Tak po krótce wrażenia po obejrzeniu relacji:
I bieg powinno sie skończyć 4-2 , kończy sie 2-4, Maciek podejrzewam ze spuchł po 2 kółkach i go wyciągnęło szerzej (słabo widać w relacji) i to wystarczyło żeby go minął jadący daleko za nim ale konsekwentnie przy krawężniku junior opola. Potem Rafał po frajersku oddał prowadzenie na ostatnim kole

II bieg ze startu i po pierwszym łuku 2-4 i tak do końca. Hall nie wiem czego szuka środkiem toru i pod płotem
III bieg po stracie 5-1, po wyjściu z łuku 4-2, trochę Jacek przeszkodził Howe. Widać ze Jaca jest b. szybki
IV bieg, kombinacje na starcie naszych przez co w ogóle nie wyjeżdżają spod taśmy, 1-5 bez historii, no może poza tym że ten junior co ledwo sobie poradził z Michalukiem tu przywozi "lidera"

V bieg dobry start, rozegranie łuku i 5-1, gdyby nie defekt na ostatnim łuku

(
VI bieg 3-3 po starcie i pierwszym łuku, ale kończy sie jak zwykle czyli tracimy pozycje

2-4. Jacek do końca nie odpuszcza młodemu Niemcowi ale nie daje mu rady
VII bieg 3-3 po starcie i pierwszym łuku ale najpierw błąd Rafała, potem "lider" jadąc środkiem toru daje sie wyprzedzić temu co się nie łapał do nas do składu po treningach. gdyby to był pierwszy bieg to ok, ale wcześniej było 6 wyścigów i wystarczyło popatrzeć trochę co się dzieje na torze, gdzie niesie , gdzie nie wolno wjechać. Ale jak się pewnie siedzi w boksie i szluga jara to skąd można wiedzieć. Kończymy na 1-5

VIII bieg 5-1 spod taśmy i po pierwszym łuku niezagrożone. Ale mamy jeszcze 3 kółka. Tomek trochę uciekł ruskiemu, a ten spirytus w parkingu pił zamiast patrzeć jak sie jeździ i jedzie środkiem toru i mijamy znowu

. kończy sie 3-3
IX bieg po starcie ucieka niechciany Kononov, jest 1-5 ale Jaca nie odpuszcza i kończy na drugim łuku pod dmuchawcem

Powtórka bez jacy , Tomek jocker przyjeżdża ostatni

X bieg 3-3, Rafał znowu kombinuje na starcie, ale ładnie rozprowadza sekułe i robi miejsce dla wolnego spod taśmy Barana. 3-3
XI bieg 4-2 , Rysiek ucieka z pierwszego pola, robi błędy ale to nie pomaga Kononovowi
XII bieg 4-2 spod taśmy i na dodatek Rafał mógł zrobić wszystko, rozpracować jak sie patrzy ruskiego, ale wyszedł brak doświadczenia/objeżdżenia i głupio daje się minąć. Bieg kończy sie 3-3

XIII bieg po starcie 3-3, po pierwszym łuku 1-5
XIV bieg błąd naszego ruskiego, a raczej brawura, bo spóźniony ze startu pcha się pod Niemca i całe szczęście ze sie to nei kończy jak akcja Framptona na Stachyrze sprzed tygodnia. powtórka 2-3 bez historii
XV bieg Rempałki 3-3 po pierwszym łuku i tak do końca
Wg mnie złego słowa nie można powiedzieć na Jacka po tym meczu. Szkoda defektu, widać że byłby chyba niełapany. Trochę szkoda tylko tej akcji z Kononovem.
Widać dziurę w terminarzu i brak jazd w tym czasie u naszych.
Widać co dają treningi na własnym torze - patrz Kononow
Widać bezsensowną starte roku czasu u Rafała

Widać konsekwentne błędy naszych w obieraniu toru jazdy, m.in. środek toru. Czy w naszej ekipie nikt nie patrzy na to co się dzieje z torem podczas meczu? którędy jeżdżą gospodarze? którędy potrafią nas minąć? Nikt tych uwag nie przekazuje zawodnikom? Czy wreszcie oni sami nie potrafią tego zauważyć?
Po frajersku oddany mecz, choć to ciężko było wygrać z taką dyspozycją Barana, ale można było przegrać do 41-43 oczek
