Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Nad polewaczka chyba tez..
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
owen1989 pisze:a co do sprzetu... ten traktor to chyba za dlugo juz nie pojezdziCzarne chmury sie nad nim zbieraja
Z tego co sie znam na ciagnikach to jeszcze z 20 lat. Najwyżej jakis remont go czeka. ale to nie jest wielkie przedsięwzięcie.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
A widzieliscie co Skrzydlewscy mieli napisane na kewlarach na d?
Wstydu sie dzisiaj najedlismy. Wiocha i tyle. A niestety stereotyp bedzie sie utrzymywal po takich wpadkach organizacyjnych, a i sami zawodnicy beda mieli wyrobiona opinie o Lublinie... Chociaz same zawody nie byly takie zle. Karol nawet walczyl ladnie. Ale gdyby nie Kolodziej to widowisko byloby slabe...
Wstydu sie dzisiaj najedlismy. Wiocha i tyle. A niestety stereotyp bedzie sie utrzymywal po takich wpadkach organizacyjnych, a i sami zawodnicy beda mieli wyrobiona opinie o Lublinie... Chociaz same zawody nie byly takie zle. Karol nawet walczyl ladnie. Ale gdyby nie Kolodziej to widowisko byloby slabe...
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
nie masz nic ciekawszego do powiedzenia waski ? 
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Zajrzyjmy do parku maszyn...http://www.youtube.com/watch?v=kZObOHyb5pI
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
niespokojny pisze:A widzieliscie co Skrzydlewscy mieli napisane na kewlarach na d?![]()
Co
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
''Wyprzedzisz, to trafisz do H.Skrzydlewska!!!''
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
W nagrodę bukiet kwiatów od kwiaciarni H.Skrzydlewska???

" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
niespokojny pisze:''Wyprzedzisz, to trafisz do H.Skrzydlewska!!!''
Wielkie odkrycie... Już ze dwa lata takie napisy na - za przeproszeniem - dupach wożą
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Ja wytrzymałem do 15 biegu 
Kilka akcji naprawdę mogło się podobać, były na najwyższym poziomie. Niestety rywalizację trochę popsuł tor, ale nie zgodzę się z tym, że wszystkie mijanki były spowodowane walką z torem.
Cała organizacja zawodów była natomiast fatalna. Jeśli ktoś próbował zniechęcić nowych kibiców do przychodzenia na żużel, to doskonale mu się to udało.
O samym torze już wystarczająco wszyscy napisali. Moim zdaniem zawody powinny zostać przerwane.
Programy to był chyba jakiś żart... kto był ten widział, kto nie był, to może taki program wydrukować sobie w domu, albo na ksero od kolegi odbić - zero różnicy. I to nawet na czarno białym za 7 groszy/strona.
Sam stadion też nieciekawie wyglądał... Jeśli na mecz przyjdzie dużo ludzi, to będzie trzeba siedzieć w rzędach poniżej krzesełek.
Jedyny pozytyw, to ten czerwony namiot z jedzeniem. Nie jadłem od nich niczego, ale przynajmniej jakoś wyglądali. Tak, że patrząc na nich nie trzeba było się wstydzić
Kilka akcji naprawdę mogło się podobać, były na najwyższym poziomie. Niestety rywalizację trochę popsuł tor, ale nie zgodzę się z tym, że wszystkie mijanki były spowodowane walką z torem.
Cała organizacja zawodów była natomiast fatalna. Jeśli ktoś próbował zniechęcić nowych kibiców do przychodzenia na żużel, to doskonale mu się to udało.
O samym torze już wystarczająco wszyscy napisali. Moim zdaniem zawody powinny zostać przerwane.
Programy to był chyba jakiś żart... kto był ten widział, kto nie był, to może taki program wydrukować sobie w domu, albo na ksero od kolegi odbić - zero różnicy. I to nawet na czarno białym za 7 groszy/strona.
Sam stadion też nieciekawie wyglądał... Jeśli na mecz przyjdzie dużo ludzi, to będzie trzeba siedzieć w rzędach poniżej krzesełek.
Jedyny pozytyw, to ten czerwony namiot z jedzeniem. Nie jadłem od nich niczego, ale przynajmniej jakoś wyglądali. Tak, że patrząc na nich nie trzeba było się wstydzić
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
istred pisze:Ja wytrzymałem do 15 biegu
Cienias
O samym torze już wystarczająco wszyscy napisali. Moim zdaniem zawody powinny zostać przerwane.
Nie zostaly, a fakty sa takie, ze byl tylko jeden upadek. A to, ze atrakcyjnosc widowiska byla niziutka to inna kwestia.
Programy to był chyba jakiś żart... kto był ten widział, kto nie był, to może taki program wydrukować sobie w domu, albo na ksero od kolegi odbić - zero różnicy. I to nawet na czarno białym za 7 groszy/strona.
No bez jaj, to trzeba bylo sobie odbic. Ja sie takiego programu na takich zawodach spodziewalem.
Sam stadion też nieciekawie wyglądał... Jeśli na mecz przyjdzie dużo ludzi, to będzie trzeba siedzieć w rzędach poniżej krzesełek.
Byl czas przywyknac:) Co w tym zlego, ze stadion bedzie "pekal w szwach"?:P
Jedyny pozytyw, to ten czerwony namiot z jedzeniem. Nie jadłem od nich niczego, ale przynajmniej jakoś wyglądali. Tak, że patrząc na nich nie trzeba było się wstydzić
A ja gratuluje pomyslu, a wlasciwie powrotu do slusznej tradycji roznoszenia zarcia i picia po sektorach. Bardzo to ulatwia zakup kanapki:) (calkiem dobrej BTW).
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6212
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Siedzialem sobie za startem a tak sie zlozylo ze paru zawodnikow przychodzilo tam obserwowac co sie dzieje na torze. Bieg Trojana z Zengota ogladali Jedrzejewski z Burza. Po skonczonym wyscigu Jedrzejewski wchodzil po krzeselkach i sie potknal, upadl na rece i sporo halasu przy tym narobil. Na co dwoch szczawi po 12 lat na caly glos: ''Ale urrrrrwal!
''
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Byłem widziałem,tor do niczego i stadion również.Czułem się jak w Rumunii, sterty gazet i śmieci a w pas bezpieczeństwa byście króliki wpuścili, żeby wam to zielsko wygryzły.Chociaż z tego by był jakiś pożytek. Brawo Koldi!!!!
Komentarz na SF, widać i przyjezdni byli a tu taki popis
Pozdrawiam
-
tmaciuszczak
- Posty: 112
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, o 11:21
Re: Pół�nał �ajowych eliminacji IMŚ- �blin, 21.04.2010
Łoptymista pisze:urwała się�hmura[/qu[te]
ale gdzie?
widziales urwanie chmury szefie?
tor ponoc byl juz w skandalicznym stanie juz wczoraj.
Widziałem. Skoro tor rozsypuje się już na treningu to co mówić o zawodach.
"...pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach..."
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
owen1989 pisze:a co do sprzetu... ten traktor to chyba za dlugo juz nie pojezdziCzarne chmury sie nad nim zbieraja
Ja się specjalnie na ciągnikach nie znam. Ale mój kolega zauważył wczoraj, że jest nowy. W tamtym sezonie był Ursus, a wczoraj widzieliśmy Zetora.
Ogólnie zawody nudnawe, pogoda nieciekawa (wcześniej już zostałem zmoczony na mieście). Tor przygotowany beznadziejnie. Programy tandetne, przynajmniej miały aktualne nazwiska. Wytrzymałem do samego końca, mam nadzieję że w niedzielę zobaczymy lepsze widowisko, mimo braku Piszcza.
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
niespokojny pisze:Siedzialem sobie za startem a tak sie zlozylo ze paru zawodnikow przychodzilo tam obserwowac co sie dzieje na torze. Bieg Trojana z Zengota ogladali Jedrzejewski z Burza. Po skonczonym wyscigu Jedrzejewski wchodzil po krzeselkach i sie potknal, upadl na rece i sporo halasu przy tym narobil. Na co dwoch szczawi po 12 lat na caly glos: ''Ale urrrrrwal!''
Chyba to "ale urrrrwał!" wzięło się z krążącego od dawna po internecie filmu
http://www.youtube.com/watch?v=YTc5DIG7ie4
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Tor moze nie najlepszy, ale kurde nie przesadzajmy. Harry, piszesz, ze "ta ekipa juz w tamtym roku robila cyrki z torem". No wybacz, ale pamietam jak w sezonach wczesniejszych, gdzie rzadzila inna ekipa, tor wygladal o wiele gorzej. Pamietam Knappa czy Jeleniewskiego ktorzy skakali na lukach o wiele bardziej. Wtedy tez byly narzekania na tor, ale ten tor byl najsilniejszym atutem druzyny. Nasi umieli tutaj jechac, byli przygotowani na wyboje i sie ich nie bali.
Upadek Miedzinskiego? - Chlopak przez caly czas jechal niemal pod sama banda, wynosil sie na szeroka. Biorac pod uwage, ze w tej fazie zawodow odsypalo tam spora ilosc nawierzchni + dziury, to upadek wcale nie byl niczym nadzwyczajnym. W Toruniu chyba robia tor jak stol. W tamtym roku jak pojechali do Zielonej zebrali niesamowite lanie. I tez bylo jeczenie, ze to przez tor.
Jedrzejewski narzekajacy na stan toru? - 2 razy wywalil takiego lotnego, ze szkoda gadac. Za 2 razem sedzia nie dal sie nabrac, powtorzyl bieg i gosc pokazal, ile jest wart. Przez cale zawody gowno pojechal, udalo mu sie w ostatnim wyscigu, a to i tak tylko dlatego, ze Baran jechal dopiero 2 raz. Gdyby startowal od poczatku nie zdziwil by mnie jego awans.
Jakims cudem Kolodziej potrafil pojechac srodkiem, po wewnetrznej, po zewnetrznej. Wyprzedal, prawie pobil rekord toru. Nic go nie rzucalo, nie tracil panowania nad maszyna. Walasek i Kasprzak tez radzili sobie calkiem niezle, wiec wypowiedz Jeleniewskiego o "problemach czolowych zawodnikow" chyba z lekka przesadzona.
Podobnie Buczkowski - technika srednia, momentami go rzucalo, ale trzymal gaz i wyprzedzal. Baran tez.
100 razy bardziej lubie taki tor, gdzie liczy sie odwaga, umiejetnosc myslenia gdzie i jak pojechac (np. Gapinski, mimo awansu, pokazal dzis, ze myslenie na torze lezy u niego na calej linii), panowanie nad motocyklem, sila. A nie szybki motocykl, start i heja do przodu.
Co do zawodnikow strasznie rozczarowal Kuciapa, zawodnicy Orla tez marnie (poza Rempala, ktory pojechal wcale nienajgorzej, chociaz w pozniejszej czesci zawodow brakowalo chyba pary w lapach).
Gapinski beznadziejnie - wynik niby dobry, ale styl i przede wszystkim umiejetnosc wyciagania wnioskow bardzo slaba.
Miedzinski - widac, ze szybki motocykl, ale tez chyba przyzwyczajenie do rownego toru. Nie szlo mu na tych wybojach niesamowicie. A z zawodow wycofal sie nie z powodu toru czy upadku, tylko w momencie, gdy przekalkulowal sobie, ze do awansu potrzebowalby dwoch trojek.
Zengota - Gdyby byl juniorem w ekstralidze albo seniorem w 1 lidze, to wystep mozna by uznac za niezly. A tak, jako senior w skladzie mistrza kraju - mocno przecietnie.
Walasek i Kasprzak jak na ekstraligowcow przystalo - skutecznie i pewnie. Nie rzucalo ich, nie wpadali w dziury. Po prostu przywozili to co trzeba.
Kolodziej - wiadomo.
Jelen w 1 biegu zrobil jakas glupia kombinacje (szukal jakiejs dziwnej sciezki), Kolodziej go przycisnal, troche nim rzucilo i odpuscil. W pozostalych pojechal jak zawsze w Lublinie (ciagle ta sama, optymalna sciezka) i przywiozl komplet.
Stachyra ciekawie - ostatni bieg wygrany w niezlym stylu, poczatek tez dobry, srodek zawodow srednio. Jak jezdzil przy krewezniku wozil jedynki, jak odwazyl sie pojechac szerzej, robil trojki.
Buczkowski bardzo walecznie, ambitnie. Technika srednia, ale odwaga i wola walki bardzo duza.
Jedrzejak troche fartownie, ale tez z prostym patentem. Uciec ze startu i obronic to, co sie ma.
Trojanowski - na poczatku marnie, potem jakby polapal sie z torem, poszukal innych sciezek i bylo calkiem niezle. Nawet nim nie rzucalo.
Baran - gdyby jechal od poczatku pewnie awansowalby dalej. Pierwszy bieg bez szans, wyjechal w momencie, gdy inni mieli juz po 3 starty i byli spasowani. W 2 odslonie walka na calej dlugosci toru, po wewnetrznej, po zewnetrznej, zmiana sciezek. Naprawde powinien byc mocny w tym roku.
Upadek Miedzinskiego? - Chlopak przez caly czas jechal niemal pod sama banda, wynosil sie na szeroka. Biorac pod uwage, ze w tej fazie zawodow odsypalo tam spora ilosc nawierzchni + dziury, to upadek wcale nie byl niczym nadzwyczajnym. W Toruniu chyba robia tor jak stol. W tamtym roku jak pojechali do Zielonej zebrali niesamowite lanie. I tez bylo jeczenie, ze to przez tor.
Jedrzejewski narzekajacy na stan toru? - 2 razy wywalil takiego lotnego, ze szkoda gadac. Za 2 razem sedzia nie dal sie nabrac, powtorzyl bieg i gosc pokazal, ile jest wart. Przez cale zawody gowno pojechal, udalo mu sie w ostatnim wyscigu, a to i tak tylko dlatego, ze Baran jechal dopiero 2 raz. Gdyby startowal od poczatku nie zdziwil by mnie jego awans.
Jakims cudem Kolodziej potrafil pojechac srodkiem, po wewnetrznej, po zewnetrznej. Wyprzedal, prawie pobil rekord toru. Nic go nie rzucalo, nie tracil panowania nad maszyna. Walasek i Kasprzak tez radzili sobie calkiem niezle, wiec wypowiedz Jeleniewskiego o "problemach czolowych zawodnikow" chyba z lekka przesadzona.
Podobnie Buczkowski - technika srednia, momentami go rzucalo, ale trzymal gaz i wyprzedzal. Baran tez.
100 razy bardziej lubie taki tor, gdzie liczy sie odwaga, umiejetnosc myslenia gdzie i jak pojechac (np. Gapinski, mimo awansu, pokazal dzis, ze myslenie na torze lezy u niego na calej linii), panowanie nad motocyklem, sila. A nie szybki motocykl, start i heja do przodu.
Co do zawodnikow strasznie rozczarowal Kuciapa, zawodnicy Orla tez marnie (poza Rempala, ktory pojechal wcale nienajgorzej, chociaz w pozniejszej czesci zawodow brakowalo chyba pary w lapach).
Gapinski beznadziejnie - wynik niby dobry, ale styl i przede wszystkim umiejetnosc wyciagania wnioskow bardzo slaba.
Miedzinski - widac, ze szybki motocykl, ale tez chyba przyzwyczajenie do rownego toru. Nie szlo mu na tych wybojach niesamowicie. A z zawodow wycofal sie nie z powodu toru czy upadku, tylko w momencie, gdy przekalkulowal sobie, ze do awansu potrzebowalby dwoch trojek.
Zengota - Gdyby byl juniorem w ekstralidze albo seniorem w 1 lidze, to wystep mozna by uznac za niezly. A tak, jako senior w skladzie mistrza kraju - mocno przecietnie.
Walasek i Kasprzak jak na ekstraligowcow przystalo - skutecznie i pewnie. Nie rzucalo ich, nie wpadali w dziury. Po prostu przywozili to co trzeba.
Kolodziej - wiadomo.
Jelen w 1 biegu zrobil jakas glupia kombinacje (szukal jakiejs dziwnej sciezki), Kolodziej go przycisnal, troche nim rzucilo i odpuscil. W pozostalych pojechal jak zawsze w Lublinie (ciagle ta sama, optymalna sciezka) i przywiozl komplet.
Stachyra ciekawie - ostatni bieg wygrany w niezlym stylu, poczatek tez dobry, srodek zawodow srednio. Jak jezdzil przy krewezniku wozil jedynki, jak odwazyl sie pojechac szerzej, robil trojki.
Buczkowski bardzo walecznie, ambitnie. Technika srednia, ale odwaga i wola walki bardzo duza.
Jedrzejak troche fartownie, ale tez z prostym patentem. Uciec ze startu i obronic to, co sie ma.
Trojanowski - na poczatku marnie, potem jakby polapal sie z torem, poszukal innych sciezek i bylo calkiem niezle. Nawet nim nie rzucalo.
Baran - gdyby jechal od poczatku pewnie awansowalby dalej. Pierwszy bieg bez szans, wyjechal w momencie, gdy inni mieli juz po 3 starty i byli spasowani. W 2 odslonie walka na calej dlugosci toru, po wewnetrznej, po zewnetrznej, zmiana sciezek. Naprawde powinien byc mocny w tym roku.
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Sztyvny pisze:Tor moze nie najlepszy, ale kurde nie przesadzajmy. Harry, piszesz, ze "ta ekipa juz w tamtym roku robila cyrki z torem".
.
Możesz napisać skąd wziąłeś ten mój niby cytat, bo go chyba zmyśliłeś a to nieładnie.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Głową muru nie przebijesz. Chłop swoje a baba swoje.
Dopiero jak klub dostanie z 15 tys zł kary za przygotowanie toru do zawodów to może w koncu się obudzą i zaczną słuchac i myśleć.
Dalej popełniane są kardynalne błędy przy robieniu toru, jak w zeszłym roku.
No kuźwa jak się bronuje start przed zawodami i jeszcze leje w niego wodę chociaż na wszystkim co przepowiada pogodę widać że będzie padało to tak się właśnie kończy. Cud, że mecz się odbył a nie tak jak z Rawiczem w tamtym roku.
I to wlasnie mialem na mysli. Cudzyslow niekoniecznie musi symbolizowac cytat, moze tez byc skrotem myslowym, przenosnia. I tak wlasnie mialo byc w tym rodzaju, nie mialem na mysli nic wiecej ponad to, co napisales sam nieco wczesniej. Ale faktycznie, przy slowie pisanym latwo o nieporozumienie i chyba wlasnie tutaj tak to wyszlo.
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
OK. Nieważne w zasadzie.
Napisze jeszcze w tym temacie tylko, że jeżeli będzie taki tor w meczu z Rawiczem to na bank mamy walkowera.
Info bardzo pewne niestety.
Liczyłem, ze może dostaniemy kare finansową ale raczej się nie uda.
Napisze jeszcze w tym temacie tylko, że jeżeli będzie taki tor w meczu z Rawiczem to na bank mamy walkowera.
Info bardzo pewne niestety.
Liczyłem, ze może dostaniemy kare finansową ale raczej się nie uda.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Nie zazdroszczę lubelskiemu toromistrzowi, ale co On może ?? "z gówna bata nie ukręci"
Re: Półfinał krajowych eliminacji IMŚ- Lublin, 21.04.2010
Skoro sytuacja jest poważna, a czasu mało, to może czas zapytać mądrzejszych od siebie, co z tym dalej robić? Nie wierzę, żeby ktoś odmówił porady.
