14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
wrocilem juz z krosna i na gorace moge powiedziec ze mistygacz nic nie wniesie do zespołu i dlatego wiecej nie jechal (ktos o to pytal) Piszcz spoko, czuł presje napewno bo wszyscy na niego liczylismy i nie zawiódł. Co do jokera to mysle ze nie do konca była to zła decyzja. W tamtym momencie mczu i jacek i tomek byli naszymi najlepszymi zawodnikami i były szanse na 8:1 niestety nie wyszlo. Istniało tez "ryzyko" ze po tym biegu jak wygralibysmy 5:1 bez jokera to moglo byc w miare rowno do konca i moglo nie byc juz okazji na jokera. Klimek niestety słabiutko, odstawał. W pierwszym wyscigu stracił pierwsza pozycje chodz początek naszej druzyny zaliczył bym na duzy plus (patrzcie wyniki innych przyjezdnych druzyn po 4 wyscigach z tego sezonu) Tomek Rempała słabo ale jak dobrze pamietam raz nawet probował walczyc i scigał sie z kims o 2 miejsce. Z obcokrajowców to jednak raczej hynek wywarł na mnie lepsze wrazenie. Walczył, rozpadł mu sie motor odczas ktoregos wyscigu a na drugim jadac trzeci mial defekt. Ogolnie mecz mogl skonczyc sie lepszym rezultatem jednak goscie kilkukrotnie wyprzedzali naszych na trasie wykorzystujac znajomosc wlasnego toru. W naszej druzynie na trasie walczył piszcz, tomek raz bodajze w 4 wyscigu, karol baran w piatym z hansenem i w 14 oraz hynek. Zawody w krosnie raczej nudnawe i ten tor taki torszke dziwny raczej nie do poscigania szczegolnie jak sie go nie ma rozpracowanego.
Reasumujac nie ma co nazekac ja nie liczyłem na wygraną w krośnie ale liczyłem ze bonus bedzie nasz i tak sie stało a to cieszy. W druzynie ewidetnie brakuje obcokrajowca z prawdziwego zdarzenia...
Reasumujac nie ma co nazekac ja nie liczyłem na wygraną w krośnie ale liczyłem ze bonus bedzie nasz i tak sie stało a to cieszy. W druzynie ewidetnie brakuje obcokrajowca z prawdziwego zdarzenia...
Pozdrawiam
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Mokatte pisze:jak już nawiązujesz do mojego postu to cytuj całość, a nie wyrywasz kawałek z kontekstu i się do niego odnosisz, w dalszej części posta wyraźnie napisałem, że według mnie przed sezonem walkę o awans zakładaliśmy i teraz po pewnej weryfikacji chodź faworytami nie jesteśmy, bliżej nam do awansu niż do ostatniego miejsca.
Wyrwalem kawalek, bo sie ma nijak do calosci. Odnosi sie do sponsorow i sposobu ich pozyskiwania. Nie przeczysz, ze trudno bedzie wlaczyc sie w walke o awans. Twierdzisz ze bez wzgledu na swiadomosc dzialaczy o sile razenia druzyny, powinno sie potencjalnym sponsorom opowiadac bajki o awansie, bo jak nie to co? "Mieli przed sezonem ogłosić, że reaktywują żużel po to by walczyć o utrzymanie i nie podejmować walki o awans? Kto by taki klub zasponsorował"
Ostatnio zmieniony 14 czerwca 2009, o 23:26 przez go!, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
na szybko ;d
Piszcz- najlepiej z naszych, ładnie jezdził, walczył, atakowal
J.Rempała- widać bylo ze juz jest lepiej jednak szoda tych dwoch 0 ale nie najgorzej
T.Rempała- dzis niemrawo, za slabo jak na zadownika z 5 numerem, nawet w ostatnim biegu swoim wyjechal chyba na motocyklu jacka jednak za wiele nie nawojowal wyprzedzajac bodajze Jarosa na ostatnim luku ( wygladalo na defekt Czecha)
K.Baran- walczyl alby byl wolny na dystansie, w 14 ladnie minal Chrommika na mecie a tak to głownie sie bronil
Hall- jakos tak niemrawo, slabo ze startu a jak sie chcial nepedzic na szerokiej to sie wogole nie zblizal
Hynek- kasal i zawsze wyprzedzal zawodnika bedacego przed nim jednak mial takiego pecha ze zaraz tracil wywalczanal pozycje. Szkoda bo bylo widac ze sie stara
Klimek- poza 1 biegiem w ktorym ciagle trzymal krede i dal sie objechac po szerokiej na ostatnim luku Kowalczykowi to nic wiecej nie mozna o nim powiedziec, odstawal od seniorow
Kamil Mistygacz- ten to napieracz
raczej to tylko zawodnik na 1 bieg, na 1 mecz
ogolnie atmosfera fajna, mecz dosyc nudny, sypalo sie, doping z naszej strony bardzo fajnie wyszedl i chyba tyle moge powiedziec xd
Piszcz- najlepiej z naszych, ładnie jezdził, walczył, atakowal
J.Rempała- widać bylo ze juz jest lepiej jednak szoda tych dwoch 0 ale nie najgorzej
T.Rempała- dzis niemrawo, za slabo jak na zadownika z 5 numerem, nawet w ostatnim biegu swoim wyjechal chyba na motocyklu jacka jednak za wiele nie nawojowal wyprzedzajac bodajze Jarosa na ostatnim luku ( wygladalo na defekt Czecha)
K.Baran- walczyl alby byl wolny na dystansie, w 14 ladnie minal Chrommika na mecie a tak to głownie sie bronil
Hall- jakos tak niemrawo, slabo ze startu a jak sie chcial nepedzic na szerokiej to sie wogole nie zblizal
Hynek- kasal i zawsze wyprzedzal zawodnika bedacego przed nim jednak mial takiego pecha ze zaraz tracil wywalczanal pozycje. Szkoda bo bylo widac ze sie stara
Klimek- poza 1 biegiem w ktorym ciagle trzymal krede i dal sie objechac po szerokiej na ostatnim luku Kowalczykowi to nic wiecej nie mozna o nim powiedziec, odstawal od seniorow
Kamil Mistygacz- ten to napieracz
ogolnie atmosfera fajna, mecz dosyc nudny, sypalo sie, doping z naszej strony bardzo fajnie wyszedl i chyba tyle moge powiedziec xd
-
Metalliczny
- Senior
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Na gorąco. Mecz fajny, sporo walki, kilka mijanek. U nas rewelacja Piszczyk, po pierwszym biegu, gdzie go powieźli pod bandę, potem bardzo szybki i zajebiście waleczny. Jaca w sumie ok, w biegu z jokerem chciał chyba ukraść starta i został. W piętnastym minął go Hansen. Karol oprócz ostatniego biegu baaardzo bezbarwnie, wręcz męcząco. Hall mimo że próbował, to raczej słabiutko. Tomek Rempała dziś zawiódł, widać że chyba bardziej leżą mu tory krótkie. Rafał frajersko przegrał pierwszy bieg, potem pół prostej za resztą. Hynek niestety słabo, coś tam kąsl, ale był zawsze ostatni po pierwszym łuku. Nie zgodzę się że powinien być w składzie bo wiele by to nie zmieniło. Generalnie nasi naprawdę super walecznie, widać że do końca jechali po bonusa. Krośnianie przed meczem liczyli że zdobędą 3 pkt, ale nasi się nie dali.
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
No wreszcie zauważyłeś, że nasz coach nie daje rady...
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
gizmo pisze:dla anty muzykalnych jak ja to podpowiem ze spiewac zaczyna sie w 13 sekundzie
(....)to lepiej bo watpie aby ludzie sie polapali jak spiewac
Czy reprezentacyjna ekipa wyjazdowa zaczela treningi wokalne na trasie do Krosna i na stadionie?
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~
"Na pewno" pisze się naprawdę osobno, a "naprawdę" pisze się na pewno razem.
~~~~~~~~
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
go! pisze:Mokatte pisze:jak już nawiązujesz do mojego postu to cytuj całość, a nie wyrywasz kawałek z kontekstu i się do niego odnosisz, w dalszej części posta wyraźnie napisałem, że według mnie przed sezonem walkę o awans zakładaliśmy i teraz po pewnej weryfikacji chodź faworytami nie jesteśmy, bliżej nam do awansu niż do ostatniego miejsca.
Wyrwalem kawalek, bo sie ma nijak do calosci. Odnosi sie do sponsorow i sposobu ich pozyskiwania. Nie przeczysz, ze trudno bedzie wlaczyc sie w walke o awans. Twierdzisz ze bez wzgledu na swiadomosc dzialaczy o sile razenia druzyny, powinno sie potencjalnym sponsorom opowiadac bajki o awansie, bo jak nie to co? "Mieli przed sezonem ogłosić, że reaktywują żużel po to by walczyć o utrzymanie i nie podejmować walki o awans? Kto by taki klub zasponsorował"
Twierdze, że nie byłoby sensu reaktywować żużla w celu walki o dół tabeli - byłoby to pozbawione jakiegokolwiek sensu, nie zrozumiałeś mnie i brniesz w to łapiąc za słówka, próbując wmówić mi co ja sądzę i jak ja uważam - gdy wiadomo dokładnie o co mi chodziło. Musi ci się mocno nudzić.
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
co do Hynka gdyby nie pieprzna zaplon przed jego drugim wyjazdem w javie to mysle ze spokojnie zapunktowal by ladnie GM byl nie na tego typu tory jak dziś 
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
jesli chodzi o "mojego czlowieka"... pierwszy bieg jedziemy troche w ciemno, bo sugerujemy sie zebatka, ktora powinna byc oki na tym torze. niby ze startu oki ale na trasie juz nie za wesolo dojezdzamy na 4 miejscu "kasajac" Hansena. zmieniamy przelozenie "idziemy w dol". start w miare rowny ale juz jest lepiej na wyjsciu z pierwszego luku, na prostej Rysiek malo nie wpada na tylne kolo Jacka (chyba Jaca myslal, ze to Kowalczyk) i nici z proby wejscia za kolo Francy na drugim luku. na trasie nie bardzo wiadomo jak jechac (nie tylko mi wydawalo sie, ze Jacek byl wtedy wolniejszy), bo Kowalczyk byl na ogonie, a para to moze i byla ale w rekach... po biegu przynajmniej wiemy w ktora strone isc z przelozeniami. jak sie pozniej okazuje byc moze przyda sie kiedys tam... nau(cz)ka. sorry guys!
carpe diem!
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Mecz zawalil nam Tomek Rempała z obco i Klimkiem. Do Barana nie mialbym wiekszych pretensji, widac, ze sprzet nie idzie tak dobrze jak na poczatku sezonu, ale chlopak walczy, stara sie. Jezdzil dzisiaj w parze z Piszczem wiec te 8 pkt to nie jest najgorszy wynik. Tomek Rempała za to straaasznie wolny i jakoś tak bez wyrazu. Punkty tylko na juniorach, kurczowe trzymanie się krawężnika, wolny sprzęt ogólnie to nie był ten Tomek z Rawicza czy Opola. Klimek słabiutko, wyszedł mu jedynie pierwszy start i pierwsze 3 okrążenia, później tylko statystował.
Hall i Hynek widać, że się starali, walczyli jednak to było za mało. Hynek w pierwszym biegu ładnie minął po zewnętrznej, ale zamiast pilnować 3 pozycji to chciał walczyć o 2 i spadł na koniec z powrotem. W drugim biegu znowu ładnie po orbicie szalał to znowuż mu się silnik rozleciał. Peszek.
Co do trenera. Musial dac jokera w tym biegu, gdyz pozniej juz nie bylo raczej okazji ku temu. Jednak brak taktycznej w IX biegu faktycznie dziwi. Chociaz z drugiej strony Hynek jechal w tym biegu juz na 3 miejscu, wiec byla szansa na 4:2 dla nas i zmniejszenie straty do 4 punktow, jednak wyszlo jak wyszlo. Do Wilka nie mozna miec wiekszych pretensji.
Na trybunach bardzo przyjemna atmosfera, prawdziwy piknik
Szkoda tylko, ze znalazlo sie na sektorze dwoch napierdolonych "kibicow" ktorzy robili wstyd wszystkim ludziom z Lublina. Po co w ogole jezdzic na wyjazdy ? Zeby sie nachlac i robić taką oborę ? Wstyd.
Jako ciekawostkę powiem, że po Krośnie skoczyliśmy jeszcze na meczyk do Rzeszowa. Mecz rozpoczac sie mial o 18:00, na stadion wchodzimy kolo godziny 18:25 a tam juz 8 bieg. Jak na zlosc niezle tempo :/ W Lublinie po 25 minutach to zaczyna się drugi bieg przy dobrych wiatrach
To sie nazywa organizacja....
Podsumowujac.. Jest po meczu pewien niedosyt, ale jechalem tam z mysla, ze o zwyciestwo bedzie cholernie trudno i dobrze by bylo jakby byl ten bonus. Bonus jest, walka byla, pogoda dopisala, fajna impreza, super wystep Tomka (walka po szerokiej jak za starych dobrych czasow)
Hall i Hynek widać, że się starali, walczyli jednak to było za mało. Hynek w pierwszym biegu ładnie minął po zewnętrznej, ale zamiast pilnować 3 pozycji to chciał walczyć o 2 i spadł na koniec z powrotem. W drugim biegu znowu ładnie po orbicie szalał to znowuż mu się silnik rozleciał. Peszek.
Co do trenera. Musial dac jokera w tym biegu, gdyz pozniej juz nie bylo raczej okazji ku temu. Jednak brak taktycznej w IX biegu faktycznie dziwi. Chociaz z drugiej strony Hynek jechal w tym biegu juz na 3 miejscu, wiec byla szansa na 4:2 dla nas i zmniejszenie straty do 4 punktow, jednak wyszlo jak wyszlo. Do Wilka nie mozna miec wiekszych pretensji.
Na trybunach bardzo przyjemna atmosfera, prawdziwy piknik
Jako ciekawostkę powiem, że po Krośnie skoczyliśmy jeszcze na meczyk do Rzeszowa. Mecz rozpoczac sie mial o 18:00, na stadion wchodzimy kolo godziny 18:25 a tam juz 8 bieg. Jak na zlosc niezle tempo :/ W Lublinie po 25 minutach to zaczyna się drugi bieg przy dobrych wiatrach
Podsumowujac.. Jest po meczu pewien niedosyt, ale jechalem tam z mysla, ze o zwyciestwo bedzie cholernie trudno i dobrze by bylo jakby byl ten bonus. Bonus jest, walka byla, pogoda dopisala, fajna impreza, super wystep Tomka (walka po szerokiej jak za starych dobrych czasow)
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5369
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Apocalips pisze: Szkoda tylko, ze znalazlo sie na sektorze dwoch napierdolonych "kibicow" ktorzy robili wstyd wszystkim ludziom z Lublina. Po co w ogole jezdzic na wyjazdy ? Zeby sie nachlac i robić taką oborę ? Wstyd.
jak ich było tylko dwoch to nie mozna było ich uciszyć ?
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Mozna bylo.
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
InDorka pisze:Czy reprezentacyjna ekipa wyjazdowa zaczela treningi wokalne na trasie do Krosna i na stadionie?
Szczerze to moim zdaniem było sennie. W tym roku najlepiej było w najbardziej oddalonym Rawiczu (moze dlatego ze pierwszy wyjazd). W Krosnie liczyłem na większą ilośc fanów i przede wszystkim na lepszą ich zabawę. Wyszło bardzo średnio.
Na torze brakowało dzis punktów T.Rempały. Zdecydowanie więcej się spodziewałem też po Hallu, w koncu najdluzszy tor w Polsce (a Rysiek smiga nawet na długasnych tych ;d) i bylo gdzie poszarpać po duzej. Niestety cienko to wyglądało i w korespondencyjnym pojedynku z Hynkiem Richard chyba przegrywa. Brawo Tomek Piszcz, który ładnie się napędzał po szerokiej, oby tak skutecznie w kolejnych meczach!
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
dostać bryłką czarnego żużla na II wirażu - bezcenne 
od 1988 tylko SPEEDWAY
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Mokatte pisze:Twierdze, że nie byłoby sensu......
Co twierdzisz to kazdy moze przeczytac, a ze zacytowalem twoja wypowiedz to juz nie da sie jej usunac. Ale umowmy sie tak. Ja wykasuje swoje posty w dyskusji z Toba a ty sobie skorygujesz swoja wypowiedz, zeby bylo jasne co twierdzisz. Albo ja usuniesz calkiem. Tak bedzie dobrze?
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
... czy ktoś związany z klubem a najlepiej z trenerem mógłby objaśnić nam
kulisy 9 biegu ?
(jechał swój pierwszy bieg w meczu Hynek a mógł jako RT Tomek, który właśnie wygrał dwa biegi)
kulisy 9 biegu ?
(jechał swój pierwszy bieg w meczu Hynek a mógł jako RT Tomek, który właśnie wygrał dwa biegi)
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Skoro Paweł tego nie napisał, to już tylko trener moze wyjaśnić ten niewątpliwie zaskakujący manewr.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Gdyby w XI biegu para Piszcz (joker) - Rempała przywiozła 8:1, to nie byłoby żali. A przecież takie rozstrzygnięcie było możliwe, bo obaj do tej pory (z tego, co widać w tabelkach i opisach naocznych świadków) bardzo dobrze jechali i punktowali. Moim zdaniem to była dobra decyzja, a że się nie udało, to w żaden sposób nie robi z niej decyzji złej, po prostu podjęto dobrze skalkulowane ryzyko, ale poniesiono porażkę.
Gdyby Piszcz pojechał jako rezerwa taktyczna, nie mógłby już pojechać jako rezerwa złota i chyba tyle tytułem uzasadnienia.
Gdyby Piszcz pojechał jako rezerwa taktyczna, nie mógłby już pojechać jako rezerwa złota i chyba tyle tytułem uzasadnienia.
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Była duża szansa na 8:1,ale Jaca chciał ukraść start,a sędzia ich przytrzymał, przez co wyszedł ze startu ostatni :/ A Baran tym razem ruskiego podpuścił, żeby w taśme wjechał
Zawsze to jakaś metoda eliminowania przeciwników 
Naczelny obrońca Karola Barana.
Re: 14.06.2009 godz. 15.00 Krosno - Lublin
Paviu, ale chyba lepiej wykorzystac ZLOTA rezerwe taktyczna, niz taka zwykla bez mnozenia punktow?


