Chyba z młodych najpewniejszy będzie jednak pepik bo Tadek coś nie ma farta a Edberg ... może za wysoki
23.04.2010r. Opole - Lublin
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Jedyne czego szkoda to ... tych napinaczy co smarowali na opolskim forum. Liga dopiero się zaczyna a nie kończy i Ci co stękają chyba zapomnieli jaki beton jest w Opolu. Z drugiej strony to o ten bonus to tak łatwo wcale nie będzie - trzeba pamiętać że wtedy będzie już Czechowicz ...
Chyba z młodych najpewniejszy będzie jednak pepik bo Tadek coś nie ma farta a Edberg ... może za wysoki
Chyba z młodych najpewniejszy będzie jednak pepik bo Tadek coś nie ma farta a Edberg ... może za wysoki
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
niespokojny pisze:Piocze pisze:Aż tak optymistycznie bym na to nie patrzył... Mam nadzieję, że będzie na styk ale dla nas
Ludzie wiecej optymizmu... i spokoju.
niespokojny pisze:A teraz akurat sie zapowiada powtorka z tamtego sezonu. Polowa jedzie a reszta osiolkow daje sie objezdzac. Mial byc wyrownany sklad a sa wyrwy (bo to juz nie dziury jak dwoch robi po 14 a reszta 2-3 ) a niestety jest jak sezon temu. O juniorach nie wspomne.
niespokojny więcej optymizmu... i spokoju, to dopiero drugi mecz w tym roku i drugi wyjazdowy, po co tak panikować nad jednym słabszym wystepem? Jak na razie mamy 2 pkt i szanse na 2 bonusy co IMO pozytywnie nastraja ;]
Pozdrawiam
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Nie panikuje. Tylko uspokoajam
. Bo jak nie zalata sie dziury po Piszczu to bedzie ciezko powalczyc o pierwsza 2 na ktora kazdy nabral nadziei po naszym wystepie w krosnie. Wiec moze ten optymizm nadszedl za szybko? Z drugiej strony to w Opolu nikt nie ma prawa wygrac. Nawet Lodz. Jak tam dojdzie Czechowicz i Ostergaard beda mieli jednostronne widowiska u siebie. Na wyjezdzie bym ich nie przecenial. U nas powinno byc dobrze. Chociaz nie jestem pewien co do Puszakowskiego u nas(bo widzialem go tylko na treningu a nie w meczu) no i tego co bedzie jechal w miejsce Piszcza. Piszcz u nas obok Barana wydawal se byc najpewniejszy. Klimek od Tarnowianina mimo wszystko na ta chwile tez.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
niespokojny pisze:A teraz akurat sie zapowiada powtorka z tamtego sezonu. Polowa jedzie a reszta osiolkow daje sie objezdzac. Mial byc wyrownany sklad a sa wyrwy (bo to juz nie dziury jak dwoch robi po 14 a reszta 2-3 ) a niestety jest jak sezon temu. O juniorach nie wspomne.
To raczej nie uspokaja ale "niespokojny" jestes to moze to takie chwilowe
Odnosnie meczu:
http://www.mmlublin.pl/15861/2010/4/23/ ... gory=sport
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /824001946
http://www.kurierlubelski.pl/sport/rela ... ,id,t.html
Pozdrawiam
- kmzlublinfan
- Senior
- Posty: 561
- Wiek: 36
- Rejestracja: 7 stycznia 2010, o 14:31
- Lokalizacja: Lublin
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Załóżmy, że jeszcze kontuzje odniesie Darkin. I co wtedy? Myślę, że należy się teraz skupic na jak najwyższych wygranych na własnym torze. To jest podstawa. Trzeba kogoś poszukac w miejsce Piszcza. Padło nazwisko Trojanowskiego. Myślę, że Szombierski też by się sprawdził.
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Jedyny pozytywny wniosek po meczu to potwierdzenie dobrej formy Darkina i Karola. Liczyłem na Siergieja od początku i na razie nie mam powodów żeby zmienić zdanie 
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
A mnie zastanawia postawa Tomasza Rempaly. Jak to jest ze na sparingu 14 praktycznie z tym samym skladem a u tu 5pkt 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
- marcin_lub
- Junior
- Posty: 456
- Rejestracja: 21 maja 2004, o 19:00
- Lokalizacja: Lublin
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Taki juz urok Rempalow... Tak samo pozyteczny jak Piszcz
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Dzieci idzcie juz spać
Tego sie nawet niechce czytac Po NIEDZIELI znowu bedzie chwalić i tak wkółko.
LUBELSKI WĘGIEL za 2 mln złotych

-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Kibice Motoru na meczu w Opolu:

Pozostałe zdjęcia z meczu:
http://www.itvsport.pl/index.php?option ... y2&gid=111

Pozostałe zdjęcia z meczu:
http://www.itvsport.pl/index.php?option ... y2&gid=111
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Widać, że Czechowicz chory, bo "pas dla autobusów" robi wrażenie zapuszczonego i kompletnie nie używanego 
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5369
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Tu jeszcze foty: http://przegladzuzlowy.pl/galeria/thumb ... ?album=152
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
TA jest niezła. Jak pod toitoiem. Nawet "tańczy krzyżaka".
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Intryguje mnie od kogo Puzon kupil/pozyczyl kewlar? Moze niech lepiej chlop jedzie w tym Gniezna... byl przynajmniej I ligowy poziom a teraz to lubelski II ligowy juniorski.. O wlasnie moze od szkolkowicza jakiegos 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5369
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
przeciez Puzon taki kewlar to już ma hoo hoooo, albo i dłużej 
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
To dziwne bo w barwach Lublina nigdy nie jezdzil. Widocznie jazda u nas to sepelnienie marzen - byl przygotowany 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Betonu takiego wielkiego nie było jak zawsze. Fajny tor ale w 90% decydował start.
Karol jak juz się spasował to bawił się z nimi. Darkin bardzo dobry od samego początku
Juniorze jednak duzo lepsi jak rok temu. Niestety Tadzio skasował furę znacznie.
Czechowicz tak szybko nie wróci. Póki co walczy o zycie. Mówi się że rak żołądka.
Troche punktów straciliśmy ale na zwycięstwo nie było szans.
Puzon i Manuel naprawdę słabi.
Jutro ( raczej dzisiaj) ubijanie toru to nie potrenują.
Jedyna nadzieją, że i Rawicz bedzie miał pod górę z tym torem.
W meczu jedzie Lenar.
Karol jak juz się spasował to bawił się z nimi. Darkin bardzo dobry od samego początku
Juniorze jednak duzo lepsi jak rok temu. Niestety Tadzio skasował furę znacznie.
Czechowicz tak szybko nie wróci. Póki co walczy o zycie. Mówi się że rak żołądka.
Troche punktów straciliśmy ale na zwycięstwo nie było szans.
Puzon i Manuel naprawdę słabi.
Jutro ( raczej dzisiaj) ubijanie toru to nie potrenują.
Jedyna nadzieją, że i Rawicz bedzie miał pod górę z tym torem.
W meczu jedzie Lenar.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Nawet nie chce mi sie czytac tych kilku stron co nasmarowaliscie, bo pewnie wiekszosc juz zjechala wszystkich rowno. Dzisiaj (w sumie to wczoraj..) o wszystkim decydowal start i pierwszy luk. Na dystansie moze byly z 2 mijanki w calym meczu. Praktycznie kazdy bieg mogl juz sie zakonczyc po pierwszym okrazeniu. Ogorki z Opola znowu naszych objezdzaly, te same bledy co rok temu. Normalnie takie lekkie deja vu z zeszlego sezonu. Darkin i Baran zasluguja na pochwaly, reszta slabizna. Edberg ma szybkie fury i jak sie troche polapal jak sie na tym torze jezdzi to probowal cos mieszac. Na naszym torze po solidnym treningu mozemy miec z niego pocieche. Tadek ambitnie jednak jeszcze czegos brakuje. Niezlego orla wywinal, na szczescie wsio w pariadkie z nim. Hauzinger Puzon Rempala porazka na calej lini. W Opolu okolo 40-50 osob z Lublina. Na naszego spikera od dzisiaj nie powiem zlego slowa. Ten z Opola pobil wszystkich ktorych do tej pory na zywo slyszalem... To tyle na goraco, dobrej nocy.
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
KMZ Krosno, Krzysztof Baran, Marcin Kostro, Lublinscy kibice, do parkinga...to tylko maly wycinek tego co wyprawial dzis pan spiker. 
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Ja bym dodal jeszcze zdjął hełmofon z głowy
Fota co wrzucil do niej link tezetomaniak miazdzy
Fota co wrzucil do niej link tezetomaniak miazdzy
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Długa męcząca podróż no ale czego się nie robi dla KMŻ 
Darkin bardzo ładnie, Baran spasowany od 4 startu nie do ugryzienia, reszta daleko oj daleko.
Rempała gdzie wcześniej bardzo ładnie jeździł na tym torze dziś mizeria.
Jak wyszli ze startu tak 95% dowozili.
Spiker na stadionie mistrzostwo świata
.
Darkin bardzo ładnie, Baran spasowany od 4 startu nie do ugryzienia, reszta daleko oj daleko.
Rempała gdzie wcześniej bardzo ładnie jeździł na tym torze dziś mizeria.
Jak wyszli ze startu tak 95% dowozili.
Spiker na stadionie mistrzostwo świata
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
Do tych co byli na meczu.
O co chodzi w 'starciu' Darkina z Puzonem? Podobno Puzon sie wylozyl ?
O co chodzi w 'starciu' Darkina z Puzonem? Podobno Puzon sie wylozyl ?
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3912
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: 23.04.2010r. Opole - Lublin
z tego co pamietam
to na drugim luku jechali razem. Puzon mial blizej do bandy i zaliczyl glebe. Winy Darkina nie widzialem. Tylko pozniej Puszakowski tlumaczyl pieknymi, zolnierskimi slowami, ze to zajscie zadecydowalo o calym jego wystepie bo "nerwy puscisly" i takie tam
ogolnie zawody niezbyt ciekawe. oni, na tle naszych, spasowani na maksa. Oprocz Darkina i Barana my mielismy sklad drewna i papy. Hauzinger w pierwszym biegu szybciej jechalby rowerem...
Martwi mnie "forma" Rempaly, pojechal tak jak w koncowce poprzedniego sezonu.
Bol porazki powiekszal z kazdym slowem spiker. Pomylki slowne jeszcze przelkne, ale kiedy zaczynal uderzac w nuty patriotyczne i papteyczne mowiac o katastrofie pod Smolenskiem, badz kiedy w ogole chcial powiedziec cos od siebie... robilo sie okrutnie. Pierdzielil jak potluczony, udowadniajac ze milczenie naprawde moze byc zlotem.
A co do gospodarzy... Klinga slusznie sie obawialem. Nadal jednak nie kumam jak mozna dawac sie tak wozic Mitce (kto to kuzwa jest?), emertytowi Pawliczkowi, czy Konowowi. Wstyd i tyle.
to na drugim luku jechali razem. Puzon mial blizej do bandy i zaliczyl glebe. Winy Darkina nie widzialem. Tylko pozniej Puszakowski tlumaczyl pieknymi, zolnierskimi slowami, ze to zajscie zadecydowalo o calym jego wystepie bo "nerwy puscisly" i takie tam
ogolnie zawody niezbyt ciekawe. oni, na tle naszych, spasowani na maksa. Oprocz Darkina i Barana my mielismy sklad drewna i papy. Hauzinger w pierwszym biegu szybciej jechalby rowerem...
Martwi mnie "forma" Rempaly, pojechal tak jak w koncowce poprzedniego sezonu.
Bol porazki powiekszal z kazdym slowem spiker. Pomylki slowne jeszcze przelkne, ale kiedy zaczynal uderzac w nuty patriotyczne i papteyczne mowiac o katastrofie pod Smolenskiem, badz kiedy w ogole chcial powiedziec cos od siebie... robilo sie okrutnie. Pierdzielil jak potluczony, udowadniajac ze milczenie naprawde moze byc zlotem.
A co do gospodarzy... Klinga slusznie sie obawialem. Nadal jednak nie kumam jak mozna dawac sie tak wozic Mitce (kto to kuzwa jest?), emertytowi Pawliczkowi, czy Konowowi. Wstyd i tyle.
