Stereeo pisze:Tomek Rempała był mile zaskoczony i w zarcie stwierdzil ze moze dostanie telewizorwiec daewoo to raczej nie jest
Otoz sa telewizory marki daewoo, wiem bo mialem
Tez widzialem tych azjatow ale myslalem, ze to zwykli kibice ;]
Stereeo pisze:Tomek Rempała był mile zaskoczony i w zarcie stwierdzil ze moze dostanie telewizorwiec daewoo to raczej nie jest
Torsen pisze:Rempałowie jeżdżą jak Staszek - dobrze ze startu, to jest dobrze (o ile dowiozą), źle ze startu, to lepiej na pewno nie będzie.
Zawodnicy, dla których przychodzi się na stadion to Baran i Piszcz. Obaj jeżdżą po profesorsku i w ataku i w obronie, do tego Karol wyszykował jakąś nieprawdopodobną rakietę.
Lubos nadal jest cieniem zawodnika, którego pamiętamy sprzed kilku (3?) lat. Boi się, zbyt wcześnie chyba wyłamuje motocykl i nie trzyma gazu. Co gorsza, jest w składzie, a to oznacza, że mimo licznej kadry, na nikogo innego nie możemy już liczyć. A osobiście wolałbym nawet Filinowa.
Cytując klasyka (mam nadzieję, że go rozpoznajesz): a kto mu broni je mieć?Gelo pisze:chyba nie byles w Krosnie tydzien temu bo obaj walczyli na trasie o kazdy punkt jak malo kto - dodam skutecznie. Jacek po prostu nie ma rąk na taki przyczepny tor jaki byl dzisiaj
Cytując klasyka (mam nadzieję, że go rozpoznajesz): a kto mu broni je mieć?![]()
W Krośnie nie byłem i nie widziałem. Nie twierdzę, że Rempały w żywotach swych całych nikogo nie wyprzedziły, ale przyznasz chyba, że prawidłowość jest właśnie taka?
Szukanie różnych torów jazdy, próba nerwów i łokci to dla nich chyba nie ta bajka. Fakty są takie, że niejaki Kowalczyk 3 okrążenia siedział Jackowi na ogonie, a na ostatnim łuku minął go jak furę z sianem. Na wszystkich czterech okrążeniach lepiej wychodził z II łuku od Jacka i w końcu się ośmielił.
Torsen pisze:Cytując klasyka (mam nadzieję, że go rozpoznajesz): a kto mu broni je mieć?Gelo pisze:chyba nie byles w Krosnie tydzien temu bo obaj walczyli na trasie o kazdy punkt jak malo kto - dodam skutecznie. Jacek po prostu nie ma rąk na taki przyczepny tor jaki byl dzisiaj
Flint pisze:Torsen pisze:Cytując klasyka (mam nadzieję, że go rozpoznajesz): a kto mu broni je mieć?Gelo pisze:chyba nie byles w Krosnie tydzien temu bo obaj walczyli na trasie o kazdy punkt jak malo kto - dodam skutecznie. Jacek po prostu nie ma rąk na taki przyczepny tor jaki byl dzisiaj
Hmm... Może pan wiek? Nie pomyślałeś o tym?
Ja czekam na mecz w Lublinie, w którym dobrze pojadą wszyscy nasi zawodnicy i nie zostaną popełnione głupie błędy. A za takie uważam np. życiowe występy przyjezdnych juniorów, czy nieupilnowanie jokera. Zobacz, jak złota rezerwa odwróciła w sumie losy dwumeczu w Krośnie - z poziomu sf, gdzie go "śledziłem", wyglądało to na kolejny słaby występ wyjazdowy, a tu nagle jeden bieg i odrobione 7 punktów. Dziś Jacek (startowiec) jechał z pola D, a ZR Franc z pola C - czy to nie jest błąd taktyczny Jacka? Czy w takim biegu jego celem nr 1 nie powinno być zablokowanie na starcie jokera? Po 20 latach na żużlu powinno się wiedzieć, jak to zrobić. A jak nie, to niech mnie ktoś jeszcze raz spróbuje przekonać, że w żużlu trenowanie poszczególnych elementów nie jest potrzebne.Gelo pisze:Szukanie różnych torów jazdy, próba nerwów i łokci to dla nich chyba nie ta bajka. Fakty są takie, że niejaki Kowalczyk 3 okrążenia siedział Jackowi na ogonie, a na ostatnim łuku minął go jak furę z sianem. Na wszystkich czterech okrążeniach lepiej wychodził z II łuku od Jacka i w końcu się ośmielił.
bywa - to jest zuzel. brak sily, zle pokonany wiraz, dobra forma rywala i tracisz punkty na kresce. wazne ze mecz wygrany - jezeli Jacek ma tak jezdzic tak jak dzis i wyniki mają byc takie jak dzis - to ja sie na to pisze. A Ty?
Torsen pisze: Dziś Jacek (startowiec) jechał z pola D, a ZR Franc z pola C - czy to nie jest błąd taktyczny Jacka? Czy w takim biegu jego celem nr 1 nie powinno być zablokowanie na starcie jokera?