że to nie było nic tak poważnego ale ....Organizacja "genialna zawodów" szczególnie na torze: na minuuuuuuuuuuuuuusss, by nie powtarzać, że do ....
Polewaczka- polewaczkowy po prostu kabaret, to co robił. Skacząca przy taśmie "osóbka", przeszkadzająca w starcie z wyjątkową zawziętością naszym chłopakom, po prostu super. ..Wiadomo gospodarz ma atut swojego toru, ....bardzo, ale to bardzo było to widać.
Panie sędzio: minus jak z Łodzi do Lublina.
Ocena chłopaków:
1. Siergiej Darkin - coś nie całkiem zdrowy, bez oceny.
2. Tomasz Rempała - plusik za ambicje i za walkę
3. Mariusz Puszakowski - powtórnie plusik za ambicje i za walkę
4. Aleksandr Borodaj - minus!, ostatnią szansę dać mu u nas na przyczepnym torze, (tu powinien jeździć Manu,nie on!)
5. Karol Baran - maluteńki plusik! To były jego dziwne zawody.
6. Tadeusz Kostro - minus! wyraźnie tor mu nie leżał
7. Michael Hadek - maluteńki plusik! waleczny i ma potencjał! Dawać mu więcej szans!
i
Pozdrawiam ekipę:)
"Droga w górę jest drogą w dół"


