12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3912
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
go, ale jak sie trzasnie w stol to z tego stolu niewiele zostanie...
klub jest slaby i to pod wieloma wzgledami
jedyna nadzieja to wiara w to, ze ktos z tych wplywowych umie wyciagac wnioski z dotychczasowych wpadek i porazek, ale jesli popatrzec chpcoazby na nielubelskie robienie toru to mozna szczerze w to watpic
klub jest slaby i to pod wieloma wzgledami
jedyna nadzieja to wiara w to, ze ktos z tych wplywowych umie wyciagac wnioski z dotychczasowych wpadek i porazek, ale jesli popatrzec chpcoazby na nielubelskie robienie toru to mozna szczerze w to watpic
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
grzesieck pisze:panowie opanujcie sie bo nie mam juz sily kasowac tego co wypisujecie
temat jest o dzisiejszym meczu i tego sie trzymajmy
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
go! pisze:gizmo pisze: Mysle ze do play offów jeszcze troche czasu zostało
Czas mamy ale co nam po nim? Wsadzisz go na motor, czy moze na nim puscisz Filemona?
napisałem poc o nam czas w poprzednim poscie ale widocznie nie doczytałes, otóż jest czas aby sprawdzić jeszcze niektórych zawodnikow którzy u nas nie dostali jeszcze szansy na wystep a takze jest czas dla messinga na doprowadzeie sie do formy z poczatku sezonu i ostatniej kraksy. "Czas" ciezko wsadzić na motor ale życze Ci powodzenia :] Ja tez nie skacze z radosci po dzisiejszym meczu, wytknąłem błedy jakie zauważylem, ale nie bede jechal po ludziach bo mieli gorszy wystep. Juz kilka osób wyganiało tu ze składu i J. rempałe i T. rempałe i klimka nie wspominajac o hynku kiedy przedłożył inne zawody nad mecz w lublinie. A było juz w tym sezonie ze i J. rempala i hynek walnie przyczynili sie do naszego zwyciestwa, podobnie moze byc z a. messingiem. Polecam na spokojnie podejsc do sprawy...
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2009, o 23:32 przez gizmo, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Łoptymista pisze: ale jesli popatrzec chpcoazby na nielubelskie robienie toru to mozna szczerze w to watpic
No wlasnie.. mialem o to zapytac, a moze powinno sie od tego zaczac.. ?
I uwaga do grzesiecka: przestan wklejac te debilne uwagi na czerwono, bo jak narazie to prowadzisz w postach nie na temat w tym watku
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
grzesiu moj Ty grzesiu, bedziecie grzeczni to ja nie bede nic pisal na czerwono =]
a zeby bylo na temat:
super bieg nr 11 w wykonaniu Karola : )
a zeby bylo na temat:
super bieg nr 11 w wykonaniu Karola : )
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
A mnie najbardziej wkurza to, że tor robi się teraz u nas przed południem w dniu meczu
Więc po co wcześniejsze treningi? A i przy zmiennej ostatnio aurze dużo ryzykujemy...
Wogóle wiele posunięć naszego trenera bywa ostatnio dosyć kontrowersyjnych
Uważam że strata bonusa to głównie jednak jego zasługa i nawet do Mesinga nie mam pretensji,bo on widział że jest słaby i bez słowa przyją by zmianę po pierwszym biegu ale kto miał go zastąpić...?
Więc po co wcześniejsze treningi? A i przy zmiennej ostatnio aurze dużo ryzykujemy...
Wogóle wiele posunięć naszego trenera bywa ostatnio dosyć kontrowersyjnych
Uważam że strata bonusa to głównie jednak jego zasługa i nawet do Mesinga nie mam pretensji,bo on widział że jest słaby i bez słowa przyją by zmianę po pierwszym biegu ale kto miał go zastąpić...?
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5369
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
skoro grzesieck sie tak prosi...
kogos blizej klubu prosilbym o liczbe sprzedanych biletow oraz szacowaną (+ karnety itp) liczbę kibiców na DZISIEJSZYM MECZU... jak wiadomo syfom nie mozna ufac.
P.S. DO SUPER MODERATOROW I ADMINOW: zajmijcie sie najpierw polskimi znakami i zeby to forum jakos wygladalo, a nie zaczynacie od kasowania postow (to akurat najlatwiej nie ?). Tak samo jak powinno byc wstyd Michalukowi za profanacje speedwaya, tak samo wam, ze nie potraficie naprawic takiej pierdoly. Na kazdym supporcie wam udziela odpowiedzi jak to zrobic.
kogos blizej klubu prosilbym o liczbe sprzedanych biletow oraz szacowaną (+ karnety itp) liczbę kibiców na DZISIEJSZYM MECZU... jak wiadomo syfom nie mozna ufac.
P.S. DO SUPER MODERATOROW I ADMINOW: zajmijcie sie najpierw polskimi znakami i zeby to forum jakos wygladalo, a nie zaczynacie od kasowania postow (to akurat najlatwiej nie ?). Tak samo jak powinno byc wstyd Michalukowi za profanacje speedwaya, tak samo wam, ze nie potraficie naprawic takiej pierdoly. Na kazdym supporcie wam udziela odpowiedzi jak to zrobic.
Ostatnio zmieniony 12 lipca 2009, o 23:40 przez tezetomaniak, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
mustafa pisze: A taki Messing to po prostu sam wyeliminował się z naszego składu, jak wcześniej zrobił to Howe i Hall. Dobrze, że przed play-off.
Fajnie. Tylko kto bedzie jechał w pierwszym meczu drugiej rundy play-off ( jezeli oczywiscie awansujemy do drugiej rundy bo po dzisiejszym meczu mam wielki obawy), bo Piszcz ma termin zajety.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
tezetomaniak pisze:DO SUPER MODERATOROW I ADMINOW: zajmijcie sie najpierw polskimi znakami i zeby to forum jakos wygladalo, a nie zaczynacie od kasowania postow (to akurat najlatwiej nie ?). Tak samo jak powinno byc wstyd Michalukowi za profanacje speedwaya, tak samo wam, ze nie potraficie naprawic takiej pierdoly. Na kazdym supporcie wam udziela odpowiedzi jak to zrobic.
a co ja moge w tej kwestii jako moderator hm?
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Cz@rek pisze:Wogóle wiele posunięć naszego trenera bywa ostatnio dosyć kontrowersyjnych![]()
Psioczylem na Jasia.. zawsze mu sie cos dostalo (jak tylko zasluzyl), ale Wolf, (mimo ze go lubie) zdaje sie, nie ma pojecia o tym co sam rozgrywa na naszym torze :/
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
harry pisze:mustafa pisze: A taki Messing to po prostu sam wyeliminował się z naszego składu, jak wcześniej zrobił to Howe i Hall. Dobrze, że przed play-off.
Fajnie. Tylko kto bedzie jechał w pierwszym meczu drugiej rundy play-off ( jezeli oczywiscie awansujemy do drugiej rundy bo po dzisiejszym meczu mam wielki obawy), bo Piszcz ma termin zajety.
Własnie dlatego mam nadzieje ze w meczu z rawiczem i łodzią zobaczymy jakies nowe twarze czy to takie które jezdziły dotychczas na wyjezdzie a u nas nie czy to na odwrót. Moze lambert, moze howe a moze jeszcze halla zaprosic, ostatnio nawet nawet w angli cisnie (wiem ze to o niczym moze nie swiadczyc) ale mimo wszystko uwazam ze ten miesiac to jest jeszcze czas na improwizacje, sprawdzanie i mozna pozwolic sobie na niepewnosci, ryzyko i niespodzianki.
Pozdrawiam
- marcin_lub
- Junior
- Posty: 456
- Rejestracja: 21 maja 2004, o 19:00
- Lokalizacja: Lublin
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
go! pisze:Cz@rek pisze:Wogóle wiele posunięć naszego trenera bywa ostatnio dosyć kontrowersyjnych![]()
Psioczylem na Jasia.. zawsze mu sie cos dostalo (jak tylko zasluzyl), ale Wolf, (mimo ze go lubie) zdaje sie, nie ma pojecia o tym co sam rozgrywa na naszym torze :/
Dokładnie mam takie samo odczucie. Zgadzam się w 100%
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
harry pisze:Fajnie. Tylko kto bedzie jechał w pierwszym meczu drugiej rundy play-off ( jezeli oczywiscie awansujemy do drugiej rundy bo po dzisiejszym meczu mam wielki obawy), bo Piszcz ma termin zajety.
No to już wolę jednak Halla - chociaż ten pewnie też zajęty. A Messing to był w ogóle na treningu? Bo jakoś nie śledziłem sytuacji. Ale starty miał fatalne, więc na kontuzje nie ma co zwalać, tylko albo na silniki, albo na kompletnie niespasowanie.
Nie wiem, na prawdę nie wiem, ale jakiś mam nieuzasadniony uraz do tego zawodnika i to nie tylko po tym meczu.
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Harry, będziemy strzelać, a nóż sie uda trafić kogos kto przywiezie więcej niż 3 punkty. Andreas po wypadku nie doszedł do siebie. Widać to było po jego ostatnich występach w Szwecji (Jonas czasem lepiej punktował). Bardzo się dziwię że w tej sytuacji ściągano Messinga (kadra przynajmniej na papierze jest bardzo liczna i jest jeszcze kilku zawodników, którzy mogli jechać).
No i brak rezerwowego. Chyba niestety trener czyta to forum i posłuchał tych którzy twierdzili (i nadal twierdzą) że rezerwowy wprowadza tylko zamieszanie. Opole miało Kononowa i sie przydał - 4 +3 niezły wynik. A teraz załóżmy, że Kononowa nie mieli i Czechowicza nie miał by kto zastąpić. Oczywiście był jeszcze Ago, który całkiem niezle dwa razy pojechał. Tylko teraz jesli odwócimy sytuację i hipotetycznie nie może jechać T. Rempała to kim go zastąpimy? Maćkiem!! więc to tak jakby wpisac zera. Zobaczcie wczorajszy półfinał SWC. Oczywiście tam to kwestia chorych przepisów - nie ma rezerwowego - ale pokazuje dobitnie problem.
No i brak rezerwowego. Chyba niestety trener czyta to forum i posłuchał tych którzy twierdzili (i nadal twierdzą) że rezerwowy wprowadza tylko zamieszanie. Opole miało Kononowa i sie przydał - 4 +3 niezły wynik. A teraz załóżmy, że Kononowa nie mieli i Czechowicza nie miał by kto zastąpić. Oczywiście był jeszcze Ago, który całkiem niezle dwa razy pojechał. Tylko teraz jesli odwócimy sytuację i hipotetycznie nie może jechać T. Rempała to kim go zastąpimy? Maćkiem!! więc to tak jakby wpisac zera. Zobaczcie wczorajszy półfinał SWC. Oczywiście tam to kwestia chorych przepisów - nie ma rezerwowego - ale pokazuje dobitnie problem.
Każdemu jego Everest...
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
jestem wkurwiony...bo skoro my u siebie nie potrafimy być drużyną wiodącą to jakie są nasze szanse na wyjazdach....
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Niestety, słabe Opole pokazało dzisiaj chyba wszystkie słabości naszego zespołu i klubu. Po kolei:
1. 15 minut przed zawodami ciągnik i polewaczka obijają tor. Nie umiemy po swojemu przygotować toru na czas? Czy może w ogóle nie umiemy przygotować regulaminowego toru? Dlaczego kolejny raz w Lublinie trzeba zmieniać tor - jak sądzę, pod czyjeś dyktando - tuż przed zawodami?
2. Kolejny raz w Lublinie tor kładzie widowisko i, dosłownie, wykurza ludzi z trybun na łuku. Poza Baranem, żaden nasz rajder nie potrafi na nim wyprzedzać, czy o to chodziło? Czy nasi zawodnicy nie potrafią wyprzedzać, nawet czempionów z Opola, czy może nasz toromistrz nie potrafi im tego umożliwić? Nie wiadomo, co gorsze.
3. Przyjeżdża gość z konkurencyjnej drużyny i bierze udział w treningu, po czym w meczu stuka 13 punktów. Licząc bez bonusa, 10 w 6 startach. Kosmos to to nie jest, ale trzeba pamiętać, że mieliśmy do odrobienia 18 punktów. Nie udało się, a o ileż byłoby trudniej, gdyby Zieliński musiał dłużej zastanawiać się nad ustawieniami?
4. Lider robi 10 punktów, przy czym dwa razy przyjeżdża na 1:5. Na wejściu w pierwszy łuk rozgląda się, jak dziecko we mgle, a po kilku sekundach jest już pozamiatane. Bo przecież wyprzedzanie, nawet młodzieżowców, jest nie dla niego. No, chyba, że Klimka - tego chętnie i regularnie wozi w płot, choć to akurat nie dzisiaj.
5. Na mecz przyjeżdża gość po kontuzji, ma pewne miejsce w składzie, przywozi trzy zera i nie ma go kim zastąpić, bo to rodziłoby złą atmosferę w zespole. Mamy więc dobrą atmosferę, ale nie mamy bonusa. Nie da się tego zweryfikować, ale jestem pewien, że Filinow te 5 punktów na rywalach by zrobił, przy okazji pokazując niektórym gwiazdom, że szerzej od środka toru też jest ściganie. 5 punktów na rywalach to zmiana wyniku o 10 i bonus nasz. Jakim cudem Messing znalazł się w składzie w tak beznadziejnej dyspozycji? Czy był dziś szybszy od Michaluka? Czy nie mamy szybszych seniorów na mecz, w którym trzeba odrobić 19 punktów?
6. Klimek ma siłę na 12 okrążeń dziennie przy założeniu, że w ciągu minuty jedzie nie więcej, niż dwa. Winy "Josepha Jacksona" w tym nie widzę żadnej. Z trudem utrzymując się na motocyklu oddaje na ostatnim łuku dwie pozycje, za to jest pierwszy na torze po "wygranym" meczu do robienia świec, które, nota bene, też za bardzo nie wychodzą. Synu, kup hantle i ćwicz pompki, skoro cieplarniane warunki z prywatną siłownią się skończyły, ale bez pary w rękach w tym sporcie nic nie osiągniesz nawet w drugiej lidze w meczach u siebie! Sam wiesz o tym lepiej, niż ja, czy ktokolwiek na tym forum. Że brak Ci siły/kondycji, widać jak na dłoni od trzech i pół miesiąca. W takim czasie można było coś z tym zrobić, tymczasem wygląda na to, że jest coraz gorzej.
7. Nie ma w drużynie nawet jednej pary, która potrafiłaby przejechać równolegle (parą) co najmniej dwa okrążenia, nie mówiąc o czterech. A to dlatego, że nie ma w drużynie dwóch zawodników, którzy umieliby jeździć wszystkimi ścieżkami. Jedynym, jaki mi przychodzi do głowy, jest Karol Baran, który dodatkowo wiele widzi na torze. Reszta - klapki na oczy i do przodu, póki gogle parą nie zajdą, czyli tak gdzieś do trzeciego okrążenia włącznie.
Póki co, jakoś mi się nie widzi ten nasz awans.
Mają rację Ci, co piszą, że "to tylko sport". Pamiętajmy jednak, że tego wyświechtanego frazesu używają wyłącznie ci, którzy (lub których pupile) w sporcie zawodzą. W ustach zwycięzców go nie uświadczysz.
1. 15 minut przed zawodami ciągnik i polewaczka obijają tor. Nie umiemy po swojemu przygotować toru na czas? Czy może w ogóle nie umiemy przygotować regulaminowego toru? Dlaczego kolejny raz w Lublinie trzeba zmieniać tor - jak sądzę, pod czyjeś dyktando - tuż przed zawodami?
2. Kolejny raz w Lublinie tor kładzie widowisko i, dosłownie, wykurza ludzi z trybun na łuku. Poza Baranem, żaden nasz rajder nie potrafi na nim wyprzedzać, czy o to chodziło? Czy nasi zawodnicy nie potrafią wyprzedzać, nawet czempionów z Opola, czy może nasz toromistrz nie potrafi im tego umożliwić? Nie wiadomo, co gorsze.
3. Przyjeżdża gość z konkurencyjnej drużyny i bierze udział w treningu, po czym w meczu stuka 13 punktów. Licząc bez bonusa, 10 w 6 startach. Kosmos to to nie jest, ale trzeba pamiętać, że mieliśmy do odrobienia 18 punktów. Nie udało się, a o ileż byłoby trudniej, gdyby Zieliński musiał dłużej zastanawiać się nad ustawieniami?
4. Lider robi 10 punktów, przy czym dwa razy przyjeżdża na 1:5. Na wejściu w pierwszy łuk rozgląda się, jak dziecko we mgle, a po kilku sekundach jest już pozamiatane. Bo przecież wyprzedzanie, nawet młodzieżowców, jest nie dla niego. No, chyba, że Klimka - tego chętnie i regularnie wozi w płot, choć to akurat nie dzisiaj.
5. Na mecz przyjeżdża gość po kontuzji, ma pewne miejsce w składzie, przywozi trzy zera i nie ma go kim zastąpić, bo to rodziłoby złą atmosferę w zespole. Mamy więc dobrą atmosferę, ale nie mamy bonusa. Nie da się tego zweryfikować, ale jestem pewien, że Filinow te 5 punktów na rywalach by zrobił, przy okazji pokazując niektórym gwiazdom, że szerzej od środka toru też jest ściganie. 5 punktów na rywalach to zmiana wyniku o 10 i bonus nasz. Jakim cudem Messing znalazł się w składzie w tak beznadziejnej dyspozycji? Czy był dziś szybszy od Michaluka? Czy nie mamy szybszych seniorów na mecz, w którym trzeba odrobić 19 punktów?
6. Klimek ma siłę na 12 okrążeń dziennie przy założeniu, że w ciągu minuty jedzie nie więcej, niż dwa. Winy "Josepha Jacksona" w tym nie widzę żadnej. Z trudem utrzymując się na motocyklu oddaje na ostatnim łuku dwie pozycje, za to jest pierwszy na torze po "wygranym" meczu do robienia świec, które, nota bene, też za bardzo nie wychodzą. Synu, kup hantle i ćwicz pompki, skoro cieplarniane warunki z prywatną siłownią się skończyły, ale bez pary w rękach w tym sporcie nic nie osiągniesz nawet w drugiej lidze w meczach u siebie! Sam wiesz o tym lepiej, niż ja, czy ktokolwiek na tym forum. Że brak Ci siły/kondycji, widać jak na dłoni od trzech i pół miesiąca. W takim czasie można było coś z tym zrobić, tymczasem wygląda na to, że jest coraz gorzej.
7. Nie ma w drużynie nawet jednej pary, która potrafiłaby przejechać równolegle (parą) co najmniej dwa okrążenia, nie mówiąc o czterech. A to dlatego, że nie ma w drużynie dwóch zawodników, którzy umieliby jeździć wszystkimi ścieżkami. Jedynym, jaki mi przychodzi do głowy, jest Karol Baran, który dodatkowo wiele widzi na torze. Reszta - klapki na oczy i do przodu, póki gogle parą nie zajdą, czyli tak gdzieś do trzeciego okrążenia włącznie.
Póki co, jakoś mi się nie widzi ten nasz awans.
Mają rację Ci, co piszą, że "to tylko sport". Pamiętajmy jednak, że tego wyświechtanego frazesu używają wyłącznie ci, którzy (lub których pupile) w sporcie zawodzą. W ustach zwycięzców go nie uświadczysz.
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Torsen pisze: Jakim cudem Messing znalazł się w składzie w tak beznadziejnej dyspozycji? Czy był dziś szybszy od Michaluka?
Takim cudem, ze na pozostałych seniorach postawiono już krzyzyk. I tak jak to było w przypadku Hynka trzeba się bedzie teraz przepraszać - chyba.
Ewentualnie jest jeszcze okienko transferowe...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5369
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Usun harry to ostatnie zdanie bo zaraz zaczna sie nadzieje i spekulacje.
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
No a co do puki piłka w grze wszystko jest możliwe.
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Sledzio pisze:No a co do puki piłka w grze wszystko jest możliwe.
Do czego ?
I co ma do tego pilka ?
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Sledzio pisze:No a co do puki piłka w grze wszystko jest możliwe.
wow :]
moze ktos policzyl ile to juz punktow na naszym torze Rafal stracil na ostatnim okrazeniu? z 10 to juz na pewno bedzie, z wyjazdami uzbiera sie pewnie ze 20... w czasach juniorskich nawet Jelen az tak nie puchl w drugiej fazie zawodow
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Ge(L)o pisze:Sledzio pisze:No a co do puki piłka w grze wszystko jest możliwe.
Do czego ?
I co ma do tego pilka ?
Oj nie zgrywaj wacka. Jak stać działaczy na zakontraktowanie obco jakiegoś z chęcią popatrzymy.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5369
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
nie bylismy w stanie sprawdzic nawet wszyskich swoich obco, a ty wyjezdzasz z nowym ;> ?
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Skoro już play-offy już lada chwila i nie każdy sprawdzony to chyba nie mogą albo i nie chcą.
Re: 12.07.2009, Lublin - Opole godz. 17.30
Może i nie powinienem się dziwić. Ale jaki, wobec tego, jest obecnie cel treningu? Wybór składu meczowego - nie, bo "krzyżyki" już poukładane. Spasowanie - nie, bo w dniu meczu tor i tak zostanie zbronowany, a 10 minut przed meczem sędzia zarządzi jego równanie i ubijanie. Ćwiczenie elementów jazdy, różnych scenariuszy I łuku - nie, bo nasze gwiazdy już wszystko umieją, a w ogóle, to dobre dla szkółki i innych dyscyplin sportu, bo w żużlu umiejętności raz nabyte trwają do grobowej deski, patrz Bajerski.harry pisze:Torsen pisze: Jakim cudem Messing znalazł się w składzie w tak beznadziejnej dyspozycji?
Takim cudem, ze na pozostałych seniorach postawiono już krzyzyk.
Przepraszać? A za co? Czyżby komuś już definitywnie podziękowano? Palenie mostów w żużlu? I to w połowie sezonu? Nie, niech mnie ktoś uszczypnie.harry pisze:I tak jak to było w przypadku Hynka trzeba się bedzie teraz przepraszać - chyba.